PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Becoming Jane ("Zakochana Jane")
Autor Wiadomość
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37688
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 25 Gru, 2007 00:34   

Tez miałam 8 poprawnych :-) Ale jedno zgadłam, to cos o slangu ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
przecinek



Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 369
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 31 Sty, 2008 09:29   

Nadrabiam ogromne zaległości filmowo-serialowo-forumowe i zaczęłam od „Zakochanej Jane”, akurat puszczali w DKF-ie. Pierwsze wrażenie, tak w połowie filmu pojawiło się i nie chciało puścić – weź się chłopie do roboty, pasożyt jeden, na bogatym krewnym chciał się dorobić, mam na myśli oczywiście Lefroya. Gdyby tak uczciwie i ciężko popracował w kancelarii lub przy wuju w sądzie to być może dorobiłby się, wyrobił sobie nazwisko i sprawy finansowe i uczuciowe inaczej by wyglądały. Ale wiem że zbyt współcześnie na to patrzę. Wrażenie drugie – dlaczego Jane nie wybrała Wisleya. Na pewno był ciekawszy od Lefroya, może nie tak przystojny, ale wyższy przynajmniej :) , z drugim dnem, Jane sama to przyznała. Rozumiał ją, kochał i na pewno nie miałby nic przeciwko jej pisarstwu, o majątku już nie wspomnę (zresztą też pasożyt, majątek dziedziczny). A że tańczyć nie umiał ... mówi się trudno i tańczy z innym. Co do samego filmu, przyjemnie się go oglądało, piękna zdjęcia. Scena tańca na balu u Lady Gresham bardzo motylkowa, tak samo jak wchodzenie po schodach w domu sędziego, z tym nieśmiałym dotknięciem dłoni. Mogli sobie podarować scenę pocałunku nad basenem (sadzawką), a zwłaszcza pytanie Jane czy dobrze to zrobiła (złe skojarzenia). Miło było zobaczyć Ann ę Martin na dużym ekranie. Miałam tylko wrażenie, że kostiumy trochę się im rozstroiły – jakby były wzięte z dwóch różnych epok – jedne panie nosiły suknie zwężone w pasie, inne miały już te „właściwe austenowskie” z podwyższonym stanem. I jeszcze jedno – wzruszyłam się bardzo, gdy zobaczyłam, wiem, że fikcyjne, ale zawsze, powstawanie i pierwsze wersje powieści Austen, trochę mokre oczy miałam, tym bardziej, że teraz w czasie jazdy komunikacją miejską słucham „D&U” czytaną przez panią Szczepkowską. Teraz przeczytam Wasze komentarze, żeby porównać wrażenia.
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10099
Wysłany: Czw 31 Sty, 2008 11:30   

Ha, fajne wrażenia, jeśli tak mogę powiedzieć ;) Ja nadal lubię ten film, jest taki... ładny ;) i nienudny, lubię aktorów - I Annę i Jamesa i Laurence'a. Ale czytam właśnie biografię Jane Austen "Niezłomne serce" i zauważam, o ile sobie dobrze przypominam film, że dużo szczegółów, drobiazgów jest bez sensu pozamienianych. Szkoda.
No i ciągle nie mogę przeboleć tego głupiego, banalnego tłumaczenia tytułu :roll:
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Czw 31 Sty, 2008 11:35   

Trifle, ale jak byś przetłumaczyła ten tytuł? Trudny jest :mysle:
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10099
Wysłany: Czw 31 Sty, 2008 11:42   

No własnie wiem, ale mnie mierżą takie "zakochane.." "Zakochany Szekspir" był, teraz Jane.. No ble :obrzydzenie:
Ja optowałabym za choćby samym "Jane" :mysle: Dosłownie by było głupio.. "Stając się Jane" w ogóle nie chwytliwe jest. Może "Być Jane"? "Jane - powstanie" :mrgreen: ? Nie wiem, byle nie tak.. tandetnie? Tak jak Polkowski z Potterowym tytułem się męczył: jak po polsku określić czym są "deathly hallows" i zamiast - u nas mocno nacechowanych - relikwii są neutralne, eleganckie "insygnia". Na pewno można by inaczej to przetłumaczyć.
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Czw 31 Sty, 2008 11:46   

Hahaha. "Jane: Początek". :rotfl: Moim zdaniem "Jane" byłoby lepsze. Albo po prostu zostawić oryginalny tytuł, bo przecież nie wszystkie tłumaczą, ale skoro zdołali jakoś przetłumaczyć "Lost in translation", to mogli coś wymyślić.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Czw 31 Sty, 2008 11:52   

"Zakochana JAne" "Zakochany Szekspir" teraz coś słyszalam o "Zakochanym Molierze"
Mogliby się bardziej postarać. Wiem łatwo mi mówić, ale, no kurdę taki tytuł, chociaż aż tak mi nie przeszkadza
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Czw 31 Sty, 2008 23:05   

Jane Poczatek dałoby pole do popisu dla kolejnej cześci Jane - reaktywacja :D
 
 
Vasco 


Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 307
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Pią 01 Lut, 2008 00:29   

A w 1917 Wnuczka Jane: Rewolucja ;)

A propos, dziś premiera na DVD!
 
 
przecinek



Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 369
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 01 Lut, 2008 11:31   

Wydań dvd znalazłam 2 rodzaje
wydanie specjalne
http://www.vivid.pl/film/...oming+jane.html
i zwykłe
http://merlin.pl/frontend...16836ADD7C4.LB3

Ale nie znalazłam w opisach ich żadnej różnicy. Za to cena bardzo kusząca.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Pią 01 Lut, 2008 16:57   

w sumie nawet specjalne tansze. moze w podtekscie - dla ludzi specjalnej troski?
To ja !!! To ja !!! To ja !!! :banan_Bablu:
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Pią 01 Lut, 2008 21:37   

Kupiłam dzisiaj. Bardzo ładnie to wygląda, musze przyznać ;)
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1630
Wysłany: Pią 01 Lut, 2008 23:44   

Vasco napisał/a:
A w 1917 Wnuczka Jane: Rewolucja ;)
A propos, dziś premiera na DVD!
:D, o rany!
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Sob 02 Lut, 2008 03:24   

Kotek kupiłaś nominalnie, czy masz już przed sobą? No i jakie wydanie?
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sob 02 Lut, 2008 14:39   

Mam przed sobą, nie byłam swiadoma, ze sa dwa wydania, to wzielam to, ktore lezało. wydane jest ładnie - nie w plastikowym pudełku tylko w takim kartonowym (ja Upiora tez mam w takim). W srodku ja się rozłozy skrzydełka to jest taka ładna fotka morza i Jane vel Anny. Jest krótka zakłamana biografia Jane na okładce tez ;)
A z dodatków:

1. zwiastun
2. z planu
3. wywiady: Anne, James, Julie W, James Cromwell, Joe Anderson, Anna MM, Laurence Fox, Lucy Cohu, Leo Bill, Jessica Ashworth, Julian Jarrold, Kevin Hood. Ale nie odpalałam więc nie wiem co to warte.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Sob 02 Lut, 2008 18:41   

jeny i teraz nie wiem , ktora wersje masz... :(
Pewnie wezme w razie czego te z dodatkami

P.S. Ja też lubie te kartonowe pudełeczka. Są dużo poręczniejsze :D
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Sob 02 Lut, 2008 19:52   

Harry, a gdzie nabyłaś film ? W empiku, może ? :mysle:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 02 Lut, 2008 19:52   

Ja tez go dzis widzialam. Nawet ładna ma okładke, ale jednak poki co sie nie skusilam.
Zbieram na N&S z przyleglosciami :mrgreen:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Sob 02 Lut, 2008 19:53   

Gosiu, a pamiętasz cenę ?
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Nie 03 Lut, 2008 17:51   

W Empiku za 39 pln.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 03 Lut, 2008 22:02   

Tak, dokladnie tak bylo.
Gdyby ten film mnie zauroczyl, to bym kupila, ale zbyt wiele mam mu do zarzucenia....
Ci co wiedzą, to wiedzą, co (czy kogo) mam na myśli :roll:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Nie 03 Lut, 2008 23:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Nie 03 Lut, 2008 23:35   

Harry_the_Cat napisał/a:
W Empiku za 39 pln.

Dzięki, :kwiatek:
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 07 Lut, 2008 18:51   

Harry_the_Cat napisał/a:
Jest krótka zakłamana biografia Jane na okładce tez ;) .

A na czym owo zakłamanie polega?
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 07 Lut, 2008 19:03   

Cytat:
Miałam tylko wrażenie, że kostiumy trochę się im rozstroiły – jakby były wzięte z dwóch różnych epok – jedne panie nosiły suknie zwężone w pasie, inne miały już te „właściwe austenowskie” z podwyższonym stanem.

Myślę, że to akurat było bardzo realistyczne- obie mody współwystępowały przez jakiś okres. Nie jest tak, że ludzie przychodzili na jeden bal z sukniami zwężonymi w talii, a po tygodniu na następny z podwyższonym stanem :wink: Denerwowało tylko to, że to córka biednego pastora ma właśnie najnowszy model sukni.
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10099
Wysłany: Czw 07 Lut, 2008 20:22   

A to Jane zaczęła nosić modne suknie? Ja sobie czytam teraz jej biografię i często tam pojawia się to, że Jane lubiła być modnie ubrana, była świetną szwaczką i ogólnie interesowała się modą. Bardzo ją przygnębiało to, że nie stać jej na nowe, ładne i modne suknie..
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.