PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Rozważna i romantyczna `95 vs `08

To która lepsza?
wresja z `95
29%
 29%  [ 7 ]
ta z `08
33%
 33%  [ 8 ]
obie są jednakowo dobre
37%
 37%  [ 9 ]
Głosowań: 24
Wszystkich Głosów: 24

Autor Wiadomość
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Nie 31 Sty, 2010 22:47   Rozważna i romantyczna `95 vs `08

No to może wybieramy co?
Zdjęcia poczynię i powklejam jutro raczej...

no to która wersja ma lepszą/ego

1.Eleonora
2. Marianna
3. Małgorzata
4. Pani Dashwood
5. Edward
6. Brandon
7. Fanny
8. Lucy Steel
9. Henry Dashwood
10. (bym zapomniała) gnom Willoughby
11. Pan Palmer
12 Pani Palmer
13. Pani Jennings
14. sir John
15. muzyka
16. scenariusz
17. zdjęcia
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10089
Wysłany: Nie 31 Sty, 2010 22:51   

A ankieta jest na czas określony? Bo ja sobie właśnie dzisiaj poczytałam te pamiętniki i chyba sobie powtórzę film. Ale raczej w środę dopiero albo dalej..

Na pewno pan Palmer 95, a Edward 2008 ;)
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
Ostatnio zmieniony przez trifle Nie 31 Sty, 2010 23:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Calipso 
Mama Mayi <3



Dołączyła: 21 Lip 2008
Posty: 6748
Skąd: Manchester
Wysłany: Nie 31 Sty, 2010 22:54   

Nie widziałam wersji z 2008,także wypadam z ankiety.
_________________
"Nektar szczęścia nigdy nie bywa bez domieszki,lepiej jednak wypić go razem z piołunem,aniżeli nigdy nie skosztować ani kropli"
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Nie 31 Sty, 2010 23:07   

trifle napisał/a:
A ankieta jest na czas określony?

niee
zawsze można zobaczyć wyniki ;) a dogłosować można kiedy najdzie wena... ;)
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 1986
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pon 01 Lut, 2010 00:58   

:) ma lepszą/ego

1.Eleonora - 08
2. Marianna - 95
3. Małgorzata 95
4. Pani Dashwood - 08
5. Edward 08 - zdecydowanie!!! choć może nie był całkiem Edwardowaty... Hugh to straszna pi..doła w tym filmie... :zalamka: ale z kolei bardziej odpowiadał książce. Ale i tak Edward 08.
6. Brandon - ALAN ALAN ALAN! :serce2: o psychopatycznym wejrzeniu Brandona 08 już się wypowiadałam swego czasu...
7. Fanny - obie podobnie
8. Lucy Steel - chyba też obie podobnie...
9. Henry Dashwood - nie utkwił mi w pamięci w żadnej z ekranizacji
10. (bym zapomniała) gnom Willoughby - 95 - nie cierpiałam prosiakowatego W. z wersji 08.
11. Pan Palmer 95 - zdecydowanie dr House :lol:
12 Pani Palmer 95
13. Pani Jennings nie pamiętam 95
14. sir John hm, nie pamiętam gościa :mysle:
15. muzyka - obie cudne
16. scenariusz - 95
17. zdjęcia - 08, przepiękne były....

Ogólnie wolę wersję 95, choć 08 tez była niczego sobie :mrgreen:
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 185
Skąd: Niemcy
Wysłany: Pon 01 Lut, 2010 11:15   Re: Rozważna i romantyczna `95 vs `08

To ja też porównam:

1.Eleonora - zdecydowanie 2008, aktorka grała bardzo wiarygodnie tą "rozsądną", nie przeszarżowała. Thompson (1995) była prawie dwukrotnie starsza niż bohaterka, którą grała (miała bodajże wtedy 36 lat, a grała 19-latkę) - scena, kiedy dostaje spazmów, hm, bez komentarza. Bardzo lubię tę aktorkę, ale w tym filmie po prostu mi nie pasowała do tej roli.
2. Marianna - 2008, Winslet z 1995 zbyt egzaltowana, a nie romantyczna ;-)
3. Małgorzata - 2008, bardzo naturalnie zagrana rola
4. Pani Dashwood - 2008, kobieca, uczuciowa i nie babcia (jak w 1995), dodatkowo widać podobieństwo fizyczne między nią a Marianne.
5. Edward - 2008, Edward w nowej wersji jest zagrany przez Stevensa niesamowicie - taki ciepły, uczciwy, spokojny facet o pięknym spojrzeniu i głosie. No właśnie najsłabszym punktem ekranizacji z 1995 wg mnie był Hugh Grant - wyszła mu jakaś karykatura postaci.
6. Brandon - 2008, męski, taki z pazurem, prawdziwy facet. I jego spojrzenie też potrafi wiele powiedzieć (i w ogóle nie kojarzył mi się z rolą psychopaty z "Our mutual friend" :roll: ).
7. Fanny - w obu ekranizacjach zołzy, tak jak powinno być :lol:
8. Lucy Steel - 2008
9. Henry Dashwood - obie ekranizacje
10.Willoughby - zupełnie inaczej zagrani, wyglądający, ale w obu wersjach mi się podobają (tzn. pasują mi do roli), acz w tej wersji z 1995 roku był za mało draniowaty, za bardzo melodramatyczny. :-P
11. Pan Palmer - 1995
12 Pani Palmer - jakoś w żadnej z ekranizacji mi nie utknęła w pamięci. :-|
13. Pani Jennings - obie
14. sir John - 2008
15. muzyka - hm, trudno oceniać, ta z 1995 bardziej w duchu Austen, ale ta z 2008 - cudna!
16. scenariusz - po równo, bo trudno oceniać choćby ze względu na różnice w długości obu filmów
17. zdjęcia - te filmy dzieli 13 lat i to jest wielki krok w rozwoju techniki, więc nie w porządku jest ocenianie ich pod tym względem. Inaczej się wtedy filmowało, inne były możliwości, prowadzenie kamery. Chyba, że chodzi o atmosferę, którą oddają zdjęcia - to wtedy plus dla 2008.

Jak widać - u mnie zdecydowanie wygrywa wersja z 2008. :-) Oprócz wspomnianych rzeczy podobały mi się lokalizacje, stroje, charakteryzacja, a także to, że pogoda była typowo angielska :lol: , a nie sielanka jak z obrazka.
Już gdzieś chyba to pisałam, że gdyby historia sióstr Dashwood wydarzyła się naprawdę to szybciej uwierzyłabym, że wyglądała tak jak w ekranizacji z 2008 niż tej z 1995.
_________________
:-)
 
 
AineNiRigani 
Ambasador kotłowni



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 19911
Skąd: Unexpected journey
Wysłany: Pon 01 Lut, 2010 13:39   

1.Eleonora
2. Marianna 08
3. Małgorzata 08
4. Pani Dashwood 08 (ta z 95 w ogole nie wryla mi sie w pamiec)
5. Edward 95 (Hugh dodal odrobine ciepla tej postaci)
6. Brandon (Alan za te burze wewnatrz i spokoj na zewnatrz, za spojrzenie)
7. Fanny (obie panie sa rownie wredne, ale do 08 mam sentyment)
8. Lucy Steel (95 - jest slodsza i bardziej zmijowata)
9. Henry Dashwood - wszystko jedno. Postac na tyle mdla i nieznaczaca.
10. (bym zapomniała) gnom Willoughby (95 - przystojny, z piekna prezencja. Ludzka wersja pekinczyka mi nie pasi)
11. Pan Palmer - li i jedynie 95 (moze dlatego, ze w wersji 08 go nie ma? :twisted: )
12 Pani Palmer - 95 tej 08 nawet nie pamietam...
13. Pani Jennings - 95 duzo barwniejsza i wyrazniej zarysowana
14. sir John - j/w
15. muzyka - 08 cudna po prostu.
16. scenariusz - oba oddaja ducha powiesci, ale chyba wiekszy poklon zloze wersji 08. Po takim majstersztyku jaki zostal oddany w wersji 95 napisac scenariusz do rownie dobrego filmu - to wielka sztuka.
17. zdjęcia - 08. Piekne krajobrazy, przyroda pieknie wspolgra z trescia, a nie stanowi li i jesynie nieznaczace tlo i cudna gra swiatlem i rekwizytami (pajeczyna, krysztalki...)

Ogolnie glosowalam za obiema wersjami. Sa elementy, ktore wole w wersji 08 i te z 95. Obie ogladam z rownie wielka przyjemnoscia.
_________________
DYPLOMATA - czlowiek, ktory powie spierdalaj w taki sposob, ze czujesz ekscytacje zwiazana ze zblizajaca sie podroza...


 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 26979
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 01 Lut, 2010 13:40   

Jeśli mam wybierać, to trzeba zaznaczyć, że zarówno jedną, jak i drugą wersję oglądałam raz, nie więcej, w związku z tym niektóre rzeczy uległy zapomnieniu, a niektóre pamiętam do dziś bardzo wyraźnie (choć czasem nie pamiętam w której wersji grał akurat ten, a nie inny aktor ;) ), i wypowiem się tylko w tej kwestii:

1.Eleonora - 08, nie żebym była ogromną fanką, ale była ok, w odróżnieniu do Emmy Thompson - czytanie pamiętników otwiera oczy na wiele niuansów, niemniej przy oglądaniu wersji 1995 moje najsilniejsze wrażenie było takie, że jest po prostu wiekowo nieadekwatna do roli, a to przyćmiewało mi wszelkie ewentualne jej zalety :roll: Że o scenie spazmów nie wspomnę :roll:
2. Marianna - w zasadzie obie mi pasują :)
3. Małgorzata (jeśli to ta mała siostra to obie mi pasują :) )
4. Pani Dashwood - pamiętam tylko tą z 08, ciepłą, stonowaną, uśmiechniętą
5. Edward - 08 - ciepła, sympatyczna postać, a na Hugh Granta miałam w okolicach 1995 i Czterech Wesel alergię za wiecznie jedną minę, niedomkniętą japę no i wizualnie to on mi nie odpowiada zupełnie :roll:
6. Brandon - Alan Rickman :serce:
7. Fanny
8. Lucy Steel
9. Henry Dashwood
10. (bym zapomniała) gnom Willoughby - żebym to ja pamiętała tego z 95r :mysle: ten z 08 to był taki podejrzany nieco, ale ok.
11. Pan Palmer
12 Pani Palmer
13. Pani Jennings
14. sir John
15. muzyka
16. scenariusz
17. zdjęcia - 08 były piękne, ale 1995 nie pamiętam - muszę sobie kiedyś odświeżyć :mysle:
Generalnie w mojej pamięci cieplej i lepiej zadomowiła się wersja z 2008r :mrgreen:
_________________

 
 
milenaj 



Dołączyła: 04 Gru 2009
Posty: 3848
Wysłany: Pon 01 Lut, 2010 16:32   

Eleonora - 08, ale tylko dlatego, że Emma Thompson była za stara do tej roli.
Marianna - obie mi pasują.
Małgorzata - 95 zdecydowanie.
Pani Dashwood - 95
Edward - 08, Hugh Grant ma wiecznie nic nie rozumiejącą minę, chociaż uwielbiam scenę, kiedy znajduje Małgorzatę w bibliotece.
Brandon - 95, inna myśl nawet przez głowę mi nie przeszła.
Fanny - 08
Lucy Steel - 95
Henry Dashwood - jest mi obojętne
Willougby - zdecydowanie 95
Pan Palmer - 95
Pani Palmer - 95
Pani Jennings - 95
sir John - 95
muzyka - chyba lepsza ta z 08
scenariusz - ten z 08 był wierniejszy książce, ale to wyzwanie zrobić taki film, jak ten z 95, który w pełni oddaje klimat ksiązki. Jednak wersja z 95 jest mi bliższa.
zdjęcia - nie potrafię zdecydować.
_________________
https://www.facebook.com/..._homepage_panel
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 10454
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Wto 02 Lut, 2010 16:57   

Wersję 08 oglądałam tylko raz , więc nie wszystko pamietam .
1.Eleonora - obie dobre , chociaż grzywka z 08 nijak się ma do realiów .
2. Marianna - wolę Kate Winslet , 08 jest za chuda , chociaż jest dobra .
3. Małgorzata - 95, w 08 w ogóle była ?
4. Pani Dashwood - obie dobre .
5. Edward - zdecydowanie Hugh :serduszkate:
6. Brandon - równie zdecydowanie Alan :serce:
7. Fanny - jędza z 95 była doskonała :mrgreen:
8. Lucy Steel - nie pamiętam tej z 08 , ale z 95 była bardzo dobra .
9. Henry Dashwood - 08 nie pamiętam , znaczy był nijaki :-P , 95 idealny pantoflarz .
10. (bym zapomniała) gnom Willoughby - nie lubię pekińczyków w ludzkiej skórze :obrzydzenie:
11. Pan Palmer - HUGH , HUGH , HUGH !!! :cheerleader2:
12 Pani Palmer - 95
13. Pani Jennings - zdecydowanie 95 :mrgreen:
14. sir John - 08 nie pamiętam , więc 95 takoż :-P
15. muzyka - obie
16. scenariusz - obydwa
17. zdjęcia - obydwa

Zatem - ex aequo obie ekranizacje zajmują pierwsze miejsce :banan_Bablu: obydwie są jakościowo świetne i porównywalne :party: No , może oprócz pekińczyka :-P

Natomiast o ile pamiętam , chociaż nie wiem , czy nie mylę z wersja z lat 80 - w 08 jest pani Ferrars :cheerleader2:

No i Robert Ferrars jest jak dla mnie lepszy w 95 .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo :mrgreen:
 
 
JoannaS 



Dołączyła: 06 Sie 2008
Posty: 136
Skąd: Z Falenicy
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 10:52   

To ja też pozwolę sobie na porównanie:

1.Eleonora - zdecydowanie 2008. Thompson (1995) kompletnie mi nie pasowała, głównie z powodu wieku. Lubię ją, ale nie w tej roli.
2. Marianna - 2008
3. Małgorzata - 2008
4. Pani Dashwood - 2008, w tym filmie faktycznie wygląda na matkę, a nie babcię bohaterek.
5. Edward - 2008, nie lubię min Hugh Granta.
6. Brandon - obaj mi pasują.
7. Fanny - obie OK
8. Lucy Steel - 2008
9. Henry Dashwood - obie ekranizacje
10.Willoughby - obaj w porządku, bardziej mi pasuje ten z 2008
11. Pan Palmer - 1995 rewelacja!
12 Pani Palmer - 1995
13. Pani Jennings - 1995
14. sir John - nie mogę się zdecydować
15. muzyka - zdecydowanie 2008
16. scenariusz - wolę 2008
17. zdjęcia - 2008.
_________________
JS
Ostatnio zmieniony przez JoannaS Pon 08 Lut, 2010 15:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
achata 



Dołączyła: 04 Cze 2006
Posty: 874
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 11:11   

1.Eleonora- pomimo sympatii do roli Katie chyba jednak Emma 95- za to milczące cierpienie
2. Marianna- 95
3. Małgorzata- obydwie, może bardziej 2008
4. Pani Dashwood- 2008
5. Edward- własciwie obydwóch lubię
6. Brandon- 95, AR forever!
7. Fanny- 95
8. Lucy Steel- 95
9. Henry Dashwood- nie mama zdania, postać bardzo niewyraźna i nieistotna
10. Willoughby- 95
11. Pan Palmer- 95
12 Pani Palmer- 95
13. Pani Jennings- 95
14. sir John- 08
15. muzyka- nie umiem dokonać wyboru, obydwie świetne
16. scenariusz- 95
17. zdjęcia- 95
_________________
w poszukiwaniu pogody ducha
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7108
Skąd: Północ
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 21:27   

1.Eleonora -08, Eleonor była jednak nie w tym przedziale wiekowym :wink: pomimo to pięknie grała
2. Marianna -08, spazmy Winslet mnie denerwowały do tego stopnia, iż miałam ochotę nią potrząsnać :rumieniec:
3. Małgorzata -95, wspaniała siostrzyczka
4. Pani Dashwood -08
5. Edward -95 bez dwóch zdań :mrgreen:
6. Brandon -08, zdecydowanie chociaż mój głos jest nieliczny :-P
7. Fanny - och 95 :roll:
8. Lucy Steel -95 idealna
9. Henry Dashwood
10. (bym zapomniała) gnom Willoughby - wredowaty ale mozna się w nim zakochać będąc naiwnym dziwczęciem, czego nie da się powiedziec o tym kimś z 08 :roll: :roll: :roll:
11. Pan Palmer - 95
12 Pani Palmer -95
13. Pani Jennings
14. sir John
15. muzyka -z większym przekonaniem, ale 08
16. scenariusz - 95, ale z sentymentu, gdyż 08 był równie dobry :mysle:
17. zdjęcia - 08, majstersztyk

patrzcie, patrzcie, chyba po równo :mysle:
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
Ostatnio zmieniony przez Alicja Sro 03 Lut, 2010 21:50, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10089
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 21:44   

Alicjo! Pan Palmer 08? :mysle:
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32981
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 21:49   

Przepraszam, że nie będę się rozdrabniać nad każdą postacią, jak wypada. Napiszę po prostu tak, jak czuję.

Nie mówię, że nie lubię wersji z '95 roku, ale zdecydowanie wolę tę z '08. Dlaczego? No fakt, w '95 była przecudowna Marianne (Kate Winslet), cudownie przez tę aktorkę zagrana, dzięki czemu nie wściekałam się tak na tę postać. No i oczywiście pułkownik Brandon, w którego wcielił się Alan "Głos-Jak-Aksamit" Rickman. I te postacie pozostaną niezastąpione. Jednakowoż ekranizacja z '08 jest bliższa imho duchowi powieści, jest zdecydowanie mniej skrótów i nie ma mocno za starej Emmy Thompson w roli Eleanor, która ponoć w powieści ma lat 19. Thompson miała 19 lat na jednej nodze, a na drugiej drugie tyle. Ja bardzo lubię Emmę, ale nie w tej roli. Tak mi tu nie leżała, że nie mogłam przełknąć.
No i jeszcze ciapowaty, denerwujący mnie Hugh Grant jako Edward. Ugh! Cały film się zastanawiałam, co ona widziała w nim, a on w niej. Edward w '08 jest... przyjemny, taki, jaki ma być, nikt specjalnie przebojowy, ale ujmujący i nie mrugający oczyma jak opętany. Poza tym nastrój. No i przede wszystkim bardzo dobra Eleanor - młoda, świeża, dobrze zagrana. Brandon nie jest może na miarę Rickmana, ale daje radę i w ogóle mi nie przeszkadza, że w tej wersji nie ma same wiecie, czyjego głosu (oraz aparycji). Willoughby także. Marianne jest wkurzająca, ale ta postać ogólnie tak na mnie działa.
Poza tym podobała mi się także matka i Fanny, że nie wspomnę o całej reszcie. Podoba mi się ułożenie tego filmu i chatka, w której zamieszkały panie Dashwood - widać, że to nie salony, chatka jest dość biedna, ale... ma swój urok.
No i jakoś tak... lepiej łykam tę wersję (z Brandonem pojedynkującym się z Willoughbym) niż wersję Anga Lee.
A jednak się ciut rozdrobniłam. ;)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
Ostatnio zmieniony przez Agn Sro 03 Lut, 2010 21:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7108
Skąd: Północ
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 21:49   

trifle, nie, nie! :zalamka: już się poprawiam :roll: myślałam o moim ulubionym Housowatym panu Palmerze i tak napisałam...chichocząca jego żona również :roll:
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10089
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 21:54   

Tak właśnie mi się to podejrzane wydało ;)
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7108
Skąd: Północ
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 21:58   

dobrze, że zauważyłaś

dla poparcia stwiedzenia, że tylko pan Palmer 95 muszę tu wrzucić te fragmenty :wink:

http://www.youtube.com/wa...8T53_req48&NR=1
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 22:01   

Trifle Rycerz Obrońca Jedynego Słusznego Pana Palmera :mrgreen:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37636
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 22:08   

Mnie obie pasują :) Lubię RiR powieściową i cieszę się, że sa az dwie udane ekranizacje. Ani MP, a ni Perswazje nie miały tego szczęścia.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10089
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 23:03   

lady_kasiek napisał/a:
Trifle Rycerz Obrońca Jedynego Słusznego Pana Palmera :mrgreen: Obrazek


A jakże :lol:
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
musia 


Dołączyła: 07 Lis 2008
Posty: 9
Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 04 Lut, 2010 09:08   

No to i ja pokuszę się o porównania. Szczególnie , że obejrzałam go wczoraj ('08) w 18 częściach na youtube.

=====================================

1.Eleonora - zdecydowanie 2008.
2. Marianna - 2008 (bardziej romantyczna, zadumana)
3. Małgorzata - 2008
4. Pani Dashwood - 2008,
5. Edward - 2008, nie lubię min Hugh Granta ( choć w 2008 odnajdywałam cień spojrzenia Granta, podobne marszczenia brwi. Miałam wrażenie , że wzorowano się na Grancie , ale z lepszym skutkiem).
6. Brandon - Zdecydowanie Rickman '95 . Choć obaj mi pasują. Ten z '08 zyskuje z każdym ogladaniem. Ekstra pojedynek.
7. Fanny ' 95
8. Lucy Steel ' 95
9. Henry Dashwood - nie istotny
10.Willoughby - ' zdecydowanie wredota i cynik '95
11. Pan Palmer - '95
12 Pani Palmer - '95
13. Pani Jennings - '95
14. sir John - nie mogę się zdecydować
15. muzyka - zdecydowanie 2008
16. scenariusz - wolę 2008
17. zdjęcia - 2008.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 26979
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 04 Lut, 2010 09:14   

A wiecie, że ja Palmera '95 zupełnie nie pamiętam :mysle:
Tym bardziej muszę sobie tę wersję przypomnieć :mrgreen:
Trzykrotko :kwiatki_wyciaga:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 10756
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 04 Lut, 2010 09:32   

Basiu, obejrzyj na razie link od Alicji.
Ja go zapamiętałam, oj, zapamietałam! Po raz pierwszy widziałam wtedy Hugha Laurie i Imeldę Staunton i zakochałam się w nich po prostu. Bo to nie sam pan Palmer - to pan Palmer z panią Palmer tworzą taką parę, że nie można się nimi nacieszyć. Ja zwłaszcza kocham kawałek, w którym on z obrzydzeniem trzyma wrzeszczące dziecko na odległość wyciągniętego ramienia, a ona piskliwie zachwyca się, jakim on jest cudownym ojcem.
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 26979
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 04 Lut, 2010 09:40   

Trzykrotka napisał/a:
Ja zwłaszcza kocham kawałek, w którym on z obrzydzeniem trzyma wrzeszczące dziecko na odległość wyciągniętego ramienia
No właśnie ten fragment już najbardziej pamiętam, ale niedawno nie mogłam go skojarzyć z którego kostiumowca pochodzi :mysle:
Link obejrzałam :lol: , film czeka na wolną chwilę :mrgreen:
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.