PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Bluszcz
Autor Wiadomość
przecinek



Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 369
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią 03 Paź, 2008 12:22   

Pojawił się na rynku nowy magazyn dla kobiet - "Bluszcz". Dużo czytania, czy ciekawego to jeszcze nie wiem, m. in. Chmielewska, Wiśniewski, Grochola, Wołoszański, żadnych plotek, głupich wywiadów o bzdurnych sprawach, porad i zdjęć wychudzonych modelek w drogich kreacjach, właściwie to wogóle nie ma zdjęć, tylko grafika. Mało też reklam. Najwazniejsze jednak że w następnym wydaniu, w listopadzie, będzie dodatek - płyta z "Lesiem" Chmielewskiej w formie słuchowiska radiowego za 1,99 zł. :banan:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 03 Paź, 2008 12:25   

Widzialam tylko okladke, ale obawialam sie, ze to kolejna gazeta z poradami i plotkami... Ale chyba faktycznie nie:
http://bluszcz.com.pl/Stronaglowna.aspx
Moze nawet zakupię ;)
Super, ze sa grafiki. Ten stary Bluszcz przedwojenny byl pod tym wzgledem super.
Ciekawe kto redaguje ten nowy :mysle:

Edit
Znalazlam info:
Miesięcznik „Bluszcz" chce być inny
29-09-2008

O reaktywowanym po 70 latach piśmie kobiecym „Bluszcz" rozmawiamy z redaktor naczelną Joanną Laprus-Mikulską.

Brief: Skąd decyzja o powrocie do formuły „Bluszcza”?
Joanna Laprus-Mikulska: Dawny „Bluszcz” to było pismo typowo kobiece, które oprócz wierszy i prozy publikowało też porady, teksty poświęcone tematom interesującym dla kobiet. „Bluszcz” edukował je, jak żyć i uczył kultury słowa. I stwierdziliśmy, że to jest bardzo ciekawy pomysł – połączenie sztuki wysokiej ze sztuką trochę niższą, dla każdego. My nawiązujemy do dawnego „Bluszcza” literaturą, tak samo jak dawny magazyn publikujemy powieści w odcinkach. Ta tradycja i krótkie formy, którymi chcemy się posługiwać, to jest coś, czego nie ma w innych pismach.

Brief: Gdy myśli Pani o czytelniczce „Bluszcza” – kim ona jest, co czyta?
JLM: Czytelniczka „Bluszcza” po prostu czyta. My nie robimy założenia, że jest to pismo skierowane do konkretnej grupy kobiet, np. mieszkających w miastach czy na wsi. To są po prostu kobiety, które czytają. Stąd też będą ukazywać się bardzo różnorodne teksty. Jest u nas literatura popularna, w dobrym tego słowa znaczeniu, bo piszą dobrzy autorzy. Ale jest też część kulturalna, gdzie można przeczytać m.in. recenzje książek. Nie dzielimy naszych czytleniczek ze względu na wiek i miejsce zamieszkania. Ludzie czytający są wszędzie.

Brief: „Bluszcz” współpracuje z autorami. Czy ma także swoją redakcję?
JLM: Publikujemy wiele tekstów literackich, zatem nie było potrzeby tworzenia redakcji tu, na miejscu. Jest wiele osób piszących dla nas, współpracujemy też z grupą dziennikarzy. W przyszłości chcemy stworzyć własną redakcję.

Brief: Co miesiąc w „Bluszczu" znajdziemy też część dla dzieci.
JLM: Tak, „Bluszczyk” to stała rubryka dla dzieci. Chcemy, by w przyszłości „Bluszczyk” się usamodzielnił i był osobnym pisemkiem.

Brief: Czy będą się pojawiać dodatki do tytułu – filmy lub książki?
JLM: Przewidujemy dodatki, ale nie klapki czy brelok. W drugim numerze ukaże się słuchowisko „Lesio” Chmielewskiej, które powstało we współpracy z Polskim Radiem. Ale najważniejsza będzie biblioteka „Bluszcza”.


Brief: W założeniu „Bluszcz” to nie tylko magazyn.
JLM: Ideą jest powstanie platformy wydawniczej i wydanie w przyszłości książki z tekstów publikowanych na łamach pisma. Ale chcemy także wypromować nowe nazwiska, znaleźć młodych zdolnych, którzy piszą. Planujemy też organizację warsztatów literackich. Dotychczas zorganizowaliśmy w małym gronie cykl rozmów „Literatki” i chcemy, by były to spotkania otwarte dla publiczności.

Brief: Czy jednocześnie z wydaniem papierowym ruszy serwis internetowy tytułu?
JLM: Tak. Tworzymy serwis „Bluszcza”, na którym znajdzie się część tekstów publikowanych w miesięczniku. W przyszłości zapewne otworzymy go na interaktywność. Chcemy organizować m.in. konkursy dla czytelników.

Brief: Dla jakich reklamodawców tytuł może być atrakcyjny?
JLM: Na „Bluszcz” należy patrzeć inaczej niż na istniejące do tej pory pisma. Po pierwsze, nie mamy sprecyzowanej grupy docelowej. Po drugie, nie zamykamy się na markerów z konkretnych branż. W pierwszym numerze znajdą się reklamy zarówno wydawnictw literackich, jak i marki Lipton. My chcemy połączyć to, co na rynku było podzielone. Obecnie od strony merytorycznej i reklamowej pisma ze sobą konkurują. „Bluszcz” chce być inny.

Brief: Dziękuję za rozmowę.

Edit 2:
I jeszcze jeden artykuł:

Bluszcz: Reaktywacja
Tekst: Sylwia "Derwisz" Chutnik

Czytałam, że będzie nowy. Patrzę w sklepie - jest. 8 złotych piechotą nie chodzi, ale kupiłam.

Na okładce kobieta z odkrytymi plecami, namalowana. Secesyjne barwy: stłumiony zielony, bordo. Na górze pani w stylu Dwudziestolecia, ładna czcionka, elegancka. Dokupiłam największą czekoladę, jaką mieli, bo numer gruby. Dziwna numeracja stron, ale wychodzi, że ponad setka. Kobiety powinny czytać w fotelu, przy kawie, śliniąc wypielęgnowane palce. Tak też zrobiłam. Ale najpierw przekartkowałam. Mało reklam, a jak już, to głównie książek albo pachnideł do szafy. Ładne ilustracje, między innymi Agaty Nowickiej, Haliny Kuźnickiej i Maryny Tomaszewskiej. Klimat jak za starych, dobrych lat Przekroju. Nawet jest ostatnia strona - bez reklam deweloperów, za to z Bryndalem, Sawkiem i...Bohdanem Butenko. Kapiszon powrócił, wspaniale. Plus sto punktów na wstępie.

Dalej: redaktorka naczelna (w stopce figuruje jako redaktor - mężczyzna), Joanna Laprus- Mikulska, dzieli się swoją fascynacją Mistrzem i Małgorzatą, wspomina stary Bluszcz i deklaruje kontynuację sporych dawek „porządnej literatury” i powieści drukowanych w odcinkach. W środku cały wielki dział Literatki, czyli magazyn kulturalny. W nim rozmowa Naczelnej z Dorotą Koman i Małgorzatą Kalicińską, które dyskutują o płci literatury. Dobrze, ale czemu co chwila pojawia się postać „skrajnej feministki”, która neguje płeć jako taką i co chwila robi zamieszanie? Acha, żeby do nowego Bluszcza nikt nie powiedział „ty druga Zadro”. Rozmawiają o literaturze, że jest kobieca, bo pisana dla kobiet, niekoniecznie przez nie same. Przykład: Coelho. Kolejne kwiatki z rozmowy to wypowiedź pani Koman, że nie unifikujmy się, tak jak nakazują nam wojujące feministki, to już lepiej by się było rozmnażać przez pączkowanie. Szperam szybko w pamięci, czy aby w przedwojennym Bluszczu takie kwiatki mogłyby swobodnie wypączkować i nic mi się nie przypomina. Ale dobrze, mam jeszcze trochę czekolady, więc daję szansę magazynowi, który w artykule-sondzie „Na hasło Bluszcz”, przypomina, że „czasopismo legenda było pierwszym pismem kobiecym w Polsce promującym emancypację i próbującym zachęcić panie do wzięcia udziału w życiu społecznym i kulturalnym. Czyżby kontynuowanie tej tradycji to emancypacja od „wojujących feministek”?

Na kartkach przeskakują opisy Jestestwa, czyli bliźniaczej ciąży w wykonaniu Joanny Brodzik, rozmowa z Januszem L. Wiśniewskim (guru czytelniczek spod znaku „literatura dla kobiet może być pisana przez facetów, gdyż są uczuciowi, jak również są mężczyznami”), opowiadania, reportaż o adopcji i dużo recenzji książek. Fajnie, bo są nie tylko nowości. Jest „Głośniej!” Drotkiewicz i Dziewit (według recenzji „egzaltowane, ale ważne”) oraz nowa Bożena Keff (że mocne), jest też nowa Grochola, ale o niej musi być dobrze, bo jej tekst zamieszczony jest w tym samym numerze. I mogłabym tak się czepiać, podśmiewać, wynajdywać kolejne wojujące i radykalne strachy spokojnych, lubiących literaturę, kobiet, ale nie. Może to zjedzona czekolada tak mnie osłabiła, może ogólna jesienna melancholia - mnie się to pismo jednak podoba. Jest tak inne od kredowych magazynów, trochę w tonie Zwierciadła, ale bez wynurzeń gwiazd. Jest coś do czytania- jest naprawdę dużo do czytania. Co prawda w stylu właśnie „kobiecym”, ciepłym, do kawki, ale to nic. Nie zawsze musimy chlać wino i ciąć się po każdym wersie awangardowej poetki.

W nowym Bluszczu roi się od konkursów SMS-owych, w których można wygrać książki. Pytania są ambitne, mądre, całość w secesyjnej rameczce. Jest też komiks Joanny Holeksy i Rafała Szłapy, blog Wawrzyńca Pruskiego, złote myśli, kącik mody. I Joanna Chmielewska, która awanturuje się o prawo do nieograniczonego palenia papierosów. Chyba odwiedziła kiedyś kuchnię w Feminotece i ją natchnęło.

Na osłodę polecam artykuł Bogusława Wołoszańskiego o żonie Antoniego Szymańskiego, żołnierza Armii Polskiej Andersa. To dopiero historia o dzielnej Halinie, niczym kryminał. Nic nie zdradzę, ale styl pisania Wołoszańskiego wymaga włączenia podkładu muzycznego- grozy, znanego z telewizyjnych Sensacji XX wieku.

Jest też kącik dla malucha i dla młodzieży. Z rysunkami Butenki, wierszykami i recenzjami najfajniejszych książek dla dzieci (przoduje Wydawnictwo Dwie Siostry i Zakamarki).

Nie wiem, w którą stronę pójdzie nowy Bluszcz. Rewolucji to on nie wywoła, do dyskusji się nie przyczyni, chyba że do tej odwiecznej: jakie ma być pismo skierowane do kobiet (temat hit prac licencjackich z zakresu gender). Wiem za to, że zagospodaruje rzesze kobiet, które naprawdę mnóstwo czytają, nigdy z przymusu. Które prowadzą swoje blogi w całej Polsce i mają energię pisać wnikliwe recenzje, porównywać nowości, zbierać cytaty. To jest pismo dla nich, tak sądzę. I bardzo dobrze, i nie moja to rzecz.

Reklamy Manify tu nie zamieszczą i Graff, Szczuki, Dunin do współpracy nie zaproszą (może się mylę). Będzie sobie Bluszcz tkwił w dobrym świecie pledu, pachnącej szafy i terapeutycznej funkcji powieści. Też bym tak chciała się powylegiwać, tylko z takiej szafy to ja od razu jakoś wypadam, bo mi duszno.


Edit3:

Dane ogolne


Wydawnictwo Elipsa reaktywuje magazyn dla kobiet "Bluszcz". Jego pierwszy numer ukaże się 1 października. Magazyn"Bluszcz", jedno z najstarszych pism polskich, ukazywał się jako tygodnik ilustrowany dla kobiet w latach 1865-1939. W okresie międzywojennym był jednym z najbardziej prestiżowych i elitarnych magazynów kobiecych. Prowadzony najpierw przez Wandę Pełczyńską, a później przez Stefanię Podhorską-Okołów. Na jego łamach publikowali m.in. Eliza Orzeszkowa, Maria Konopnicka, Adam Asnyk, Maria Dąbrowska, Maria Kuncewiczowa, Pola Gojawiczyńska, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Ewa Szelburg-Zarębina i Konstanty Ildefons Gałczyński.


Nakład BLUSZCZA nie przekraczał 10 000 egz. Główną przyczyną niskiego nakładu był stosunkowo wysoki poziom publicystyczny i literacki, dość wysoka cena, mały udział ogólnych informacji w zawartości czasopisma; co powodowało, że był to tygodnik elitarny.

Nowy, mający się ukazać "Bluszcz" będzie wg wydawcy miesięcznikiem dla kobiet w wieku 25-54 lat, mieszkanek dużych miast, z wyższym wykształceniem, zarabiających powyżej średniej krajowej, które sięgają po takie magazyny, jak m.in. "Zwierciadło" (Wydawnictwo Zwierciadło), "Twój Styl" i "Pani" (oba tytuły należą do Wydawnictwa Bauer). W 168-stronicowym piśmie znajdą się felietony, opowiadania, a także sekcja dla dzieci (m.in. bajki) i kulturalna z recenzjami książek i filmów. Do współpracy zaproszono pisarzy, publicystów, aktorów i rysowników, m.in. Janusza Leona Wiśniewskiego, Joannę Chmielewską, Monikę Szwaję, Katarzynę Grocholę, Rafała Bryndala, Bogusława Wołoszańskiego i Joannę Brodzik.

Jak tłumaczy wydawca, pomysł na reaktywację "Bluszczu" jest odpowiedzią na potrzeby rynku prasy kobiecej, gdzie mimo licznych tytułów brakuje "pisma do czytania". Miesięcznik ukaże się w nakładzie 150 tys. egz. i cenie 8 zł. Wydawca liczy na sprzedaż na poziomie przynajmniej 60 proc. nakładu. Redaktor naczelną jest Joanna Laprus-Mikulska.

Reklamy w magazynie sprzedaje dom sprzedaży reklam prasowych Ad Meritum, który odpowiada też za działania marketingowe i promocyjne dla tytułu. Dla reklamodawców przygotowano oferty niestandardowe – na życzenie można zmieniać reklamy standardowe na reklamy rysowane lub malowane, w zależności od pomysłu klienta.

Wejście magazynu na rynek wesprze kampania reklamowa w telewizji (TVP 1 i TVP 2, TVN, TVN 24), radiu (RMF Classic, Radio Vox FM, Program III Polskiego Radia), Internecie (m.in. Wirtualna Polska, Onet.pl) oraz w punktach sprzedaży prasy. Promowane będą trzy pierwsze numery. Za kreację i zakup mediów odpowiada wydawca.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12387
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 03 Paź, 2008 13:15   

Widziałam wczoraj w TV reklamę Bluszcza i od razu mi sie spodobała okładka, zapowiadana zawartość i ewidentne nawiązanie do tego przedwojennego. Kupię na próbę, bo a nuż....?
 
 
Copycat



Dołączył: 15 Kwi 2008
Posty: 279
Wysłany: Pią 03 Paź, 2008 13:32   

Można tego Krzaka już kupić?
_________________
Jest tylko jeden sukces - Możliwość spędzania życia po swojemu.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12387
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 03 Paź, 2008 16:06   

To pnącze, nie krzak, pnącze :mrgreen:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 03 Paź, 2008 16:41   

Dobra, kupilam, na razie wyglada dobrze, okładka ładna, od razu zwróciłam na nią uwagę, reklamy nieliczne i nienarzucające się, m.in. z ksiązkami. Spis wspolpracownikow - wsrod nich m.in.: Joanna Brodzik, Boguslaw Woloszanski, Bohdan Butenko, Rafal Bryndal, Joanna Chmielewska, Katarzyna Grochola, Magda Kuszewska, Malgorzata Niezabitowska, Rafal Kmita, Juliusz Machulski, Henryk Sawka, Janusz L. Wisniewski.
Wiecej mozna bedzie powiedziec po lekturze calosci.
Oczywiscie na 11 stronie reprodukcja oryginalnej okladki pisma z 1878 r.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12387
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 03 Paź, 2008 20:36   

Kupiłam i tylko jego lektura w autobusie odwiodła mnie od popełnienia morderstwa w Galerii Krakowskiej, która w piątek po południu jest miejscem piekielnym.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11857
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pią 03 Paź, 2008 22:17   

No jak ma być na wzór przedwojennego "Bluszczu" (kto wymyślił formę "Bluszcza" :thud: ), to stanowczo i zdecydowanie domagam się wzorów pięknych robótek ręcznych :bejsbol: :bejsbol: :bejsbol:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
miłosz 
kucharz jedno ma imię



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1750
Skąd: Krakówek
Wysłany: Pią 03 Paź, 2008 22:54   

Trzykrotka napisał/a:
Kupiłam i tylko jego lektura w autobusie odwiodła mnie od popełnienia morderstwa w Galerii Krakowskiej, która w piątek po południu jest miejscem piekielnym.

idę jutro do Kazimierza - może tam ludziów będzie mniej :)
_________________
Z Tobą ciemność nie będzie ciemna..........
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11857
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Sob 04 Paź, 2008 18:26   

Kupiłam i pierwsze wrażenie z ostatniej strony - wnętrza jeszcze nie zbadałam - teatrzyk Rafała Bryndala kropka w kropkę zerżnięty z "Zielonej gęsi" Gałczyńskiego . Treść wprawdzie współczesna , ale forma 300% konstanty Ildefons . Wg. mnie nie powinni tego zamieszczać .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 04 Paź, 2008 18:41   

To prawda.
Poki co przeczytalam z Bluszcza pare stron - m.in. tekst Brodzik i Wisniewskiego.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11857
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Sob 04 Paź, 2008 19:03   

Zauważyłam w środku jako winietki czy cóś rysunki haftów ze starych numerów - mam nadzieje , że będzie ich więcej , się wykorzysta :mrgreen:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Dorfi 
Królowa Śniegu



Dołączyła: 22 Kwi 2007
Posty: 2253
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 04 Paź, 2008 20:03   

A ja nie kupiłam. U mnie na osiedlu nie było w żadnym kiosku a do miasta w najbliższym czasie się nie wybieram :cry2:
_________________
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota,
chociaż co do pierwszego nie mam pewności"-A.Einstein
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 04 Paź, 2008 22:28   

Jest w srodku artykuł Pawła Mossakowskiego o adaptacjach literatury.
Pisze o tym, ze "dopuszczalne jest nawet wymyślanie rozwiązań fabularnych w oryginale literackim nieistniejących - odrobina tworczego barbarzyństwa jest tu wręcz niezbędna" - to coś do ortodoksów w tym względzie :mrgreen:
i ze "im więcej starć, konfrontacji i zderzeń a także tzw. momentów trudnych wyborów, którym towarzyszy konflikt wewnętrzny - tym generalnie dka scenariusza lepiej. Teoretycy scenariuszopisarstwa twierdzą nawet , że każda - dosłownie każda! - scena powinna być zbudowana wokół jakiegoś konfliktu".

Okay, ale czemu w takim razie, kiedy jest za dużo konfliktów, to ja męczę sie oglądając taki film? I nie chcę później do niego wracać?
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Sob 04 Paź, 2008 22:29   

widziałam ten Bluszcz...warto kupić? i co to ma byc tygodnik? czy co?
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 04 Paź, 2008 22:35   

Miesięcznik a wlasciwie: Pismo miesięczne ilustrowane dla kobiet ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Sob 04 Paź, 2008 22:37   

Dzięki za informację Gosiu :)

czyli dostanę jeszcze w kiosku...
tytuł już mi się podoba...
 
 
Calipso 
Mama Mayi <3



Dołączyła: 21 Lip 2008
Posty: 6756
Skąd: Manchester
Wysłany: Nie 05 Paź, 2008 08:25   

Gosia napisał/a:
Pismo miesięczne ilustrowane dla kobiet ;)

ja nadal się zastanawiam co wybrać,pisemko czy herbatę przez Ciebie polecaną :mysle:
_________________
"Nektar szczęścia nigdy nie bywa bez domieszki,lepiej jednak wypić go razem z piołunem,aniżeli nigdy nie skosztować ani kropli"
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Nie 05 Paź, 2008 08:51   

aż się boję pytać ile mam wydać za odrobinę elegancji, zwłaszcza, że już rujnuję się na Focusa Historię...
bardzo ciekawe pismo tak na marginesie :wink:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 05 Paź, 2008 10:43   

Nie wiem, Calipso. Trudno mi powiedziec, czy bedzie Ci smakowala ta herbata, kazdy w koncu ma inny smak i gust. Ja ją bardzo lubie i pije caly czas. Dla mnie ona ma swietny smak, ale wiem, ze niektorzy zielonej herbaty nie lubią, a i mnie na samym poczatku smak zielonej herbaty kojarzyl sie z palonym tytoniem (choc nigdy papierosow nie palilam).
Teraz nie smakuje mi zupelnie czarna herbata. I mam wrazenie, ze zielona dobrze mi robi na zolądek.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11857
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Nie 05 Paź, 2008 11:34   

Gosiu , z żołądkiem to nie wrażenie tylko prawda :-D

Jest w "Bluszczu" kącik "Ze starego Bluszcza" z sekretami gospodarskimi i robótkami ! :excited: Tyle , że nie ma wykrojów i w ogóle mało tego , ale wzór serwetki szydełkowej jest , może i jakieś wzory haftów zamieszczą... :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Nie 05 Paź, 2008 11:36   

Gosia napisał/a:
No i majteczki rozkoszne, z perkalu

jest przepis jak zrobić? :shock:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 05 Paź, 2008 11:38   

No wlasnie nie dodali rysunku wykroju :cry2:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Nie 05 Paź, 2008 11:45   

fatalnie.
Odczuwam brak palący brak takowych :-|
 
 
Dorfi 
Królowa Śniegu



Dołączyła: 22 Kwi 2007
Posty: 2253
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 05 Paź, 2008 12:43   

Tamara napisał/a:
Gosiu , z żołądkiem to nie wrażenie tylko prawda :-D

Jest w "Bluszczu" kącik "Ze starego Bluszcza" z sekretami gospodarskimi i robótkami ! :excited: Tyle , że nie ma wykrojów i w ogóle mało tego , ale wzór serwetki szydełkowej jest , może i jakieś wzory haftów zamieszczą... :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki:

Nie dobijajcie mnie. Kurcze, gdzie ja mieszkam??!!. Niby w wielkim mieście, na osiedlu pełno kiosków a w żadnym gazety nie było? :wsciekla:
_________________
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota,
chociaż co do pierwszego nie mam pewności"-A.Einstein
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.