Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 9268 Skąd: north london
Wysłany: Pon 19 Lut, 2007 19:41
"Pokój z widokiem" to E.M. Forster.
On napisał też "Howards End", po polsku książka dawno temu ukazała się jako "Domostwo Pani Wilcox", ale ja mam wydanie z 1993 r. już jako własnie "Howards End" - wydał to czytelnik, jakby ktos szukał.
Jesli dobrze pamietam, to Forstera jest u nas do dostania równiez "Podróż do Indii".
Sorry, masz racje, przepraszam za pomylke, :oops:
" Pokoj z widokiem" jest Foresta, to jest ow mlodzieniec od " Maurice'a"
Howards End tez sie ciekawie czytalo. Takze polecam!!
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Wto 20 Lut, 2007 16:01
Autorka tej książki napisała też Wielką Gilly. Dzieki za informację, na pewno będę chciała zabrać na ten film dzieciaki.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
hmm...tyle co mi teraz do głowy przychodzi:
Lew Tołstoj
Michaił Bułhakow
Jack Kerowac
Fiodor Dostojewski
Charles Dickens
George Orwell
Sylwia Plath
Stephen King
Virginia Wolf
Edward Ablee
Mikołaj Vasilevich Gogol
Tyle mi na myśl przychodzi, a jest ich całe mnóstwo
Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5091 Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Sro 21 Lut, 2007 09:17
Dorzucę Niemca: Hermann Sudermann (1857-1928). Znam jedną cienką książeczkę :oops: "Jons i Erdme i inne opowieści" ("Litauische Geschichten"; nowele, osadzone w realiach niemieckich Prus Wschodnich). Zresztą nic innego zdaje się nie przetłumaczono, a szkoda. Taka twarda, mięsna i piękna literatura. I piękna, trudna miłość. Polecam.
Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 9268 Skąd: north london
Wysłany: Pon 26 Lut, 2007 11:35
To ja może jeszcze polecę coś z mojego podwórka - kiedyś chyba już gdzieś o tym pisałam -
Eca de Quieros - XIX w. pisarz portugalski, po polsku ukazały się chyba trzy jego powieści -
Zbrodnia ojca Amaro - opowiada o księdzu, który ... nieco zbłądził Ród Maia - szczerze polecam! - historia młodego Carlosa Mai, który poznaje Marię Eduardę i historia naprawdę robi się ciekawa ...
Kuzyn Bazyli - nie pamiętam imienia głównej bohaterki, ale pewne jest jedno - miała kuzyna o imieniu Bazyli
Wszytko wydali już dosyć dawno - Ród Maia i Kuzyna w latach 70, ale myślę, że powinno być do dostania w bibliotekach.
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
Jeśli ktoś ma chęć na coś zabawnego z początku XXw. to polecam P.G. Wodehousa http://www.biblionetka.pl/ka.asp?id=1027 - zawiera spis książek. O książkach, których tytuły mają gwiazdki można przeczytać więcej :smile:
Sir Pelham Grenville Wodehouse (ur. 15 października 1881, zm. 14 lutego 1975), angielski pisarz i satyryk, autor znanego cyklu humoresek o młodym lordzie Bertramie Woosterze i jego błyskotliwym kamerdynerze Jeevesie, uchodzącego za arcydzieło angielskiego humoru.
nie wiedziałam któż to, wiec poszukałam sobie;)
za: wikipedia.pl
To ja może dodam jedną z moich ulubionych, choć trochę niedocenianych autorek, czyli Susannę Clarke. Dla mnie przeczytanie "Jonathana Strange'a i pana Norrella" było naprawdę wspaniałą przygodą. Anglia, wojny napoleońskie i magia, ale w dobrym, angielskim i dżentelmeńskim stylu. Parę dam też się tam znajdzie.
A tutaj oficjalna strona książki
http://www.jonathanstrange.com
_________________ "Od momentu, kiedy wziąłem twoją książkę do ręki, do momentu, kiedy ją odłożyłem, tarzałem się ze śmiechu. Zamierzam ją kiedyś przeczytać"
G. Marx
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Nie 11 Mar, 2007 01:00
Harry najlepszy jest trzeci. Mnie się ta ksiazka bardzo podobała. Taka niespieszna i napisana dobrym stylem.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11139 Skąd: Hobbiton
Wysłany: Pon 09 Kwi, 2007 00:36
Jka juz jestesmy w literaturze francuskiej ...
Moim ukochanym autor z gatunku płaszcza i szpady jest zdecydowanie Paul Féval i jego Kawaler de Lagardere.
Jest kilanaście ekranizacji tej powieści (Najczęsciej pod tytułem Garbus - Le Bossu), ale dwie, najbardziej znane nie oddają tego napięcia i motylów stopniowanych niezwykle powoli, ale od poczatku... Ani Jean Marais ani Daniel Auteuil (http://www.youtube.com/watch?v=jTxxHsDB1mg http://www.youtube.com/watch?v=bvw5FQQFQ_w
to nie jest mój Henryk
Powieść jest wspaniała, niezwykle plastyczna i kilkugatunkowa (jednocześnie prowadzona jest narracja, pamiętnik Aurory, przygody Garbusa). Ewolucja młodego lekkoducha, który z dnia na dzień zostaje ojcem, musi dorosnąć aby zapewnić byt dziecku, które powierzono mu pod opiekę i jednocześnie historia rodzącego się uczucia. W zasadzie do końca niemal nie wiemy co czuje główny bohater, co trzyma w napięciu. Wszelkie motylki i inne skrzydlate istotki - murowane http://www.kkkk.pl/asp/fiszka.asp?ksiazka_id=19650 - nawet niedrogo, a warto
Jedna z moich ukochanych książek z lat młodości, zczytana i rozwalnona niemal na amen
Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 9519 Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 17:34
A mi się ostatnio przypomniał niejaki Henry Fielding i jego "Historia życia Toma Jonesa". Narracja może nie tak błyskotliwa jak u Austen, ale było z czego się pośmiać! Podrzucajcie jeszcze jakieś tytuły i autorów, proszę. Mam ochotę coś poczytać w tych klimatach.
_________________ Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Czw 12 Kwi, 2007 17:52
Aine - uwielbiam tę powieść! Kawaler de Lagardere! Film był niezły, ale nie umywa sie do ksiażki. A kapitana blooda ( o piratach ) autorstwa Sabatiniego znasz? Musze sobie obu tych powieści na Allegro poszukać.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
To i ja dorzucę pewną książkę, zupełnie nieznaną a wartą przeczytania. Jako nastolatka trafiłam na nią przypadkowo (stare wydanie) i zaczytywałam się w niej wraz z moją przyjaciółką. Nie czytałam jej już kilka lat, ale na zawsze pozostanie w mojej głowie, bo nie jest to jakiś tani wyciskacz łez. Oszczędna w środkach (forma pamiętnika).
Ciekawe czy ktoś z forum ją czytał (obstawiam, że nie ).
Mowa o książce Adrienne Thomas o (może niezbyt zachęcającym) tytule "Catherine zostaje żołnierzem".
P.S. Dodam jeszcze, że inne powieści autorki (z trudem wygrzebane w uniwersyteckiej bibliotece) zupełnie nie wywarły na mnie wrażenia.
Odnośnie Dumasa, to istnieje jeszcze jedna książka z cyklu o muszkieterach, która nie jest tak znana jak pozostałe a stanowi ich uzupełnienie. Jej tytul to "D'Artagnan".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum