PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Dorian Gray (2009)
Autor Wiadomość
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Czw 21 Sie, 2008 19:58   Dorian Gray (2009)

Dorian Gray (2009)
produkcja: Wielka Brytania
reżyseria: Oliver Parker
scenariusz: Toby Finlay
muzyka: Charlie Mole

Ben Barnes :Dorian Gray
Colin Firth :Lord Henry Wooton
Emilia Fox :Lady Victoria Wooton
http://www.imdb.com/title/tt1235124/
http://www.filmweb.pl/f483446/Dorian+Gray,2009

W Londynie rozpoczęły się właśnie zdjęcia do filmu "Dorian Gray". Obraz w reżyserii Olivera Parkera powstaje na podstawie powieści Oscara Wilde'a "Portret Doriana Graya". W rolach głównych wystąpią Ben Barnes i Colin Firth.

Rolę tytułową w tym filmie zagra Ben Barnes, odtwórca roli księcia Kaspiana w najnowszym filmie serii "Opowieści z Narnii". Poza Barnesem w filmie wystąpi także Colin Firth, a poza nim kontrakty na role w filmie podpisali także Rebecca Hall, Ben Chaplin, Emilia Fox, Rachel Hurd-Wood, Fiona Shaw, Maryam D'Abo, Pip Torrens, Douglas Henshall, Caroline Goodall, Michael Culkin, Johnny Harris i debiutujący na ekranie Max Irons, syn Jeremy Irons.
"Portret Doriana Graya" to opowieść o Dorianie, młodym chłopcu wkraczającym w dorosłość pod wątpliwym przywództwem moralnym lorda Henryka Wottona. Wpływ lorda sprawia, że Dorian coraz bardziej pogrąża się w dekadencji. Okazuje się, że jego portret namalowany przez tajemniczego Bazylego Hallwarda żyje i to na nim odbijają się wiek chłopaka, a także jego występki i grzechy, sprawiające, że portret robi się coraz szpetniejszy. Sam Dorian pozostaje jednak bez skazy.

Film wejdzie do kin w 2009 roku, dystrybucją w Polsce zajmuje się Best Film. Poniżej pierwsze zdjęcie z filmu.
http://www.stopklatka.pl/...skad=newsletter
_________________
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 33832
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 09:31   

Tak, wieeem, czekam na ten film. Ben i Colin na jednym ekranie! :serce:
A to zdjęcie już mnie przyprawiało o szybsze bicie serca... :mrgreen:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11601
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 12:08   

Jestem niesamowicie optymistycznie nastawiona do tego filmu, daję mu duzy kredyt zaufania ;) Parker, Colin, Chaplin no i Barnes, który na tej fotce powyzej prezentuje się całkiem, całkiem ;) mam nadzieję, ze się nie rozczaruję.
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 16:03   

Caitriona napisał/a:
Parker, Colin, Chaplin no i Barnes, który na tej fotce powyzej prezentuje się całkiem, całkiem ;) mam nadzieję, ze się nie rozczaruję.

A my mamy nadzieję, że dzięki temu filmowi znajdzie się jeszcze parę nawróconych na stosowny wątek. ;)
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
damamama 
nowa wielbicielka DiU oraz JE



Dołączyła: 14 Maj 2008
Posty: 952
Skąd: Rybnik
Wysłany: Pią 22 Sie, 2008 16:37   

Ja na razie pod kątem filmu zamówiłam sobie dzisiaj książkę. Będę mogła porównać
 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Wto 23 Wrz, 2008 00:58   

Z planu filmowego
Dorian Gray


Lord Henry Wotton
_________________
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Pią 26 Wrz, 2008 20:50   

Nowe zdjęcia z planu!
http://benbarnesonline.ne...s.php?album=243
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
damamama 
nowa wielbicielka DiU oraz JE



Dołączyła: 14 Maj 2008
Posty: 952
Skąd: Rybnik
Wysłany: Pią 26 Wrz, 2008 22:57   

Dziewczyno jestem pełna podziwu. Powinnaś dostać honorowy tytuł SZPERACZA ROKU! :kwiatki_wyciaga:
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Sob 27 Wrz, 2008 10:27   

damamama napisał/a:
Dziewczyno jestem pełna podziwu. Powinnaś dostać honorowy tytuł SZPERACZA ROKU! :kwiatki_wyciaga:

Ten honorowy tytuł należy się z całą pewnością Gitce. Ja się zadowalam rolą kapłanki przy ołtarzyku Bena. :wink:
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
damamama 
nowa wielbicielka DiU oraz JE



Dołączyła: 14 Maj 2008
Posty: 952
Skąd: Rybnik
Wysłany: Sob 27 Wrz, 2008 22:21   

Może być i KAPłANKA ROKU! :kwiatek:
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 33832
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 28 Wrz, 2008 11:15   

A także bogini miesiąca. :mrgreen:
Mmmm... Colinek... mmm.... i Ben na dokładkę. I Oscar Wilde nad tym wszystkim... Już się nie mogę doczekać.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 1991
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Nie 23 Lis, 2008 20:11   

ta Pani (18 lat!!) gra obok Bena w Dorianie. Ładna, pasuje do naszego księciunia :mrgreen: Nie kojarzę jej z żadnych filmów... :mysle: Pojawiły się też plotki, że ma być także w "Narni 3", ale to chyba tylko plotki, zobaczymy...

http://www.filmweb.pl/o114802/Rachel+Hurd-Wood
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 33832
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 23 Lis, 2008 20:14   

W Pachnidle grała - córkę Alana Rickmana.
Widzę, że Benowi to cały czas osiemnastki się trafiają.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Nie 23 Lis, 2008 20:19   

Agn napisał/a:
W Pachnidle grała - córkę Alana Rickmana.

Dopiero teraz spojrzałam, że znam ją jeszcze z innego filmu. Grała tę opętaną dziewczynką i późniejszą żonę D'Arcy'ego, czyli nota bene ostatniego Toma Bertrama w "American Haunting". Śliczna dziewczyna i chyba niezła aktorka. :) W sumie mogłaby zagrać córkę Gwiazdy.
Agn napisał/a:
Widzę, że Benowi to cały czas osiemnastki się trafiają.

Czyżbyś prowadziła rejestr wszystkich potencjalnie niebezpiecznych? :roll:
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 33832
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 23 Lis, 2008 20:21   

Nie, to była luźna uwaga. Najpierw Anna P., teraz Rachel H.W.

Nieważne. ;)

Wiecie co, uważam, że to skandal, że na tubisiu można znaleźć tylko ten materiał offsetowy i nic więcej o Dorianie Grayu. :evil: Przydałoby się trochę więcej informacji, nie narzekałabym...
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Wto 02 Gru, 2008 16:24   

http://www.youtube.com/watch?v=JkezhspS54g
Wywiady z planu. :D
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 26 Gru, 2009 19:55   

Dorian Gray (Ben Barnes) jest człowiekiem niezwykłej urody, lecz nie tylko jego aparycja czyni go niezwykłym... Jest on bowiem w posiadaniu obrazu, swojego portretu, którego właściwości są niespotykane. Zamiast się starzeć i widzieć codziennie w lustrze ślady swego hulaszczego trybu życia, Dorian wciąż ogląda jedynie nieskazitelnie piękne oblicze. Dlaczego...? Tajemnica zawiera się w owym portrecie, który starzeje się za swego właściciela. Na twarzy Doriana Graya z portretu odbijają się wszelkie grzechy właściciela, a także konsekwencje nieustannie umykającego czasu...



Obejrzałam "Portret Doriana Graya" z Colinem Firthem i Benem Barnesem. Nie jest to moje ulubione dzieło literackie, bo jednak jest dość przerażające...
Na pewno tym razem pomogła obecność Colina Firtha, który gra Henry`ego Wottona, człowieka, który nieświadomie stworzył potwora... Chciał żyć w nieskrępowany swobodny sposób, ale nie potrafił tego wcielić w życie, a swoimi słowami zatruł młodego niewinnego człowieka. Firth oszczędnie gra człowieka obojętnego na wszystko i chyba taki miał być Henry... do czasu...
Film przetwarza nieco literacką fabułę, ale myślę, że może i w udany sposób?
Ben Barnes z powodzeniem wcielił się w tytułową postać wiecznie pięknego, mimo upływu lat młodzieńca... Może trochę mniej podobała mi się Rebecca Hall w roli Emily Wotton, ale może to postać była słabo skonstruowana? (to ona podobno zagrała Emily Bronte w filmie "Bronte"). O wiele bardziej podobała mi się Hurd-Wood jako Sybil.
Niezłe efekty specjalne, ale teraz nie ma rzeczy niemozliwych w kinie... ;)
Film być może nie rozwija filozofii zawartej w książce, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby go zobaczyć ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Pią 29 Sty, 2010 11:03   

Oglądnęłam i ja wreszcie "Portret" nie powiem mhroczny jest ten film i cięzko mi opisać swoje uczucia.... to nie tak, że nie lubię Bena.... ale on dla mnie jest za idealny, nie męski.... i Doriana-czytając-wyobrażałam sobie zupełnie inaczej. Ale bardzo podobał mi się Colin i postać Bazyla była zagrana sympatycznie. Dali Dorianowi duże pole do popisu na polu miłosnym, jak on mnie drażnił tą pozą cwaniaczka.... i takiego bufona.... :wsciekla: w sumie powinnam mu wspołczuc, ale po pierwsze sam się wrąbał w ten układ a po drugie daleko odszedł od świętości więc tylko mnie drażnił..... Żal mi było tych wszystkich głupich, naiwnych kobietek.... zwłaszcza cóki Colina.....
Film chyba do oglądnięcia jednokrotnego, bo nawet muzyka mnie nie porwała.
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 1991
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pią 29 Sty, 2010 13:31   

Ale o ile sobie przypominam Dorian nie był "męski" w potocznym rozumieniu tego słowa. to raczej taki efebik piękny był... :mysle:

a ja ciągle nie zabieram się za ten film, cos mnie od niego odrzuca. Ksiązka była porywająca bo niedopowiedziana, ale chyba nie chciałabym teraz zobaczyć całego tego zła na ekranie. O ile dało się go w ogóle przenieśc na ekran...
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Pią 29 Sty, 2010 13:39   

Ale Ben jest przystojny, ake jednak nie w moim guście.... za chłopięcy jest. Chociaz może to i dobrze, może to dobrze oddaje ten kontrast między zewnętrzną niewinnością a wewnętrznym złem. :mysle:
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 1991
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pią 29 Sty, 2010 13:56   

No właśnie, ja jakoś Benowato sobie zawsze Doriana wyobrażałam.
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11601
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 29 Sty, 2010 18:44   

Nawet nie wiedziałam, ze jest osobny temat dla tego filmu. Przekleję więc swoje wrażenia:

Obejrzałam Doriana Gray'a. Film bardzo mroczny, momentami ma ciężki klimat, co wszystko podreślone jest podejrzanymi zaułkami, ciemnymi wnętrzami i kolorystyką. Szczególnie na początku miałam wrażenie pewnej surowości, co spowodowane chyba było szybkimi cięciami. Film ma świetne kostiumy i wspaniałą scenografię, muzyki jakoś bardzo nie zapamiętałam, ale zdjęcia są rewelacyjne.
Co do aktorstwa to bardzo podobali mi się obaj panowie. Firth zdystansowany, nieco wyniosły mentor. Naprawdę bardzo dobry. Barnes faktycznie piękny, sprawdził się jako niewinny chłopak, ale najlepszy był jako zepsuty młodzieniec szukający różnorodnych rozrywek. Panie zupełnie gdzieś zniknęły, żadnej nie zapamiętałam.
Dobry film, choć brak mu pewnej poezji, którą miała powieść
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 185
Skąd: Niemcy
Wysłany: Nie 31 Sty, 2010 21:32   

Dobry film. :-) Na pewno warty obejrzenia. U osób o słabszych nerwach może wywołać czasem przyspieszone bicie serca lub chęć odwracania wzroku w niektórych momentach. :wink:
Nie wiem, czy to z powodu scenariusza czy gry twarzą Barnesa (w sytuacjach "kryzysowych" był jak dla mnie za mało zimny, nie dość okrutny jeśli chodzi wyraz twarzy - bo można wyglądać jednocześnie pięknie i okrutnie, a tu tak nie było, podobnie w sytuacjach perwersyjnych "zabaw" jakiś taki mało lubieżny był jeśli chodzi o mimikę), ale pod koniec było mi Doriana prawie żal. :-| Pamiętam jakąś starą adaptację i tam facet był okrutny i raczej nie wzbudzał ciepłych emocji.
Chyba skuszę się na książkę i zobaczę co autor naprawdę miał na myśli i jak ukazał tego bohatera.
_________________
:-)
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 27848
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 01 Lut, 2010 15:49   

Dorian Gray [2009]

odczucia mam mieszane :mysle:

Zachwyciły mnie zdjęcia - piękne, oraz wielka dbałość o szczegóły, kostiumy, detale :oklaski:



choć przymykam oko na fakt, że Londyn baaardzo komputerowy ;)


Podobały mi się postaci pierwszoplanowe, zwłaszcza męskie: tytułowy Dorian (Ben Barnes), Henry (świetny Colin Firth), Basil (Ben Chaplin) oraz budowanie relacji, więzów i zależności między nimi :oklaski:


Kobiety w tym towarzystwie trochę giną (choć tworzą barwne tło :P ), Sybil Vane (Rachel Hurd-Wood) z burzą loków mi nie podeszła :roll: jakby za bardzo się starali przy jej charakteryzacji :mysle: a z Rebeccą Hall w ogóle mam problem i mieszane uczucia - image zaś w filmie nieciekawy (niechlujna fryzura zwłaszcza :roll: ), a i jej wielka miłość z Dorianem mnie nie przekonuje :roll: . Widziała go ile, ze trzy razy? I od razy buch, zakochana - co jeszcze mogę przełknąć, trochę na wiarę (bo nie jestem szczególną fanką Bena ani mnie nie zauroczył) biorąc pod uwagę urodę, czar i charyzmę tytułowego bohatera, ale już miłości z jego strony ni chuchu :roll:


Natomiast największym rozczarowaniem moim jest obraz Doriana, tj. nie sam początkowy obraz, ale jego droga w czasie która po prostu... niemal nie została pokazana :roll: , pomijając początkowy syfilis bodajże, a zastąpiona została przez niby groźne syki, pomruki :zalamka: czy larwy wychodzące z obrazu :roll: żeby na koniec dowalić stricte-komputerową animacją, ech, rozczarowałam się bardzo. :(

_________________

 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10142
Wysłany: Pon 01 Lut, 2010 19:13   

Obejrzałam, trochę się wynudziłam momentami, ale nie rozumiem ostatniej sceny. Jakim cudem Harry miał portret, kim on był?
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.