PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Małżeństwa: rozsądek czy romantyczność?
Autor Wiadomość
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 05 Cze, 2011 21:18   

I wówczas Lucy chciała go poślubić - zanim Robert zainterweniował... A mieliby mniej pieniędzy niż Edward i Eleonora, bo Lucy była bez posagu.
 
 
Ania Aga 



Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 3067
Wysłany: Nie 05 Cze, 2011 22:05   

Lucy zainteresowała się Edwardem wyłącznie z tego powodu, że pochodził z bogatej rodziny. O jej interesowności świadczy fakt, że szybko zamieniła braci na tego bogatszego. Gdyby jej się to nie udało wyszłaby za Edwarda, bo jak napisałaś nie miała posagu i musiała brać to co jej się nawinęło po rękę
 
 
lady_kasiek 
Dziadek Ent



Dołączyła: 28 Lip 2006
Posty: 21022
Skąd: z kątowni ;)
Wysłany: Nie 05 Cze, 2011 22:23   

A gdyby Lucy go go rzuciła byłaby starą panną z nieciekawą opinią i bez perspektyw na zamążpójście, nawet za biednego pastorowinę.
_________________
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 10136
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Nie 05 Cze, 2011 22:41   

AineNiRigani napisał/a:
nicol81 napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
prawiczek bez doswiadczenia, egoistycznie nastawiony do swiata i spetany konwenansam

A skąd wiemy, że prawiczek? I egoistą był raczej w przeciętnym stopniu. Spętany konwenansami na pewno- ale u Austen większość osób jest...


Nicol, wiemy, ze cokolwiek by sie nie stwierdzilo, zawsze bedziesz w opozycji, ale czasem pomysl...
Jakim cudem pastor, o tak ciasnym swiatopogladzie mogl bez wstydu nawet pomyslec o grzeszeniu?

Zwłaszcza , że nawet zwykłej powieści nie chciał wziąć do ręki :-P
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo :mrgreen:
 
 
JoannaS 



Dołączyła: 06 Sie 2008
Posty: 136
Skąd: Z Falenicy
Wysłany: Pon 06 Cze, 2011 15:37   

nicol81 napisał/a:
Akurat przerzuciła się jak już dostał prebendę :mysle:


Prebenda dawała raptem 250 funtów.
_________________
JS
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon 13 Cze, 2011 20:48   

Własnie- i to wystarczało Lucy (zanim pojawil się Robert), ale nie ELeonorze?

Tamara napisał/a:
Zwłaszcza , że nawet zwykłej powieści nie chciał wziąć do ręk

Ale tańczył :wink: Zwłaszcza, że jest świezym pastorem.
 
 
AineNiRigani 
Ambasador kotłowni



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 19911
Skąd: Unexpected journey
Wysłany: Wto 14 Cze, 2011 00:43   

nicol81 napisał/a:
Tamara napisał/a:
Zwłaszcza , że nawet zwykłej powieści nie chciał wziąć do ręk

Ale tańczył :wink: Zwłaszcza, że jest świezym pastorem.


Klamal. W dodatku tak kiepsko, ze nikt nie byl w stanie mu uwierzyc....
_________________
DYPLOMATA - czlowiek, ktory powie spierdalaj w taki sposob, ze czujesz ekscytacje zwiazana ze zblizajaca sie podroza...


 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Wto 14 Cze, 2011 08:21   

Cytat:
Własnie- i to wystarczało Lucy (zanim pojawil się Robert)

Lucy "czając się" na Edwarda nie przypuszczała, że przyjdzie jej żyć za 250 funtów. Miała nadzieję, że zdoła sobie owinąć jego krewne wokół palca i zostanie żoną dziedzica, a jak tylko okazało się, że nie jest taka cwana jak myślała i Edward został z tymi groszami, skorzystała z okazji, żeby się ulotnić z jego bratem, co dowodzi, że jednak niezbyt jej się uśmiechała ta prebenda.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sro 15 Cze, 2011 22:25   

Na pewno wolała wyjść za dziedzica i nastawiała w tym celu jego rodzinę- ale jak nie wyszło, to przygotowała się do życia za 250, planując już budżet w oparciu o zasoby Brandona :roll: Eleonora i pani Jennings też były pewne, że te pieniądze im wystarczą. Wiec dziwne, że Eleonorze nie wystarczały, a miała posag, w przeciwieństtwie do Lucy.

AineNiRigani napisał/a:
Klamal. W dodatku tak kiepsko, ze nikt nie byl w stanie mu uwierzyc...

Nie chodzi o to, czy kiepsko tańczył, ale że w ogóle.
 
 
AineNiRigani 
Ambasador kotłowni



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 19911
Skąd: Unexpected journey
Wysłany: Sro 15 Cze, 2011 22:38   

nicol81 napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
Klamal. W dodatku tak kiepsko, ze nikt nie byl w stanie mu uwierzyc...

Nie chodzi o to, czy kiepsko tańczył, ale że w ogóle.


Totez napisalam, ze klamal. Na tej samej zasadzie moglabym napisac, ze umiem grac na fortepianie - bo przeciez wiem jak zagrac game, zrobic tonike, subdominante i dominante. Tylko to tez byloby klamstwo...
_________________
DYPLOMATA - czlowiek, ktory powie spierdalaj w taki sposob, ze czujesz ekscytacje zwiazana ze zblizajaca sie podroza...


 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 10468
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 16 Cze, 2011 15:27   

nicol81 napisał/a:
Więc dziwne że Eleonorze nie wystarczały, a miała posag, w przeciwieństwie do Lucy.

Chyba się zgubiłam - o co chodzi?
_________________

 
 
JoannaS 



Dołączyła: 06 Sie 2008
Posty: 136
Skąd: Z Falenicy
Wysłany: Czw 16 Cze, 2011 19:01   

Eleonora miała bardzo mały posag i aby żyć jak przystało na córkę gentlemana potrzebowała większych dochodów niż te, które Edward miał mieć z prebendy.
_________________
JS
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 16 Cze, 2011 22:05   

AineNiRigani napisał/a:
Totez napisalam, ze klamal. Na tej samej zasadzie moglabym napisac, ze umiem grac na fortepianie

Tylko właśnie nie chodzi o to, jak tańczył i czy potrafił, ale że sam nie miał nic przeciwko tańczeniu-aż się Elżbieta dziwiła, że nie obchodzi go lady K. ani arcybiskup. Collins potrafił konwenanse omijać, jak mu było wygodnie...

Cytat:
Chyba się zgubiłam - o co chodzi?

O zakończenie RiR, gdzie Edward i Eleonora czekają na dotację od jego mamuśki, by się pobrać. Zastanawiamy się, czy gdyby nie zmiękła, pobraliby się mimo wszystko.

JoannaS napisał/a:
Eleonora miała bardzo mały posag i aby żyć jak przystało na córkę gentlemana potrzebowała większych dochodów niż te, które Edward miał mieć z prebendy.

A Lucy potrzebowała mniej?
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Pią 17 Cze, 2011 01:10   

nicol81 napisał/a:
Cytat:
Chyba się zgubiłam - o co chodzi?

O zakończenie RiR, gdzie Edward i Eleonora czekają na dotację od jego mamuśki, by się pobrać. Zastanawiamy się, czy gdyby nie zmiękła, pobraliby się mimo wszystko.

Ja myślę, że to oczywiste. Nawet jeśli by zanegować siłę jej uczucia, na co moim zdaniem w książce nie ma żadnych podstaw, to z matką i siostrami żyła w porównywalnym standardzie.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
AineNiRigani 
Ambasador kotłowni



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 19911
Skąd: Unexpected journey
Wysłany: Pią 17 Cze, 2011 02:44   

nicol81 napisał/a:
Collins potrafił konwenanse omijać, jak mu było wygodnie...


On nie omijal konwenansow - sugerujesz, ze jego wtopy, to jego wlasny wybor (jak to ma miejsce u Darsika) A on przy brakach w wychowaniu, po prostu byl bezkrytyczny wobec wlasnej osoby.
_________________
DYPLOMATA - czlowiek, ktory powie spierdalaj w taki sposob, ze czujesz ekscytacje zwiazana ze zblizajaca sie podroza...


 
 
JoannaS 



Dołączyła: 06 Sie 2008
Posty: 136
Skąd: Z Falenicy
Wysłany: Pią 17 Cze, 2011 07:27   

nicol81 napisał/a:

A Lucy potrzebowała mniej?


I dlatego, że potrzebowała dużo więcej zrezygnowała z biednego Edwarda (wydziedziczonego) na rzecz bogatego Roberta.
_________________
JS
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7108
Skąd: Północ
Wysłany: Nie 19 Cze, 2011 16:42   

AineNiRigani napisał/a:
A on przy brakach w wychowaniu, po prostu byl bezkrytyczny wobec wlasnej osoby.

szanowny pan Collins po prostu taki był, nie umiał świadomie wybierać czy chce popełnić gafę czy nie. On je popełniał i już. Gorzej, że nawet tego nie zauważał
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
AineNiRigani 
Ambasador kotłowni



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 19911
Skąd: Unexpected journey
Wysłany: Nie 19 Cze, 2011 17:43   

Alicja napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
A on przy brakach w wychowaniu, po prostu byl bezkrytyczny wobec wlasnej osoby.

szanowny pan Collins po prostu taki był, nie umiał świadomie wybierać czy chce popełnić gafę czy nie. On je popełniał i już. Gorzej, że nawet tego nie zauważał


a czy to cos zmienia?
_________________
DYPLOMATA - czlowiek, ktory powie spierdalaj w taki sposob, ze czujesz ekscytacje zwiazana ze zblizajaca sie podroza...


 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7108
Skąd: Północ
Wysłany: Nie 19 Cze, 2011 20:35   

może gdyby dostrzegł... marzę? :wink:
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 19 Cze, 2011 21:03   

Chyba nie do końca- wszak wiedział, że to wyższy rangą się przedstawia, ale i tak lecial do Darsika.

Gunia napisał/a:
Nawet jeśli by zanegować siłę jej uczucia, na co moim zdaniem w książce nie ma żadnych podstaw, to z matką i siostrami żyła w porównywalnym standardzie.

Ja się akurat całkowicie zgadzam.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 10136
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Wto 21 Cze, 2011 18:44   

nicol81 napisał/a:

O zakończenie RiR, gdzie Edward i Eleonora czekają na dotację od jego mamuśki, by się pobrać. Zastanawiamy się, czy gdyby nie zmiękła, pobraliby się mimo wszystko.

Mam wrażenie , że nie szło o dotację finansową , tylko formalną zgodę i błogosławieństwo matki , które było jakby nie było wymagane obyczajowo , żeby w spokoju oficjalnie zawrzeć małżeństwo . Inaczej mogliby sobie jechać do Gretna Green :wink: A Eleonora i tak nie liczyła na pieniądze od pani Ferrars , bo Edward był wydziedziczony .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo :mrgreen:
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 23 Cze, 2011 21:46   

Eleonora i Edward jak najbardziej liczyli na wsparcie, tylko nie oczekiwali aż takiego. 10 tys. zapewniło im ponad połowę dochodu. Do Gretny nie było po co, bo on pełnoletni, a ona miała zgodę matki.
 
 
behemotka 
behemotka


Dołączyła: 12 Wrz 2008
Posty: 237
Wysłany: Wto 28 Cze, 2011 22:23   

wiem, że trochę nie na temat, ale o Austen i małżeństwie
http://deser.pl/deser/1,1...i_cenionej.html

nie mogłam sobie odmówić żeby nie wkleić ;)
 
 
lady_kasiek 
Dziadek Ent



Dołączyła: 28 Lip 2006
Posty: 21022
Skąd: z kątowni ;)
Wysłany: Wto 28 Cze, 2011 22:31   

Niedługo się okaże, że Wiliam jest kuzynem Darcy`ego :wink:
_________________
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.