PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Wampiry i wilkołaki
Autor Wiadomość
Eeva 
Rtyhm is my life



Dołączyła: 06 Wrz 2010
Posty: 4526
Skąd: Land Down Under
Wysłany: Pią 04 Lis, 2011 12:06   

och och nie moge sie doczekac :-)
_________________
I live in the real world where vampires burn in the sun.

I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.

The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved.
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 25694
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Pią 04 Lis, 2011 12:07   

Zaraz, czy ja czwarty w ogóle oglądałam??? :mysle:
Ten z tym starym wampirem to był który? :mysle:
_________________

 
 
milenaj 



Dołączyła: 04 Gru 2009
Posty: 3612
Wysłany: Pią 04 Lis, 2011 15:38   

To był chyba drugi. :mysle:
_________________
https://www.facebook.com/..._homepage_panel
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Pią 04 Lis, 2011 15:42   

Godric był w drugim sezonie, a Russell /tyż starowinka :wink: / w trzecim.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 21192
Wysłany: Pią 13 Sty, 2012 23:26   

Coś niecoś o wampirach:
http://strefatajemnic.one...34,artykul.html
_________________
Opowiadano o nim małym hobbitom wieczorami przy kominku
i wreszcie Szalony Baggins, który znikał w huku i błysku gromu,
a wracał z workami klejnotów i złota, stał się ulubionym bohaterem legend
i żył w niej przez długie lata, nawet wówczas, kiedy od dawna zapomniano
o wszystkich prawdziwych związanych z tym zdarzeniach.
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Pon 30 Sty, 2012 16:45   

mam nadzieję, ze nie uznacie teg za OFF TOP

dla pokrzepienia serc od Kasiek z Romansoholiczek!

Za cudze winy
Autor: Cole Kresley
Tytuł oryginalny: No Rest for the Wicked

Dojrzałam do tego by podzielić się swoimi wrażeniami po przeczytaniu drugiej części cyklu Kersley Cole Immortals After Dark tj. Za cudze winy. Ale że mój kontakt z tą książką nie ograniczał się do samego czytania, to i wrażeń będzie więcej.
Zacznę od oczekiwania, czekałam na tę książkę długo, bardzo długo i nie sprawiło mi to przyjemności.
Mojemu oczekiwaniu towarzyszyło napieprw podniecenie, w sensie zaraz, niedługo będę miała kolejną pokręconą historię , a potem złość, co to ma k! być mojej książki nie ma , aż w końcu nastąpiło filozoficzne zwisa mi to . Jestem mistrzem akceptacji. I kiedy w końcu dostałam książkę w swe ręce potraktowałam dość obojętnie, to znaczy zamiast rzucić się na nią od razu. odłożyłam z myślą ja czekałam to i książka może poczekać. I książka sobie tak leżała godzinę albo dwie na półce, zanim po nią sięgnęłam, było nie było nie jestem pamiętliwa. Zaczęło się od smyrania i miziania okładki. Ale tu moje pierwsze rozczarowanie. Okładka wygląda tak.

Zakładam, że na okładce przedstawiony został tyłek wampira! Ale tyłek wampira tak nie wygląda. Tak to może wyglądać tyłek wilkołaka, ewentualnie innego zmiennego. A i jeszcze jedno wampiry nie mają mięśni takich jak ten pan z okładki. Jedyny prawdziwy wampir wygląda tak: {tu zdjęcie Oldmana z Draculi]


Okładka nie zagrała, ale to nadal autorka, którą lubię. I w poprzednim tomie bohater odgryzł sobie stopę , żeby być z ukochaną, dałam więc szansę książce. Ale przyznam, że wymagało to ode mnie nie lada poświęcenia , bo bohater jest wampirem. A ja do wampirów mam stosunek taki oto:

Nie lubię wampirów jak do jasnych bąbelków,
jak spotkam, natrzaskam po ryju!
To straszna hołota, bo brzydsza od błota,
a rzuca się wszystkim na szyję.
Nie lubię wampirów, bo ryje to brzydkie,
a zęby ma gorsze od zwierzy:
te zęby wystają, zahaczy w tramwaju
i robią się dziury w odzieży.

Kabaret Potem - Nie lubię wampirów

Do głównego bohatera tejże pozycji także. Całe szczęście mój stosunek do tej nacji podziela również bohaterka „Za cudze winy” Kaderin-walkiria, która zajmuje się wybijaniem tej „strasznej hołoty” . I właśnie w trakcie wybijania poznaje głównego bohatera Sebastiana, zaalarmowana przez mieszkańców biednej wioseczki o potworze zamieszkującym zamek, wyrusza by pozbawić go głowy. Zamiast głowy pozbawi go spodni, bo po tysiącu lat nieodczuwania emocji (trauma związana z wampirami) poczuje pożądanie pech chce, że do wampira. A to romansowa niespodzianka .Jeszcze większy pech, że on uzna ją za swoją oblubienicę*. I mamy pierwszą gorącą scenę, w stylu weź mnie ostro przy ścianie**. I książka mogłaby się tu skończyć, ale cóż tysiąc lat truamy robi swoje i Kaderin porzuca Sebastiana. Ale ten biedny mysio pysio, co to do tej pory rozpaczał o ja biedny wampir, przemienili mnie a ja nie chciałem być wampirem, bo one są ble, nawet krwi nie pije, i najlepiej by było, gdyby ktoś mnie zabił*** postanawia odnaleźć swą oblubienicę****. I teraz umięśniony Sebestian*****wyrusza za Kaderin, by ją sprowadzić do swojego życia. Ona rzecz jasna nie ma na to ochoty, bo to po pierwsze ta trauma sprzed tysiąca lat, po drugie wstyd i obciach w świecie Tradycji być dziwką wampira , za to ma wielką ochotę na wygraną w Rajdzie bogini Riory. Niezła sprawa ten Rajd, krew, pot i łzy a Kaderin jest w tym najlepsza. A właściwie była, bo teraz pojawił się Sebastian, a nic tak nie komplikuje życia kobiecie jak mężczyzna . I teraz będzie zabawa w króliczka, strzelanie focha, pożądanie i w ogóle dużo rzeczy będzie się działo, ale o nich nie napiszę, bo się zaraz podniosą głosy, że spoileruję.
Oczywiście cała książka byłaby lepsza, gdyby bohaterem był :
1. wilkołak
2. demon
3. cokolwiek innego niż wampir
ale jako, że nie można mieć wszystkiego, zadowolę się tym co jest, czyli pokręconą historią walkirii, co to nie chciała wampira, i wampira, co to chciał walkirię. I tu muszę napisać, że książka momentami jest przesłodka, szczególnie wtedy, gdy Sebastian robi z siebie idiotę zachwycając się wiotką i delikatną walkirią, a to przecież najzwyklejsza maszyna do zabijania, albo te momenty gdy walkiria, mimo że oficjalnie nie chce Sebastiana, wścieka się na nimfy… W książce wiele jest uroczych smaczków, drobnych złośliwości i scen. Choć czasami miałam ochotę odłożyć książkę i wykonać uderzenie moją głową o ścianę, albo co najmniej unieść brwi ze słowami „No, jasne”******. Bo to jednak jest Cole. Ona pisze jak Diana Palmer tylko inaczej. Ale podobieństw sporo jest.
Bohaterowie mają za sobą niezłą traumę, on mimo że taki cudny i w ogóle, to tego doświadczenia z kobietami za dużo nie ma, typ uczonego. Ale jak się nad tym teraz głębiej zastanawiam, to jednak i sporo różnic jest. To on jest milszą stroną tego związku, on bardziej cierpi i on jest niczym ta niewinna dziewica, ale z manią prześladowczą,a jej chodzi tylko o seks, ale się nie przyznaje. Ale całe szczęście ona daje mu wiwatu, i bardzo dobrze, bo to wampir.
Każdy znajdzie tu coś dla siebie:
1. dla jednych odwieczna wojna płci
2. dla drugich chory prześladowca, dobrze, że walkiria nie chodzi do kibelka,bo by mógł niechcący się tam za nią teleportować, a to jeszcze nie ten etap związku
3. dla innych tych zboczonych, dużo seksu
4. dla tych sentymentalnych miłość silniejsza niż śmierć
5 dla tych co to niby nie lubią romansów, w sensie, ze dla prawdziwych mężczyzn zawsze można udawać, ze to fantastyka nie romans paranolmalny, aż chce się rzec paranienormalny
Polecam. Nie jest to co prawda literatura najwyższych lotów do takiego Joyca i Prousta to się Cole nie dobija nawet ale można przeczytać. Kto nie przeczyta wiele straci. A i trzeba kupić, bo jak się będzie kupować to wydawnictwo wyda kolejne części i ja będę miała rozrywkę przednią.
Teraz czekam na ciąg dalszy.
*taka życiowa partnerka, ale z odrobiną intymności
**potem będę inne, bardziej gorące, Palmer to by powiedziała, że Cole jest zboczona
***ale tak naprawdę to nie chciał, bo wystarczyłoby, żeby wyszedł na słońce, miał na to 300 lat ale nie skorzystał
****no, normalnie się pochlastam zaraz przez to słowo
*****nie wolno oceniać okładki przed przeczytaniem książki, bo się człowiek przejechać może
******ale tego nie zrobiłam, bo się zwyczajnie oderwać nie mogłam, bo to tak pokręcone
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 21192
Wysłany: Pon 30 Sty, 2012 17:52   

Sofi, a może to dać do wątku ogólnowampirycznego?
_________________
Opowiadano o nim małym hobbitom wieczorami przy kominku
i wreszcie Szalony Baggins, który znikał w huku i błysku gromu,
a wracał z workami klejnotów i złota, stał się ulubionym bohaterem legend
i żył w niej przez długie lata, nawet wówczas, kiedy od dawna zapomniano
o wszystkich prawdziwych związanych z tym zdarzeniach.
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Pon 30 Sty, 2012 19:04   

a gdzie on jest? to przerzucę...
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32607
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 30 Sty, 2012 20:00   

Sofijufka napisał/a:
Oczywiście cała książka byłaby lepsza, gdyby bohaterem był :
1. wilkołak
2. demon
3. cokolwiek innego niż wampir

Nie zgodzę się. Ta książka byłaby lepsza, gdyby nie została w ogóle napisana. :-P Straszliwy chłam, kolejny zresztą. Obiecuję sobie, że już nigdy więcej nie tknę niczego tej autorki, ale powinnam była to przewidzieć, biorąc pod uwagę jej poprzednią książkę - Wściekły głód. Oessu...
Właśnie dlatego kontakt z wampiryczną literaturą ograniczam teraz do minimum. Tylko sprawdzone, stare nazwiska.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 21192
Wysłany: Wto 13 Mar, 2012 16:51   

Mały artykulik o wampirach:
http://religia.onet.pl/pu...irow,34867.html
_________________
Opowiadano o nim małym hobbitom wieczorami przy kominku
i wreszcie Szalony Baggins, który znikał w huku i błysku gromu,
a wracał z workami klejnotów i złota, stał się ulubionym bohaterem legend
i żył w niej przez długie lata, nawet wówczas, kiedy od dawna zapomniano
o wszystkich prawdziwych związanych z tym zdarzeniach.
 
 
Yvain 
...



Dołączyła: 14 Cze 2010
Posty: 4207
Skąd: NE
Wysłany: Wto 13 Mar, 2012 19:20   

Ciekawy :kwiatek: :mrgreen:
_________________
... jest kraj, do którego tęsknię. Jest to ojczyzna jabłek, pagórków, leniwych rzek, cierpkiego wina i miłości...
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 25694
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sro 14 Mar, 2012 13:27   

Aragonte napisał/a:
Mały artykulik o wampirach:


Zainteresowałam się :mrgreen: , chyba się przejdę wreszcie do tego podziemnego muzeum.

Tajemnicze odkrycie w Krakowie

Odkryte podczas budowy pod krakowskim Rynkiem Głównym podziemnego muzeum pochówki okrzyknięto wampirzym cmentarzyskiem. Historycy nie dementują tych rewelacji. Skąd to zamieszanie? Około 300 odnalezionych szkieletów nosiło cechy grzebania mającego zapobiec narodzinom wampira. Oprócz wcześniej wymienionych były to: grzebanie ciała twarzą w dół, w pozycji płodowej, wiązanie kończyn a nie rzadko dekapitacja lub odcięcie kończyn.

Pochodzące z XI wieku, a więc z okresu początków chrześcijaństwa na tych terenach szczątki ludzkie miały nosić takie właśnie cechy. Ponadto analiza kości wykazała, że wielu zmarłych miało wrodzone wady genetyczne, co powodować mogło dziwny, odmienny wygląd. Takie naznaczenie wystarczyło, by we wczesnym średniowieczu uznanym być po śmierci za potencjalnego wampira.

Po dokładnym przebadaniu szczątki spod płyty Rynku trafiły latem 2010 do jednej z krypt w Bazylice Mariackiej. Ich częściową rekonstrukcję oglądać można w podziemnym Muzeum Historycznym Miasta Krakowa.
_________________

 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Sro 14 Mar, 2012 16:15   

Anaru napisał/a:
Zainteresowałam się , chyba się przejdę wreszcie do tego podziemnego muzeum.

W nadziei spotkania Damona ? :mrgreen: :wink:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37031
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 14 Mar, 2012 17:39   

Widziałam i szczerze mówiąc nie miałam żadnych wampirycznych skojarzeń. A samo muzeum bardzo ciekawe.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32607
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 14 Mar, 2012 21:19   

Anaru napisał/a:
Zainteresowałam się :mrgreen: , chyba się przejdę wreszcie do tego podziemnego muzeum.

Kiedy? A zapakujesz mnie do torby? Zzipuję się, nie zajmę dużo miejsca... *słodkie oczka*
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 25694
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Czw 15 Mar, 2012 00:43   

Ale wiesz, że musiałabyś w tym celu do Krakowa pojechać? :mrgreen:
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32607
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 16 Mar, 2012 06:36   

W twoim towarzystwie wszędzie. Nawet o północy na groby kołkować umarlaków! A co dopiero do Krakowa... :mrgreen:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 25694
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Pią 16 Mar, 2012 11:16   

Agn napisał/a:
W twoim towarzystwie wszędzie. Nawet o północy na groby kołkować umarlaków!

Pójdź w me ramiona po siostrzany uścisk. :przytul: :mrgreen:

Gdzie to ostatnio czytałam, że znajomy to pokopie z tobą w piłkę, ale prawdziwy przyjaciel to taki, który zakopie z tobą trupa? :mysle: :mrgreen:
Nie w tej książce od Ciebie o druidzie? :mysle:
_________________

 
 
Yvain 
...



Dołączyła: 14 Cze 2010
Posty: 4207
Skąd: NE
Wysłany: Pią 16 Mar, 2012 18:19   

Anaru napisał/a:
znajomy to pokopie z tobą w piłkę, ale prawdziwy przyjaciel to taki, który zakopie z tobą trupa

Piękne i prawdziwe :rotfl:
_________________
... jest kraj, do którego tęsknię. Jest to ojczyzna jabłek, pagórków, leniwych rzek, cierpkiego wina i miłości...
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32607
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 16 Mar, 2012 19:10   

Anaru napisał/a:
Nie w tej książce od Ciebie o druidzie? :mysle:

Coś czuję, że ci znowu solidną krzywdę zrobiłam. :twisted: Tak, to chyba tam było.
Swoją szosą gdybyś naprawdę potrzebowała coś zakopać, to ja ogródek mam spory... :twisted:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 26390
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 29 Mar, 2012 18:01   

Ja byłam niedawno w podziemiach rynku krakowskiego - nowe muzeum jest dla mnie przykładem jak można mieć wspaniałe możliwości technologiczne i finansowe i wykorzystać je co najwyżej tak sobie :roll:
Zwiedzający dostaje folder, w którym, jest ładnie opisane wszystko, tylko co z tego, jak zaraz za kasami zostaje wepchnięty do ciemnego wnętrza muzeum - gdzie jest zdecydowanie za ciemno na przeczytanie, że np. przykładając tenże folder pod oko kamery ukarze się hologram ratusza, Sukiennic czy kościoła Mariackiego. A przy kamerze opisu nie ma.
"Wepchnięcie" zwiedzających następuje przez kurtynę parową, której się nie ma nawet jak dobrze przyjrzeć bo zachęcają by wszedł dalej, a kolejka naciska. Mapa pod szklaną taflą trochę nieczytelna. Ekrany dotykowe - fajne, ale za dużo, a przy licznych zwiedzających nie ma możliwości obejrzenia wszystkiego, że nie wspomnę, że starsze osoby w dużej mierze nie oglądają ich wcale. :( Szkoda - chociażby zabytki, znaleziska można było powiesić zdjęcia - więcej by się zobaczyło.
Natomiast bardzo mi się podobał pomysł sal kinowych, gdzie można w spokoju obejrzeć kilka filmów na temat dziejów Krakowa - acz znów brakuje mi opisu np. ile trwają.
Czyli generalnie mi się podobało ok, ale trochę ta wystawa niedopracowana.
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32607
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 12 Maj, 2012 19:15   

Uwaga, wampióry w wydaniu Burtonowskim w natarciu!
Dark Shadows (trailer)
Zestaw Burton + Depp + Bohnam-Carter gwarantują conajmniej dobrą zabawę.
IDĘ DO KINA! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37031
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 12 Maj, 2012 20:26   

Powiem szczerze, że takiego wampira to zniosę :D
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32607
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 12 Maj, 2012 20:39   

Ja teeeeż! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11396
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 15 Maj, 2012 21:45   

Widziałam już jakiś czas temu zajawki i nie mogę się tego doczekać :mrgreen: :mrgreen:
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.