PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Neil Gaiman
Autor Wiadomość
praedzio 
...


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 19066
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Pią 07 Gru, 2007 08:34   

Szczęściara... :(
_________________
 
 
Narya 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 493
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 07 Gru, 2007 12:48   

praedzio napisał/a:
Narya napisał/a:
Ale w większych kinach można obejrzeć również wersje oryginalne - co ja z pewnością zrobię. Jak się nie ma takiego w mieście, to zawsze można wybrać się na wycieczkę :mrgreen:

Taaaa.... :? http://www.stopklatka.pl/...od_op&klikpoz=1

Jeszu :shock: Chyba sobie żartują :confused3: Byłam pewno, że w Multikinie czy Cinemacity puszczą oryginał - zawsze puszczali. Beznadziejnie...
 
 
praedzio 
...


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 19066
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Pią 26 Mar, 2010 10:20   Neil Gaiman

Stwierdziłam, że pan ten powinien mieć swój własny wątek. :cool:

Na dobry początek świeżutki wywiadzik z pisarzem: Chciałbym panować nad czasem
_________________
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34460
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 26 Mar, 2010 21:04   

Och, faktycznie! Pan w czerni jeszcze nie miał u nas swojego wątku.
Gaiman to jeden z tych pisarzy, którzy potrafią mnie zawsze zainteresować, nawet jeśli jego twory są krótsze (będę się zabierała za Odda! Niedługo!), choć samych opowiadań jeszcze nie tknęłam.
Moja miłość do jego twórczości zaczęła się cudnie - od Amerykańskich bogów i, a jakże!, Cienia. A potem było i Nigdziebądź, i Gwiezdny pył (filmowa adaptacja też mi się podobała, choć z książkowym pierwowzorem niewiele ma wspólnego), i Księga cmentarna, i Chłopaki Anansiego (nawiasem pisząc - wznowienie się pojawiło). Odpowiada mi jego poczucie humoru, czasem czarne, ale dla mnie idealne. I lubię u niego to przeplatanie się światów - u niego zawsze bohaterowie stykają się z jakimś innym, niewidocznym dla przeciętnego człowieka światem. Czy to schodząc do Londynu Pod, czy też przekraczając Mur.
W domu jeszcze czeka na mnie Dobry omen (powieść napisana do spółki z Pratchettem).
Aczkolwiek chciałabym, by Neil Gaiman napisał znów powieść równie długą, jak Amerykańscy bogowie, bo problem z jego twórczością polega na tym, że, choć lubię też te krótsze utwory, szybko się jednak kończą i trzeba rozstać się z bohaterami.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Caitriona 
Zimy! Zimy! Chcemy zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11700
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 26 Mar, 2010 23:31   

Moje pierwsze spotkanie z Gaimanem było dość niefortunne, bo zabrałam się za Rzeczy ulotne. Jest to zbiór opowiadań, właściwie króciutkich opowiadanek, wiersze też chyba jakieś się znajdą. Już dobrze nie pamiętam, jedna czy dwie rzeczy nawet mi się spodobały, ale doczytałam to do końca tylko ze względu na swoje samozaparcie i niechęć do porzucania książek ;) Poza tym chciałam się przekonać, co takiego jest w Gaimanie, że tylu ludzi go lubi. Potem zabrałam się za Gwiezdny pył, który i owszem, bardzo mi się spodobał, choć również wolę film (dodam, ze audiobook czytany przez Barcisia nie powala). Kolejna książka to była Księga cmentarna i tu już mi się bardzo podobało, ale to bardzo. Gdzies po drodze był jeszcze komiks Czarna orchidea, ale nie polecam, dziwne to było.

Amerykańskich bogów mam na liście "koniecznie przeczytać" i kiedyś dojdę do tej pozycji ;)
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
praedzio 
...


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 19066
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Pią 26 Mar, 2010 23:34   

Koniecznie. ;)
_________________
 
 
praedzio 
...


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 19066
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sob 05 Cze, 2010 07:28   

Gaiman wydaje nową książkę. Co prawda to zbiór opowiadań, ale opowiadań nie byle jakich. Jedno z nich było nawet inspirowane Opowieścią starej niani Elisabeth Gaskell. ;)

Nie mogę się doczekać polskiego tłumaczenia!

http://www.latimes.com/en...0,3929896.story
_________________
 
 
Caitriona 
Zimy! Zimy! Chcemy zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11700
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 06 Cze, 2010 19:06   

Ja lubię opowiadania ;) Fajnie; fanką nie jestem, ale chętnie przeczytam.
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 1999
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Wto 28 Gru, 2010 16:39   

Obejrzałam w końcu Gwiezdny Pył :-P Robert de Niro i pan Kozioł genialni! No i Pfeiffer świetna... i jescze Mark Strong - jako Pan Kinghtley mi się nie podobał, natomiast w roli Septimusa jak najbardziej. Jedynie gwiazda mi się "nie widziała", ja bym zamieniła aktorki między Wiktorią a gwiazdą.
Film mi się podobał bardzo, ale mimo wszystko czegoś mi w nim brakło. Tych jakiś czarodziejskich fluidów, jakiejś nutki tajemnicy, klimatu... Było w nim wszystko na pierwszy rzut oka, ale - no własnie - trochę mi się to chwilami banalizowało. Bo już już jestem zaczarowana - a tu nagle zonk. Np. zbyt szybkie i proste śmierci czarownic, zbyt łatwe rozwiązanie wątku romansowego - cmok cmok i sypialnia, raziła mnie trwywialność Yivain - wdzięku nie było w niej za grosz (gwiazda? :-| )
Ale szczegóły ratowały całość. Całym sercem nie dało się zatopić, ale podelektować się drobiazgami można było aż nadto.

na mojej liście oczekujących lektur mam Gaimana, zobaczymy, kiedy uda mi się za niego zabrać...

EDIT. Muzyka cudna!! Głowny, pompatyczny temat kojarzy mi się z Narnią :-D Ta sama harmonia, troszkę tylko inne opracowanie :-)

http://www.youtube.com/watch?v=8L-Bk28Ra6Q
http://www.youtube.com/watch?v=1zoAhKNwnfQ[/list]
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34460
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 29 Gru, 2010 09:41   

Poczekaj - zamieniłabyś Siennę "Paskudztwo" Miller z Claire Danes miejscami? Ja jakiś inny film widziałam... w życiu bym ich nie zamieniła, mnie się Yvaine podobała właśnie taka. :)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39971
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 29 Gru, 2010 09:52   

A mnie nie brakowało w nim tajemnicy :) I humor był sympatyczny. Tylko raz widziałam, ale chyba sobie przypomnę :)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34460
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 29 Gru, 2010 10:10   

Ja widziałam kilka razy i za każdym razem dobrze się bawiłam.
Nie rozumiem trochę zarzutu o rozwiązanie wątku romansowego. Między Tristanem a Yvaine iskrzyło znacznie wcześniej. Yvaine pierwsza w końcu się przyznała, że go kocha. Tristanowi zajęło to ciut więcej czasu, ale już na statku kapitana Shakespeara widać było, że coś się na poważnie święci. Zarówno gwiazda jaśniej świeciła, jak i Tristanowi spędzanie z nią czasu sprawiało większą przyjemność. Nawet ją karmił widelcem w trakcie posiłku. Spędzili ze sobą dużo czasu, mieli za sobą długą drogę. W gospodzie wreszcie było wiadomo, że on już nie chce głupiej Victorii, która chce jakichś wydumanych dowodów miłości, którą trzeba w koło (i bezskutecznie) zdobywać, bo inaczej chajtnie się z innym facetem - co on w niej widział? Więc imho ten wątek fajnie wygląda. :-)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Czw 30 Gru, 2010 02:05   

Ja uwielbiam ten film bezgranicznie. Książkę lubię, ale to ekranizacja jest mistrzowska. :D
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 1999
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Czw 30 Gru, 2010 13:39   

Po moich ostatnich doświadczeniach z filmami "baśniowymi" (z Narnią na czele) wycofuje sie z poprzednich słów. Faktycznie na tle tych filmów Stardust wypada o lata świetlne lepiej.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 7850
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Czw 30 Gru, 2010 18:28   

RaczejRozwazna napisał/a:
Po moich ostatnich doświadczeniach z filmami "baśniowymi" (z Narnią na czele) wycofuje sie z poprzednich słów. Faktycznie na tle tych filmów Stardust wypada o lata świetlne lepiej.

Podobno tylko zwierzęta nie zmieniają poglądów. :wink: Mnie się Stardust też bardzo podobał.
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Welcome to Winchesterland
 
 
Aragonte 
nerd planetarny



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 23504
Skąd: A Black Hole
Wysłany: Czw 30 Gru, 2010 22:58   

Nie będę oryginalna :wink: Mnie też, ale z naciskiem na film, a nie książkę. O dziwo, w zestawieniu z filmem (który obejrzałam najpierw) wydała mi się mniej interesująca i pozbawiona sporej części filmowego humoru (kapitan Szekspir rządzi :lol: ).
_________________
NO MATTER WHAT HAPPENS: BADUK ETIQUETTE. WIN QUIETLY, LOSE GRACEFULLY.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34460
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Czw 30 Gru, 2010 23:05   

Mnie się podobają obie historie na równi. Książka jest ładną baśnią, która poruszyła moją wyobraźnię. I ma cudne, gorzkie zakończenie...
Film traktuję w sumie oddzielnie i jest wg mnie świetną rozrywką. :-)
To chyba jedyny przypadek, gdy film odbiega tak mocno od powieści, którą lubię i obie wersje lubię na równi. Ale może to dlatego, że Gwiezdny pył jest taki lightowy, zabawny i sympatyczny, z żadnego bohatera nie zrobiono np. gościa na kacu walczącego z siłami zła (na owym kacu - a tak to wyglądało w przypadku Nocnego patrolu).
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 7850
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Czw 30 Gru, 2010 23:13   

Agn napisał/a:
z żadnego bohatera nie zrobiono np. gościa na kacu walczącego z siłami zła (na owym kacu - a tak to wyglądało w przypadku Nocnego patrolu)

:rotfl: Ale to Rosjanie, a tam zimy mroźniejsze od naszych - wódeczka to u nich chyba taka część narodowej tradycji - a jak wódeczka, to i gość walczący ze złem na zmarzniętej rosyjskiej ziemi może być na uzasadnionym kacu (zresztą każda pora roku ma swoje okazje do napicia się). :-P :wink:
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Welcome to Winchesterland
 
 
Caitriona 
Zimy! Zimy! Chcemy zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11700
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 30 Gru, 2010 23:39   

Agn napisał/a:
z żadnego bohatera nie zrobiono np. gościa na kacu walczącego z siłami zła (na owym kacu - a tak to wyglądało w przypadku Nocnego patrolu).

Mnie to tam jakoś nie przeszkadzało ;)

Mam podobne zdanie jak Aragonte: wolę film. Książka mnie nieco rozczarowała, chyba. Ale to nie znaczy, że jest zła. Po prostu wolę tę historię taką, jaka jest przedstawiona w filmie.
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34460
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Czw 30 Gru, 2010 23:52   

Deanariell napisał/a:
:rotfl: Ale to Rosjanie, a tam zimy mroźniejsze od naszych - wódeczka to u nich chyba taka część narodowej tradycji - a jak wódeczka, to i gość walczący ze złem na zmarzniętej rosyjskiej ziemi może być na uzasadnionym kacu (zresztą każda pora roku ma swoje okazje do napicia się). :-P :wink:

Tylko że Anton nie był zachlanym gościem w dresach, Rosja czy nie Rosja. Poza tym w filmie ten źle reagujący na światło gość wypił sobie jeszcze świńską krew. A potem rzygnął nią malowniczo na jakąś ścianę. Totalnie mnie ten film niesmaczył.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 7850
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Pią 31 Gru, 2010 01:19   

Agn napisał/a:
Tylko że Anton nie był zachlanym gościem w dresach

Ale oglądałam kiedyś taki reportaż w telewizorni, z którego dowiedziałam się, że tam "wodku pijut i babuszki" zdrowotnie - kto nie pije, ten nie żyje. ;) Krew czy nie krew. :P

Agn napisał/a:
Totalnie mnie ten film niesmaczył.

A mnie w ogóle jakoś tak słabo utkwił w pamięci... :mysle: Chociaż chyba wrażenia z seansu miałam pozytywne.
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Welcome to Winchesterland
 
 
praedzio 
...


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 19066
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 04 Sty, 2011 08:26   

A wiecie co? Wiecie co? ;) Neil się wczoraj ożenił! ;)
_________________
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34460
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 04 Sty, 2011 09:24   

A nie był już przypadkiem ochajtnięty? Ale jeśli dopiero teraz się zdecydował, to dużo szczęścia i pomyślności mu życzę! :mrgreen:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
praedzio 
...


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 19066
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 04 Sty, 2011 09:29   

Taką informację (ze stosownym zdjęciem) umieścił jakieś 2 godziny temu na FB. Więc to niejako informacja z pierwszej ręki. :mrgreen: Też mi się wydawało, że miał już żonę. Ale wiesz, jak to jest: dziś masz żonę, jutro jej nie masz. ;)

EDIT: Jak zwykle niezawodna Wiki podaje: Do 2008 roku był żonaty z Mary McGrath, ma trójkę dzieci, syna Michaela i dwie córki: Madeleine i Holly.
Później był zaręczony z Amandą Palmer, z którą się wczoraj ożenił. Ot i wsio. ;)

Tak czy siak - gratulacje młodej parze! :D
_________________
 
 
praedzio 
...


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 19066
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sob 18 Lut, 2012 23:26   

Jestem świeżo po serialu NeverWhere. Jestem w szoku, bo okazuje się, że Gaiman najpierw napisał scenariusz do tego serialu, a później dopiero książkę. Przysięgłabym, że było odwrotnie. :shock:

A sam serial? Jak na tak słabiutki budżet - bardzo klimatyczny. Dość marne efekty specjalne, "teatralność" ujęć nie przysłoniły oryginalności scenariusza. Fakt, że jeśli ktoś wcześniej przeczytał książkę, to fabuła przestaje zaskakiwać. Aktorsko serial jest bardzo zróżnicowany. Richard i Hunter wypadli bledziutko, ale już Croup i Vandemar - o, na tych to fajnie było popatrzeć!

Fanom Gaimana serialu chyba nie muszę przedstawiać, a pozostali... cóż... nie obiecuję, że się spodoba, ale w ramach ciekawostki... ;) czemu nie?...
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.