PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Aragonte
Pon 27 Wrz, 2010 23:25
Przygody Merlina
Autor Wiadomość
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Sob 29 Gru, 2012 14:21   

Trochę im pomysłów brakuje... mam wrażenie, że już wszystko było.
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Nie 30 Gru, 2012 01:28   

Caitriona napisał/a:
lady_kasiek napisał/a:
Ciekawam, jak to się zakończyło...

Ja się praktycznie prawie poryczałam........

Kochana prawie robi wielką różnicę. Ja ryczałam po całości. Tzn. jeszcze ryczę bo dopiero zakończyłam seans.

Swoją drogą jakaż mi klamra się utworzyła, gdym się brala za Merlina, byłam na V roku, robiłam szaliczek dla praedzi na Gwiazdkę, a teraz... jak ten czas poleciał...

Wezmę w spojler bo jednak nie wszyscy wiedzą i im zazdrościmy. Bo mogą żyć w pięknym świecie, a Nam jeno łzy i rozpacz.

Spoiler:
Ja się tak nie bawię. Było momentami zabawni w tym finale, ale ogólnie to tak cholernoie smutno i nawet świadomość, że Merlin na tym wzgórzu jak Mojżesz wyglądał(mieliście taką Biblię dla dzieci z obrazkami? No wypisz wymaluj, tam taki Mojżesz był), do samego końca miałam silną, niesłabnącą nadzieję, że Merlin ocali Artura, ale nie on musiał na pogawędki postoje robić, zamiast na początku wezwać smoka, chociaz no Artur mógłby nie być rad. Morganę trzeba było zabić wcześniej. Ale nie! Ona zdążyła Gwaina... no nie to jest za dużo. No cholera jasna, jak tak można? Jest to od czasów Pana Michała, najbardziej traumatyczna śmierć bitewna.
Caitriona czegoś Ty mnie nie ostrzegła. Ale z drugiej strony, czy da się na to przygotować. Płakałam z Merlinem, jak boga i Real Madryt kocham. :cry2:
Idę łkać dalej, puszczę sobie Lacrimossę i będę szlochać.
 
 
Aragonte 
tiaaaaa...



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22048
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Nie 30 Gru, 2012 11:51   

Kaśku, ale o czyjej śmierci piszesz, że najbardziej traumatyczna
Spoiler:
Artura czy Gwaine'a??


Nadal boję się oglądać i nawet finału nie mam, nie mam siły na jakieś rozdrapy.
_________________
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza. (Albert Einstein)
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Nie 30 Gru, 2012 12:13   

Jedna i druga.... aczkolwiek
to jednak
Spoiler:
Pozegnanie Artura z Merlinem mnie rozkleiło.
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11567
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 30 Gru, 2012 16:22   

Kasiek, łączę się z Tobą w bólu.... Ja naprawdę nie sądziłam, że finał jakiegoś tam serialu może mnie tak ruszyć... W sumie Merlin był serialem młodzieżowym, z humorem, z przymrużeniem oka. Ale tego co zaserwowali w finale się nie spodziewałam, nawet jak się wie jak legenda o Arturze się kończy. W końcu romans Gwen z Lancelotem jakoś rozwiązali po swojemu. Myślałam, że i teraz tak będzie. Cały czas czekałam na wyznanie Merlina, że ma magię i to miało dla mnie być clue całości, a nie to co dostałam....

Spoiler:
Nie dość, że Artur umiera, to jeszcze Gwain... Musieli go ubić? I to w taki sposób? Biedak zszedł ze świata ze świadomością, że zawiódł Artura.... Normalnie :cry2: :cry2:


Ale dobrze zagrany był ten finał. Morgana bardzo dobra, Colin ofkors, ale najlepszy był Bradley.
Spoiler:
szczególnie podobała mi się gra jego i Mordreda w chwili wymiany ciosów. Kamera też była fajnie poprowadzona
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Nie 30 Gru, 2012 16:30   

Co mam mówić jak zgadzam sie z Tobą.

Podeszli dosyć luźno do legendy, ale oczywiście nie wtedy kiedy trzeba. :cry2:
 
 
Aragonte 
tiaaaaa...



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22048
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Nie 30 Gru, 2012 22:14   

Czytam Was, czytam i dalej boję się oglądać, bo pewnie do reszty się sfoszę na twórców i obrażę za wyprowadzenie fanów w pole - toż to młodzieżowa, lekka produkcja miała być, grrrr! :evil:
Z tego wszystkiego Gwaine mi się przyśnił jakoś wczoraj - i coś mi się kojarzy, że tak mało kompletnie odziany. Bardzo mało kompletnie :ops1:
_________________
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza. (Albert Einstein)
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Nie 30 Gru, 2012 22:30   

Zazdroszczę... ;)


Ten koniec nie jest młodzieżowy
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 26594
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Nie 30 Gru, 2012 23:27   

Aragonte napisał/a:
Gwaine mi się przyśnił jakoś wczoraj - i coś mi się kojarzy, że tak mało kompletnie odziany. Bardzo mało kompletnie :ops1:

Bardzo zacny sen :mrgreen:
_________________

 
 
Aragonte 
tiaaaaa...



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22048
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Nie 30 Gru, 2012 23:33   

Anaru napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Gwaine mi się przyśnił jakoś wczoraj - i coś mi się kojarzy, że tak mało kompletnie odziany. Bardzo mało kompletnie :ops1:

Bardzo zacny sen :mrgreen:

Pewnie tak, ale mało pamiętam, szkoda :-P
_________________
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza. (Albert Einstein)
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11567
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 31 Gru, 2012 18:07   

Jakie ładne zdjęcie Bradley'a jako Artura. No po prostu miodzio:

Spoiler:

_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Sro 02 Sty, 2013 12:50   

A takie pytanie mi się urodziło, czy w legendzie faktycznie jest, że Król Artur powróci, gdy Albion będzie w potrzebie, czy to ściągnięte jest z Rudobrodego?
 
 
Aragonte 
tiaaaaa...



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22048
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Sro 02 Sty, 2013 13:42   

Nie ma jednej legendy, jest ich mnóstwo. I tak, kojarzę motyw powrotu Artura.
_________________
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza. (Albert Einstein)
 
 
Aragonte 
tiaaaaa...



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22048
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 19:53   

Podejrzałam fragmenty ostatnich dwóch odcinków Merlina. Nieeee, nie chcę tego oglądać :(
_________________
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza. (Albert Einstein)
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 38623
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 19:55   

Aż tak dramtycznie jest? Nagle postanowili zrobić serial zgodny z legendą?
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
Ostatnio zmieniony przez Admete Sob 19 Sty, 2013 20:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aragonte 
tiaaaaa...



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22048
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 19:58   

A żebyś wiedziała... A miał to być sympatyczny familijny serial :nudelkula1_zolta:
Poza śmiercią kanoniczną (Artura) zrobiło się tak, że ubili mi ulubionego bohatera :cry2: I to jeszcze umierał z poczuciem, że zawiódł :cry2: A wcześniej to przez dwa sezony nie mogli znaleźć dla niego sensownej roli (ja na miejscu scenarzystów bym znalazła, pffff).
*foch jak stodoła*
_________________
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza. (Albert Einstein)
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11567
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 19:58   

Admete napisał/a:
Aż tak dramtycznie jest?


Jest. Naprawdę jest ciężka końcówka, szczególnie po całym tym dotychczasowym klimacie, wiecie, humor, serial młodzieżowy, dobrze się bawimy. A tu na koniec: plask! wiadro zimnej wody... Ale jest dobrze zagrana końcówka.
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11567
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 20:00   

Aragonte napisał/a:
I to jeszcze umierał z poczuciem, że zawiódł


W tym momencie to się normalnie wkurzyłam! Nie dość, że chłopaka ubili, to jeszcze w taki sposób.... :cry2: :cry2: :cry2:
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Aragonte 
tiaaaaa...



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22048
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Sob 19 Sty, 2013 20:19   

Caitriona napisał/a:
Aragonte napisał/a:
I to jeszcze umierał z poczuciem, że zawiódł


W tym momencie to się normalnie wkurzyłam! Nie dość, że chłopaka ubili, to jeszcze w taki sposób.... :cry2: :cry2: :cry2:

Całkowicie Cię rozumiem, Caitri :wsciekla: :frustracja: :uzi:
:cry2: :cry2: :cry2: :cry2:
To nie fair, nooooo...
_________________
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza. (Albert Einstein)
 
 
Aragonte 
tiaaaaa...



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22048
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Nie 20 Sty, 2013 22:13   

Obejrzałam ten ostatni odcinek (wcześniejszych za to nie, dalej jestem sfoszona na twórców serialu). Buuuuuuu :cry2:
Zagrane dobrze, ale czemu taki angst zaserwowali? :bejsbol:
_________________
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza. (Albert Einstein)
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11567
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 20 Sty, 2013 22:21   

Aragonte napisał/a:
ale czemu taki angst zaserwowali?

Ot, i tajemnica... Mogli dać czarnoskórą Gwen, która była służącą, ale końcówki nie mogli przerobić, ew. skończyć serial w momencie, gdy Artur żyje sobie szczęśliwie z Gwen i Merlinem w błogiej sielance....
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 27536
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 02 Lut, 2013 10:29   

Dokończyłam Merlina i ja - generalnie sezon piąty był w moim odczuciu trochę słabszy, ale nie oglądało się go źle, swoje dobre momenty też miał. Końcówka nie jest zła - tj podoba mi się myśl, że Merlin pokazał Arturowi do czego jest zdolny, że włada magią - acz też oczekiwałam, że od razu wezwie smoka - ale racja, trzeba było trochę pogadać i powyjaśniać. Żal mi trochę było, że w locie na smoku Artur już był nieprzytomny i tego docenić odpowiednio nie mógł :(
Co do Gwaina to ja akurat miałam wrażenie, że zginął próbując zrehabilitować się za wygadania blond panience wcześniej - a że porwał się na Morganę której nie miał szans pokonać to przecież nie jego wina. Dla mnie jednak zginął próbując odwetu, w akcie odwagi a nie zawodząc. Przynajmniej taka jest moja wersja i będę się jej trzymać :P
_________________

 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Sro 06 Mar, 2013 13:14   

Robię powtórkę wybranych odcinków, gdy jeszcze wszystko było pogodne i radosne :roll: :wink:
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11567
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 06 Mar, 2013 15:24   

Tez kiedyś sobie zrobię, jak będę miała więcej czasu.
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Sro 06 Mar, 2013 15:31   

No ja niestety nie lecę maratonem. Kilka odcinków z sezonu I oglądnęłam, gdzieś mi zginął finał z II, ale już mam, niestety z lektorem(i oglądnęłam), no i oczywiście "Oko Feniksa' i odcinek z Gwainem.


Kończę chustę na drutach i tak oglądam co się da. Może piąty sezon sobie powtórzę, chociaż jeszcze nie teraz. Trauma jest jeszcze zbyt świeża, wszak kwartał jeszcze nie minął.
Chociaż może finałowy odcinek, wszak masochizm ze mnie bije, wręcz :mysle:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.