PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wyznania pana Harrisona - tłumaczenie
Autor Wiadomość
Caitriona 
Zimy! Zimy! Chcemy zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11699
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 19:24   

Przeczytałam i ja ;) Boziu, ale nudna była ta zabawa w pytania i odpowiedzi... A przyjaciel pana H. nieco denerwujący ;)
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 20:21   

To taki flirt towarzyski. W sumie wszystko zależy od redakcji pytań... i odpowiedzi ;)
Ale w tym towarzystwie faktycznie było to nudnawe zajęcie.
Przyjaciel doktora wydaje się nieco niewychowany... Psuje na całego reputację przyjacielowi. A i sam doktor, zwłaszcza w kontekście niektórych stwierdzeń, nie taki znowu święty ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Caitriona 
Zimy! Zimy! Chcemy zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11699
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 22:02   

W naszych czasach już się raczej nie gra na imprezach w jakiekolwiek gry towarzyskie. może wtedy, jeśli faktycznie dobrze dobrało się pytania, mogła ta gra być w jakiś sposób atrakcyjna ;)

A przyjaciel doktorka właśnie dlatego mnie nieco zdenerwował - nie robi się takich numerów przyjaciołom.
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 22:13   

Jego pewnie bawił kontrast między tym, jak razem kiedyś dobrze się bawili, a tym jaki doktor Harrison jest teraz, w tym małym miasteczku.
Ale Marshland nie zdawał sobie sprawy, jakie konsekwencje jego zachowania w takim zamkniętym środowisku może ponieść jego przyjaciel, któremu bardzo zależy na reputacji i pacjentach.
Tak czy inaczej było to bezmyślne. I Harrison miał powody wstydzić się za niego, a nawet się pogniewać.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 30 Wrz, 2009 21:07   

Jest rozdział 9, dość krótki. Opowieści o niesfornym żartownisiu ciąg dalszy.
Miłej lektury. :-D
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28853
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 02 Paź, 2009 08:10   

Caitriona napisał/a:
Boziu, ale nudna była ta zabawa w pytania i odpowiedzi...
Och, bawiliśmy się w taki flirt przed laty :mrgreen: i to była urocza zabawa - ale to zależy od towarzystwa :P
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28853
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 02 Paź, 2009 09:57   

A do rozdziału 8 też przeczytałam - i czyta się bardzo dobrze, szybko :)

To co mnie zastanawia to fakt, że raczej nieczęsto czytam tekst, który by z taką lubością opisywał takie mrowie negatywnych cech spotykanych ludzi - w zasadzie skupia się jedynie na wychwalaniu zalet Sophy i wypatrywaniu wad i słabostek pozostałych osób - to interesujące :P
Z drugiej strony przeraża mnie łatwość, z jaką kobiety stawiały się w roli niedołężnych słabinek, wymagających opieki przy najprostszych czynnościach życiowych, typu choćby spacer :roll: Ja wiem, że to miało na celu rozpalenie uczucia, zainteresowania i wzbudzenie chęci chronienia takiej kruchej, małej istotki (idiotki ;) ), ale... :roll:

Co do tłumaczenia, to czyta się naprawdę dobrze, Gosiu :kwiatek: przemknęłam po tych pierwszych rozdziałach jak huragan :mrgreen:
choć widać, że niektóre zdania są kilkakrotnie złożone, i mają szyk, który niekoniecznie zawsze dobrze brzmi po polsku :roll: .
Zastanawia mnie natomiast, jakie to jarzyny a właściwie "gałąź jarzyn" miał podać w czasie drogi Harrison damom? :shock: w pierwszej chwili przeczytałam jeżyn ;) (rozdział V) jak jest w oryginale?

i dwie literówki z pierwszego rozdziału:
- całe miasto wiedziało, że byłym pupilem Sir -> byłem
- nadeszła pora spoczynku u gaszenia świateł -> i
- czy nie ma pan innego płaszcza poza tym "żakietem", jak przypuszczam, to nazywacie -> brakuje mi "którym" :mysle:

potem się tłumaczenie rozhulało, nie dopatrzyłam się już nic więcej :kwiatki_wyciaga: i czekam na dalszy ciąg :kwiatek:
_________________

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 02 Paź, 2009 16:02   

Dzięki, także za uwagi. :D Literówki mogą się zdarzyć, więc proszę o dalsze uwagi.
Numer z gałęzią "jarzyn" świetny :rotfl:
Wszystko poprawiłam :kwiatek:
Zaraz wrzucę kolejny rozdzialik! :mrgreen:

Jeśli chodzi o meritum, to nie zapominajmy, że opowieść wychodzi z ust Harrisona, a on patrzy na Sophy inaczej niż na pozostałe osoby ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Caitriona 
Zimy! Zimy! Chcemy zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11699
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 02 Paź, 2009 19:53   

Wziąłem rękę Sophy w swoją dłoń i chociaż nie mogłem nic powiedzieć, myślę, że poznała, co do niej czuję. - miała poznać prawdę tylko po tym jak ją wziął za rękę? Czy to nie jest lekka przesada?

A z tego przycjaciela doktorka to mały okrutnik jest, bym powiedziała ;) Tak kobiecie prosto w twarz takie kłamstwa opowiadać? No,no.
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 02 Paź, 2009 21:12   

Pewnie towarzyszyło temu jakieś spojrzenie ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Caitriona 
Zimy! Zimy! Chcemy zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11699
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 02 Paź, 2009 22:22   

Gosia napisał/a:
Pewnie towarzyszyło temu jakieś spojrzenie

No to musiało być bardzo intensywne ;)
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 03 Paź, 2009 12:21   

A pewnie. :D

Marshland miał z paniami niezłą zabawę, ale nie było to bardzo dżentelmańskie.

Wrzuciłam rozdział 11. Teraz lecą krótkie. Dopiero 14 rozdział będzie nieco dłuższy.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28853
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 08 Paź, 2009 08:53   

Gosiu, ile w sumie jest rozdziałów?

zabieram się za czytanie następnych :mrgreen:
_________________

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 08 Paź, 2009 14:30   

Całość tej noweli (opowiadania ?) to 31 rozdziałów. W większości są krótkie, ale kilka jest dłuższych.
Teraz tłumaczę ten najdłuższy - 14, poświęcony wypadkowi ogrodnika, wymagającemu poważnej medycznej interwencji.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28853
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 08 Paź, 2009 15:26   

Czyli jesteśmy już prawie w połowie :mrgreen: - a ja wszystkie rozdzialiki dogoniłam - czytało się dalej bardzo przyjemnie :kwiatek:
a tekst jest cudownie tendencyjny w opisach :rotfl:
_________________

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 09 Paź, 2009 17:47   

Tendencyjny, bez wątpienia. A co do pochwał Sophy, to w końcu mówi to narrator pełen miłości :wink:

Wrzuciłam najdłuższy rozdział - rozdział 14. Czyli trochę więcej o medycznej praktyce. Mimo tego ten fragment nie jest pozbawiony sporej dawki humoru ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 13 Paź, 2009 16:54   

Rozdział 15 już na blogu. Głównym jego tematem jest pamiętna aukcja ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 27426
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Wto 13 Paź, 2009 22:50   

Super :kwiatki_wyciaga:
Ta książka jest rozkosznie angielska w treści.... :mrgreen:
_________________

 
 
Caitriona 
Zimy! Zimy! Chcemy zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11699
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 13 Paź, 2009 22:51   

Kurczę, muszę nadrobić zaległości :? Ale to już nie dziś ;)
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 20 Paź, 2009 18:39   

Rozdział 17 wrzucony. To będzie chyba mój ulubiony :rotfl:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7108
Skąd: Północ
Wysłany: Wto 20 Paź, 2009 18:43   

pragnę zaznaczyć, że ciąglę czytam :-D tylko jakoś nie mam czasu na komentarze :rumieniec: w każdym razie gratuluję pracy nad tłumaczeniem
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 20 Paź, 2009 18:47   

Dzięki Alicjo. Cieszę się, że dla kogoś to robię, prócz siebie ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7108
Skąd: Północ
Wysłany: Wto 20 Paź, 2009 18:47   

zdecydowanie jeszcze kogoś :kwiatek:
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 27426
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Wto 20 Paź, 2009 18:57   

Bardzo zdecydowanie :kwiatek:
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28853
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 21 Paź, 2009 08:09   

zdecydowanie zdecydowanie :mrgreen: :kwiatki_wyciaga:
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.