PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ekranizacje prozy Sarah Waters
Autor Wiadomość
Fibula



Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1632
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 01 Lut, 2009 01:02   

Jakby co, mogę pożyczyć :) .
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 22 Lut, 2009 13:29   

Przeczytałam książkę "Niebanalna więź" Sarah Waters, według której został ten film nakręcony i chociaż wyjaśnia pewne kwestie (i daje głębszy wgląd w to jak żyje Margaret, w jej uczucia i stosunek do rodziny), wolę jednak film, bo rozwiązanie akcji w filmie mnie zaskoczyło, w książce jest bardziej przewidywalne, jak mi się wydaje.
Davies trochę próbował zamieszać w głowie widzom, wprowadzając pewną postać, która nie pojawia się w filmie.
No i postać samej Seliny i jej sytuacja wydaje się ciekawsza? Bardziej skomplikowana?
w każdym razie film jak dla mnie jest bardziej interesujący, a może po prostu podobały mi się filmowe obrazki i ich klimat?
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 27229
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 13 Paź, 2009 14:16   

Fingersmith / Złodziejka (2005)

Bardzo ładna ekranizacja powieści - i ciekawa równie ciekawa sama opowieść, która ładnie manipuluje widzem :twisted: , wystarczy wybrać punkt widzenia - dziedziczki lub złodziejki :twisted:
A opowiada o trójce młodych, acz niekoniecznie niewinnych bohaterów, a jedni chcą wmanipulować innych w....
a w co, to lepiej obejrzeć :)

Jest to ładnie zgrane przez duet pań: :oklaski: Elaine Cassidy (znana np. z Wyspy Harpera lub niezbyt doskonałej moim zdaniem adaptacji Pokoju z widokiem :roll: ) - której niewinna twarzyczka idealnie współgra z rolą ofiary :wink: oraz Sally Hawkins, której Anna w Perswazjach mnie odrzuca :confused3: , ale tu była świetna :oklaski:
Doskonali są też drugoplanowi aktorzy, przy czym absolutną rewelacja jest odtwórczyni roli Mrs. Sucksby :oklaski: , a do tego wszystko w pięknych lokacjach i pięknych kostiumach - polecam szczerze :)
Nie obyło się też bez wątku lesbijskiego, który jak rozumiem, jest charakterystyczny dla pisarki - Sarah Waters ;)






_________________

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 13 Paź, 2009 16:48   

Ja oglądałam to już dość dawno i najmniej lubiłam drugą część opowieści, która działa się w jakimś koszmarnym miejscu rodem z powieści Dickensa.
Faktycznie, przyznaję, że scenarzyści potrafili mnie zwieść na manowce :mrgreen: (podobnie zresztą jak w filmie "Affinity" wg prozy Waters czy w "Iluzjoniście".).
Książkę według której został "Fingersmith" nakręcony mam, ale jeszcze jej nie czytałam :rumieniec:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 27229
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 14 Paź, 2009 07:48   

A mnie się właśnie druga część bardziej podobała - z tym upiornym przybytkiem dla obłąkanych, z tą szaloną rodzinką złodziei i ogólnym zagmatwaniem - zgadza się, - jak u Dickensa :twisted: . Może twist jest trochę przesadzony, ale ogląda się dobrze - pierwsza część była taka uładzona, że mało realna ;)
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 27229
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 24 Lis, 2009 14:31   

Muskając aksamit (2002)

Rzecz się dzieje końcem XIXw. w Londynie (i troszkę na prowincji), zamieszkiwanym niemal przez same lesbijki. :roll:
A jeśli wydaje wam się, że któraś z pań nie jest lesbijką - błąd - ona po prostu jeszcze o tym nie wie, że nią jest. :roll:
Panowie to albo ciumroki, gamonie, zboczeńcy albo wykorzystywacze - słowem - cóż się dziwić paniom. :roll:
A wszystko podsumowane beztroskim: To tylko ludzka natura przecież!

Akcja jest oczywiście dużo trochę zagmatwana, w roli głównej miłość i zdrada, ale cóż - tak to wygląda w moich oczach :P

Film jest piękny wizualnie :oklaski: , dobry aktorsko, ma bardzo udaną i pasującą do klimatu muzykę, ale ideologię które budzi mój głęboki sprzeciw :bejsbol: A jeśli ktoś bardzo chce wiedzieć, co oznacza tytuł - niech sobie obejrzy, a co :P









_________________

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 24 Lis, 2009 16:59   

Fajna recenzja :mrgreen:

BeeMeR napisał/a:
Rzecz się dzieje końcem XIX w. w Londynie (i troszkę na prowincji), zamieszkiwanym niemal przez same lesbijki. :roll:
A jeśli wydaje wam się, że któraś z pań nie jest lesbijką - błąd - ona po prostu jeszcze o tym nie wie, że nią jest. :roll:

Tu bym polemizowała. Po pierwsze swój ciągnie do swego i wiadomo, że panie o podobnej orientacji pewnie się wyczuwają. Ja przynajmniej tak podejrzewam... Nan została oczarowana przez Kitty, bo pewnie miała takie skłonności.
W związku z tym nic dziwnego, że Nan wpada później w sidła Diany, która obraca się w tym środowisku i ma służącą o podobnej orientacji. Natomiast jeśli chodzi o Florence, też byłam zdumiona, że okazała się lesbijką :o No ale to już licentia poetica pisarki...

Cytat:
Panowie to albo ciumroki, gamonie, zboczeńcy albo wykorzystywacze - słowem - cóż się dziwić paniom. :roll:

Czasem niestety mam o nich podobne zdanie :rumieniec: (choć lesbijką nie jestem :mrgreen: a przynajmniej nic o tym nie wiem :rumieniec: )

Cytat:
Film jest piękny wizualnie :oklaski: , dobry aktorsko, ma bardzo udaną i pasującą do klimatu muzykę

I to mnie właśnie urzekło w tym filmie. Świetne aktorstwo (zwłaszcza Rachael Stirling, Keeley Hawes, Anna Chancelor), świetne kostiumy, świetna muzyka (na swoje potrzeby zrobiłam sobie 40-minutowy pliczek dźwiękowy z muzyką z filmu). Sporo humoru, niektóre bardzo ładne sceny. Bardzo dobry scenariusz (książkę czytałam więc mogłam porównać ekranizację z oryginałem powieściowym). Mnie się ten film, mimo pewnych kontrowersyjnych nieco momentów, bardzo podobał. I pozostawił po sobie duże wrażenie.
(Pamiętam, że właściwie obejrzałam go dla Hugh Bonnevilla, który ma tu bardzo małą, ale miłą rólkę).

Fajne scrinki, BeeMer. Dzięki!

P.S. A tu plik video, który znalazłam na youtube z kilkoma fragmentami muzycznymi z tego filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=2r8BEv6w8xU
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 27229
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 25 Lis, 2009 07:57   

Cytat:
Po pierwsze swój ciągnie do swego i wiadomo, że panie o podobnej orientacji pewnie się wyczuwają. Ja przynajmniej tak podejrzewam... Nan została oczarowana przez Kitty, bo pewnie miała takie skłonności.
W związku z tym nic dziwnego, że Nan wpada później w sidła Diany, która obraca się w tym środowisku i ma służącą o podobnej orientacji. Natomiast jeśli chodzi o Florence, też byłam zdumiona, że okazała się lesbijką :o No ale to już licentia poetica pisarki...
Ja wiem, że swój ciągnie do swego - wiadomo. I nie chodzi mi o sam temat homoseksualizmu - bo właśnie ciekawe jest to, że jest pokazany bez chowania głowy pod kołdrę i udawania, że go nie ma - w dodatku najbardziej drażliwe i bolesne sprawy zostały przedstawione z dużym humorem, i lekką muzyką - i też ciekawy zabieg.
Mnie się tylko (aż!) nie podoba to, że jest to ogromnie jednostronnie ukazane - tj. nie ma ani jednej kobiety nie homo, ani jednego mężczyzny ok - bo nawet bohater Hugh Bonneville trudno nazwać inaczej, niż ciapą - aczkolwiek wielce uroczą (cudny jako mamrok na scenie :rotfl: i pozwijany w kąpieli :lol: )


Ex-Pannę Bingley poznałam dopiero po tym spojrzeniu :shock:


Mnie się też film dość podobał - a wizualno-muzycznie bardzo :oklaski: - ale bardziej podobała mi się Złodziejka :)

Gosia napisał/a:
choć lesbijką nie jestem :mrgreen: a przynajmniej nic o tym nie wiem :rumieniec:
jeszcze :P
;)
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 38016
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 25 Lis, 2009 12:06   

Z powodu wątków lesbijskich nie chce mi się sięgac po filmy według prozy Walters. ja jednak musze mieć parę hetero, żeby się zainteresować. ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 27229
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 25 Lis, 2009 15:40   

No właśnie pary hetero nie uświadczysz, ale filmy (widziałam na razie dwa) są przepiękne wizualnie :oklaski: i muzycznie :oklaski: Tak więc jest dla czego oglądać ;)
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 38016
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 25 Lis, 2009 15:42   

Nie mam jakoś nastroju. Lubię się przejąc losami bohaterów, a tutaj byłoby to niemożliwe.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 25 Lis, 2009 19:59   

BeeMeR napisał/a:
Gosia napisał/a:
choć lesbijką nie jestem :mrgreen: a przynajmniej nic o tym nie wiem :rumieniec:
jeszcze :P
;)

:rotfl:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 27229
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 09 Gru, 2009 10:24   

Affinity (2008)
[Pokrewna dusza - w wolnym tłumaczeniu ;) ]

Jest to kolejny majstersztyk wizualny :oklaski:
Rzecz się dzieje w mglistym Londynie, końcem XIXw. (a kręcono w Bukareszcie :mrgreen: ), w dużej mierze na ulicach, po których nieustannie porusza się piękna kolekcja powozów ;) :


oraz wśród wnętrz domów, z cudnymi bibelotami :serduszkate:





wśród marzeń i wspomnień bohaterek:




no i przede wszystkim w więzieniu, jako że bohaterka opowieści, Margaret Prior, jest młodą damą odwiedzającą więźniarki w kobiecym więzieniu Millbank, skupiając się zwłaszcza na tajemniczej, fascynującej ją Selinie Dawes:




Film ma dwie kolorystyki, co zresztą widać na zdjęciach - przeważa mroczna, niebieskawa, oddająca ponurą atmosferę więzienia oraz oziębłych stosunków rodzinnych, cieplejsza pojawia się tylko w marzeniach i wspomnieniach. Film oprócz zachwytu nad malowniczością, jest bardzo wciągający i intrygujący.

Mój zachwyt budzą w nim też niemal Dickensowskie mordy niektórych postaci :mrgreen: :




Film jest oparty ma podstawie książki Sarah Waters, posiada więc charakterystyczne dla niej motyw miłości między kobietami, ale z trzech widzianych przeze mnie ekranizacji (pozostałe to: Muskając Aksamit i Złodziejka) ten je najsubtelniej pokazuje, bez epatowania golizną pań, dildo itp ;)
I tym razem wszyscy panowie nie są zdziwaczałymi karykaturami lubieżnych mężczyzn (co najwyżej jeden :P ) - co mnie nieco zniechęca w pozostałych wizjach Sarah Waters układów damsko-męskich :roll:
Oni są po prostu bohaterkom niepotrzebni - obecni tylko jako "dopełnienie" istniejącego świata, jako brat czy ew. przyjaciel (dopóki nie pragnie być niczym więcej), albo kontrahent w banku. I to do mnie bardziej przemawia :)



Zdecydowanie polecam miłośnikom kostiumowych filmów/seriali.
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 27229
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 22 Paź, 2016 09:45   

The Handmaiden

Przeniesienie prozy Sarah Waters, konkretnie powieści Fingersmith na podłoże japońsko-koreańskie lat 1930.
W kwestii zarysu fabuły odwołuje się zatem tu:
http://forum.northandsout...2390.htm#232390

Film jest dobrze przemyślany, ma piękne zdjęcia, dobre aktorstwo i klimat tajemnicy. Ma tez ciut za dużo scen erotycznych w wykonaniu pań (ostatnia była zbędna imho :P ) ale też są pięknie, estetycznie filmowane.


Zwolennikom mrocznych kostiumowców polecam.

zwiastun:
https://www.youtube.com/watch?v=IkvHtfRAKNk
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.