PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Film jest a co z książką?
Autor Wiadomość
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11096
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 27 Mar, 2008 13:31   

Z powieści Gaskell wydane zostały jeszcze "Panie z Cranford". :-D
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
spin_girl 
Niepoprawna Optymistka



Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 2710
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 27 Mar, 2008 13:41   

Ja z reguły wolę czytać w oryginale ale w tym wypadku akurat dałabym się pokroić za dobre tłumaczenie. Poza tym potem się mówi znajomym "ale świetną książkę czytałam, polecam!" i co dalej? Przecież nie można od każdego oczekiwać biegłej znajomości języka obcego. Uważam, że to jest wstyd i hańba,że (tak jak ktoś już wspomniał na forum) tłumaczy się idiotyzmy typu harlekiny a nie tłumaczy się klasyki. I dlaczego w ogóle Mary Barton, którą uważa się za jedną z najsłabszych w dorobku p. Gaskell? Jeszcze podobno Cranford przełożyli, to już nieco lepiej. Ale wystarczy wejsć na angielskojęzyczną Wikipedię, żeby dowiedzieć się, że to właśnie N&S uważane jest za najlepszą powieść EG. Tajemnicą pozostanie dla mnie stosunkowo mała popularność tej książki w ogóle, przecież to jest druga Dumai Uprzedzenie, tak ukochana przez cały świat! A momentami nawet lepsza (jako zdeklarowana fanka Jane Austen chyba teraz popełniam świętokradztwo :ops1: ) przynajmniej przy opisach przeżyć wewnętrznych JT, które sprawiają, że tę postać poznaje się lepiej niż Darcy'ego. Nie rozumiem zjawiska- dwie tak podobne historie, równie dobrze napisane, jedna jest na szczycie popularności, o drugiej się nie słyszy i gdyby nie Ryś (nie oszukujmy się, to seksowność Rysia w serialu spowodowała ten nagły wzrost popularności) to nie usłyszałoby się. Dlaczego???????????
_________________
To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 
 
spin_girl 
Niepoprawna Optymistka



Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 2710
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 27 Mar, 2008 15:38   

Jako zwolenniczka konkretnych działań powiem: tak, zróbmy to! Trzeba się tylko zastanowić do jakiego wydawnictwa (Prószyński? Media Rodzina? PWN?) i dogadać się w kwestii treści. Być może oni czekają na jakiś znak, sygnał, że ktoś jest tym zainteresowany?
_________________
To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37307
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 27 Mar, 2008 15:50   

Padały propozycje Prószyńskiego i Zielonej Sowy, bo oni wydają klasykę. PWN? Niby oni powinni takie rzeczy wydawać, ale jakoś w to nie wierzę.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
spin_girl 
Niepoprawna Optymistka



Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 2710
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 27 Mar, 2008 16:24   

A nie można do kilku? Chyba zwiększyłoby to nasze szanse :-) Mnie się najbardziej podoba Prószyński, który ma teraz rewelacyjną serię taniej klasyki, zupełnie jak Penguin
_________________
To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11096
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 27 Mar, 2008 16:50   

Juz nad tym czemu zostala wydana "Mary Barton", a nie "North and South" sie zastanawialam. Mysle ze chodzi o poprawnosc polityczna. "Mary Barton" mowi wiecej o biednych uciskanych robotnikach i zlych fabrykantach - zauwazmy, ze u nas ksiazka zostala przetlumaczona i wydana w 1956 roku! Wiadomo, jakie dziela wtedy wydawano. W "North and South" za bardzo pociągający jest ten fabrykant, żeby zdecydowano się gloryfikować te uciskajacą robotnikow klase spoleczna, zreszta zbyt wiele tam mowy o religii i wartosciach chrzescijanskich.

Mam jakies watpliwosci jesli chodzi o Zieloną Sowę, bo zrobili jakies dziwne tlumaczenia i to chyba ksiazek Jane Austen.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
spin_girl 
Niepoprawna Optymistka



Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 2710
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 28 Mar, 2008 09:55   

Wielkie dzięki za przekrojową analizę powieści angielskiej, ale nie o to mi chodziło :-) Ostatecznie wydaje się przecież i Jane Austen i Dickensa należących do dwóch zupełnie różnych jej nurtów.
Austen była niedoceniana przez sobie współczesnych właśnie za brak tematów społecznych. Dzisiejsi znawcy literatury docieniają jej niesamowity styl, dogłębną, satyryczną analizę ludzkich charakterów i porównują wyłącznie do Szekspira ( krytycy uważają, że nikt od jego czasów nie stworzył tak dobrych portretów charakterologicznych) a także chwalą właśnie za konsekwencję w kwestii nie mieszania się w politykę.
Gaskell wyraźnie mieszała się w politykę i dlatego przez wiele lat była miażdżona przez krytyków-mężczyzn.
OK, to by by,ły różnice, ale trzeba przyznać, że są też podobieństwa:
1. Para głównych bohaterów spotyka się, ona natychmiast nabiera do niego uprzedzeń
2. Jej śmiałe opinie i niekonwencjonalna uroda wzbudzają jego zainteresowanie, ale na razie wyklucza myśl o małżeństwie
3. Po pewnym czasie jednak on oświadcza się i spotyka się z druzgocącą odmową
4. Ona zaczyna prawie natychmiast żałować swojego kroku, zaczyna również dostrzegać, że nieco myliła się w jego ocenie
5. On myśli, że ona kocha innego
6. Ona myśli, że on już się odkochał
7. Szereg niefortunnych wypadków oddziela ich od siebie na jakiś czas
8. Następuje wyraźny ruch z jej strony, świadczący o tym, ze jej opinia o nim uległa zmianie i to daje mu nadzieję
9. Spotykają się ponownie i następują kolejne oświadczyny, tym razem przyjęte natychmiast i z dużą dozą wdzięczności
To sa wspólne motywy obu powieści. Obie historie sa porywające, bohaterowie wzbudzają silne emocje. Już przy DiU okazało się, że ten motyw się ludziom podoba, więc czemu nikt nie interesuje się drugą, równie dobrą historią? Zamiast tego wydaje się gnioty typu sequele do DiU! Przy serialu wszystkie recenzje mówiłu "jeśli podobało ci się DiU, N&S spodoba ci się jeszcze bardziej" i mieli rację!!
_________________
To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11096
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 28 Mar, 2008 11:49   

To prawda, podobienstw miedzy obu powiesciami jest sporo - schemat podobny - roznice tkwia w szczegolach. Na pewno North and South jest smutniejsza, zobaczmy ile trupow po drodze ;) no i watek spoleczny, ktory u Austen sie nie pojawia - w zamian mamy uwiedzenie nieletniej.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
spin_girl 
Niepoprawna Optymistka



Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 2710
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 28 Mar, 2008 13:18   

Napisałam maila do wydawnictwa Prószyński, ale niestety go nie zapisałam w roboczych, więc nie mogę go tu zacytować :ops1: W każdym razie długi jest i zachwalam N&S jak umiem. Podałam też adres do forum, żeby nie wyszło na to, że sama jedna chce wydania tej powieści :-) na rezultaty czekam...
_________________
To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 
 
spin_girl 
Niepoprawna Optymistka



Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 2710
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 28 Mar, 2008 13:21   

Gosia napisał/a:
To prawda, podobienstw miedzy obu powiesciami jest sporo - schemat podobny - roznice tkwia w szczegolach. Na pewno North and South jest smutniejsza, zobaczmy ile trupow po drodze ;) no i watek spoleczny, ktory u Austen sie nie pojawia - w zamian mamy uwiedzenie nieletniej.

A czytałam gdzieś jak pisałam pracę o Austen, że ona jak ognia unikała opisywania zgonów. Raz jest wspomniane, że ktoś umarł jakiś czas wczesniej w "Perswazjach" i to mimochodem i żadna z głównych postaci. Pewnie by się jej pokłóciło z założeniem, że ma być 'light, bright and sparkling
_________________
To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 
 
spin_girl 
Niepoprawna Optymistka



Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 2710
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 28 Mar, 2008 15:41   

Bardzo słuszne spostrzeżenie. Zawsze jednak zastanawiała mnie jedna sprawa: dlaczego Darcy był Mr.Darcy a nie Sir Darcy? Jego ciotka to już była Lady De Bourgh. Czyżby jednak Darcy, pomimo swojego olbrzymiego majątku i znaczenia, był jednak gentry a nie aristocracy? To by również wyjaśniało swobodę jego przyjaźni z "nowobogackim" Bingley'em.
_________________
To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11096
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 28 Mar, 2008 17:28   

Mag, dzieki, ze wspomnialas o jeszcze dwoch waznych podobienstwach "North and South" i "Pride and Prejudice" :-D
Ja mysle ze jest jeszcze jedno podobienstwo obu tych powiesci - to cytat z filmu "Pretty Woman", w wolnym przekladzie:
"On ją uratował", "To ona uratowała jego"

W oryginale:
- So what happens after he climbs up and rescues her?
- She rescues him right back.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11096
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 28 Mar, 2008 20:51   

Dzieki za te cenne wiadomosci. Wszystko sie już uklada w logiczna calośc :D
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
spin_girl 
Niepoprawna Optymistka



Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 2710
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2008 12:21   

Dostałam maila z wydawnictwa Prószyński, jest krótki, więc pozwolę go tu sobie w całości zacytować:
Pani Marto,bardzo dziekuje za propozycje. Musze dotrzec do oryginalu i do informacji, czy ksiazka jest w pelni dostepna, czy przeszla pod prawo martwej reki.
Pozdrawiam bardzo serdecznie,Renata Smolinska

Czyżby to znaczyło, że jest szansa? :excited:
_________________
To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11449
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2008 13:00   

Bardzo ciekawa wiadomość! Dzięki Spin_girl! :D :D
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11096
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2008 13:59   

No zobaczymy. Byloby fajnie. :-D
Jesli chodzi o "North and South" nikt jej nigdy u nas nie wydal, wiec w Polsce nik t nie ma do tego jakichs obwarowanych praw, jak sądzę.
Trochę inaczej może byc z powieściami, ktore juz zostaly u nas opublikowane:
- Pani z Cranford - Czytelnik (1970 r.)
- Mary Barton - PIW (1956 r.)

Spin-girl - a moge wiedziec co napisalas w liscie skierowanym do wydawnictwa?
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
spin_girl 
Niepoprawna Optymistka



Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 2710
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2008 15:37   

Tutaj cytuję całą moją epistołę:
Witam,
zwracam się z Pani z prośbą o zainteresowanie się powieścią, która jest
uważana za klasykę literatury angielskiej, a która jakimś cudem ciągle
nie doczekała się tłumaczenia na język polski.
Jest to powieść Elizabeth Gaskell pt. 'North and South'. Napisana ok.
roku 1850 powieść społeczna, ale nie tylko i właśnie to "nie tylko"
mogłoby Państwa zainteresować. W powieści równorzędnie z doskonale
opisaną historią budowania się potęgi przemysłowej północy Anglii
opisana jest również porywająca historia miłosna, która swym układem
przypomina historię zaprazentowaną w "Dumie i uprzedzeniu" Jane Austen.
Historia fabrykanta Johna Thorntona i córki byłego pastora Margaret
Hale, wychowanej na południu Anglii i przymusowo uczącej się praw
obowiązujących na północy to nie tylko fascynujące zdrzenienie dwóch
światów, ale również wspaniała przypowieść o tolerancji i nauce
zrozumienia dla tego, co wydaje nam się obce i groźne. Powieść Gaskell
była wielkorotnie porównywana do "Dumy i uprzedzenia", zarówno przez
krytyków jak i przez fanów, których liczba znacząco wzrosła po roku 2004
za sprawą ukazania się rewelacyjnego serialu BBC ze wspaniałymi
kreacjami Danieli Denby-Ashe ( z pochodzenia Polki zresztą), Richarda
Armitage'a oraz Sinead Cusack. W chwili obecnej serial ma tysiące
zwolenników na całym świecie, wśród których aktywnością wyrózniają się
fani z Polski. Firma Epelpol planuje wydanie serialu w Polsce na DVD w
maju tego roku, co z pewnością przyczyni historii wielu nowych
zwolenników. Dotychczas w naszym kraju ukazały się dwie powieści
Gaskell- "Mary Barton" (uważana za jej najsłabsze dzieło) oraz "Panie z
Cranford" (BBC zrealizowało serial na podstawie tej powieści w 2007r).
Tymczasem to właśnie 'North and South' uważana jest za najlepszą w
dorobku tej autorki. Na polskim forum poświęconym serialowi dokonano
nawet próby samodzielnego tłumaczenia powieści,części osób (do których i
ja się zaliczam) udało się przeczytać ją w oryginale, ale wszyscy
pragniemy, aby zajęła ona należne jej miejsce wśród takich klasyków jak
Austen czy Dickens (będący także patronem Gaskell) i została
przetłumaczona i wydana w Polsce. Rozumiemy, że tematyka społeczna
powieści mogła nie podobać się cenzurze poprzedniego ustroju i zapewne
dlatego powieść nie doczekała się polskiej edycji. Mamy jednak nadzieję,
że w dzisiejszych czasach nie będzie to już problemem i to
niedopatzrenie zostanie nadrobione.
W imieniu swoim i innych fanów proszę o przetłumaczenie i wydanie przez
wydawnictwo Prószyński tej wspaniałej powieści.
Zapraszam również na forum www.northandsouth.info na którym znajduje się
i "chałupnicze" tłumaczenie i zbiorowa prośba do Wydawnictwa
"Prószynski".
_________________
To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 
 
spin_girl 
Niepoprawna Optymistka



Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 2710
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2008 15:41   

Ojejq, nie wiedziałam, że s------e się w takiej formie, sorry za zajęcie monstrualnej ilośli miejsca :ops1:
Przed chwilą dostałam jeszcze jedną odpowiedź, rokującą moim zdaniem duże nadzieje:
Pani Marto,na razie dotarlam do spadkobierocow.A tekst jest dostepny na stronie project gutenberg, ale nie jest to niestety martwa reka.Teraz przygotowuje sie do wyjazdu na targi w Londynie, jednak po powrocie powaznie zabiore sie do tematu.pozdrawiam serdecznie,
Renata
:excited: :shock:
_________________
To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11096
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2008 17:20   

Cytat:
Pani Marto,na razie dotarlam do spadkobierocow.A tekst jest dostepny na stronie project gutenberg, ale nie jest to niestety martwa reka.

No wlasnie, tego sie obawialam :roll:

Twoj list jest bardzo dobry, choc nie wiem czy w tej sytuacji dobrze bylo wspominac o naszym amatorskim tlumaczeniu :shock:
Nie rozumiem tego: sa spadkobiercy???, jak to mozliwe skoro uplynelo juz przeciez ponad 70 lat od smierci autorki a ksiazka jest przeciez w projekcie Gutenberg. Moim zdaniem prawa autorskie wygasly.

Od roku 1952 do 1994 okres ochrony praw autorskich wynosił 25 lat po śmierci autora, potem – 50. Prezentem na nowe millennium, który polska literatura otrzymała od parlamentu, było przedłużenie tego okresu do lat 70.

Brytyjskie prawo stanowi inaczej? to by ksiazka nie byla w Gutenbergu :roll:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Sro 09 Kwi, 2008 17:42, w całości zmieniany 8 razy  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37307
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2008 17:24   

Czyli jest nadzieja? Byłoby wspaniale. Zon i córek raczej się nie spodziewam, bo to jest nieskończone. Trzymajmy kciuki i przypominajmy się.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
spin_girl 
Niepoprawna Optymistka



Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 2710
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2008 18:49   

Żeby wspomnieć o waszym tłumaczeniu ktoś mi zasugerował wcześniej na forum. Uznałam, że to nie jest zł pomysł, ponieważ oni i tak tego nie wykorzystają a przynajmniej zobaczą potęgę naszego zaangażowania.
Wydaje mi się, że Pani od Prószyńskiego chyba jednak wie, co mówi, wychodzi na to, że jednak istnieją spadkobiercy ( może potomkowie, albo potomkowie rodziny). Ja się nie znam na prawach autorskich i nie będę tu snuć teorii. Inne zdanie mnie zainteresowało w tej odpowiedzi- że po powrocie z Londynu zajmie się tym na poważnie. Prawdopodobnie da się uzyskać te prawa więc droga do wydania książki w Polsce byłaby otwarta. Kości zostały rzucone.
_________________
To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11096
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2008 19:03   

Ciekawa jestem czy cos z tego wyniknie. Dzieki Spin-Girl :D
Ja jakos dotad w to, ze N&S zostanie wydane drukiem nie bardzo wierzylam ..
Choc w wydanie filmu na DVD jeszcze mniej wierzylam ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2008 20:31   

Nie jestem specjalistką od prawa autorskiego, ale upierałabym się, przy tych 70 latach bezwzględnie. I jednak mi się wydaje, że pani z Prószyńskiego raczej ma jakieś pojęcie na ten temat - w końcu się tym zajmuje. To tak jak ja Wam mogę sypnąć rodzajami spółek handlowych włoskich czy luksemburskich... Nawet jak mnie to nie interesuje, to wiem :roll:

Na Gutenbergu ksiązka jest dlatego, że to amerykański serwis - w USA wszystkie dzieła wydane przed 1924 są "in public domain".
No i gdzieś, chyba w wątku o naszym tłumaczeniu, posawałam kiedyś jakieś info odnośnie praw autorskich do Gaskell i amatorskiego audiobooka c19 - tam też były jakieś obostrzenia i cośtam zdecydowało, że miał być na "LibroVox", a nie gdziekolwiek.

A w ogóle, to świetna robota, Spin_girl! :oklaski:
Uważam, że za parę tygodni, może za miesiąc, można by zapytać o update.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2008 21:05   

W Stanach jest 90 lat, ale od wydania dzieła- czyli np. niektóre części "Ani" są dostępne, inne nie.
Nie wiem, pod jakim prawem Gaskell mogłaby nie być dostępna... :shock:
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Sro 09 Kwi, 2008 21:08   

o dokopałam się do ustawy o prawach autorskich :wink:
To nie chodzi, że nie jest dostępna, tylko, ze trzeba by było zapłacić i to prawdopobnie sporo
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.