PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ulubione cytaty
Autor Wiadomość
elbereth 



Dołączyła: 10 Lip 2006
Posty: 153
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 31 Lip, 2006 11:47   

Jeden z mioch ulubionych cytatów (który tak mi jakoś dziwnie pasuje do naszego "archaicznego" Salonu):

"Ludzie wchodzą na skarpę obejrzeć zamek i wydaje im się, że przeszłość była lepsza od teraźniejszości" Paulo Coelho Alchemik
_________________
To było dawniej niż pudełka od cygar
i atlantyda o ludziach dalszych niż tajemnica,
gdy na szerokich ławicach wieczór barczysty jak sztygar
trzymał w zębach szczerbatą fajkę księżyca...
 
 
Mag 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 793
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Pon 31 Lip, 2006 21:57   

Przeczytałam ten fragment w drodze do Wa-wy i od razu sprzedałam dziewczynom :mrgreen:

Rozmowa matki z córką przed randką w ciemno:


-" Dobrze. I pamiętaj jeszcze. Nie każdy mężczyzna, którego poznasz, musi być twoim przyszłym mężem. Nawet jeśli nie zainteresuje cię specjalnie, staraj się być dla niego miła i sympatyczna. On może mieć kolegów, którzy spodobają ci się bardziej"

Ta życiowa rada pochodzi z książki " Czekając na miłość" Terry MacMillan.
Całość średnia, dobra w "drogę",
 
 
Agnesse 
McPhysio



Dołączyła: 05 Lip 2006
Posty: 319
Skąd: znad książek
Wysłany: Wto 01 Sie, 2006 16:26   

Monty Python

Always look on the bright side of life


Some things in life are bad
They can really make you mad
Other things just make you swear and curse.
When you're chewing on life's gristle
Don't grumble, give a whistle
And this'll help things turn out for the best...

And...always look on the bright side of life...
Always look on the light side of life...

If life seems jolly rotten
There's something you've forgotten
And that's to laugh and smile and dance and sing.
When you're feeling in the dumps
Don't be silly chumps
Just purse your lips and whistle - that's the thing.

And...always look on the bright side of life...
Always look on the light side of life...

For life is quite absurd
And death's the final word
You must always face the curtain with a bow.
Forget about your sin - give the audience a grin
Enjoy it - it's your last chance anyhow.

So always look on the bright side of death
Just before you draw your terminal breath

Life's a piece of shit
When you look at it
Life's a laugh and death's a joke, it's true.
You'll see it's all a show
Keep 'em laughing as you go
Just remember that the last laugh is on you.

And always look on the bright side of life...
Always look on the right side of life...
(Come on guys, cheer up!)
Always look on the bright side of life...
Always look on the bright side of life...
(Worse things happen at sea, you know.)
Always look on the bright side of life...
(I mean - what have you got to lose?)
(You know, you come from nothing - you're going back to nothing.
What have you lost? Nothing!)
Always look on the right side of life...
_________________
Addison: Where are the beautiful people running in slow motion on the beach?
Naomi: What?

 
 
Caitriona 
Wyczekując zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11829
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 02 Sie, 2006 00:09   

Dobre Agnesse ;) a tu oryginał:
http://www3.youtube.com/w...%20of%20life%20
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35045
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 04 Sie, 2006 23:36   

Właśnie skończyłam czytać Diunę Franka Herberta i spośród wielu fragmentów, które mi się spodobały, ten uważam za najprawdziwszy na świecie:

Głęboko w ludzkiej podświadomości tkwi przemożna potrzeba logicznego, mającego sens wszechświata. Ale rzeczywisty wszechświat jest zawsze o krok poza logiką.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Isil 



Dołączyła: 29 Sie 2006
Posty: 19
Skąd: Zielona Góra/Toruń
Wysłany: Sro 30 Sie, 2006 00:02   

z filmu "Equilibrium" - He Wishes for the Cloths of Heaven, W. B. Yeats

Had I the heavens' embroidered cloths,
Enwrought with golden and silver light,
The blue and the dim and the dark cloths
Of night and light and the half-light,
I would spread the cloths under your feet:
But I, being poor, have only my dreams;
I have spread my dreams under your feet;
Tread softly because you tread on my dreams.

Tłumaczenie niemieckie najpiekniejsze wg mnie z tych co znam:

Hätt ich des Himmels reichbestickte Tücher,
bestickt aus Gold- und aus Silberlicht,
die dunklen, die blauen und die hellen Tücher,
aus Nacht, aus Tag und aus der Dämmerung,
legt ich die Tücher dir zu Füßen.

Doch ich bin arm und habe nur Träume,
so leg ich meine Träume dir zu Füßen.

Tritt leicht darauf du trittst auf meine Träume.

Ponizej tlum. polskie Ludmiły Marjańskiej, troche przeze mnie poprawione, mimo tego wciaz nie jestem z niego zadowolona.
"Poeta pragnie szaty niebios"
_________________
"Gdybym miał niebios haftowane szaty,
Złotym i srebrnym przetykane światłem,
Rozpostarłbym je pod twoje stopy.
Lecz jestem biedny, mam tylko sny,
Ścielę więc moje sny pod twoje stopy,
Stąpaj lekko, bo stąpasz po mych snach."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35045
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 30 Sie, 2006 09:49   

A ja cytatem z wywiadu zarzucę. Być może i sam wywiadowany skądś to zapożyczył, ale nie dojdę do źródła. W każdym razie - cytat bardzo ładny.

Kobiety bez mężczyzn więdną, mężczyźni bez kobiet głupieją.
[Michał Żebrowski]
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35045
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Czw 31 Sie, 2006 19:53   

To może coś jeszcze wam wrzucę... Tym razem z innej beczki.
Uwielbiam Tolkiena. Kocham Władcę pierścieni. Jestem jednak w posiadaniu książki, której tytuł brzmi "Listy" i jest to zbiór listów do różnych ludzi: dzieci, C.S. Lewisa, Stanleya Unwina (wydawcy) etc. etc. Świetnie portretują Tolkiena, można się z nich dowiedzieć, jakim był człowiekiem, o jego poglądach etc. Ale tutaj pozwolę sobie wpisać cały list, jaki skierował do wydawnictwa "Rutten & Loening Verlag". W skrócie powiem o co chodzi. To niemieckie wydawnictwo, które zachęcił sukces Hobbita, czyli tam i z powrotem. Chcieli wydać ową książkę w Niemczech. Był to rok 1938 i zanim zachciało im się wydać ową książkę wysłali do Tolkiena bezczelne zapytanie, czy jest aryjczykiem. Odpowiedź Tolkiena (jako lingwisty i ogólnie rzecz biorąc człowieka niesamowicie wręcz oblatanego w kwestiach narodowościowych) jest po prostu boska, bo nie dość, że odpowiedział kulturalnie i ze szpilą, to jeszcze wykazał Niemcom ich głupotę i totalną ignorancję. Przeczytajcie sami:

Szanowni Państwo!
Dziękuję za Państwa list... Żałuję, ale nie jestem pewien, co Państwo rozumieją pod słowem "arisch". Nie jestem aryjskiego pochodzenia: to znaczy indo-irańskiego; o ile wiem, żaden z moich przodków nie mówił językiem hindustańskim, perskim, cygańskim czy jakimkolwiek pokrewnym dialektem. Jeśli jednak mam rozumieć, że pytają mnie Państwo, czy jestem pochodzenia żydowskiego, to mogę jedynie z żalem odpowiedzieć, iż najwyraźniej nie mam żadnych przodków wśród tego utalentowanego narodu. Mój prapradziad przybył do Anglii z Niemiec w osiemnastym wieku: zatem większa część mojego pochodzenia jest czysto angielska, a ja jestem angielskim poddanym - co powinno wystarczyć. Niemniej jednak przyzwyczaiłem się do traktowania mojego niemieckiego nazwiska z dumą i robiłem to przez cały okres niedawnej pożałowania godnej wojny, podczas której służyłem w angielskiej armii. Nie mogę jednak powstrzymać się od uwagi, że jeśli impertynenckie i niczemu nie służące pytania tego rodzaju mają stać się regułą w kwestiach literackich, to niedługo niemieckie nazwisko nie będzie już źródłem dumy.
Pytanie Państwa zostało niewątpliwie podyktowane prawem Państwa kraju, lecz stawianie go poddanym innego kraju jest niestosowne, nawet jeśli miałoby ono (a tak nie jest) jakikolwiek związek z meritum mojego dzieła lub zasadności jego wydania, którą Państwo najwyraźniej podjęli bez uciekania się do mojego "Abstammung".*
Ufam, że odpowiedź ta Państwa zadowoli i
pozostaję z szacunkiem
J.R.R. Tolkien

(* Abstammung - (niem.) pochodzenie, genealogia
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Caitriona 
Wyczekując zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11829
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 13 Wrz, 2006 21:19   

Pozostań przy mnie na zawsze - przybierz, jaką chcesz, postać - doprowadź mnie do obłędu, tylko nie zostawiaj mnie samego w tej otchłani, gdzie nie mogę cię znaleźć! O Boże! To się nie da wypowiedzieć! Nie mogę żyć bez mojego życia. Nie mogę żyć bez mojej duszy!
Emily Bronte - Wichrowe wzgórza
Miłość tak wielka, ale jednocześnie egoistyczna, destrukcyjna i przerażająca...
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Jeannette 


Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 476
Wysłany: Pią 15 Wrz, 2006 20:15   

Ten fragment mi się spodobał:
"Leilo! byłaś myśli moich treścią,
Moją rozkoszą i moją boleścią,
Tyś była cnotą, ty zbrodniami memi,
Nadzieją w niebie i wszystkim na ziemi!
Tak piękna jak ty nie była stworzona,
A jeśli, jest gdzie, już nie dla mnie ona.
Nie chciałbym widzieć na ziemi i w niebie
Podobnej tobie, chyba samą ciebie."
Ach, żeby tak ktoś kochał..... :oops:
 
 
Jeannette 


Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 476
Wysłany: Sob 16 Wrz, 2006 09:02   

Fragment z "Giaura" Byrona. :wink:
 
 
otherwaymistercollins
[Usunięty]


Wysłany: Sob 16 Wrz, 2006 23:00   

"Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób" - pierwsze zdanie z 'Anny Kareniny'

Spodobało mi sie bardzo i zachęciło do przeczytania książki
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35045
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 01 Lis, 2006 12:44   

BUMP!

Oto cytat z Kronik Drugiego Kręgu Ewy Białołęckiej. Generalnie chodzi o to, że bohater imieniem Wiatr Na Szczycie pochodził z kraju górali, którzy "kładli się nie tylko z kobietami". Nie będę za bardzo spoilerować, ale powiem, że jednego z młodych magów nazywał swoją gwiazdą. Oto cytat, odpowiedź na pytanie Kowala, o co biega z tą gwiazdą.

Gwiazdy się kocha, Kowal. Patrzy na nie. I nigdy nie zdobywa. Dlaczego wy, Lengorchianie, myślicie, że istnieje tylko jedna, właściwa i odpowiednia miłość? Czemu wszystko sprowadzacie do jednego?

B. lubię ten fragment.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
miłosz 
kucharz jedno ma imię



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1750
Skąd: Krakówek
Wysłany: Wto 14 Lis, 2006 09:26   

posmiejmy sie - cytat długi jak na cytat :thud:

" Azali były osoby mrowie a mrowie? - spytał z uprzejmym, wręcz nieurzędowym zainteresowaniem, przystępując do rzeczy.
Zgodnie wytrzeszczyliśmy na niego oczy. Paweł jakoś dziwnie prychnął. Zosia zastygła z papierosem w jednej i zapalniczką w drugiej ręce. Leszek i Elżbieta, szalenie podobni do siebie, zapatrzyli się w niego nieruchomym wzrokiem z jednakowo nieodgadnionym wyrazem twarzy.
Nikt nie odpowiadał.
- Azali były osoby mrowie a mrowie? - powtórzył cierpliwie pan Muldgaard.
- Co to znaczy? - wyrwało się Pawłowi z nadzwyczajnym zaciekawieniem.
- Moim zdaniem on pyta, czy dużo nas było - powiedziałam z lekkim powątpiewaniem.
- Tak - przyświadczył pan Muldgaard i uśmiechnął się do mnie życzliwie. - Ile sztuki?
- Jedenaście - odparł łagodnie i uprzejmie Leszek.
- Kto owe były?
Przystosowując się z pewnym trudem do formy pytań, niepewni, jakim językiem należy odpowiadać, podaliśmy mu personalia wszystkich obecnych w czasie zbrodni. Pan Muldgaard sobie notował, Uzgodniliśmy czas przeniesienia się na taras i sprecyzowaliśmy stopień zażyłości z Edkiem.
Następnie zaczęło się trudniejsze.
- Co robiły one? - spytał pan Muldgaard.
- Dlaczego tylko my? - zaprotestowała Zosia z oburzeniem i pretensją, w przekonaniu, iż pytanie odnosi się wyłącznie do kobiet.
- A kto? - zdziwił sie pan Muldgaard.
Leszek wykonał w kierunku Zosi uspokajający gest.
- My też - powiedział. -On ma na myśli nas wszystkich. Mówmy po kolei, co kto pamięta.
- Ja nogi - oświadczył Paweł. - Pamiętam same nogi.
- Jakie nogi? - zainteresował sie pan Muldgaard.
Paweł popatrzył na niego, jakby nieco stropiony .
- Nie wiem - powiedział niepewnie. - Prawdopodobnie czyste.
Pan Muldgaard przyglądał mu się ze zmarszczoną brwią i głebokiej zadumie.
- Dlaczego? - spytał stanowczo.
Paweł spłoszył sie ostatecznie.
- O rany, nie wiem. No, bo chyba myją, nie? Tu wszyscy myją nogi.
- Paweł, na litość boską! - krzyknęła zdenerwowana nagle Zosia. Z ulgą pomyślałam sobie, że co za szczęście, że nie ma tu żadnego z moich synów.
Pan Muldgaard robił wrażenie człowieka, który cierpliwie zniesie wszystko.
- Dlaczego same nogi? - spytał. - A reszta kadłuba nie?
- Nie - powiedział pośpiesznie Paweł. - Na nogach była lampa, a reszta kadłuba była w ciemno.
Wyglądało na to, że sposób wypowiadania się pana Muldgaarda jest dość zaraźliwy. Nie kryjąc niezadowolenia Zosia spróbowała skorygować potomka.
- Paweł, przestań! Ciemno było na góra kadłuba. Tfu! Powiedzcie to jakoś po polsku!
- Zejdźmy może z tego kadłuba - zaproponował Leszek. - My to panu po prostu pokażemy.
_________________
Z Tobą ciemność nie będzie ciemna..........
 
 
miłosz 
kucharz jedno ma imię



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1750
Skąd: Krakówek
Wysłany: Wto 14 Lis, 2006 13:49   

hicior mojego domu czyli "Wszystko czerwone" Joanny Chmielewskiej; kochamy jej stare ksiażki i wybaczamy jej nawet miłość do milicji obywatelskiej :mrgreen:
_________________
Z Tobą ciemność nie będzie ciemna..........
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35045
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 14 Lis, 2006 18:59   

Ach, tak mi się przypomniało... Namiętny krótki fragment z samego początku Narrenturm (bo 3 tom jutro wychodzi, więc w ramach oczekiwania przeglądałam książkę). No to co? Jadziem z tem koksem!
Nieletni raczej nie powinni się w to zagłębiać, aczkolwiek... ten fragment jest na tyle smakowity, że może i zgorszenia nie będzie... ;)

Adela była całkiem, zupełnie, najzupełniej naga.
Co kraj, to obyczaj, myślał Reynevan, jakżeż ciekawym jest poznawanie świata i ludzi. Ślązaczki i Niemki, przykładowo, gdy przyjdzie co do czego, nigdy nie pozwalają podciągnąć sobie koszuli wyżej niż do pępka. Polki i Czeszki podciągają same i chętnie, powyżej piersi, ale za nic w świecie nie zdejmą całkiem. A Burgundki, o, te momentalnie zrzucają wszystko, ich gorąca krew podczas miłosnych uniesień nie znosi widać na skórze ani szmatki. Ach, cóż za radość poznawać świat. Piękną musi być krainą Burgundia. Piękny być musi tamtejszy krajobraz. Góry strzeliste... Pagórki strome... Doliny...
- Ach, aaach,
mon amour - jęczała Adela von Stercza, lgnąc do dłoni Reynevana całym swym burgundzkim krajobrazem.

Jeśli kto ciekawy, co było dalej, polecam lekturę! Sapek pisać umie, oj umie... Dla mnie mistrzowstwo świata o scena w bibliotece w sadze o wiedźminie. Kto czytał, ten wie o co chodzi. :mrgreen:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12391
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 14 Lis, 2006 22:49   

A propos "starej" Chmielewskiej, to cytat z Lesia - zazdrosny Lesio do pięknej Barbary: "Są tu buty, których śpiew byłby milszy pani uszom" - zawsze padam ze śmiechu przy tym zdanku.
 
 
Caitriona 
Wyczekując zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11829
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 20 Lis, 2006 21:35   

A teraz, drogie dzieci, chowamy marionetki i zamykamy skrzynkę. Przedstawienie skończone.

"Vanity Fair" William M. Thackeray
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Anne Mary 
córka marnotrawna



Dołączyła: 10 Gru 2006
Posty: 51
Wysłany: Pią 15 Gru, 2006 22:10   

Dostałam ostatnio z jakiejś okazji wygrzebany w antykwariacie zbiorek aforyzmów o kobietach z różnych stron świata. Niektóre z nich bardzo przypadły mi do gustu :D :
Dziewczyna łatwa do zdobycia może być trudna do zniesienia F. Wiseley
Nigdy nie można oznaczyć z pewnością, gdzie się w kobiecia anioł kończy, a diabeł poczyna H. Heine

Oprócz tego, parę cytatów z innych źródeł:
I trzeba wiedzieć, że pan Chochelka nie ograniczał się jedynie na Mickiewiczu. Raz w jednym tygodniu odczytał całego "Rinaldiniego" i "Życie Genowefy", ale odtąd dał sobie słowo żadnej powieści nie brać do ręki.
- Bo takem się przejął tymi historiami, żem cały drugi tydzień chodził jak cymbał wierutny! - mawiał.
Pan Chochelka, jak widać, nie lubił przedstawiać się nigdy w swej naturalnej postaci!

W. Łoziński, "Zaklęty dwór"

I coś z polskiej twórczości, bliskie prawdy, niestety:
Jednoczymy się tylko - gdy lufa przy skroni...
Kiedy nas trawi ogień lub zalewa woda...
Umiemy żyć w gorączce lub w podgorączkowym...
Ten naród przy trzydzieści sześć sześć się pożera...

M. Koterski, "Dzień świra"

I słowa, które uznaliśmy za motto w mojej grupie pseudonaukowej - w tłumaczeniu mojej przyjaciółki:
Istota ludzka powinna umieć:
zmieniać pieluszki, zaplanować inwazję, zarżnąć wieprza, sterować statkiem, zaprojektować budynek, napisać sonet, prowadzić księgę rachunkową, zbudować mur, nastawić złamanie, pocieszyć umierającego, dawać rozkazy, przyjmować rozkazy, działać w grupie, działać samemu, rozwiązywać równania, analizować nowe problemy, roztrząsać nawóz, zaprogramować komputer, ugotować smaczny posiłek, walczyć skutecznie, umrzeć bohatersko.
Specjalizacja jest dla insektów.

R. A. Heinlein "Time enough for love"
Jak to się ma do wymagań, stawianych damom przez Darcy'ego, miłe panie?
_________________
"Od momentu, kiedy wziąłem twoją książkę do ręki, do momentu, kiedy ją odłożyłem, tarzałem się ze śmiechu. Zamierzam ją kiedyś przeczytać"
G. Marx
 
 
miłosz 
kucharz jedno ma imię



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1750
Skąd: Krakówek
Wysłany: Pią 22 Gru, 2006 11:28   

mam wrazenie, że juz to kiedys było wklejane ale co tam dobry tekst nigdy nie jest zły:

Marqez "List pozegnalny"

"Gdyby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi
odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej, jak potrafię.
Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego, o czym myślę, ale na pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem.
Oceniałbym rzeczy nie ze względu na ich wartość, ale na ich znaczenie.
Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi
oczami tracimy 60 sekund światła. Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują,
budziłbym się, kiedy inni śpią. Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia,
ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu, odkrywając nie tylko me
ciało, ale moją duszę.
Przekonywałbym ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto się zakochać na starość. Nie wiedzą, bowiem, że starzeją się właśnie, dlatego,
iż unikają miłości!
Dziecku przyprawiłbym skrzydła, ale zabrałbym mu je, gdy tylko nauczy się latać samodzielnie.
Osobom w podeszłym wieku powiedziałbym, że śmierć nie przychodzi wraz ze starością, lecz z zapomnieniem (opuszczeniem).
Tylu rzeczy nauczyłem się od was, ludzi... Nauczyłem się, że wszyscy chcą żyć na wierzchołku góry, zapominając, że prawdziwe szczęście kryje się w samym sposobie wspinania się na górę.
Nauczyłem się, że kiedy nowo narodzone dziecko chwyta swoją maleńką dłonią po raz pierwszy palec swego ojca, trzyma się go już zawsze.
Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł.
Jest tyle rzeczy, których mogłem się od was nauczyć, ale w rzeczywistości
na niewiele się one przydadzą, gdyż, kiedy mnie włożą do trumny, nie będę już żył.
Mów zawsze, co czujesz, i czyń, co myślisz.
Gdybym wiedział, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego, objąłbym
cię mocno i modliłbym się do Pana, by pozwolił mi być twoim aniołem stróżem.
Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie.
Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im powiedzieć "jak mi przykro", "przepraszam", "proszę", "dziękuję" i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz.
Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne. Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są ci potrzebni.
Prześlij te słowa komu zechcesz.
Jeśli nie zrobisz tego dzisiaj, jutro będzie takie samo jak wczoraj.
I jeśli tego nie zrobisz nigdy, nic się nie stanie.
Teraz jest czas.
Pozdrawiam i życzę szczęścia!"
_________________
Z Tobą ciemność nie będzie ciemna..........
 
 
monika29.09



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1063
Skąd: warszawa
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007 17:31   

Trafiłam na coś takiego:

"Jeżeli bardzo czegoś pragniesz, to daj temu odejść. Jak wróci, to znaczy, że jest twoje. Jeżeli nie - to znaczy, że nigdy nie miało być...."

"W życiu są dwa rodzaje dni: jeden dla ciebie i jeden przeciw tobie.
Gdy nastaje dzień dla ciebie, daj się poniesc szczęsciu;
gdy nastaje dzień przeciw tobie, znieś go cierpliwie."


m.
_________________
Nie bez powabów jest ten straszny świat,
nie bez poranków, dla których warto się zbudzić.
 
 
Karenina 



Dołączyła: 25 Sie 2006
Posty: 223
Skąd: Gliwice, Legnica
Wysłany: Sro 10 Sty, 2007 22:28   

Włożenie kwiatów do wazonu o poranku może dać nam poczucie ciszy w zabieganym dniu...
 
 
monika29.09



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1063
Skąd: warszawa
Wysłany: Nie 14 Sty, 2007 16:59   

Piosenka dla ptaka


Kiedy podnieść się nie możesz
I ogarnia cię zwątpienie,
Wtedy nie płacz, ptaku, nie płacz.

Podnieś głowę w stronę nieba,
Uwierz skrzydłom,
Własnym skrzydłom,
One kiedyś ci pomogą
Unieść się nad ziemię, wstać.

Lot twój będzie tak wysoki,
Lot twój będzie tak daleki,
Ile wiary i nadziei
Własnym skrzydłom możesz dać.

A jak będziesz w pierwszym locie,
Bliżej nieba, dalej ziemi,
Nie zapomnij tam, w przestrzeni

Nie zapomnij tam, w błękicie
O tym małym skrawku ziemi,
Gdzie powstało twoje życie.


ps. nie wiem, kto jest autorem - śpiewa Grzegorz Turnau.
_________________
Nie bez powabów jest ten straszny świat,
nie bez poranków, dla których warto się zbudzić.
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Pią 19 Sty, 2007 19:13   

"Czy brak złudzeń księgować po stronie ma?"

Uwielbiam wracać do St.J. Leca i Jego "Myśli nieuczesanych".
 
 
Kaziuta



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1380
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob 20 Sty, 2007 00:30   

Monisiu słowa do tej piosenki Grzegorza Turnaua napisał Jan Petryszyn, a muzykę Jan Kanty Pawluśkiewicz. Piosenka pochodzi z płyty "Tutaj jestem"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.