PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Aragonte
Sob 17 Sty, 2009 19:00
Werterowisko...
Autor Wiadomość
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39374
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 15 Lut, 2009 08:36   

Aine, Anaru :-) - przede wszystkim ekstrawertyk nigdy do końca nie zrozumie introwertyka, to jest w zasadzie niemożliwe. Ekstrawertyków jest zawsze więcej i dobrze - ludzi czynu potrzeba zawsze. Z drugiej strony ludzi nastawianych na kontemplację też powinno trochę być i natura zadbała, żeby ich nie zabrakło ;-)
Tak jak pisze Trifle - nie da się w naszym przypadku uniknąć roztrząsania i zastanawiania się nad pewnymi sprawami, chociażby dlatego, że nasze systemy nerwowe tak a nie inaczej odbierają świat. Pewnie dlatego literatura i poezja tak mocno do nas przemawiają.

Cytat:
przeczytawszy ostatnio kilka wierszy Tetmajera doszłam do wniosku bardzo prozaicznego - wydały mi się po prostu kiczem!


Coś w tym jest Mag ;-) Część twórczości modernistycznej może sprawiać takie wrażenie ze względu na dobór tematów i motywów. Pamiętam jakim źródłem radości była dla nas lektura "Próchna" Berenta ;-) Nawet Wyspiańskiemu zdarzały się kiksy ( w takim Bolesławie Śmiałym na przykład ). Mimo tego jednak w tych utworach był taki niepokój duszy.

Cytat:
Ale w tej rozmowie zauwazylam u siebie inna rzecz - postacie literackie nie sa dla mnie jakims sztucznym tworem. Sa dla mnie istotami, ktore mysla, czuja i żyją, bedąc niejako projekcją osobowosci swoich autorów, ale są istotami realnymi.


Ja tak jednak nie mam - to pewnie wynik studiów. Pierwsza rzecz, jakiej uczą, to nie traktować bohatera literackiego, podmiotu lirycznego jako projekcji autora. Oczywiście autor korzysta ze swoich doświadczeń, z tego co przeżył lub zaobserwował w świecie, ale jednak jego twór jest konstruktem literackim.
Ogólnie nie ma dla mnie znaczenia, kim jest poeta - szaleńcem, społecznikiem, tchórzem...Często artyści, ludzie genialni, także naukowcy - nie są życiowymi wzorami, mają wiele problemów. Mają też jednak talent, rodzaj geniuszu i dają nam efekty tego talentu.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Nie 15 Lut, 2009 10:17   

[quote="Admete"Ja tak jednak nie mam - to pewnie wynik studiów. Pierwsza rzecz, jakiej uczą, to nie traktować bohatera literackiego, podmiotu lirycznego jako projekcji autora. Oczywiście autor korzysta ze swoich doświadczeń, z tego co przeżył lub zaobserwował w świecie, ale jednak jego twór jest konstruktem literackim. [/quote]

I to chyba jest podstawowa roznica pomiedzy amatorem i profesjonalistą :D Studia warunkuja nasz odbior swiata.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11306
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Nie 15 Lut, 2009 10:38   

Raczej najpierw osobowość warunkuje wybór studiów :mrgreen: , dopiero potem kierunek studiów modyfikuje sposób odbierania świata , ale tylko w pewnym stopniu . Aine , jak sądzę nigdy nie poszłabyś na filologię , właśnie ze względu na wrodzone upodobanie do czynów , nie do rozbierania słów na części i dopatrywania się , "co autor miał na myśli" :wink: .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Nie 15 Lut, 2009 10:54   

Ha !! I tutaj sie mylisz. Ja rzucałam monetą i wypadł orzeł. Gdyby wypadła reszka byłabym właśnie po polonistyce :D Oba kierunki są na swój sposób statyczne, wymagają dużo czytania i w obu zamiłowanie i wyczucie psychologiczne bardzo ułatwia badania. No i oba gwaranuja poznanie ludzkiej natury :D
Aczkolwiek muszę przyznać, ze zarówno wybór historii jak i filologii był uwarunkowany pewnego rodzaju lenistwem umysłowym i niedojrzałością ...
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11306
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Nie 15 Lut, 2009 11:12   

To może lubiłabyś romantyków :wink: Zważ , że jednak Mickiewicz Legion Polski ufundował i do Turcji się machnął , więc trochę idee w czyn wprowadził :-P
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Nie 15 Lut, 2009 11:34   

Tiaaa, ale w jakich okolicznosciach !! :D Zreszta odzew społeczenstwa najlepiej obrazował stosunek do wieszcza i jego pomyslow.
Moze nauczylabym sie lubic romantykow? Biorąc pod uwagę jak na studiach pozmieniały się moje odczucia wobec epok historycznych - niczego nie wykluczam :D
Ale jednak orzeł nakierował moją drogę życiową i teraz do wszelkich pokrewnych moim studiom dziedzin podchodze jako historyk. Nie mogłabym być już dobrym filologiem...
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11306
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Nie 15 Lut, 2009 11:46   

No , społeczeństwo w kraju dostało potężnie w kość po 1830 i 1848 , więc była to impreza raczej dla emigrantów , wśród których się obracał...
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Nie 15 Lut, 2009 12:26   

Społeczeństwo było rozczarowane hasłami romantyków, które przyniosły więcej szkody niż pożytku. Zgodnie z koleja rzeczy romantycy stali się ramolami, których idee stały się wczorajsze. A ludzie po prostu byli rozczarowani - stad chyba powstala idea pracy organicznej i pracy u podstaw, aby uniknąć takich Wysockich, Mierosławskich, a wyprodukować więcej Trauguttów (ktory byl już bardziej pozytywista niż romantykiem). Czy przyniosło to efekty? Na swój sposób chyba tak, ale przemiany społeczne są bezpośrednim efektem wydarzeń historycznych, a wydarzenia historyczne bezpośrednim efektem przemian społecznych. Ten związek jest nierozerwalny :D
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11306
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Nie 15 Lut, 2009 17:49   

Traugutt też skończył na stoku Cytadeli , więc mocno romantycznie :?
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11306
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Nie 15 Lut, 2009 18:18   

Np. Piłsudski , któremu nie sposób odmówić , że był człowiekiem czynu , a był introwertycznym wielbicielem Słowackiego .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.