PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
KSIĄŻKA ''THE MAKING PRIDE AND PREJUDICE 1995''
Autor Wiadomość
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 26993
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 26 Lis, 2009 08:00   

Cytat:
Realizm i dynamizm są bardzo ważne. Sceny kręcone statycznie wyglądają statycznie i teatralnie, co powoduje, że nieprzyjemnie jest później je oglądać.
Ja wiem, czy nieprzyjemnie? Jeżeli aktorstwo jest dobre i bardziej chodzi o słowa - teatralność jest ok. Ale jeśli idzie o widowisko, pokazanie młodych szalonych ludzi czy bal - nie :confused3:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 10780
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 26 Lis, 2009 08:37   

Basia, czy Ty widziałaś ten fragment Emmy z chyba 1976, który ostatnio wklejałam w watku? Oświadczyny pana Knightley? To właśnie było to, o czym tu piszą. Dwie gadające głowy, sztuczność i teatralność . Teoretycznie ma to być scena statyczna i mówiona. Ale w tym wydaniu budziła moje ziewanie, a nei wzruszenie. Ja sobie bardzo cenię to, że postanowiono jednak inwestować w produkcję seriali i że robi się je w konwencji filmowej. Nie jestem w stanie oglądać tych dawniejszych, choćby nawet specjaliści krzyczeli, że są wierne powieściom i jedyne słuszne.
Zobaczcie, w latach 90 uważali, że romantyczna pogoda dla sceny oświadczyn to słoneczny dzień. Dekadę później kazali bohaterom ociekać deszczem :wink:
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 26993
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 26 Lis, 2009 08:50   

Pewnie że widziałam, zaziewałam się na śmierć :paddotylu: ale to nie był tylko efekt pracy kamery - bo i sami aktorzy nie byli dla mnie ani trochę atrakcyjni, ani ich wygląd, ani gra, ani nawet temr głosu nie przykuwały uwagi.
Wczoraj zaś oglądałam Moving On: Drowning not Waving z Rysiem i też był niezwykle statyczny, oparty głównie na kwestiach i grze aktorów, a nie nudziłam się ani trochę (tylko skreenowałam Rysia :mrgreen: ).
I o to mi chodzi - że nie sam sposób filmowania jest zły, ale nie do wszystkiego pasuje - i musi dawać coś w zamian - ale cieszę się bardzo, że DiU 1995 nie jest ani trochę statyczne
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 10780
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 26 Lis, 2009 09:56   

Dziś wyznania Elizabeth

Jennifer Ehle i Elizabeth Bennet
Kiedy zaczęły się już zdjęcia, byłam strasznie podekscytowana. Wiedziałam, że będę miała może pięć dni wolnego podczas całego pięciomiesięcznego cyklu filmowania, bo Elizabeth występuje prawie w każdej scenie, ale to mnie nie zniechęcało. Zanim zaczęliśmy, nauczyłam się już dialogów z pierwszego miesiąca. Dzięki temu czułam się bezpiecznie i dałam sobie czas na zaznajomienie się z wszystkimi, nie musiałam zaraz po dniówce biec do hotelu i uczyć się nowych kwestii.
Nałożenie kostiumu i makijażu zabierało codziennie prawie dwie godziny, więc na plan musiałam stawiać się bardzo wcześnie, między 5.30 a 6.00. Czas kręcenia w wynajętych obiektach był bardzo cenny. Wychodzenie z kostiumu i charakteryzacji odbywało się codziennie coraz szybciej i szybciej. Często wyjmowałam szpilki z włosów dopiero siedząc w wannie.
Uważałam się za najszczęśliwszą osobę na świcie mogąc spędzić całe lato jako Elizabeth Bennet. Co za wspaniała rzecz! Jednak po dziesięciu tygodniach byłam wyczerpana. Ludzie dodawali mi otuchy, mówili „Nie martw się, połowę już mamy,” ale ja nagle poczułam się przytłoczona. Elizabeth to wspaniała postać, ale bycie kimś innym codziennie przez bardzo długi czas może cię stłamsić, zwłaszcza jeśli jesteś psychicznie kimś zupełnie innym. Na szczęście mniej więcej w tym czasie mieliśmy pięciodniowy okres prób w Londynie, więc dni pracy się skróciły, a ja mogłam pomieszkać w domu. Każdą wolną chwilę przesypiałam, spałam i spałam bez końca, ale to dało mi siłę na stawienia czoła następnym dziesięciu tygodniom. Nauczyłam się wyciszać i zasypiać kiedy to tylko było możliwe. Usnęłam kiedyś nawet w momencie krótkiej przerwy na zmianę oświetlenia. Brzmi niewiarygodnie, ale kiedyś nawet zapadłam w drzemkę na siedząco, pomiędzy jednym a drugim ujęciem. Ostatnia scena jaką kręciłam, to była ta długa, scena rozmowy z lady Catherine de Bourgh. Kiedy skończyłyśmy, a Simon krzyknął „cięcie!” poczułam się nagle kompletnie zszokowana. Nie docierało do mnie, że to już koniec. To było coś zupełnie innego niż granie w teatrze jakiejś sztuki przez pięć miesięcy, ponieważ wtedy po godzinach wracasz do własnego życia. Tutaj trzeba było przeżyć pięć miesięcy z dala od wszystkiego, co było normalne – coś jak długi rejs statkiem. Dobrze było wrócić do zwykłego życia, ale i smutno, że to się skończyło. Lato w którym byłam Elizabeth Bennet było wspaniałe

Tłumaczyła Trzykrotka
.
_________________

Ostatnio zmieniony przez Trzykrotka Czw 26 Lis, 2009 22:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37688
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 26 Lis, 2009 11:25   

Gra aktorów jest jednak bardzo wyczerpująca psychicznie i fizycznie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 10780
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 26 Lis, 2009 11:58   

I dźwiękowców też! :-D Dziś o samolotach i samochodach z mrożonkami

Nagrywanie dźwięku
Nagrywanie dialogów do filmu dziejącego się w dziewiętnastowiecznej Anglii nie jest proste. Anglia jest niewielką wyspą i główne drogi z ich nieustającym ruchem są zawsze gdzieś w pobliżu obiektów, a jeśli wiatr wieje z niewłaściwej strony, wciąż w tle mamy przytłumiony warkot samochodów. Są jeszcze ciężarówki z mrożonkami, piły łańcuchowe i samoloty, więc zajęciem Sama Breckmana było wytłumianie tylu dźwięków wokół naszych lokacji, ile się dało.
„Największym problemem są zawsze jednostki lotnictwa, a Anglia wydaje się ich mieć więcej, niż to jest dozwolone. Jeśli któryś z obiektów był położony obok bazy, szedłem zawsze na spotkanie z głównodowodzącym, żeby osiągnąć jakieś porozumienie. Oczywiście z ich punktu widzenia kręcenie filmu jest mało ważne w porównaniu z zadaniami operacyjnymi, ale zawsze próbują jednak być elastyczni. Jeśli to możliwe, starają się latać z daleka od naszych planów, a my pozostajemy w codziennym kontakcie z ich wieżą kontrolną, żebyśmy mogli z góry znać terminy przelotów i zawiesić na chwilę pracę.”
W przypadku każdej sceny Brian Marshall musiał decydować, czy dialogi będziemy wychwytywać z mikrofonów radiowych, czy z mikrofonu na wysięgniku. Wysięgnik obsługuje Keith Pamplin. Mikrofon ten jest podłączony bezpośrednio do magnetofonu. Mikrofony radiowe są przymocowane do ciała aktora i ukryte pod ubraniem, dźwięk z nich przesyłany jest do magnetofonu za pomocą nadajnika. Używa się ich w scenach, w których aktorzy odbywają spacery lub jeśli robi się ujęcie ze zbyt daleka, żeby wysięgnik zebrał dźwięk nie pojawiając się w kadrze. Większość dźwiękowców woli wysięgnik.
Czasami kłopoty pojawiają się też przy nagrywaniu dźwięku we wnętrzach, zwłaszcza przy scenach z muzyką, jak w sekwencjach obu bali. Byłoby łatwiej, gdyby tańce odbywały się w oderwaniu od dialogów, ale my chcieliśmy, żeby były one częścią akcji. Brian rozwiązał ten problem wyposażając tancerzy w małe nadajniki przez których słyszeli oni nagraną muzykę taneczną. Dialogi nagrano potem na innej ścieżce dźwiękowej.

Tłumaczyła Trzykrotka
_________________

Ostatnio zmieniony przez Trzykrotka Czw 26 Lis, 2009 22:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 26993
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 26 Lis, 2009 12:00   

Będzie do czytania na powrót do domu :kwiatki_wyciaga:
To jest cały dzisiejszy plon, bo poprzednie doczytałam :banan:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37688
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 26 Lis, 2009 12:29   

Cytat:
Największym problemem są zawsze jednostki lotnictwa, a Anglia wydaje się ich mieć więcej, niż to jest dozwolone."



:lol:
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 10780
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 26 Lis, 2009 22:55   

W tym szaleństwie jest metoda, czyli jeden dzień z życia ekipy

Dzień zdjęciowy
Żaden dzień zdjęciowy nie jest podobny do innego. Naszym celem było aby trwał on dziesięć do jedenastu godzin, od 8.00 do 18.30 lub 19.00. Dla wielu członków ekipy oznaczało to w rzeczywistości jeszcze dłuższe godziny pracy. Aktorze potrzebowali czasami nawet dwóch godzin w garderobie i charakteryzatorni, więc trzeba ich było odbierać z hotelu nawet o 5.30 jeśli chcieli wcześniej zjeść śniadanie. Oczywiście, ekipa charakteryzatorska tez musiała być na nogach o takiej porze. Sam musiał być w obiektach filmowych od pierwszego klapsa, żeby upewnić się, ze ewentualne problemy się nie nawarstwią, a zostać az do końca, żeby wszystkich porozsyłać na noclegi sprawdzić wszystkie szkody, jakie w obiekcie wyrządził dzień pracy. John i elektrycy musieli mieć oświetlenie gotowe na 8.00. Simon, Sue Clegg i pierwszy asystent reżysera musieli przejść przez wszystkie miejsca wymagane do scen na dany dzień, żeby do końca być pewnym, jak wiele chcą nakręcić danego dnia. Dział artystyczny musiał po raz ostatni sprawdzić, czy wszystkie wymagane rekwizyty sa na miejscu, gotowe do użycia.
Z kolei na koniec dnia wszystkie kostiumy wracają do garderoby, a w ruch idą pralki i żelazka. Czyści się buty, szczotkuje płaszcze, prostuje kapelusze. Kiedy aktorzy wracają do siebie, charakteryzatorzy czyszczą i układają peruki na następny dzień. Rozmontowuje się światła, pakuje rekwizyty, konie zawozi do stajni. Ekipa cateringowa zaczyna zmywanie. Sue Clegg przepisuje na czysto zapiski potrzebne dla ciągłości scen. Drugi i trzeci asystent reżysera planują transport na następny dzień. Aktorzy być może uczą się ról. Sue i Simon, omawiają dzień oglądając nagrany materiał w dnia minionego. Raz na tydzień odbywa się spotkanie produkcyjne, podczas którego szefowie działów przygotowują plany na następny tydzień pracy. Nikt nie pracuje mniej niż 12 godzin dziennie, a wielu dniówka regularnie przedłuża się do piętnastu czy szesnastu godzin.
Być może szczegółowa rozpiska jednego przykładowego dnia da pojecie o tym, jak to się odbywało. W piątek, 14 października 1994, zbliżaliśmy się do końca tygodniowej pracy w Lacock w Wiltshire. Dzień był o tyle niezwykły, ze filmowaliśmy od 1.30 do 23.30 i mieliśmy na planie więcej gości niż zwykle.

Piątek, 14 października


W nocy
Zgrywane są materiały z minionego dnia zdjęciowego, przenoszone nagrane ścieżki dźwiękowe.

7.30
Sam (nadzorujący obiekty filmowe) dzwoni do bazy RAF na lotnisku w Bristolu, żeby sprawdzić prognozę pogody dla naszego rejonu.
Alan w sali obróbki sprawdza na przyspieszonych obrotach nagrane materiały z poprzedniego dnia (tylko zdjęcia), żeby sprawdzić, czy naświetlenie było odpowiednie, czy na negatywie nie ma skaz i czy jest on ostry. Opracowany materiał wysyła samochodem do montażowni.

8.00
Szefowa cateringi udaje się na rynek, żeby kupić produkty potrzebne do wykarmienia 110 osób. Pierwsze konie są wyprawiane na plan.

8.30
Montażysta z asystentem przeglądają wczorajszy materiał, na razie bez dźwięku. Uświadamiają sobie, że w długim, kręconym ruchomą kamerą ujęciu Lizzy z Wikhamem, reflektory filmowe odbijają się bardzo dokładnie w oknie sklepu naprzeciwko. Przeglądają cały materiał, żeby sprawdzić, czy da się tak zmontować tę scenę, żeby tego nie było widać. Nie da się. To poważny problem.
Dział scenograficzny przykrywa od nowa asfalt na wiejskiej ulicy.
W lokalnym radiu nadają audycję o naszym planie zdjęciowym.

9.00
Montażysta dzwoni do ekipy i powiadamia, że trzeba będzie część wczorajszej sekwencji nakręcić od nowa. Oznacza to, że tę scenę trzeba jakoś włączyć w dzisiejszy harmonogram. Operator ruchomej kamery już wyjechał na inny plan zdjęciowy, nie możemy więc kręcić od nowa całej sekwencji. Montażysta sugeruje dokręcenie sceny łączącej. Musimy obejrzeć materiał, żeby ustalić, co dokładnie trzeba będzie zrobić od nowa. Asystent montażysty przegrywa materiał na kasetę video i wysyła kurierem do Wiltshire.
Paul (szef produkcji) zaczyna zmieniać harmonogram uwzględniając nową scenę. Musimy wezwać z powrotem trzech aktorów, którzy już wyjechali. Roger Barclay (Carter) jest w Londynie, a Adrian Lukis (Wickham) właśnie wyjeżdża do Malmesbury w Cornwalii. Koordynator dzwoni do Roberta Barclaya i prosi, żeby natychmiast pędził na dworzec Paddington. Ma on właśnie mieć próbę w szkole teatralnej. Koordynator obiecuje zadzwonić tam i usprawiedliwić go.
Catering obiera ziemniaki na lunch. Wayne i ekipa transportowa sprzątają przyczepy aktorskie, garderoby, charakteryzatornie, przenośne toalety i ruchome biuro.

9.30
Paul zawiadamia szefów działów o nowym harmonogramie na dziś. Terminy rozpoczęcia każdej ze scen są przesuwane. Drugi asystent dzwoni do aktorów i organizuje transport.
W montażowni asystent łączy obraz z dźwiękiem nagranych wczoraj materiałów. Wszystkie sceny zostają zarejestrowane.
Trzeci asystent odbiera z hotelu Jennifer Ehle i Julię Sawalhę.
Roger Barclay wyjeżdża pociągiem z Londynu.
Pozostałe konie wyruszają na plan.
Scenografowie dekorują fronton sklepu.

10.00
Sam prosi właścicielkę pubu o udostępnienie nam saloniku, w którym jest telewizor i odtwarzacz video, żeby można było obejrzec kasetę, kiedy tylko nadjedzie.
Adrian Lukis zmienia plany, a koordynator przebukowuje jego bilet na późniejsza godzinę.
Trzeci asystent odbiera Susannah Harker (Jane), Polly Maberly (Kitty), Lucy Briers (Mary) I Davida Bark-Jonesa (Denny) z hotelu.
Koordynator dzwoni do szkoły teatralnej w której studiuje Robert Barclay, żeby usprawiedliwić jego nieobecność wezwaniem na ponowne zdjęcia.
Nadjeżdża ekipa dodatkowych garderobianych i charakteryzatorów, muszą oni przygotować pięćdziesięciu dwu statystów.
Adrian Lukis odebrany z hotelu.
Nadchodzą pierwsi gapie.
W lokalnym radiu nadawana jest druga część audycji o nas.

10.30
Jennifer Ehle i Julia Sawalha wezwane do charakteryzatorni.
Pierwsze osoby z spośród 52 statystów zaczynają być charakteryzowane.
Rezerwowi malarze przysposabiają frontony sklepów.
Sam dzwoni po aktualizacje prognozy pogody
Przyjeżdżają pierwsi z miejscowych reporterów i fotografów, żeby zrobić materiał o naszym planie zdjęciowym.
Montażysta przegląda wczorajsze materiały, już dźwiękiem, Asystenci nagrywają sceny.

11.00
Na plan przyjeżdża reżyser i obchodzi lokacje, żeby zdecydować jak kręcić poszczególne sceny.
Odpowiedzialna za ciągłość sprawdza każda lokację ze scenariuszem w ręku.
Pojawia się ekipa statystów mających być żołnierzami. Wędrują do garderoby i charakteryzatorni.
Montażysta zaczyna sklejać wczorajszy materiał.
Kierowca jedzie po Roberta Barcalya na dworzec w Chippenham.
Trzecia część audycji w lokalnym radiu.
Nadjeżdża ekipa lokalnej telewizji, żeby nakręcić materiał dla telewizji śniadaniowej.
Adrian Lukis wezwany do charakteryzacji.

11.30
Reżyser, operator, pierwszy asystent i odpowiedzialna za ciągłość obchodzą plan omawiając sceny. Oświetleniowcy zaczynają ustawiać lampy według instrukcji operatora.
Susannah Harker, Polly Maberly i Robert Barclay wezwani do charakteryzatorni.
Julia Sawalha, Lucy Briers, David Bark-Jones wezwani do garderoby. „Żołnierze” idą ćwiczyć musztrę
John Collins i rekwizytorzy sprawdzają, czy wszystko jest gotowe.

12.00
Przyjeżdża kaseta video. Reżyser, producent, operator, oświetleniowiec, operatorzy kamer, odpowiedzialny za kolacje i ciągłość, pierwszy i drug asystent tłoczą się w saloniku właścicielki pubu, żeby ją obejrzeć. Dyskutują, co kręcić od nowa. Kierownik produkcji odwiedza każdy dział, żeby przekazać nowe ustalenia.
Reżyser rozmawia z aktorami, Scenografia sprawdza, czy wszystko jest jak należy do tego nowego ujęcia.
Lucy Briers i David Bark-Jones wezwani do charakteryzatorni.
Adrian Lukis i Robert Barclay wezwani do garderoby.
Wydaje się pierwsze obiady.
Colin Firth, David Bamber, Crispin Bohnam-Carter odebrani z hotelu.
Nadchodzi pełny raport montażysty o wczorajszych materiałach. Producent pomocniczy przekazuje go reżyserowi, producentce i operatorowi
Mark (dyrektor artystyczny) i Barry (szef budowlańców) udzielają wywiadu dla lokalnego radia.
Sue Birtwistle udziela wywiadu lokalnej gazecie..

c.d.n

Tłumaczyła Trzykrotka
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 26993
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 27 Lis, 2009 10:38   

Odnośnie maszyn latających - potrafią być upiorne nie tylko dla dźwiękowców, ale i także dla zwykłych śmiertelników :wsciekla:
Strasznie na denerwowały w Kew Gardens :bejsbol: , które jest pięknym ogrodem botanicznym, ale na nieszczęście położonym niedaleko Heathrow, z którego samoloty przelatują tuż nad głowami zwiedzających park, z regularnością co kilka minut :wsciekla: , zakłócając ciszę i spokój tego urokliwego miejsca.
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37688
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 27 Lis, 2009 14:20   

Ten fragment planu daje pojęcie, jakie to jest olbrzymie i skompikowane zadanie, nakręcenie takiego serialu. A pomyslec o kręceniu trzech części WP....
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 27 Lis, 2009 16:16   

Po przeczytaniu robię tak: :thud:

Samoloty, obiady, charakteryzacja, wczesne godziny wstawania i szykowania się do roli itd itd
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 10780
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 28 Lis, 2009 10:32   

A to dopiero 12.00, nie zaczeli nawet jeszcze filmować :wink: .
_________________

 
 
damamama 
nowa wielbicielka DiU oraz JE



Dołączyła: 14 Maj 2008
Posty: 952
Skąd: Rybnik
Wysłany: Sob 28 Lis, 2009 22:52   

Dopiero dzisiaj mam okazję doczytać wątek. Trzykrotko jestem pełna podziwu :kwiatek:

Trzykrotka napisał/a:
[i]Praca kamery

Crispin Bohnam Carter (pan Bingley)
Przyjazd był potworny... Od razu pognałem do ubikacji, a tam natknąłem się na Colina Firtha, który jęczał tw mękach, co ani trochę nie dodawało otuchy.



Chciałabym to zobaczyć. :rotfl:
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 10780
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 29 Lis, 2009 12:14   

damamama napisał/a:

Chciałabym to zobaczyć. :rotfl:


Ja też :rotfl:
Obiecuję dziś dalszy ciąg :kwiatek: . Zbliżamy się już nieuchronnie do końca.
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 10780
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 29 Lis, 2009 19:12   

Ciąg dalszy pracowitego dnia

12.30
Druga tura obiadowa.
Na plan przyjeżdża fotosista. Będzie robił zdjęcia ujęć filmowych i ekipy przy pracy od teraz aż do końca filmu.
Gerry i Sue udzielają wywiadu lokalnemu radiu.
Przybywa więcej widzów. Pod koniec dnia będzie ich około 300. Policja rozstawia bariery, żeby móc kontrolować tłum. Do pomocy przyjeżdżają dodatkowe osoby odpowiedzialne za lokacje.

13.00
Przybywa ekipa z„Biteback.” Od teraz do 16.00 będą filmować filmowanie. Na plan zostają wezwane powozy, ludzie i konie: 1 zielona bryczka, 1 szary koń, 1 koń do bryczki, 2 trenerzy koni
Na plan przyjeżdża samochód z windą i wózek z podnośnikiem pneumatycznym.
Jennifer Ehle wezwana do garderoby.
Rzecznik prasowy BBC przyjeżdża na plan z autorami dwóch zwycięskich esejów „Middlemarch” w konkursie Penguina. Nagrodą jest wizyta na planie „Dumy i uprzedzenia.” Jedzą lunch. Peter omawia dzisiejszy plan udzielania wywiadów z aktorami i ekipą. Wraz z Paulem Brodrickiem i Julią Weston będą oni koordynować obsługę dziennikarzy, ekip filmowych i fotografów lokalnych gazet.

13.30
Jennifer Ehle, Julia Sawalha, Polly Maberly, Adrian Lukis, Roger Barcley i David Bark-Jones wezwani na plan na próbę.
Pierwszy asystent reżysera i ekipa ustawiają grupy statystów na ich miejscach.
Colin Firth i Crispin Bohnam-Carter wezwani do charakteryzacji
David Bamber wezwany do garderoby.
Przybywa więcej widzów. Dostają polecenie nie używania fleszy, kiedy pracuje kamera.
Rozpoczyna się filmowanie sceny, której próba przed chwila się odbyła.
Koordynator dzwoni, żeby dowiedzieć się o aktualną prognozę pogody.
Księgowy produkcji przygotowuje rozliczenie kosztów podróży dla statystów.

14.00
Na plan przyjeżdża zespół telewizji edukacyjnej BBC, który ma kręcić program dla szkół.
Dawid Bamber wezwany do charakteryzacji.
Suzannah Harker, Colin Firth, Crispin Bohnam-Carter wezwani do garderoby.
Kończy się filmowanie sceny zawierania nowej znajomości
Fotosista ma pięć minut na zrobienie zdjęć Julii Sawalhy i Adriana Lukisa.
Roger Barclay i David bark-Jones są już zwolnieni z planu. Zdejmują kostiumy i charakteryzację. Organizuje się dla nich transport do hotelu i na dworzec w Chippengham.
Zespół przygotowuje się do następnego ujęcia.
Adrian Lukis udziela wywiadu telewizji edukacyjnej BBC i następnie dostaje wolne na weekend.
Catering rozpoczyna zmywanie.
Wayne i jego ekipa sprzątają autobusy – jadalnie, przygotowując je na następny posiłek.

14.30
Jennifer Ehle, Julia Sawalha i Polly Maberly zmieniają kostiumy i dołączają na planie do Colina Firtha, Susanny Harker, Lucy Briers, Davida Bambera i Crispina Bohnam – Cartera, żeby przeprowadzić próbę.
Na plan wprowadzają konie dla Darcy'ego i Bingleya.
Wywiadu dla ekipy „Biteback” udziela Sue Birtwistle, przysłuchuje się klasa piąta miejscowej szkoły i robi notatki.
Lokalne radio przeprowadza wywiad z Dinah Colin, Samem Brecknamem, Julią Sawalhą.
Filmowanie sceny 2/12.
catering zaczyna przygotowywać herbatę


15.00
Anna Cahncelor (Caroline Bingley) wezwana do charakteryzacji.
Ekipa telewizji edukacyjnej BBC filmuje bazę filmowców i samo kręcenie. Do Chippenham przybywa kapelusz potrzebny do scen które maja być kręcone nocą. Samochód ekipy jedzie go odebrać.
Sue czyta zwycięskie eseje na temat „Middlemarch”, rozmawia ze zwycięzcami, przedstawia ich aktorom i ekipie.
Kończy się filmowanie sceny 2/12.
„Biteback” rozmawia z Dinah Colin.
Zespół efektów specjalnych sprawdza pochodnie potrzebne do scen nocnych.

15.30
Vic Young zaczernia okna.
Elektrycy rozmieszczają światła w oknach domów potrzebne do scen nocnych.
Ekipa filmowa przenosi się na plan przy moście, tuż za wsią.
Jennifer Ehle, Susannah Harker, Julia Sawalha, Polly Maberly, Lucy Briers i David Bamber przeprowadzają próbę sceny 2/11
Policja zatrzymuje ruch.
Kolejna audycja w miejscowym radiu
Filmowanie sceny 2/11.

16.00
Część statystów zmienia kostiumy i makijaż do zdjęć wieczornych.
Pracującej ekipie podawana jest herbata.
Sam domaga się aktualnej prognozy pogody.
Paul przygotowuje harmonogram kolejności na następny dzień, po konsultacji z ekipą charakteryzatorską, garderobą i pierwszym asystentem.

16.30
Lucy Robinson (pani Hurst) wezwana do charakteryzacji
Rupert Vansittart(pan Hurst) wezwany do garderoby.
Koniec filmowania sceny 2/11. Ekipa wraca do bazy. Fotograf ekipy robi zdjęcia

17.00
Anna Chancelor i Lucy Robinson wezwane do garderoby. Dźwig i wózek z podnośnikiem zostają ustawiona na planie.
Zostają wydane pierwsze ze 110 kolacji.
Na plan przyjeżdża profesor Marilyn Butler, żeby przeprowadzić rozmowę z Colinem Firthem. Na ten cel ekipa wynajmuje pokój w pubie.
Drukuje się harmonogram kolejności pojawiania się na planie na jutro.
Sue Clegg przepisuje notatki ciągłości.
Nakręcone do tej pory materiały sa pakowane i opisywane.
Następujący aktorzy są już zwolnieni z planu i pozbawiani makijażu; Jennifer Ehle, David Bamber, Susannah Harker, Julia Sawalha, Polly Maberly, Lucy Briers.

17.30
Powozy w gotowości: powóz Bennetów, powóz Bingleya, wielki gig, czerwony gig.
Zwierzęta na plan: konie Bennetów x2, konie Bingleya x4, 1 koń do gigu, 4 treserów.
Wydaje się trzecią turę kolacji.
Zespół efektów specjalnych przygotowuje pochodnie.
Podłącza się główne lampy do scen nocnych. Rozstawiane są podesty dla kamer potrzebnych do scen nocnych.
Programy w miejscowej telewizji i radiu.
c.d.n

Tłumaczyła Trzykrotka
_________________

Ostatnio zmieniony przez Trzykrotka Pon 30 Lis, 2009 15:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 29 Lis, 2009 20:40   

Zastanawiam się, czemu tak wcześnie rano wyprowadzają konie, skoro tak późno one grają? Też są poddawane charakteryzacji? ;)

Rozbawiły mnie fragmenty dotyczące reklam serialu w miejscowych mediach, co powoduje, że przybywają na plan setki gapiów. Tego im tylko jeszcze potrzeba! :mrgreen:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
damamama 
nowa wielbicielka DiU oraz JE



Dołączyła: 14 Maj 2008
Posty: 952
Skąd: Rybnik
Wysłany: Nie 29 Lis, 2009 22:14   

No tak, tu jedna scenka, tu jeden wywiadzik i tak na okrągło :excited: :excited:
 
 
anasta 



Dołączyła: 15 Lis 2009
Posty: 26
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 30 Lis, 2009 14:25   

Trzykrotka, dołączam się do wyrazów uznania za wspaniałe tłumaczenie.

Cytat:
Nauczyłam się wyciszać i zasypiać kiedy to tylko było możliwe. Usnęłam kiedyś nawet w momencie krótkiej przerwy na zmianę oświetlenia. Brzmi niewiarygodnie, ale kiedyś nawet zapadłam w drzemkę na siedząco, pomiędzy jednym a drugim ujęciem


To się dopiero nazywa profesjonalizm, żeby GRAĆ w takim stanie ciągłego niewyspania :grobek: .

Swoją drogą, w książce bardzo mi się spodobało zdjęcie, gdzie aktorzy siedzą ucharaklteryzowani czekając na swoją scenę z książkami i gazetami.
_________________
Oh, I've met some hard-boiled men in my time but ... you are 20 minutes (Camilla Fritton)
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 10780
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 30 Lis, 2009 20:50   

... i nawet z robótkami ręcznymi :wink:

Chyba mi będzie brakowało tego tłumaczenia, kiedy juz skończymy :(
Na razie jednak kończymy dopiero rozdział o kręceniu serialu

18.00
Rozstawiane są reflektory przed gospodą Pod Czerwonym Lwem, do oświetlenia nocnych scen plenerowych w czasie wieczorku tanecznego w Meryton.
Wydawane są ostatnie kolacje.
Ostatnia tura charakteryzacji i nakładania kostiumów.
Koryto do pojenia koni napełniane jest wodą na potrzeby późniejszych ujęć.
David Bamber zostaje odwieziony do Londynu.
Adrian Lukis i Crispin Bohnam – Carter (to pomyłka, Crispin był potrzebny do nocnych zdjęć przed gospodą – przypisek mój) odwiezieni na stację w Chippenham.
Susannah Harker, Lucy Briers, Polly Maberly, Julia Sawalha wracają do hotelu.

18.30
Colin Firth, Anna Chancelor, Lucy Robinson, Rupert Vantissart, Crispin Bohnam Carter wezwani na plan na próbę sceny 1/17.
Na planie pojawiają się: dwa psy rasowe, dwa kundle i trzydziestu pięciu statystów.
Peter Mares i zwycięzcy konkursu Penguina wracają do Londynu.
Przybywają kolejni gapie.

19.00
Próba przyjazdu powozów. Pomiędzy ujęciami Colin Firth kontynuuje udzielanie wywiadu, który jest filmowany.
Catering zmywa po kolacji. Ekipa transportowa sprząta autobusy – jadalnie.

19.30
Rozpoczyna się kręcenie sceny 1/14. Nadchodzi więcej widzów.

20.00
Ekipa telewizji edukacyjnej opuszcza plan.

21.00
Robi się bardzo zimno. Pracującym rozdawana jest gorąca czekolada i przekąski.
Trwają nocne zdjęcia do sceny 1/17

21/30
Jedna ze statystek ma alergię na konie i dopada ją ostry atak astmy. Paul Brodrick organizuje pierwszą pomoc, kobieta zostaje odesłana pod opiekę lekarza.

22.00
Filmowanie trwa, aż do 23.30 przy nie malejącym tłumie widzów.
Sam roznosi bukiety kwiatów do każdego domu przy głównej ulicy dziękując za współpracę.

23.30
Koniec zdjęć na dziś.
Aktorzy przebierają się i zmywają charakteryzację. Rozdawane są gorące napoje i przekąski. Konie wędrują do swoich przyczep i wyruszają w drogę powrotną do stajni. Powozy także wracają do domu.
Demontuje się reflektory oraz podesty.
Rozkręcane są i sprawdzane kamery.
Nagrany materiał jest pakowany i przygotowany do nadania pocztą kurierską do montażowni.
Wszyscy otrzymują harmonogram na jutrzejszy dzień.
Wszystkie delikatne przedmioty są zabezpieczane przez ekipę scenograficzną, która pakuje także drobne rekwizyty i usuwa fałszywe drzwi z fasad domów.
Psy wracają do psich bud.
Wielkie ciężarówki przygotowane są do przywrócenia nawierzchni ulicy do stanu poprzedniego na rano.

Północ
Kuchnia kończy zmywanie, wszystkie śmieci są zapakowane i wywiezione na wysypisko.
Charakteryzatornia i garderoba gromadzi wszystkie rzeczy potrzebne do jutrzejszych zdjęć.
Wayne zamyka pojazdy szykując się do wielkiego przejazdu całej ekipy z powrotem do głównego obiektu zdjęciowego.
Nocna ochrona przejmuje kontrolę nad całością.


Życie towarzyskie
Oczywiście, tak długie dni pracy przez okres pięciu miesięcy mogą być wyczerpujące, ale należy pamiętać, że wszyscy zdecydowali się na tę pracę w pełni świadomi, jak ona wygląda, a na dodatek, w porównaniu do innych zajęć, było przy tym mnóstwo zabawy. Kiedy tak towarzyska grupa przebywa przez dłuższy czas z dala od domu, nawiązuje się tak wiele przyjaźni, że konieczne jest znalezienie czasu na wspólny relaks. Ron Sutcliffe został animatorem życia towarzyskiego. Organizował cotygodniowe loterie, quizy, pikniki i zawody w bule. David Bamber, Adrian Lukis i Colin Firth przywieźli gitary i grali często do późnej nocy, choć nie osiągnęli poziomu koncertowego. Wielkimi tortami świętowano urodziny. Na planie ogłoszono jedne zaręczyny i w czasie potrzebnym na nakręcenie serialu urodziło się troje dzieci (nie, spieszę dodać, nie tej samej parze, aż tak długo zdjęcia nie trwały!)


Alison Steadman

Pewnego popołudnia Ron zorganizował grę w bule. Ponieważ niektórzy byli w tym świetni, wylosował dla nich partnerów ciągnąc karteczki z nazwiskami z kapelusza. Mnie dostał się do pary Mark, asystent w ekipie od efektów specjalnych, który dopiero co pojawił się w ekipie i był wciąż dość nieśmiały. Ja grałam po raz pierwszy, więc nie radziłam sobie zbyt olśniewająco, ale byłam pena entuzjazmu. Było nas tak wielu że gra się przeciągała i zaczęło się robić późno, więc niektórzy niepokoili się, czy jutro się dobudzimy, bo mieliśmy następnego dnia wstać wyjątkowo wcześnie. Ale ja tak strasznie chciałam przejść do następnej rundy, że postanowiłam się nie poddawać i zachęcałam Marka, żeby wykrzesał z siebie trochę ognia. Następnego dnia spotkaliśmy się w kolejce do śniadania, ale tym razem miałam na sobie perukę i kostium pani Bennet. Nie zorientowałam się, że nie rozpoznał we mnie partnerki z poprzedniego dnia i powiedziałam wesoło, „Jak tam, fajnie było wczoraj na bulach?” Osłupiałam, kiedy powiedział, „Miałem tę okropną partnerkę, Alison. Starałem się przegrać i iść już spać, ale on ciągle chciała grac i grać. Jestem dziś strasznie zmordowany. Musze jej unikać na przyszłość.”

Tłumaczenie: Trzykrotka
_________________

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 30 Lis, 2009 20:56   

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Fajnie by było czasem zmieniać image, choć można by było się o sobie dowiedzieć nie zawsze przyjemnych rzeczy :rumieniec:

Mnie intrygują wciąż konie, były na planie przez cały dzień? :mysle:

To mi się tez podobało:
Cytat:
Na planie pojawiają się: dwa psy rasowe, dwa kundle i trzydziestu pięciu statystów.
:mrgreen:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 10780
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 30 Lis, 2009 21:34   

No, już j sobie wyobrażam niezmordowaną panią Steadman goniącą biednego człowieka do rzucania bulami :thud:
Byłam w ciężkim szoku, kiedy przeczytałam, "dog" oznacza psa rasowego, a kundel to "mongrel." Kolejność wymieniania jest rewelacyjna :mrgreen: Ale pamiętajmy, jakie psy były ważne w tej scenie! Miały zawodzić do wtóru śpiewowi Mary :mrgreen:
Ja myślę, ze konie przyjeżdżały ze stajni gdzieś z daleka. W końcu w Lacock kręcono tylko przez tydzień. One chyba po prostu długo jechały na plan. Biedactwa.
Nie umiem pojąć, jak w ogóle można ogarnąć tak wielkie przedsięwzięcie i jeszcze osiągnąć dobre efekty artystyczne. Tym bardziej jestem pełna podziwu dla całej ekipy.
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 26993
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 01 Gru, 2009 08:19   

Trzykrotka napisał/a:
Nie umiem pojąć, jak w ogóle można ogarnąć tak wielkie przedsięwzięcie i jeszcze osiągnąć dobre efekty artystyczne
No właśnie widać, że dobrze planowanie to połowa sukcesu :)
A jak sobie przypomnę niektóre stare bollywoody, robione na poczekaniu, gdzie aktorzy plotą to, co akurat wymyślił im reżyser czy kto bądź inny... :thud:
Trzykrotko :kwiatki_wyciaga:
_________________

 
 
damamama 
nowa wielbicielka DiU oraz JE



Dołączyła: 14 Maj 2008
Posty: 952
Skąd: Rybnik
Wysłany: Sro 02 Gru, 2009 22:46   

Opowieść Alison Steadman boska dawno się tak nie uśmiałam. :mrgreen:
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 10780
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 03 Gru, 2009 00:05   

Przed nami ostatni, smakowicie długi rozdział o przekształcaniu surowych materiałów w gotowy film. Pomyślałam, że dla nabrania oddechu zrobię skok na sam początek, do wprowadzenia, czyli dawno dawno temu....

Wprowadzenie

Sue Birtwistle
Jesienią 1986 zostałam zaproszona na przedpremierowy pokaz „Northanger Abbey.” Był tam też Andrew Davies, pisarz, z którym pracowałam już kilka razy, więc usiedliśmy obok siebie. On bardzo dobrze pamięta tamten wieczór: „To była ciekawa, dziwaczna adaptacja, a po pokazie Sue odwróciła się do mnie powiedziała, „Wiem, co chciałabym zrobić; 'Dumę i uprzedzenie,' tak, żeby była to świeża, żywa opowieść o prawdziwych ludziach. I żeby było wiadomo, że choć jest tam mowa o wielu rzeczach, to głównie chodzi w niej o seks i o pieniądze: to są dwie siły napędowe fabuły. Chciałbyś zrobić adaptację?' To moja ukochana książka, więc odparłem, 'Tak' i na tym się skończyło”.
Cóż, wcale nie „na tym się skończyło.” Między tym wieczorem, naszą wersją „Dumy i uprzedzenia,” która miała premierę jesienią 1995, upłynęło 9 lat. Czemu zabrało nam to tyle czasu? Co wtedy robiliśmy? Oczywiście – inne projekty (Andrew nawet wiele innych projektów).
On i ja spotkaliśmy się w następnym tygodniu i rozmawialiśmy o naszej miłości do tej książki. Od początku było jasne, że chcemy zrobić to jak film, żeby przekazać całą żywotność i energię powieści. Ludzie często pytają, „Po co robić nową wersję, skoro BBC nakręciło to już na video w 1980?” Choć video jest głównym medium w telewizji i sprawdza się w przypadku wiadomości i filmów dokumentalnych, nie służy wcale fabule. Wypada ona jakoś anemicznie, jest zbyt współczesna, zbyt dosłowna. Jeśli wolicie – mało poetycka. Chciałem, żeby sceny miały oddech niemożliwy do osiągnięcia kiedy nagrywa się je w studio na video.
Postanowiliśmy na tym etapie, że nie pójdziemy do BBC, ale spróbujemy nasz pomysł sprzedać ITV. Wielu ludzi uznało to za dziwaczne, bo BBC jest uważana za 'dom' dla tego typu klasycznej dramy. Rozumowaliśmy jednak w ten sposób, że książkę, która jest ewidentnie najbardziej znaną powieścią w języku angielskim na świecie, należy pokazać jak największej możliwej publiczności. Uznaliśmy, że jeśli zrobimy ją w BBC, publiczność ITV nawet nie da szansy naszej adaptacji. Wiedzieliśmy też, że widzowie BBC obejrzą serial na podstawie „Dumy i uprzedzenia w każdej telewizji, w jakiej będzie on wyświetlany.
Wiedziałam, że jeśli skontaktuję się z ITV i spytam, „Chcielibyście wyprodukować 'Dumę i uprzedzenie'?, prawdopodobnie usłyszę krótkie ostre 'nie.' Więc zamiast tego zadzwoniłam do Nicka Elliota, który by wtedy szefem działu dramatu w LWT i z którym już wcześniej pracowałam i powiedziałam, „Andrew Davies i ja chcielibyśmy zaprosić cię na lunch i sprzedać ci sześcioodcinkową adaptację najbardziej seksownej powieści, jaka kiedykolwiek została napisana.” Nie zgodziliśmy się podać tytułu. Był tak zaintrygowany, że spotkał się nami już następnego dnia, a my opowiedzieliśmy mu akcję tak, jak była napisana: „Otóż, jest pięć dziewcząt, w wieku od 15 do 22 lat, a matka rozpaczliwe próbuje wydać je za mąż za bogatych mężczyzn, bo, choć niektóre z nich są piękne, to są też biedne' i tak dalej. Był podekscytowany i zapytał, czy ktoś ma prawa do adaptacji. Kiedy w końcu zdradziliśmy, że chodzi o „Dumę i uprzedzenie,” po prostu osłupiał. Ale Nick, co dla niego typowe, podejmuje szybkie decyzje: „Uznałem, że to pasjonujący pomysł. Naprawdę przekonał mnie argument, że to może być bardzo popularna adaptacja i postanowiłem od razu na miejscu zamówić trzy pierwsze odcinki. W tamtym czasie w ITV dramat miał szerokie możliwości. Nie było jeszcze takiego parcia na oglądalność, jak teraz. Kiedy otrzymałem pierwsze scenariusze, pomyślałem, że są nieziemskie: jedne z najbardziej ekscytujących tekstów, jakie czytałem. Niestety, inni uważali, że to za szybko – sześć lat po adaptacji BBC, więc projekt został wstrzymany.”
Projekt może i został wstrzymany, ale rozgłos - nie. Andrew został zapytany w wywiadzie, nad czym obecnie pracuje. Wymienił „Dumę i uprzedzenie”, a tym samym zdaniu padły słowa „seks i pieniądze.” Brukowce nie potrzebowały zachęty. „Swawoląca seksowna Jane Austen” pojawiła się w nagłówkach. Jak zapewniały z całym przekonaniem artykuły, ta nowa wersja będzie pokazywała pełną frontalna nagość i śmiałe sceny erotyczne. Inne gazety podjęły temat. Doczekaliśmy się nawet karykatury na stronie głównej Guardiana. Eksperci od Jane Austen ruszyli do dyskusji i ta nowa „pieprzna' wersja została szybko potępiona. Nikt oczywiście nie zadał sobie trudu, żeby zadzwonić do mnie i zapytać, czy informacja jest ścisła. A nie była. Bez wątpienia zrobiliśmy błąd mówiąc o powieści jako o seksownej, mieliśmy oczywiście na myśli, że to, jak Darcy patrzy na Elizabeth z drugiego końca pokoju jest podniecające, że dotknięcie dłoni Darcy'ego i Elizabeth podczas pierwszego tańca jest erotyczne. Nie mielimy w ogóle na myśli nagich scen łóżkowych. Ale historia żyła już własnym życiem.
c.d.n

Tłumaczenie: Trzykrotka


_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.