PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Powiew Orientu II
Autor Wiadomość
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 3839
Wysłany: Czw 12 Sty, 2017 11:46   

O, indyjscy moraliści będą mieć używanie.

Lisa Haydon (taka tam gwiazdka, w "Queen" np. zagrała) pochwaliła się, że będzie mamą, wrzucając na Instagrama zdjęcie w bikini z ciążowym brzuszkiem. No skandal normalnie. Nie dość, że w bikini, to nie święta matrona:).
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11380
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 19 Sty, 2017 15:56   

Obejrzałam nowy, tym razem mały film Shahrukha i już w pierwszych słowach muszę to powiedzieć: jestem zachwycona :-D .
Nie wiem, czym bardziej: prostą, ale krzepiącą historią, przepiękną scenerią Goa, muzyką, scenografią, czy wspaniałymi postaciami. To pierwszy od kilku lat film Shahrukha, który mam ochotę obejrzeć jeszcze raz albo i więcej.

Dear Zindagi (2016) napisała i wyreżyserowała Gauri Shinde, pani stojąca za ciepłym, niosącym pozytywne przesłanie filmem English Vinglish. Jeśli ktoś widział tamten film, to mniej więcej wie, czego się spodziewać.
Tym razem jednak było o tyle inaczej, że bohaterka Dear Zindagi Kaira, grana przez Alię Bhatt, w przeciwieństwie do pani z English Vinglish, kompletnie nie wzbudziła mojej sympatii. To młoda, przebojowa, ostra dziewczyna, która startuje do kariery operatora, a może i reżysera filmowego; już teraz pracuje w Bollywood i jest bardzo ceniona w branży. Praca, przyjaciele, imprezy, mężczyźni. Z tym ostatnim tematem Kaira ma problem; na naszych oczach rozpadają się jej kolejne, mniej lub bardziej trwałe związki - właściwie nie wiadomo, dlaczego Kairze jakby nie zależało. A zależy, choćby na przystojnym jak zaraza reżyserze granym przez Kunala Kapura. Ale udaje, że jej nie zależy, więc kiedy przystojniak zaręcza się z inną, Kaira przeżywa potężne załamanie. Wyjeżdża na Goa, gdzie mieszkają jej rodzice. Ale przekonujemy, że z rodziną Kaira dogaduje się jeszcze gorzej niż z mężczyznami. Jest niemiła, opryskliwa, agresywna, inna rzecz, że i oni wydają się jej zupełnie nie znać i wiecznie głaszczą ją pod włos.
I kiedy po 50 minutach filmu byłam już totalnie zmęczona szarpaniną Kairy, nieustannym plepleple jej przyjaciół oraz widokiem jej snucia się po domu w bezsenne noce, Kaira postanawia sobie pomóc, a na jej decyzję wpływa wystąpienie pewnego psychoterapeuty na konwencie psychoterapeutów w hotelu, którego reklamówkę Kaira ma kręcić. Nudzi się słuchając kolejnych przemówień, póki nie usłyszy ciepłego głosu i wybuchów śmiechu dobiegających z sali konferencyjnej i - zajrzawszy tam - nie zobaczy przemawiającego brodatego faceta o błyszczących oczach, w podartych dżinsach.
Psychoterapeuta nazwiskiem Jehangir Khan, Jugiem zwany (Shahrukh Khan), nosi luźne koszule i spodnie, nie strzygł się i nie golił od dawna, mieszka w małym, schowanym za drzewami domu, lubi jazdę na rowerze i granie w kabbadi z morskimi falami. Kaira, na początku nieufna i nastroszona, wkrótce przyzwyczaja się do nietypowych sesji z terapeutą, a on poftrafi bardzo celnie przedrzeć się przez warstwy ochronne, które ona przez lata sobie zbudowała. Pozornie wygłupiają się, jeżdżą po okolicy, biegają po plaży, opowiadają sobie o krzesłach, snach i wyprawach w Himalaje, ale juz wkrótce, bez hipnozy, leżenia na leżance i męczącego bredzenia znanego (mi) z innych tego typu filmów, Jug zdiagnozuje problem, który nie pozwala Kairze pogodzić się z życiem i ludźmi. Końcowe 'love you, zindagi" jest tak piękne, że widz cieszy się razem z bohaterką, jakby to jego ciężary zdjęto mu z pleców.
Pierwszych 50 minut z lekka przecierpiałam, bo Alii nie lubię i jej gra wydawała mi się równie manieryczna jak zawsze, problemy bohaterki wydumane, a ona irytująca do granic możliwości. Ale pojawił się Shahrukh - i jak za dawnych lat jego debiutu - przez ekran przebiegła iskra elektryczna. Jego postać jest fantastycznie napisana i zagrana. Czemuż on takich Jugów nie grywa już od co najmniej 5 lat? No czemuż? W zestawieniu z nim nagle Alia zaczęła grać, a nie tylko robić minki. Zrobiło się tak ciekawie, że drugą część filmu (jakieś 1,40 godziny w którym to czasie "nic się nie działo") obejrzałam jednym cięgiem, z niesłabnącym zainteresowaniem.
Polecam dil se
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 26947
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sob 21 Sty, 2017 15:00   

Trzykrotka napisał/a:
Dear Zindagi (2016)

Dostępne tylko w kinie czy wyszło poza? Obejrzałabym z Asią, jeżeli jest dostępne po polsku. :kwiatek:
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28153
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 21 Sty, 2017 15:42   

Trzykrotka napisał/a:
Dear Zindagi (2016) (...)
Polecam dil se
Dzięki za recenzję, jakbyś wiedziała coś o napisach pl to proszę o cynk :kwiatek:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39388
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 21 Sty, 2017 15:47   

Właśnie skończyłam oglądać. Podobało mi się, nawet się powzruszałam trochę. Rzeczywiście Shahruk świetny, chętnie go jeszcze zobaczę w takim właśnie filmie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11380
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 21 Sty, 2017 22:48   

Super, bardzo się cieszę, że ci się podobało :banan: Dam o napisach, oczywiście.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39388
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 22 Sty, 2017 08:46   

Jak Kaira mówiła o tym porzuceniu przez rodziców i jak im wykrzyczała wszytko podczas uroczystości rodzinnej - strasznie to było prawdziwe. A Shahrukh po prostu jaśnieje na ekranie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11380
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 22 Sty, 2017 09:38   

No, to była wstrząsająca scena. To i potem sesja podczas której opowiadala to wszystko.
On zagrał z taką lekkością i wdziękiem. Powiedz, czy też miałaś wrażenie, że przy nim i ona grała o wiele lepiej? Podejrzewam, że znają się jak łyse konie. Shahrukh grywał za młodu w filmach jej ojca, a raz z jej starszą siostrą.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39388
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 22 Sty, 2017 10:37   

Bardo mozliwe, że grała lepiej, ale może było też tak, że zaczęłaś lubić jej bohaterkę ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 26947
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Pon 23 Sty, 2017 00:52   

Trzykrotka napisał/a:
W kinie będzie Raese. Też nowy film Shahrukha.

Widziałam plakaty i trailer Raees, nawet pojawił się na youtube na chwilę jak widziałam, ale zamknęli konto użytkownikowi ;) . Bardzo chętnie obejrzę :)
_________________

 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 3839
Wysłany: Pon 23 Sty, 2017 01:59   

Ani zwiastun "Raes", ani Sharukh w nim mi się nie podobają, ale idę z dawno niewidzianym kumplem, więc mam już bilet. :)

"Dear zindagi" muszę zamówić, ale się z tym specjalnie nie spieszę, bo mam tonę filmów do obejrzenia najpierw:).
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11380
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 27 Sty, 2017 08:32   

Szafran napisał/a:
Ani zwiastun "Raes", ani Sharukh w nim mi się nie podobają, ale idę z dawno niewidzianym kumplem, więc mam już bilet. :)

Wolałabym chyba wziąć kumpla na kawę, niż iść na coś, co mi się nie podobało w zwiastunie :mysle: Ale to ja. Na Raese i tak nie poszłam. Cały dzień miałam upchany zajęciami, kurs skończyłam o 20:20 i już nie miałam siły myśleć o filmie. Obejrzę jak już będzie do domowego użytku.
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 3839
Wysłany: Pią 27 Sty, 2017 15:39   

Trzykrotka napisał/a:
Szafran napisał/a:
Ani zwiastun "Raes", ani Sharukh w nim mi się nie podobają, ale idę z dawno niewidzianym kumplem, więc mam już bilet. :)

Wolałabym chyba wziąć kumpla na kawę, niż iść na coś, co mi się nie podobało w zwiastunie :mysle: Ale to ja. Na Raese i tak nie poszłam. Cały dzień miałam upchany zajęciami, kurs skończyłam o 20:20 i już nie miałam siły myśleć o filmie. Obejrzę jak już będzie do domowego użytku.


Haha, ale chodzi też o to, że dawno razem nie oglądaliśmy w kinie - czy na dvd - indyjskiego filmu:D I nieudane też lubimy oglądać:). Poza tym staram się jako tako te polskie premiery wspierać frekwencyjnie, chyba że coś mnie odpycha tak bardzo jak "Befikre";).
Ale pierwsze głosy mówią, że nie jest źle, więc jestem dobrej myśli. :)
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 3839
Wysłany: Nie 29 Sty, 2017 00:54   

"Raes" to całkiem przyzwoity film. Szczególnie w porównaniu do innego dzieła tego reżysera, które było mocno kuriozalne (takie coś niby o terroryźmie w Kaszmirze, z Bipashą jako ninją w burce skacząca po dachach:>).
Bardzo przyjemne piosenki (poza umcykową wersją "Laya o layla"). Sharukh nie drażni.

Jest to oczywiście masowy rozrywkowiec, więc jak ktoś z hindi mainstreamem jest na bakier, to nie dla niego;). Jest i trochę romansu, trochę akcji, efektownych mordobić, jest nawet scena z parkurem po gudżarackich dachach:). Dobrze nakręcone i zmontowane.
Na seansie miałam większość sali Indusów, więc można było w spokoju pookrzykiwać i poklaskać. A kto piszczał najgłośniej, jak na ekranie pokazał się młody Big B. w kinowej migawce:)?
Chyba napiszę recenzję, to wkleję wtedy linka.

A tymczasem napisałam taki tekst o powstawaniu klasycznego kawałka z "Mughal-e-Azam" i w ramach automobilizacji do powtarzania języka przetłumaczyłam tekst, bo to przepiękna ghazala jest. Ale starałam się oddać tylko treść, na pokazanie niezwykłości rytmu oryginału to nawet gdybym dobrze znała język, a nie takie podstawy, jak znam, jestem za cienka:).

https://hunterwaalii.wordpress.com/2017/01/28/piyar-to-darna-kiya-jak-powstawal-legendarny-utwor-z-mughal-e-azam/
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28153
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 29 Sty, 2017 07:39   

Szafran napisał/a:
"Raes" to całkiem przyzwoity film
Dobrze wiedzieć :kwiatek: bo po ostatnich jego dzieuach to się nieco obawiałam. Zindagi już na mnie czeka w polskim sosie :mrgreen: Tomek się nie ucieszył jak mu powiedziałam, że Shahrukh pojawia się po niemal godzinie :P

Szafran napisał/a:
napisałam taki tekst o powstawaniu klasycznego kawałka z "Mughal-e-Azam"

Mam ogromną słabość do Mughal-e-Azam :serce:
Przeczytam :kwiatek:
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28153
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 29 Sty, 2017 08:21   

Grr... Szafran, przez ciebie od godziny nuci mi się "Pyaar Kiya To Darna Kya" :thud:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11380
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 29 Sty, 2017 09:13   

BeeMeR napisał/a:
Tomek się nie ucieszył jak mu powiedziałam, że Shahrukh pojawia się po niemal godzinie

Twój Tomek jest kochany :oklaski: przez 50 minut będzie miał niebrzydką dziewczynę na pociechę :kwiatek:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28153
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 29 Sty, 2017 11:01   

Tomek nieodmiennie lubi Shahrukha :mrgreen: (a po co niby wytrwale szukam polskich literek ;) ), acz nie w koszmarkach jak Happy New Year (który dotąd źle wspominam, brr :confused3: )
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39388
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 29 Sty, 2017 11:06   

Podeślesz polski sos?
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 3839
Wysłany: Nie 29 Sty, 2017 11:38   

BeeMeR napisał/a:
Grr... Szafran, przez ciebie od godziny nuci mi się "Pyaar Kiya To Darna Kya" :thud:


Z różnych rzeczy, które się mogą przyczepić, to chyba nie jest najgorsza opcja;). J sobie zaraz posłucham piosenek z "Raesa". Naprawde przyjemne:D
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 3839
Wysłany: Pon 30 Sty, 2017 10:34   

Wrzuciłam recenzję "Raeesa":

https://hunterwaalii.wordpress.com/2017/01/30/raees-2017-stara-nowa-masala/
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28153
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 30 Sty, 2017 18:38   

My jesteśmy w połowie Dear Zindagi - po pół godzinie Tomek tonem znawcy (ale półserio ;) ) stwierdził, że na pewno zaczęli kręcić ten film, zorientowali się że nic z tego nie będzie i dlatego w połowie zaprosili Shahrukha ;)
O filmie się wypowiem jak skończymy.
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11380
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 30 Sty, 2017 23:30   

Do tej 50 minuty film był IMO irytujący - i bohaterka główna i to jej rozpalane towarzystwo i nawet nieustanny hinglish - nie podobało mi się. Na Goa na szczęście przeszli na hindi :mrgreen:
Czekam na wrażenia :kwiatek:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28153
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 01 Lut, 2017 09:55   

Dear Zindagi

Dziewczyna jest irytująca - nie tylko w pierwszych 50 minutach, niemal cały czas. To ładna aktorka, dobrze gra, ale postać jest antypatyczna. Ani jednej myśli nie poświęciła żadnemu ze swoich kolejnych sympatii, czego on chce, czego oczekuje od niej. Tylko "ja" i "ja".
Pewnie, że problem odepchnięcia przez rodziców jest poważny i potrafi spieprzyć życie koncertowo - mam wśród znajomych podobny przypadek: po urodzeniu drugiego dziecka rodzice oddali starszą córkę dziadkom (inna miejscowość) bo nie wyrabiali z pracą i opieką nad dwójką. Efekt: podobny głęboki żal do rodziców i niekończące się animozje z młodszą siostrą - one się nawet sądziły o cośtam. Nie lubiły się nigdy i już nie polubią (starsze są ode mnie) - żal mi ich, bo cenię sobie moje relacje z siostrami :serce:

Ad rem: żal mi i tej Kairy, ale polubić jej nie umiem.

Trzykrotka napisał/a:
On zagrał z taką lekkością i wdziękiem. Powiedz, czy też miałaś wrażenie, że przy nim i ona grała o wiele lepiej?
Ja nie - natomiast moim zdaniem ona (postać) przy Shahrukhu po prostu stonowała swoje wyskoki, bardziej faktycznie rozmawiała niż właściwie spławiała każdego innego męskiego rozmówcę + rodziców, uspokoiła się wewnętrznie - i o to chodziło. Dobrze widzieć że pogodziła się z rodzicami, przeszłością i sobą samą.

Film mi się podobał - nie tylko od pojawienia się Shahrukha - wcześniej i Kunal był zacny i przystojny :serduszkate: , tego z gitarą też skądeś znam :mysle:
(już skojarzyłam Tere Bin Laden i MBKD) jak mam wrażenie, że widziałam gdzieś twarz tego ostatniego - od mebli.
No właśnie - przy tym ostatnim tak sobie pomyślała, jakie to (kochane) życie jest niesprawiedliwe - nieraz tak jest, że faceci lgną do niektórych kobiet, a do innych, tez wartościowych (czasem nawet bardziej) wcale :(
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11380
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 01 Lut, 2017 10:13   

BeeMeR napisał/a:
jak mam wrażenie, że widziałam gdzieś twarz tego ostatniego - od mebli.

Aditya Roy Kapoor, przystojniak jakich mało :serduszkate:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.