PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
"Mamma mia!"
Autor Wiadomość
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 185
Skąd: Niemcy
Wysłany: Czw 31 Lip, 2008 11:03   "Mamma mia!"

Myślę, że film "Mamma mia!" zasługuje na oddzielny temat. :)
Wprawdzie do kin w Polsce wchodzi dopiero za jakiś czas, ale swoją premierę światową już miał i ciekawa jestem opinii forumowiczek, które, tak jak ja, miały okazję go już zobaczyć.
Podobał Wam się? :)




Mnie zaskoczył pozytywnie. :) Ciekawa konwencja filmu, taka z humorem, ale nie wymuszonym, raczej z przymrużeniem oka. ;) Widać, że aktorzy mieli sporo frajdy przy kręceniu. Nie chcę tu za dużo zdradzać, ale choć fabuła wydaje się przewidywalna (3 samotnych facetów, 3 samotne babki...), to jednak nie jest tak oczywista jak wygląda, mnie zaskoczyła w dwóch miejscach :lol: (których to może zdradzę po premierze w Polsce).
A aktorzy? Meryl Streep ma super głos, podobnie aktorka grająca jej córkę. :) Colin Firth - nie spodziewałam się u niego wysokiego głosu, a taki ma i czysto śpiewa, gra na gitarze i tańczy. Pierce Brosnan odstaje wokalnie od reszty, ale nadrabia innymi walorami. ;) Kto oglądał najnowszą werję "Rozważnej i romantycznej" rozpozna Willoughby'ego, tym razem biegającego jedynie w gaciach :lol: , pląsającego w wodzie i śpiewającego (oczywiście na ślubie będzie w garniaku, ale nonszalacki) - zupełnie inna rola.
Fajne plenery greckie, melodyjne piosenki (kto ich nie zna...), kolory, taniec (panowie w płetwach, greckie "kury domowe" :cheerleader2: ) - słowem lekko ironiczne potraktowanie musikali, ale mnie takie spojrzenie z mrugnięciem w stronę widza odpowiadało.
Polecam, także panom, którzy nie są sztywniakami lub nie preferują w kinach jedynie nawalanki. Mojemu mężowi też się podobało. :wink:


P.S. I nie wychodźcie z kina przed usłyszeniem "Waterloo" na bis. :-P Warto TO zobaczyć. :banan:
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1648
Wysłany: Pon 04 Sie, 2008 20:48   

Już nie mogę się doczekać :D Taki zestaw panów i Meryl :P
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 185
Skąd: Niemcy
Wysłany: Sro 06 Sie, 2008 20:09   

Mag13 napisał/a:
Zobaczyłam (troche wprawdzie słabo było widać! :wink: )

Polecam jednak obejrzeć go w kinie. ;) Film traci przy oglądaniu jakichś kiepkich kopii na kompie (domyślam się, że youtube albo pirackie nagranie z kina (!), które krążą po necie).
Co do filmu, hm, mam inne zdanie :wink: i nie zgodzę się, że reszta aktorów jest jedynie tłem dla Streep. Sporo tu na forum fanek Firtha, więc mogę je uspokoić, że zagrał on ciekawą postać, w takiej roli go jeszcze nie widziałam (spoilerować nie będę). Amanda też była uroczo, choć aktorka w wywiadach jest zupełnie inna. Przekonałam się, że do tego filmu trzeba odpowiednio podejść i wtedy ma się zabawę. ;)
Ale mogę zrozumieć, że Ci się nie podobał skoro nie lubisz musicali. :)
Acha i jeszcze jedno - film raczej oddaje hołd latom 70-tym, a nie 80-tym. Akcja filmu też nie dzieje się teraz, tylko jakieś 10 lat temu, czyli wtedy kiedy musical wchodził na sceny. Wtedy zgadza się i te 20 lat Sophie i te lata 70-te (ich końcówka).
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39973
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 06 Sie, 2008 20:13   

Jak oglądam takie fragmenty to od razu wiem, że zakocham sie w tym filmie. Tylko pewnie nie tak od razu obejrzę go w kinie.

http://www.youtube.com/watch?v=m1d2Xci8qMM

http://www.youtube.com/wa...feature=related

http://www.youtube.com/wa...feature=related


Ach ta Abba! :-D
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 06 Sie, 2008 21:09   

Mag13 napisał/a:
jest to w moim przypadku (osoby leciwej :wink: ) prawie muzyka mojego pokolenia i trochę się jej za dużo nasłuchałam we wczesnej młodości, by teraz się nią specjalnie zachwycać.

I to tez powod mojej niecheci do filmow, ktore wykorzystują muzyke z lat 70. Ja po prostu ją doskonale znam i jakos srednio kocham, choc niektore kawalki lubie...
Jednak te fragmenty filmu "Mammia Mia" mnie zainteresowaly, ze wzgledu na Meryl Streep, która chetnie obejrze w roli musicalowej, to moze byc zabawne :mrgreen:
Aha, i jest jedna piosenka Abby, ktora naprawde lubie: "Honey, honey". Ciekawe czy zostala wykorzystana w filmie :wink:
O! Widze ze tak:
http://www.youtube.com/watch?v=lysKRN-cdg0
Naprawde lubie te piosenke :-D

w calosci:
http://www.youtube.com/watch?v=cqksjgMg5GE

Honey honey, how you thrill me, ah-hah, honey honey
Honey honey, nearly kill me, ah-hah, honey honey
Id heard about you before
I wanted to know some more
And now I know what they mean, youre a love machine
Oh, you make me dizzy

Honey honey, let me feel it, ah-hah, honey honey
Honey honey, dont conceal it, ah-hah, honey honey
The way that you kiss goodnight
(the way that you kiss me goodnight)
The way that you hold me tight
(the way that youre holding me tight)
I feel like I wanna sing when you do your thing

I dont wanna hurt you, baby, I dont wanna see you cry
So stay on the ground, girl, you better not get too high
But Im gonna stick to you, boy, youll never get rid of me
Theres no other place in this world where I rather would be

Honey honey, touch me, baby, ah-hah, honey honey
Honey honey, hold me, baby, ah-hah, honey honey
You look like a movie star
(you look like a movie star)
:mrgreen:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39973
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 06 Sie, 2008 21:17   

Ja tam lubię muzykę z lat 70 - zwłaszcza rockową :-D , ale do Abby mam słabość. Wychowywałam się natomiast na muzyce z lat 80 i do niej sentyment mam bardzo duży. Bardzo lubię ścieżki dźwiękowe z seriali Life on mars i Ashes to ashes, których akcja osadzona jest kolejno w latach 70 i 80.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Caitriona 
Zimy! Zimy! Chcemy zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11700
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 06 Sie, 2008 22:56   

Już nie mogę się doczekac tego filmu! A ścieżka mi się ogromnie podoba - właściwie wszystkie piosenki są świetnie :D
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sro 06 Sie, 2008 23:14   

Admete napisał/a:
Jak oglądam takie fragmenty to od razu wiem, że zakocham sie w tym filmie. Tylko pewnie nie tak od razu obejrzę go w kinie.

http://www.youtube.com/watch?v=m1d2Xci8qMM


Czy to Julie W? Super!
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
damamama 
nowa wielbicielka DiU oraz JE



Dołączyła: 14 Maj 2008
Posty: 952
Skąd: Rybnik
Wysłany: Pią 08 Sie, 2008 11:39   

Ja się bardzo chętnie wybiorę (już nie mogę się doczekać) ze względu na aktorów oraz piosenki ABBY (to też mój wiek :lol: ). Na lato film lekki, łatwy i przyjemny to jest to czego potrzebujemy
 
 
JoannaS 



Dołączyła: 06 Sie 2008
Posty: 136
Skąd: Z Falenicy
Wysłany: Pon 11 Sie, 2008 12:23   

Widziałam dzisiaj plakat - sugeruje sympatyczny, zabawny film. Wybiorę się na pewno. :-D
_________________
JS
 
 
damamama 
nowa wielbicielka DiU oraz JE



Dołączyła: 14 Maj 2008
Posty: 952
Skąd: Rybnik
Wysłany: Wto 12 Sie, 2008 11:51   

Podaję za działem news portalu Film Web:

W zaledwie tydzień po premierze, soundtrack do filmu "Mamma Mia!" pokrył się złotem. Oznacza to, że płytę kupiło ponad 10 tysięcy fanów.

W zestawie znalazły się klasyki kwartetu ABBA w zmienionych interpretacjach. Największe hity Szwedów zaśpiewały największe gwiazdy Hollywoodu. Przygotowania nowych wersji piosenek podjęli się m.in. Meryl Streep, Julie Walters, Pierce Brosnan i Colin Firth.
Film stanowi adaptację przebojowego musicalu inspirowanego utworami grupy ABBA.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sro 13 Sie, 2008 22:23   

Kupiłam sobie ścieżkę Mamma Mia!. Fajna, ale Gerry test na śpiewanie zdał zdecydowanie lepiej ;) .
Bardzo podoba mi się głos Amandy Seyfried.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
lizzzi 



Dołączyła: 21 Paź 2006
Posty: 474
Wysłany: Czw 14 Sie, 2008 17:35   

Mag13 napisał/a:
Film jest wielkim ukłonem w stronę lat 80-tych, kiedy przypada filmowa młodość bohaterów.

W takim razie obejrzę. Mam wielki sentyment do lat 80. Koniecznie muszę to zobaczyć, choć nie nastawiam na "Bóg wie co". Całe miasto jest pełne plakatów. Jak reklama taka wielka, to przeważnie jest rozczarowanie. Ale zobaczymy.
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 185
Skąd: Niemcy
Wysłany: Pią 15 Sie, 2008 18:17   

lizzzi napisał/a:
Mag13 napisał/a:
Film jest wielkim ukłonem w stronę lat 80-tych, kiedy przypada filmowa młodość bohaterów.

W takim razie obejrzę. Mam wielki sentyment do lat 80.

Tak jak już wspomniałam - ten film to ukłon w stronę lat 70-tych, a nie 80-tych. :wink: Abba w rozkwicie to jednak lata 70-te, spodnie-dzwony, "bananówy", obcisłe błyszczące ciuchy (a la Elvis w ostatnich latach życia), narodziny dyskotek, starzejące się "dzieci-kwiaty", itd.
To zdecydowanie nie lata 80-te :lol: , a właśnie 70-te.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11524
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pią 15 Sie, 2008 18:41   

I to środkowa część , lata ok. 72-77 .
Annmichelle , masz na myśli spódnice bananowe :mrgreen: ? Do dziś pamiętam taką żółto-zieloną widzianą na ulicy :-P . No i buty na platformach , fryzura na topielicę , zarośnięci młodzieńcy... :mrgreen:
Zresztą ABBA rozpadła się pod koniec lat 70.
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 185
Skąd: Niemcy
Wysłany: Pią 15 Sie, 2008 19:15   

Tamara napisał/a:

Annmichelle , masz na myśli spódnice bananowe :mrgreen: ?

Tak! :mrgreen: O właśnie zapomniałam, a Ty wspomniałaś - buty-koturny.

Tamara napisał/a:
Zresztą ABBA rozpadła się pod koniec lat 70.

Oficjalnie w 1982, ale to zespół-synonim lat 70-tych, tak jak The Beatles (moi ulubieńcy) dla lat 60-tych.
 
 
lizzzi 



Dołączyła: 21 Paź 2006
Posty: 474
Wysłany: Sob 16 Sie, 2008 17:18   

No jasne, Abba to lata 70. Ale ja mam sentyment do 80, bo to właśnie lata mojej młodości. Dlatego tak się tego uczepiłam :mrgreen:
 
 
Copycat



Dołączył: 15 Kwi 2008
Posty: 279
Wysłany: Sob 30 Sie, 2008 17:59   

Właśnie wróciłam z kina. Rewelacja. Ja od początku jak się dowiedziałam, że taki film powstaje, nastawiłam się pozytywnie i nic a nic się nie zawiodłam. Musicale lubiłam od zawsze. Abbe lubie, Meryl lubie, Pierce'a Brosnana też. Colin wiadomo. Sceneria bombowa. Greckie kucharki mnie rozwaliły absolutnie. Przyjaciółki Meryl rewelacyjne. Na wielkim ekranie z takim nagłośnieniem wszystko brzmi świetnie. Śpiew aktorów zaskoczył mnie baaaardzo pozytywnie. Byłam ze znajomym, też uważa, że świetny film. Po wyjściu z kina cały czas śpiewaliśmy różne fragmenty podskakując przy tym na chodniku jak króliki i robiąc ogólną wioskę. No i ta ironia! DVD będzie moje. Soundtrack też.

Jutro pewnie pójdę znowu :] Tak na poprawę humoru :]

Aa.. Teraz już wiem dlaczego na plakatach wszyscy są ubrani na jasno i skierowani w lewą stronę a Colin jest na czarno i w prawą hihihihihihihihi.
_________________
Jest tylko jeden sukces - Możliwość spędzania życia po swojemu.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sob 30 Sie, 2008 18:30   

Ja idę jutro. Ale słyszałam, że pierwsze wrażenie jest świetna, a refleksja przychodzi następnego dnia... Zobaczymy ;)
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
sibia 
sibia



Dołączyła: 24 Sie 2008
Posty: 27
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 30 Sie, 2008 18:32   

Wróciłam z kina :)
Wrażenia wpisałam w wątku Colinowym, ale gorąco polecam :mrgreen:
 
 
aneby 
:(



Dołączyła: 31 Lip 2008
Posty: 3717
Skąd: z Krakowa
Wysłany: Sob 30 Sie, 2008 18:46   

"Ten komediowy musical chce być rozkoszny i radosny: wszyscy tu podskakują i popiskują, udając, że świetnie się bawią i ta obligatoryjna wesołość jest po prostu nieznośna. Scenografia jest taka, że nawet plenery wydają się sztuczne, układy choreograficzne przypominają lekcję rytmiki w podstawówce i w ogóle panuje tu atmosfera jak na urodzinach dziesięciolatki. Do tego jeszcze aktorzy muszą Abbę śpiewać, co wychodzi im bardzo średnio (najlepiej Baranski i Streep), a niektórym tragicznie: Brosnan dostał jako agent 007 licencję na zabijanie, ale pozwolenia na śpiew nie powinien otrzymać nigdy - wykonuje SOS, jakby walczył z ciężką obstrukcją. Całość może być żenująca nawet dla miłośników tzw. campu".
Paweł Mossakowski, "Gazeta Wyborcza"

Ależ przywalił! :shock: Znów się pewnie okaże że tzw krytykom podobają się filmy niezrozumiałe dla przeciętnego oglądacza. Cóż, takie życie. Krytyk jest po to żeby krytykować :wink: A ja i tak ten film zobaczę. Mam 3 powody: ABBA, Colin i Pierce :mrgreen: Dokładnie w takiej kolejności :mrgreen:
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Sob 30 Sie, 2008 20:00   

aneby napisał/a:
"Ten komediowy musical chce być rozkoszny i radosny: wszyscy tu podskakują i popiskują, udając, że świetnie się bawią i ta obligatoryjna wesołość jest po prostu nieznośna. Scenografia jest taka, że nawet plenery wydają się sztuczne, układy choreograficzne przypominają lekcję rytmiki w podstawówce i w ogóle panuje tu atmosfera jak na urodzinach dziesięciolatki. Do tego jeszcze aktorzy muszą Abbę śpiewać, co wychodzi im bardzo średnio (najlepiej Baranski i Streep), a niektórym tragicznie: Brosnan dostał jako agent 007 licencję na zabijanie, ale pozwolenia na śpiew nie powinien otrzymać nigdy - wykonuje SOS, jakby walczył z ciężką obstrukcją. Całość może być żenująca nawet dla miłośników tzw. campu".
Paweł Mossakowski, "Gazeta Wyborcza"

Miło mi, a teraz niech Pan, Panie Pawle, wyjmie - parafrazując Bridget Jones - ogórka i wtedy jeszcze raz obejrzy. :-P
Film świetny: zabawny, spontaniczny, kolorowy, wesoły, trochę wzruszający i cudownie melodyjny! Mimo różnego poziomu wokalnego aktorów, naprawdę fajnie się słucha i ogląda. Warto pójść, ale na pewno nie w zupełnie poważnym nastroju. ;)
Przesłuchuję właśnie soundtrack, ale w domu to już nie to samo.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
damamama 
nowa wielbicielka DiU oraz JE



Dołączyła: 14 Maj 2008
Posty: 952
Skąd: Rybnik
Wysłany: Sob 30 Sie, 2008 20:35   

Ja też właśnie wróciłam z kina. Film świetny, ubawiłam się bardzo. Najlepsze były takie drobne śmiesznostki a piosenka po napisach rewelacja. Do tego te ciuchy. Wszystkim lubiącym się bawić polecam. :banan: :banan:
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Nie 31 Sie, 2008 15:52   

Wróciłam. Ścieżka leci w tle, ale jeśli chodzi o film to... słaby. Spore rozczarowanie - szczególnie aktorsko chyba, biorąc pod uwagę nazwiska na plakacie. Meryl Streep jako Donna - fatalna... W ogóle nie przekonuje mnie ta postać, a już jej "ruch sceniczny" w piosenkach jest momentami... no, chyba muszę użyć tego słowa - żenujący. Zawiedziona też jestem Julie Walters, którą ogromnie lubię. W ogóle trzy przyjaciółki wypadają bledziutko. Z kobiecych ról ratuje się jeszcze jakoś Amanda S. jako Sophie - i śpiewa też chyba najlepiej (obok C. Baranski). Panowie trochę lepiej, ale obawiam się, że to może być kwestia tego, że było ich na ekranie dużo mniej - bo kiedy Pierce zaczął się bardziej udzielać, to też sporo z jego uroku zniknęło....

Problem z tym filmem polega chyba na tym, że najpierw powstały piosenki, a potem na siłę próbowano je wpleść w historię. Nota bene sama historia jest OK, ale to wszystko razem jakoś totalnie nie gra. Pewnie na scenie w teatrze tak bardzo nie razi, to że dialogi i piosenki się kupy nie trzymają... Ale musical nie wyszedł zwycięsko z próby zmierzenia się z ekranem kinowym. Niestety.

Nie odradzam jednoznacznie, bo momentami się nawet uśmiechaliśmy i ABBA to jest jednak klasą sama w sobie, ale dwie gwiazdki Pawła Mossakowskiego, to jednak była słuszna ocena.

BTW - historia Harry'ego nie zaskoczyła mnie ani trochę - podejrzewałam od połowy filmu.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 31 Sie, 2008 21:10   

No to zglupialam troche, bo czytam sobie w mailach bardzo pozytywne wrazenia po obejrzeniu tego filmu, wsrod nich opinię, ze Meryl byla rewelacyjna ...
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.