PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wichrowe wzgórza - Cime tempestose 2004
Autor Wiadomość
przecinek



Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 369
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto 19 Sie, 2008 10:34   Wichrowe wzgórza - Cime tempestose 2004

Wichrowe wzgórza - Cime tempestose z 2004 roku - czyli jak klasykę angielską widzą Włosi. W roli głównej Alessio Boni.

http://www.filmweb.pl/f20...g%C3%B3rza,2004

Nie wiem czy ktoś to widział, ale będzie do tego okazja. TVP 2 w ramach nowego cyklu "Czas na miłość" wyemituje ten film w dwóch częściach 5 września o 22.30 oraz 12 września o 22.35.
 
 
aneby 
:(



Dołączyła: 31 Lip 2008
Posty: 3717
Skąd: z Krakowa
Wysłany: Wto 19 Sie, 2008 10:38   

przecinek napisał/a:
W roli głównej Alessio Boni.

wow! Ale Ralpha chyba nie zakasuje? :mysle:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 19 Sie, 2008 10:43   

O to super! Gdy nadawali "Wojnę i pokój" rozmawialysmy o tym filmie, ze wzgledu na rolę Alessio Boni :mrgreen:

Znalazlam mowiaca o tej emisji stronke:
http://hvz.gu.ma/

WICHROWE WZGÓRZA (CIME TEMPESTOSE)


Włochy 2004

TVP2, piątki, 5 i 12 września, godz. 22.35

Premiera. Melodramat, 2 części. Adaptacja opublikowanej w 1847 r. znanej powieści Emily Bronte. Akcja filmu toczy się w Thrushcross Grange, w okolicy nazywanej Wichrowymi Wzgórzami. Młody Heathcliff wychowuje się w bogatej rodzinie, przez którą został adoptowany. Zakochuje się w Cathy - córce swych przybranych rodziców. Pewnego dnia dziewczyna poznaje Edgara Lintona, który oczarowuje ją swoją elegancją i nienagannymi manierami. Kiedy Heathcliff dowiaduje się, że Edgar poprosił jego ukochaną o rękę, ucieka z Wichrowych Wzgórz. Wraca po trzech latach nieobecności jako bogaty człowiek z silnym postanowieniem zemsty na rodzinie Lintonów.

Reż.: Fabrizio Costa, wyk.: Alessio Boni, Anita Caprioli, Franco Castellano, Luca Cianchetti
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Wto 19 Sie, 2008 17:41   

przecinek napisał/a:
Nie wiem czy ktoś to widział, ale będzie do tego okazja. TVP 2 w ramach nowego cyklu "Czas na miłość" wyemituje ten film w dwóch częściach 5 września o 22.30 oraz 12 września o 22.35.

Oooo! Czy mogę prosić o przypomnienie w odpowiednim czasie? Pamięć jak dziurawy kociołek, te sprawy, a ja MUSZĘ to obejrzeć!
Gosia napisał/a:
O to super! Gdy nadawali "Wojnę i pokój" rozmawialysmy o tym filmie, ze wzgledu na rolę Alessio Boni :mrgreen:

No głównie to gadałyśmy o fryzurze Alessia, jeśli mnie pamięć nie myli. :roll:
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 19 Sie, 2008 20:23   

Tak, ale takze o tym, ze fajnie by bylo obejrzec ten film. ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Wto 19 Sie, 2008 20:41   

Gosia napisał/a:
Tak, ale takze o tym, ze fajnie by bylo obejrzec ten film. ;)

Z określonej przyczyny, którą o dziwo nie było nasze zainteresowanie różnymi spojrzeniami na dziewiętnastowieczną angielską prozę. ;)
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28569
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 26 Sie, 2008 12:41   

aneby napisał/a:
TVP2, piątki, 5 i 12 września, godz. 22.35
Czy jakaś dobra dusza przypomni o tym poczatkiem września? :kwiatek:
Bo jak znam siebie to zanim dojadę do domu zapomnę, a chciałabym obejrzeć :)
_________________

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 26 Sie, 2008 12:46   

Przypomni, przypomni. Bedziemy polowac na Alessio :mrgreen:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
achata 



Dołączyła: 04 Cze 2006
Posty: 874
Wysłany: Pią 29 Sie, 2008 12:50   

Niedawno znalazłam na filmwebie info o tym filmie i jest też gdzieś klip na youtube. Bardzo się cieszę, że będzie można u nas obejrzeć. Dzięki za info.
_________________
w poszukiwaniu pogody ducha
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 05 Wrz, 2008 17:29   

To DZIS!!!!!

TVP 2, 05 września, g. 22:40

Czas na miłość - Wichrowe wzgórza cz.1/2
Melodramat kostiumowy, 97 min, 2 części, Włochy 2004
Reżyseria: Fabrizio Costa
Scenariusz (na podst. powieści Emily Bronte): Salvatore Basile, Enrico Medioli
Aktorzy: Alessio Boni, Anita Caprioli, Franco Castellano i inni

Dwuczęściowa adaptacja powieści Emily Bronte z 1847 r., która - choć źle przyjęta przez wiktoriańskich krytyków - na stałe weszła do kanonu światowej literatury i była wielokrotnie przenoszona na ekran.

Tytułowe Wichrowe Wzgórza to posiadłość rodziny Earnshawów. Pewnego wieczoru podczas śnieżycy do drzwi puka podróżny, pan Lockwood. Z powodu pogody nie może jechać dalej i prosi o nocleg. Gospodarz, Heathcliff, wpuszcza go niechętnie. Służąca wskazuje mu pokój gościnny zabraniając zaglądać obok. Lockwood jednak tam wchodzi i widzi na ścianie portret pięknej damy. Gdy usiłuje zamknąć okno, które nagle się otworzyło, kobieca dłoń chwyta go za rękę, a za szybą pojawia się twarz z portretu. Krzyk Lockwooda zwabia Heathcliffa i służącą. Na wieść o tym, co się stało, Heathcliff wybiega na dwór rozpaczliwie przyzywając zjawę, a służąca opowiada gościowi historię tajemniczej kobiety.
Jej początki sięgają 30 lat wstecz, gdy Earnshaw przywozi z podróży cygańskiego sierotę. Chłopiec jest oddany swojemu dobroczyńcy. Jego córka Catherine początkowo traktuje go z rezerwą, ale z czasem niechęć zamienia się w serdeczną przyjaźń i gorącą miłość.



P.S. Przy okazji - fotka z innej wersji :roll:
http://dzis.tv/dzisiaj/38492/Wichrowe_Wzgorza
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
aneby 
:(



Dołączyła: 31 Lip 2008
Posty: 3717
Skąd: z Krakowa
Wysłany: Pią 05 Wrz, 2008 23:19   

Jestem zniesmaczona :( . Jak dla mnie ekranizacja kompletnie do kitu. Dlaczego tam jest ciągle zima? Czy takie jest wyobrażenie Włochów o angielskim klimacie? Poza tym wrzos raczej rośnie na wrzosowiskach, a nie na skałach. Alessio mnie nie przekonał swoją grą. Z mrocznej i dość dwuznacznej postaci zrobiono tu szlachetnego bohatera nieszczęśliwie zakochanego i krzywdzonego przez brata Kaśki (który chyba nie miał na imię Ivory). Sama Catherine też sztywna, nie umiejąca pokazać pasji i namiętności. Brakuje mi aury tajemniczości, ponurego domu, krajobrazu wrzosowisk Dużo by tu się jeszcze można czepiać. Całość ckliwie melodramatyczna. Nie wiem czy przebrnę przez druga część :(
No i język włoski mi przeszkadzał. Zafiksowałam się na wersji angielskiej. :wink:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2008 08:49   

Ja obejrze na pewno, choc nie jestem zachwycona.
Ivory przypomina mi Pawła Wilczaka, nie macie takiego skojarzenia?
Wrzos na skalach mnie nieco zaskoczyl... i ciągla zima.
Wiem, ze pewnie chodzilo o surowosc krajobrazu.
Dosc melodramatycznie to wszystko wyglada.
Alessio zarosniety, z grzywą wlosow podoba mi sie mniej.

Nikt nie przebije Ralpha Fiennesa jako Heathcliffa.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7108
Skąd: Północ
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2008 14:55   

biję się w piersi, że nie dołączyłam do dam przed telewizorem i nie oglądałam tej wersji wichrowych, ale może russel crowe w filmie pan i władca - na krańcu świata trochę mnie tłumaczy :ops1:

Gosia napisał/a:
Nikt nie przebije Ralpha Fiennesa jako Heathcliffa
zgadzam się, to może i nie będę psuła sobie tego wrażenia?
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2008 18:37   

Przypomne tylko pro forma:

12 września 2008
22:35 TVP 2 odc. 2 ost.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
praedzio 
byle do wiosny!



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 19002
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2008 20:12   

Oglądałam fragment. Ale z racji tego, że dziś wczesnie musiałam wstać, żeby dotrzeć jakoś do Katowic, nie obejrzałam całości. No, faktycznie, ta zima mnie zaskoczyła. Alessio zarośnięty może być - zwłaszcza jak błyskał rzadkimi uśmiechami.... :serce:
_________________

 
 
damamama 
nowa wielbicielka DiU oraz JE



Dołączyła: 14 Maj 2008
Posty: 952
Skąd: Rybnik
Wysłany: Pon 08 Wrz, 2008 08:28   

aneby napisał/a:
Jestem zniesmaczona :( . Jak dla mnie ekranizacja kompletnie do kitu. Dlaczego tam jest ciągle zima? Czy takie jest wyobrażenie Włochów o angielskim klimacie? Poza tym wrzos raczej rośnie na wrzosowiskach, a nie na skałach. Alessio mnie nie przekonał swoją grą. Z mrocznej i dość dwuznacznej postaci zrobiono tu szlachetnego bohatera nieszczęśliwie zakochanego i krzywdzonego przez brata Kaśki (który chyba nie miał na imię Ivory). Sama Catherine też sztywna, nie umiejąca pokazać pasji i namiętności. Brakuje mi aury tajemniczości, ponurego domu, krajobrazu wrzosowisk Dużo by tu się jeszcze można czepiać. Całość ckliwie melodramatyczna. Nie wiem czy przebrnę przez druga część

Zgadzam się. Nie ma porównania z wersją z udziałem Ralpha Fiennesa.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 13 Wrz, 2008 07:17   

Obejrzalam wczoraj 2 odcinek "Wichrowych wzgórz" i nawet momentami mi sie podobaly. Ale to moze glownie z powodu sceny, w ktorej powraca Heathcliff i przychodzi w odwiedziny do posiadlosci Lintonów. Mozna by powiedziec, ze "Bołkoński is back".
Alessio ma w tej scenie sciagniete wlosy, ma bokobrody i jest ubrany w czarny plaszcz, a pod spodem białą koszulę i wyglada zupelnie jak Andriej Bołkoński.
W tej wersji on i Izabela w zaden sposob poza formalnym malzenstwem nie sa ze sobą zwiazani, nie ma Haretona, ale Cathie rodzi dziewczynke.
Heathcliff zeby sie odurzyc chodzi do palarni opium.
No i oczywiscie powraca mroźna zima.

W duzej czesci przy tym filmie, jak wynika to z napisow koncowych, pracowali Czesi.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Sob 13 Wrz, 2008 10:05   

Produkcja ma jednak wloskiego ducha - to widac, slychac i czuc. Zawsze bylam przekonana, ze jedynie wlasny narod moze dobrze zekranizowac klasyke powiesci...
Zrozumienie mentalnosci, kultury, historii jest tutaj niezbedne - i chyba to jest najwiekszy czar angielskich ekranizacji. I chyba stad sie biora porazki ekranizacji amerykanskich...
Włosi zrobili po swojemu - jest słodko, słodko i jeszcze raz słodko. Aby tego dokonac dokonali olbrzymich (chce sie rzec nikczemnych) zmian w scenariuszu - jak zwykle wykorzystali motyw i zrobili po swojemu. Ale ekranizacja to nie jest.
Mnie sie w sumie podobalo - moze dlatego, ze wiedzialam na co sie nastawic. Zaluje tylko lektora. Chcialabym posluchac w oryginale. To naprawde piekny jezyk...
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Sob 13 Wrz, 2008 17:02   

Gosia napisał/a:
Ale to moze glownie z powodu sceny, w ktorej powraca Heathcliff i przychodzi w odwiedziny do posiadlosci Lintonów. Mozna by powiedziec, ze "Bołkoński is back".
Alessio ma w tej scenie sciagniete wlosy, ma bokobrody i jest ubrany w czarny plaszcz, a pod spodem białą koszulę i wyglada zupelnie jak Andriej Bołkoński.

Też tak miałam! :D I to spojrzenie chmurne... :serduszkate:
Za to cała reszta... Litości! W pewnym momencie ta zima tak mnie zaczęła denerwować, że ledwo wytrzymałam do końca. To zabawne, że film jest taki długi, a oni i tak tam nie zmieścili połowy wątków. ;)
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Sob 13 Wrz, 2008 17:12   

Gumisku - toz Wlosi sa swiecie przekonani, ze na polnoc od linii buta wieczna zima i zmarzlina. Anglia - pol biedym - inne pory roku sie pojawiaja, ale ich wiedza na temat Polski ogranicza sie do istnienia Krakowa, Czestochowy, zimy przez 10 miesiecy w roku i bialych niedzwiedzi chodzacych po ulicach (i nie jest to w zadnym wypadku ironia, a autentyczny fragment rozmowy).
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Sob 13 Wrz, 2008 17:17   

AineNiRigani napisał/a:
Gumisku - toz Wlosi sa swiecie przekonani, ze na polnoc od linii buta wieczna zima i zmarzlina. Anglia - pol biedym - inne pory roku sie pojawiaja, ale ich wiedza na temat Polski ogranicza sie do istnienia Krakowa, Czestochowy, zimy przez 10 miesiecy w roku i bialych niedzwiedzi chodzacych po ulicach (i nie jest to w zadnym wypadku ironia, a autentyczny fragment rozmowy).

Toż ja już gdzie indziej pisałam, że dla nich to obszary to już pogranicze tundry i tajgi. ;) W pierwszej części to jeszcze bawiła mnie ta rodzina Polarneone, ale wczoraj miałam parszywy nastrój. ;)
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Sob 13 Wrz, 2008 17:32   

a ja sobie nawet nagralam (bo zarowno w zeszlym tygodniu, jak i wczoraj zasnelam w polowie. Wczoraj to nawet w pierwszych minutach :rotfl: )
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Sob 13 Wrz, 2008 17:35   

AineNiRigani napisał/a:
a ja sobie nawet nagralam (bo zarowno w zeszlym tygodniu, jak i wczoraj zasnelam w polowie. Wczoraj to nawet w pierwszych minutach :rotfl: )

Nie powiem, że Cię nie rozumiem. ;)
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Sob 13 Wrz, 2008 17:51   

No ja akurat w piatki ostatnio bywam padnieta niezwykle, ale pewnie i tak bym niz zdzierzyla. Niezwykle przeszkadzal mi lektor...
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28569
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 15 Wrz, 2008 22:20   

Obejrzałam te Lodowe Wzgórza - Wichrowymi nazwać je trudno ;)
Śniegi, śniegi, śniegi - albo zima albo jeszcze mroźniejsza zima. :mrgreen:
Wybaczcie, ale padłam, gdy Ojciec mówi, że musi objechać pola przed zmrokiem - ani chybi musiał sprawdzić jak zboże rośnie... w śniegu :-P
A już wrzosom to największą krzywdę zrobili - mówią o nich, piękne metafory lecą, ale jak jadą je oglądać, to widz ma wrażenie że chodzi o to białe, czego wszędzie pełno ;)

Abstrahując od śniegowych kadrów, pięknych zresztą, i biegania/jeżdżenia po tychże śniegach w mniej lub bardziej lekkich sukienkach, to Heatcliffowi też zrobili wielką krzywdę - tak odtrąca żonę, że aż mi się zdał impotentem :paddotylu: :rumieniec:
Niemal do końca miałam nadzieję na dziecko, ale płonne jak się okazało :?
Nie podobał mi się zbytnio Alessio w tej roli - zbyt mało werwy, tajemniczości, gniewu, pasji a za dużo udawania.
W sumie oglądało mi się przyjemnie, ale bez emocji.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.