Chciałam zapytać co z tym Intruzem? Ja się wstrzymałam, ponieważ jeszcze kilka osób zgłosiło chęć wspólnego czytania i było na etapie szukania swoich egzemplarzy powieści. Czy możemy się umówić na jakiś konkretny termin startu?
_________________ To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6173 Skąd: spod łóżka
Wysłany: Czw 28 Sty, 2010 19:37
No właśnie nie wiem. Do kiedy i dokąd czytamy? I kto ostatecznie może? Kasiek chyba już może...? Czy nie?
_________________ I can see the sun is on the rise
the pulse is strong, it warms you but it's you they left behind
but in the breath before you go
in the arms of a miracle
I'll come back and see where you've gone
Kasiek, tak jak i ja, ma w tej chwili sesję, dlatego w imieniu uciemiężonych studentów proszę o wyrozumiałość - małe porcje i rozsądne terminy.
_________________ To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6173 Skąd: spod łóżka
Wysłany: Czw 28 Sty, 2010 19:50
Albo możemy zacząć PO sesji, kiedy będziecie swobodniejsze i nie będziecie musiały się odrywać od powtórek i takich tam stożków...
_________________ I can see the sun is on the rise
the pulse is strong, it warms you but it's you they left behind
but in the breath before you go
in the arms of a miracle
I'll come back and see where you've gone
To też jest opcja...
W moim wypadku PO sesji powinno być 07.02, ale Kasiek ma pewnie więcej egzaminów? Kasiek?
_________________ To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
_________________ I can see the sun is on the rise
the pulse is strong, it warms you but it's you they left behind
but in the breath before you go
in the arms of a miracle
I'll come back and see where you've gone
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6173 Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 30 Sty, 2010 18:36
RR, jak idzie? Niezbyt trudne, prawda?
Ja z dwiema wieściami - pokazał się "Zmierzch" i "Księżyc w nowiu" w audiobooku. Czyta Anna Dereszowska. Użyczyła już głosu Nikoletcie Jasnowłowej w "Narrenturmie" i powiem tak - słucha się jej z przyjemnością. Poza tym ja b. lubię panią Dereszowską od czasu "Tajemnicy twierdzy szyfrów", o! Głos ma energiczny, bardzo fajny dla ucha. Ciekawa jestem, jak czyta wynurzenia Belli, musiała do tego odrętwić pewnie głos. Nie chce mi się tego sprawdzać, pomimo mojej sympatii dla tej aktorki.
_________________ I can see the sun is on the rise
the pulse is strong, it warms you but it's you they left behind
but in the breath before you go
in the arms of a miracle
I'll come back and see where you've gone
Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 1309 Skąd: zza drzewa
Wysłany: Nie 31 Sty, 2010 14:23
Jeszcze nie zaglądnęłam Nie mam czasu teraz za grosz...Dopiero w drugiej połowie lutego się za to wezmę na dobre.
Natomiast przeczytałam, a jakże, dalszą część "Mężczyzny od kuchni". I troszkę mniej mi się podobało niż dotychczas. Tzn nadal świetny Charlie i Jacob (sałatka ) , ale tempo rozwoju akcji jakby spadło.Czy już gdzieś było wytłumaczone o co się właściwie pozarła Leah z Samem? Bo możliwe że przegapiłam...
No i osobiście subiektywnie w ogóle nie interesuje mnie wątek Mike'a i tej Amandy. zauważyłam tez jedną nieścisłość w zdaniu - w tym momencie gdy Mike patrzy z obrzydzeniem na swą nogę w gipsie czytelnik ma wrażaeni, że chodzio o Amandę, na którą Newton spoziera z obrzydzeniem. Tam coś chyba trzeba zmienić w tym zdaniu, ale może się mylę.
Ale tak w ogóle nadal jest świetnie. Tylko wiesz - apetyt rośnie w miarę jedzenia
_________________ Praca uszlachetnia. Ale urlop uszczęśliwia.
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6173 Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 31 Sty, 2010 15:12
W sumie było już wyjaśnienie - Leah pogadała z bratem, pożarli się o jego zwykłe zakochanie, wściekła dziewoja pobiegła w las, nadziała się na Sama, zrobiła awanturę i Sam nie wytrzymał. Ale może to niejasne.
Ten tekst to takie pleplanie do potęgi, sobie piszę radośnie, nie muszę się martwić o dramatyczne zwroty akcji, bo już wiem, do czego dojadę i co będzie w ostatnim odcinku. A tempo... nigdy mi się nie wydawało jakoś szczególne w tym opowiadaniu, ale może tego nie widzę jako autor, natomiast czytelnik to odczuwa. Trudno mi powiedzieć...
_________________ I can see the sun is on the rise
the pulse is strong, it warms you but it's you they left behind
but in the breath before you go
in the arms of a miracle
I'll come back and see where you've gone
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6173 Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 31 Sty, 2010 20:01
No, na to nic nie mogę poradzić, bo staram się zachować, khem, kanon, a tam Jake został bestialsko wpojony w LochNessie. Chociaż w tym wpojeniu też jest jakiś potencjał, tylko musiałabym ruszyć mózgiem, co z tym zrobić, ale mnie się nie chce.
_________________ I can see the sun is on the rise
the pulse is strong, it warms you but it's you they left behind
but in the breath before you go
in the arms of a miracle
I'll come back and see where you've gone
Kristen Stewart i Robert Pattinson albo Taylor Lautner - "Saga Zmierzch: Księżyc w nowiu" (eee, bz przesady, napewno się znalazły gorsze..., mnie się Kirsten z Taylorem podobali)
Najgorszy remake, sequel lub zrzyna
"Saga Zmierzch: Księżyc w nowiu" (wg mnie dwójka była lepsza niż 1, ale cóż...)
Najgorszy scenariusz
Melissa Rosenberg - "Saga Zmierzch: Księżyc w nowiu" (Cóż to raczej Meyer zasłużyła na Złotą Malinę, bo scenariusz był lepszy wg mnie niż książka)
_________________ Praca uszlachetnia. Ale urlop uszczęśliwia.
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6173 Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 02 Lut, 2010 19:43
LOL a jakie święte oburzenie wśród fanów pod spodem! Że niby Rpattz grał pierwszoplanówkę? No sorry, ale w KwN pierwszoplanowy męski to był Lautner.
Szczerze powiedziawszy jakoś nie uważam, by wypadł najgorzej w tym KwN. IMHO lepiej mu poszło niż w Z, się nieco bardziej postarał. Ale i tak ma większe możliwości aktorskie, tylko pewnie mu szkoda je tracić na sagę.
Za to do prawego Oscara ma nominację Anna Kendrick. Tak, tak, dziewoja, która gra Jessikę Stanley.
Z innych - muzyka do Avatara. Rany, to walenie bębnami i standardowe chórki? No proszę ja was... Już bym tam prędzej widziała muzykę do KwN. SERIO!
_________________ I can see the sun is on the rise
the pulse is strong, it warms you but it's you they left behind
but in the breath before you go
in the arms of a miracle
I'll come back and see where you've gone
Ostatnio zmieniony przez Agn Wto 02 Lut, 2010 19:53, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6173 Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 06 Lut, 2010 19:21
Oj wiem, że nie za KwN! Czytać umiem. Ale nadmieniam, że to ta sama dziewczyna.
EDYCJA: KWA!!! Właśnie oglądam drugi odcinek Układów, a tam... DOKTOREK! Przystojny z niego facet, niech to...
EDYCJA II: A tu nowa fotka Rpattza.
http://gallery.robertpatt...album=670&pos=0
Wygląda jednocześnie pociągająco i brzydko. Zdjęcie nieco w starym stylu, uwielbiam takie. Plus świetny kontrast.
Dziouchy, jak się w końcu umawiamy z tym Intruzem? 18-ego zaczynamy gaworzyć? Dokąd doczytujemy? Hellloooooo!!!
_________________ I can see the sun is on the rise
the pulse is strong, it warms you but it's you they left behind
but in the breath before you go
in the arms of a miracle
I'll come back and see where you've gone
Może być 18.02. Z ulgą informuję, że dzisiaj właśnie napisałam ten cholerny egzamin. Wyniki w środę, ale myślę, że zaliczyłam. W związku z tym będę miała teraz nieco więcej czasu. Aż się dziwię, że podczas mojej nieobecności nikt nie wjeżdżał na Edwarda Teraz mnie możecie do woli zaczepiać, rzucę się w wir walki jak rozjuszona lwica!
_________________ To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6173 Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 06 Lut, 2010 21:01
A co to za przyjemność z wymyślania na E., jak nie ma kto go bronić?
Cieszę się, że egzamin za tobą. Jestem pewna, że zdałaś na piątkę!
To dokąd czytamy?
_________________ I can see the sun is on the rise
the pulse is strong, it warms you but it's you they left behind
but in the breath before you go
in the arms of a miracle
I'll come back and see where you've gone
_________________ To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6173 Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 06 Lut, 2010 21:25
Czyli Prolog i 3 rozdziały, tak? Ok.
Cholera, lubię tę historię. Bardzo. Ciekawe, czy też się potworzą frakcje facetowe. Już się nie mogę doczekać.
PS Popełniłam przed chwilą króóóóótki opis/opowiadanie o Rose z Emmettem w tle. Rany, ciężko mi poszło. Pomysł był, ale jak przyszło do pisania... Drewniane paluchy, że tak powiem.
_________________ I can see the sun is on the rise
the pulse is strong, it warms you but it's you they left behind
but in the breath before you go
in the arms of a miracle
I'll come back and see where you've gone
Właśnie, w ramach odmóżdżenia po egzaminie, obejrzałam sobie kolejny raz New Moon.
Jaaaacooob
Edwaaard
I teraz mi błogo
_________________ To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6173 Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 07 Lut, 2010 18:20
NM? A, w sumie, mogłabym sobie wrzucić na rozluźnienie.
Chaaaarlieeee
No co? Uwielbiam tego faceta.
Chociaż nie, nie chce mi się. Układy mam na tapecie...
_________________ I can see the sun is on the rise
the pulse is strong, it warms you but it's you they left behind
but in the breath before you go
in the arms of a miracle
I'll come back and see where you've gone
_________________ To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6173 Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 07 Lut, 2010 20:06
Baaaaaaaałdzo... Zresztą nawet gdyby nie były dobre i tak bym oglądała, bo wielbię Glen Close w każdym wcieleniu. A tu ma, pardon my french, zajebistą rolę.
Wracając do tematu. Spin, znasz może jakieś angielskie wyrażenie, odpowiadające naszemu "jedną nogą na tamtym świecie"? Chciałabym przełożyć Spowiedź na angielski i zaprezentować ją szerszej publice na ff.net, ale powiedzonka mnie dobijają...
_________________ I can see the sun is on the rise
the pulse is strong, it warms you but it's you they left behind
but in the breath before you go
in the arms of a miracle
I'll come back and see where you've gone
Ostatnio zmieniony przez Agn Nie 07 Lut, 2010 20:08, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum