PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Guy of Gisborne 3 (Robin Hood seria 3) 2009
Autor Wiadomość
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 04 Lis, 2009 16:45   

Eee, oczywiście (nie wiem czy mówiłam) GoG 3 też chcę :kwiatek:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 04 Lis, 2009 16:46   

:kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 04 Lis, 2009 16:48   

Oki, nie ma pośpiechu :rumieniec:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
zuza 
chetna na hr. de La Fere



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 603
Skąd: z Nowodworów
Wysłany: Sob 07 Lis, 2009 14:40   

Na BBC entertainment trafilam na Robin Hooda. Po wizytach na tym forum ten spiczasty nos poznalabym wszedzie :excited:
_________________
"Zawsze istnieje przepaść miedzy tą książką, którą ma się w głowie, a tą na kartce przed sobą"
("Żebracy na koniach" Nancy Kress)
 
 
Mara 



Dołączyła: 25 Wrz 2009
Posty: 69
Skąd: Demeure du Lac
Wysłany: Pon 09 Lis, 2009 11:21   

zuza napisał/a:
Po wizytach na tym forum ten spiczasty nos poznalabym wszedzie :excited:


Mam nadzieję, że nie tylko ten wspaniały (spiczastość w TYM przypadku uważam za zaletę) nos docenisz.

Chciałam dorzucić dwa ładne teledyski z Sir Guyem:
Memory - na nostalgicznie i wspomnieniowo
http://www.youtube.com/wa...feature=related

When You Believe - ładna, podnosząca na duchu piosenka i miłe wspólne z Marian "obrazki"
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Pozdrawiam
_________________
Ciemność jest szczodra, jest cierpliwa i zawsze zwycięża, lecz w samym środku jej siły leży jej słabość: wystarczy jedna, jedyna, samotna świeca, by ją pokonać. Miłość jest czymś więcej niż świecą. Miłość potrafi zapalić gwiazdy.
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 26178
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Pon 30 Lis, 2009 00:37   

Wracając z Basią z Warszawy obejrzałyśmy większość jednej z Basinych płytek od Mag13 - tej z Guy'em, z Robin Hoodem bez Robina :mrgreen: .
No cudo :excited: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga:
Ten serial niesamowicie zyskuje na braku tytułowego bohatera. :mrgreen:
A Guy - rewelacja. :serce: I Szeryf, moja druga ukochana postać. :mrgreen:
Do Tobika nie dotarłyśmy, bo mi w laptopie nie wytrzymała bateria ;) . Ale jedno wiem - koniecznie chcę swoją własną wersję :excited:
Mag :cmok: :kwiatek:

RH stał się oglądalny bez bólu, a z przyjemnością i wielkim bananem dopiero w Tej wersji, serio serio :mrgreen: - nie mam pojęcia jak się twórcom udało doprowadzić do tego, że widz utożsamia się z obozem wroga tytułowego bohatera i ma nadzieję, że go wreszcie kiedyś ubiją zamiast mu kibicować w walce ze złem... ;)

Nie mogłam dociec również w jakim właściwie stylu ubiera się lady Marion (Marian?), którą tu pierwszy raz zobaczyłam, bo przecież dwa pierwsze sezony mnie jakoś ominęły ;) - ma ciuchy piękne, ale ze średniowieczem to one nie maja nic a nic wspólnego. Zresztą może mają, tylko ja się nie znam. :mysle:
No bo się nie znam. Ale w niektórych wyglądała jak królowa wampirów, w innych jak panna tak tuż sprzed wojny... ;) Bardzo umowne te historyczne ciuchy. ;)
A czemu ona wybrała tego ciaproka zamiast Guya, to tego zrozumieć nijak nie mogę :roll: - no głupia i tyle.
_________________

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 30 Lis, 2009 07:53   

:rotfl: Banana mam na twarzy, czytając Twój post! :mrgreen:
Zgadzam się, że RH zyskuje bez tytułowej postaci. :mrgreen:
Anaru, a Ty masz pierwszą kompilację Mag13 z RH1? Bo chyba w kopercie była tylko cz. 2-3, o ile pamiętam?

O ciuchach Marian już rozmawiałyśmy w wątku wielokrotnie. Coraz bardziej przypominało to ubranie kupione w jakimś butiku ;)
Myślę, że sezon 3 też Ci sprawi radość, choć Marian tam już niestety nie będzie... Za to pojawi się na chwilę Meg.
A Guy jest zawsze do schrupania, mimo niektórych, nie zawsze prawych, poczytań ;)

Wszystkie kompilacje Mag z filmów z Rysiem oraz z Greysów szczególnie hołubię, bo sprawiają mi mnóstwo radości :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
W dodatku doszła teraz kolejna o zupełnie innej tematyce ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 26178
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Pon 30 Lis, 2009 23:56   

Gosia napisał/a:
Anaru, a Ty masz pierwszą kompilację Mag13 z RH1? Bo chyba w kopercie była tylko cz. 2-3, o ile pamiętam?

No oczywiście, że nie mam...
I oczywiście, że chcę, pragnę i pożądam :excited:

Gosia napisał/a:
Myślę, że sezon 3 też Ci sprawi radość, choć Marian tam już niestety nie będzie... Za to pojawi się na chwilę Meg.

He he, zaczęłyśmy właśnie od 3 sezonu, na dodatek nie od początku :mrgreen:
Nie kojarzę Meg, o tym imieniu to ja kojarzę tylko demonicę z Spn ;)
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 26993
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 01 Gru, 2009 12:10   

Zgadzam się z Anią, odnośnie wrażeń - a było to tak:
Obejrzałyśmy ze trzy kwadranse filmy, który Anię uśpił (a poprzedniego dnia pierwsza godzina uśpiła mnie :spi: - a byłyśmy dopiero gdzieś w połowie :-P ), więc sprawdziwszy różne dostane od Praedzia :kwiatek: dzieła - np. z długowłosym natapirzonym MIchaelem Praedem :mrgreen: - biorąc pod uwagę marny dźwięk zagłuszany przez pociąg oraz brak wspomagania skonstatowałam, że obejrzę jednak coś, co mnie wizualnie najbardziej ucieszy :banan: a gdyby się Ania przecknęła, nie pozwoli jej dlaej spać - rychło mój chytroplan się powiódł :banan_czerwony: , bowiem zauważyłam, że najpierw Ania zerka jednym okiem z ukosa, potem dwoma, by na koniec oglądać wraz ze mną dzieło wiekopomne, jakim jest Guy of Gisbourne - a Tragedy!
czyli wybrane subiektywnie przez Mag13 najpiękniejsze sceny z Robin Hooda, który to nieomal nie występuje w powyższym, co tylko za zaletę można poczytać :mrgreen:

Ach, jakiż Guy i szeryf cudni :mrgreen:
A Marian głupia :P
Z najwyższą przyjemnością powtórzę sobie z głosem :mrgreen:

Gosia napisał/a:
W dodatku doszła teraz kolejna o zupełnie innej tematyce ;)
Uchyl rąbka tajemnicy odnośnie tematu :kwiatek:
_________________

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 01 Gru, 2009 15:14   

No przecież wiesz o czym mówię (bo ją masz), ale ta kompilacja nie ma nic wspólnego z Guyem i RH.
Za to ja mam jeszcze kompilację z wątkiem MerDer z Greysów :serduszkate:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 26993
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 01 Gru, 2009 15:23   

Kompilacji MerDer nie muszę posiadać :mrgreen:
A BTS obejrzę wieczorem :banan_czerwony:
_________________

 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Pon 01 Mar, 2010 22:12   

Zostały mi jeszcze dwa odcinki RH do oglądniecia tego sezonu i absurdy mnie rozwalają.... myślałam, że skończy się na tym, że Robin i Guj będą braćmi... zawiodłam się więc, ale skoro kobieta jest Szeryfem(skoro Kopernik mogła być kobietą to no problemo) mam nadzieję, że będę miała dosyć silnej woli coby wpierwej się na podatki nauczyć a później sezon skończyć...
Żal mi wygnanego Guja, któremu własna podła siostra nawet gujlajnera zabrała.....
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 6921
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Sro 03 Mar, 2010 00:25   

lady_kasiek napisał/a:
Zostały mi jeszcze dwa odcinki RH do oglądniecia tego sezonu i absurdy mnie rozwalają.... myślałam, że skończy się na tym, że Robin i Guj będą braćmi... zawiodłam się więc, ale skoro kobieta jest Szeryfem(skoro Kopernik mogła być kobietą to no problemo) mam nadzieję, że będę miała dosyć silnej woli coby wpierwej się na podatki nauczyć a później sezon skończyć...

Kasiek, podziwiam Twoją determinację w oglądaniu... ;) Nigdy przedtem nie zaglądałam do tego wątku, żeby się niepotrzebnie nie denerwować. :P Obejrzałam w życiu przeróżne wersje filmowe legendy o Robin Hoodzie, przeczytałam wszelakie wersje książkowe tej historii, jakie tylko wpadły mi w ręce - mam naprawdę wysoki próg tolerancji dla alternatywnych wizji świata i wszechświata, ale Eru mi świadkiem, nie byłabym w stanie obejrzeć tego serialu BBC... Przyznam, że podglądałam migawki i podczytywałam komentarze. TAKIE nagromadzenie absurdu jest (nawet) ponad moje siły. :roll: Może gdyby Jensen w tym grał? :mysle: :lol: Rozumiem jednak sympatię do RA, który choć nie do końca w moim typie, podoba się wielu paniom - i słusznie. ;) Znalazłabym jednak dla niego znacznie lepsze role... Np. w filmowej adaptacji powieści Martina (co słusznie zauważyła Admete, kiedyś tam u początków tego tematu) takie mroczne spojrzenie, jakie prezentował tutaj jako Guy oraz talent aktorski - w połączeniu z niesamowicie ciekawą fabułą - dałoby zdecydowanie ciekawsze efekty, powiedziałabym wręcz zabójcze. :mrgreen: Chętnie zobaczyłabym RA w takiej roli. Myślę, że prędzej obejrzę - w końcu - z Admete N&S (może we wakacje?)... :) Producenci mogli sobie darować tytuł "Robin Hood" i od razu nazwać serial historią Guy'a of Gisborne - wtedy przynajmniej miałoby to jakiś cień sensu... No szkoda, szkoda zmarnowanej szansy na dobry serial. Widać po pamiętnym "Robinie of Sherwood" ciężko jest (nawet Anglikom) stworzyć coś równie fascynującego i nieśmiertelnego. :(

No i popadłam w nostalgię...
http://www.youtube.com/watch?v=PpiJECA2MCE
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related

I jeszcze coś, żeby nie było tak smutno ;)
http://www.youtube.com/wa...feature=related
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Welcome to Winchesterland
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Sro 03 Mar, 2010 01:31   

Tutaj chyba nie chodzi o chec dorownania wczesniejszej wersji, co raczej odmiennosci odbiorcow. RH BBC byl raczej pelen mistycyzmu i ezoteryki, czerpal z kultury celtyckiej (nawet jesli Robin byl Sasem :P ). Odbiorcami byli glownie ludzie dorosli lub dojrzali nastolatkowie, milosnicy historii i mitologii. Obecny RH jest przeznaczony dla nastolatek - czytelniczek Bravo Girl. Do tego dochodzi waska grupka wielbicielek danego aktora, ktore wiele wycierpia dla swojego ulubienca. W koncu i ja ogladalam Basen i 300 (aczkolwiek na te pornosy z Gerrym nie udalo mi sie trafic, czego bardzo zaluje...) Przerazajace sie robi to, ze te nastolatki biora to wszystko na serio i czerpia z tego wiedze - niczym znajomosc mitologii na podstawie Herkulesa i Xeny.
Ale bywa gorzej :)
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 6921
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Sro 03 Mar, 2010 01:52   

AineNiRigani napisał/a:
Obecny RH jest przeznaczony dla nastolatek - czytelniczek Bravo Girl.

Nawet przy mojej wszechstronnej tolerancji - to jakiś koszmar... :confused3: Czyżby starość mnie dopadła? :mysle: :-P Wszystko rozumiem i przyswajam cel przyświecający tej produkcji, ale szczerze nie trawię... To już bym wolała waleczną Xenę pooglądać. :roll: :lol: Gdybym jeszcze szalała za RA... ;) niestety nawet tego bodźca nie mogę uruchomić, więc klapa na całej linii.
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Welcome to Winchesterland
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37680
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 03 Mar, 2010 07:25   

Kto wie? Jesli obejrzysz ze mna N&S to może i uwielbienie sie pojawi? ;)

Trzymam za słowo.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Katarynka 



Dołączyła: 23 Lis 2008
Posty: 160
Skąd: ze Śląska
Wysłany: Sro 03 Mar, 2010 09:01   

Mam takie pytanie, bo nie oglądałam 3 serii serialu, czy Archer też był bratem Robina i Guy'a ?? Nie wiem czy to był spoiler, sorry za pomyłkę jeśli komuś sprawiłam tym nieprzyjemność.
Ostatnio zmieniony przez Katarynka Sro 03 Mar, 2010 11:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Sro 03 Mar, 2010 10:54   

był
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 6921
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Sro 03 Mar, 2010 12:51   

Admete napisał/a:
Kto wie? Jesli obejrzysz ze mna N&S to może i uwielbienie sie pojawi? ;)
Trzymam za słowo.

Z tym uwielbieniem, to mało prawdopodobne - nie po Jensen'ie... :mrgreen: W tym wypadku mam ograniczone możliwości wielbienia :lol: , bo jak kocham, to całym sercem (a mam jedno i większość miejsca mąż w nim zajmuje - reszta musi się tłoczyć po kątach :P ) - ale na objawy sympatii jestem jak najbardziej otwarta. N&S naprawdę chętnie obejrzę. :)
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Welcome to Winchesterland
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Sro 03 Mar, 2010 21:29   

Sama końcówka trzeciej serii to chodzący absurd, biło na kolana wszystkie poprzednie..... ale chciałam dla Rysia zobaczyć....
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7108
Skąd: Północ
Wysłany: Pią 05 Mar, 2010 21:14   

był chociaż ciekawie przedstawiony?
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Pią 05 Mar, 2010 22:02   

bardzo niechlujnie :|
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 26178
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sob 06 Mar, 2010 23:35   

Katarynka napisał/a:
Mam takie pytanie, bo nie oglądałam 3 serii serialu, czy Archer też był bratem Robina i Guy'a ?? Nie wiem czy to był spoiler, sorry za pomyłkę jeśli komuś sprawiłam tym nieprzyjemność.

To oni byli braćmi? :shock: To chyba z innych rodziców :-P
Który to Archer? :mysle:
_________________

 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Sob 06 Mar, 2010 23:42   

Anaru napisał/a:
Który to Archer?

Uwalniają go w Yorku(chyba) Guj i Robin.... Matką Archera była Matka Guja a ojcem Archera był ojciec Robina, który zapoiekował :wink: się matką Guja gdy Gujowy Ojciec poszedł na krucjatę(taka to już widać nasza rodzinna tradycja :mrgreen: ) i gdy Gujowy ojciec wrócił z wojenki zarażony trądem.... Robinowy tatuś zabawił się w ormowca i doniósł na konkurenta.... a Gujowa matka była już wtedy w ciąży.... a przypominam Gujowy ojciec dopiero co wrócił... później jest szereg perypetii wypędzenie ojca Guja i poród oraz odesłanie Archera gdzieś daleko wszystkie te kończączą się pożarem w którym giną rodzice Guja i ojciec Robina(matka Robina kitnęła dużo wcześniej) I myślicie skąd oni się dowiedzieli, że mają wspólnego brata?
Ha!! normalnie oskarowa scena rodem z Amazonii!!
 
 
aneby 
:(



Dołączyła: 31 Lip 2008
Posty: 3717
Skąd: z Krakowa
Wysłany: Sob 06 Mar, 2010 23:51   

lady_kasiek napisał/a:
Matką Archera była Matka Guja a ojcem Archera był ojciec Robina

Jednym słowem "our mutual brother" :rotfl: Jak w telenoweli.
Że też ja się nie skusiłam na trzeci sezon :wink:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.