PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Upiór w Operze/ Teatr ROMA
Autor Wiadomość
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 22:37   Upiór w Operze/ Teatr ROMA

Właśnie wróciłam. Podobało mi się okrutnie, choć mam parę zastrzeżeń. Zaraz napiszę więcej, a na razie tylko powiem, że mój upiorny kubek działa!!! :excited:
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Caitriona 
Wyczekując zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11850
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 22:38   

Kubek? Upiorny?
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 22:49   

No i owszem. Nabyłyśmy takie we trzy - Malmik, Aragonte i moi.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41816
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 22:51   

Czytałam o tym przedstawieniu w Polityce i pomyślałam, że chętnie bym obejrzała. Cóż nie każdy mieszka w stolicy...
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 23:07   

Teraz trochę detali.

Ogólnie można powiedziec, że to jest dosyc wierna adaptacja ekranizacji - zwłaszcza w pierwszym akcie :lol: Robi wrażenie własciwie od pierwszej sceny, kiedy na aukcji pojawia się żyrandol. Potem są momenty świetne, dobre i nieco słabsze, ale ogólnie naprawdę chyle czoła.

Przede wszystkim przed scenografią - nigdy w teatrze nie widziałam takiej scenografii. Momentami wydawało mi się niemożliwe, żeby gładko przejść do następnej sceny, a jednak. Najbardziej chyba podobała mi się realizacja "The Phantom of the Opera" (będę operowała tytułami angielskimi, bo na razie na pewno będzie łatwiej), "Mascarade" i cmentarz. To Gosia na pewno jeszcze napisze, ale świetne, naprawde świetne, wykorzystanie światła.
Kostiumy też bez zarzutu, choć osobiscie wolę te z filmu ;)
Obok scenografii, innym elementem, który sprawił, że szczękę zbierałam z podłogi były... efekty specjalne. Upiór jako Czerwona śmierć robi zamach płaszczem i najnormalniej znika. :thud: Naprawdę mnóstwo detali niesamowicie dopracowali.
Teraz przechodzimy do kwestii najważniejszej pewnie dla wielu - obsada. Trafił nam się tzw. pierwszy garnitur z Damianem Aleksandrem w roli Upiora i Pauliną Janczak w roli Christine. Poza tym obsada się nie zmienia. Jeśli chodzi o role drugoplanowe i Raoula - chyba nie mam zastrzeżen. Podobał mi się zarówno wicehrabia, jak i dyrektorzy, może nieco mniej Madame Giry.
Upiór vel Damian A - bardzo miłe zaskoczenie. Jak słuchałam sobie wczoraj na stronce Romy "Music of the Night", to miałam pewne obawy, ale jak siedziałam na widowni, to normalnie miałam ciary na plecach, jak to śpiewał. Malmik powie, że było nieźle, ale to nie Gerry, ale ja w sumie jestem usatyswakcjonowana polskim Upiorem.
Dużo gorzej Christine.... Paulina Janczak miała parę naprawdę świetnych momentów - "Think of me", "Wish you were here", czy "All I Ask of You" (tu świetnie wypadł Marcin Mroźinski jako Raoul), ale momemntami po prostu mi trochę krzywiło mordkę, jak spiewała. Może to brak doświadczenia, nie wiem - ogólnie bardzo nierówna i w numerach na parę głosów prawie nie było jej słychać.
Tak dochodzimy do jeszcze jednego dużego minusu - mikrofony.... Raz, że wolałabym, żeby ich nie było, dwa, że cos momentami szwankowały i obijały się o kostiumy...
I już na sam koniec (tego wejścia) - brawa dla tłumacza :oklaski: Było po polsku, a jednak nie bolało,

To na razie tyle ode mnie.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
Ostatnio zmieniony przez Harry_the_Cat Wto 25 Mar, 2008 23:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 23:08   

Admete napisał/a:
Cóż nie każdy mieszka w stolicy...


Admete - baaardzo dużo osób spoza Warszawy było - wycieczki całe.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1689
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 23:10   

To jest taki spektakl :excited:
Dawno, dawno temu był sobie teatr, do którego chodziło się dla zabawy, tylko i wyłącznie dla zabawy. I ten spektakl właśnie taki jest, żadnych drugich den, żadnych subkulturonadintertekstualizmów, żadnej ideologii, czysta rozrywka.
Masz się człowieku dobrze bawić i wystarczy.
Świetnie pomyślany, sprawnie zrealizowany, nieźle zagrany i zaśpiewany.
Miałam wątpliwości, czy jest sens robienia tradycyjnego Upiora w teatrze skoro niedawno powstał film, i to niezły, przecież efekty, jakie pozwala osiągnąć kino, są dużo bardziej wiarygodne i przekonujące. No i odwołuję, jest sens, a przeżycia na żywo są nie do przecenienia.
Podobało mi się, polecam wszystkim Warszawiakom, Niewarszawiakom też, warto się pofatygować od stolycy, żeby to zobaczyć.
 
 
Caitriona 
Wyczekując zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11850
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 23:15   

Oki, zapowiad się zaiście ciekawie :D
Pamietam jak byłam na Tańcu wampirów - scenografia nie była jakaś niesamowice wielka, ale i tak bardzo fajnie im szło ze zmianą scen itd. i bardzo mi się podobała.
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 23:45   

Bardzo, bardzo mi się podobało. Obawiałam sie przede wszystkim o to, że nie trafimy na pierwszą obsadę, ale dzięki Caroline (która chyba załatwiła to w dyrekcji ;) ) oraz dzieki temu ze przyjechal gosc z Londynu od Andrew Llloyd Webbera - dziś śpiewał Damian Aleksander i Paulina Janczak czyli pierwszy garnitur wykonawców.
Jeśli chodzi o Damiana to oczywiście się nie zawiodłam, był świetny! (No, naprawdę nie mamy sie czego wstydzić).
Nie rozumiem jak on mógł odpaść w Idolu... Pamiętam, że mu wtedy kibicowałam i żałowałam, że dalej nie będzie śpiewał, uważałam to za niesprawiedliwość.
Ale tu, w tym spektaklu, może wreszcie pokazać swoje możliwości! Brawo!
Gerry Butler hołubiony tu przez niektorych ;) śpiewał w filmie, a nie na żywo, a efekt końcowy był wynikiem pracy w studio.
Damian występuje na scenie i śpiewa przed publicznością. Tu nie może być porównania! Naprawdę wypadł fantastycznie.

Co do Christine, Harry ma rację, że jest ona trochę nierówna. Chwilami śpiewa rewelacyjnie, właściwie w większości solówek, niestety zdarzają się jej słabsze momenty. Z pewnością ma piękny głos.
Bardzo podobał mi się Marcin Mroziński w roli Raoula oraz naprawdę dobra w roli divy, Carlotty - Barbara Melzer.

Teraz o efektach specjalnych. Nigdy dotad nie widzialam takich efektow w teatrze. Swiatlo potrafi stworzyc na tkaninie pokrywającej scene zupelne rozne swiaty. Zmieniajace sie tlo oraz dekoracje - zastanawialam sie gdzie na w sumie malej powierzchni tego teatru moga sie zmiescic tak duze schody oraz inne elementy budujace coraz to nowe wnetrza.
No i to znikanie aktorow i pojawianie sie w zupelnie innym miejscu, czasem na drugim planie, o jednym z efektow Harry juz pisala. No i żyrandol, który sprawia wrazenie, jakby faktycznie sie rozbil (ale gdzie by taki drugi znalezli? ;) )

Muzyka, piekna jest muzyka Andrew Lloyda Webbera, piekne partie solowe oraz duety.
Jestem pod duzym wrazeniem. Spektakl jest warty swojej ceny.
W sumie moglabym zobaczyc go jeszcze raz :mrgreen:
Brawo dla Teatru Roma za tak udane przedstawienie! Szczerze polecam!

Acha, bardzo podobala mi sie gondola ;) Pare scen bylo niezapomnianych. Na pewno te w kryjowkach upiora ( w tym schodzenie do podziemi - to chyba wlasnie "Phantom of the Opera"). Ale niezla byla tez zbiorowa scena maskarady.
Ja w ogole chce sciezke dzwiekowa z tego spektaklu!
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Sob 29 Mar, 2008 15:47, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25234
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 23:53   Re: Upiór w Operze/ Teatr ROMA

Harry_the_Cat napisał/a:
Właśnie wróciłam. Podobało mi się okrutnie, choć mam parę zastrzeżeń. Zaraz napiszę więcej, a na razie tylko powiem, że mój upiorny kubek działa!!! :excited:

Mój też działa!!! :excited:
Mam nadzieję, że nie narobiłam zbyt wielkiej wiochy w tej Romie, żądając od pani sprzedającej, żeby mi kubas wymieniła, bo ja chciałam taki ładny, biało-czarny z maską upiora, a nie brązowo-fioletowy :mrgreen:
I pomyśleć, że zastrzegałam się na wstępie, że nie jestem gadżeciarą :lol: Gdyby nie wizja upiornej czarnej koszulki oblezionej kocią sierścią, to pewnie z koszulką też bym stamtąd wyszła :wink:

Caroline, dzięki za pożyczkę! :cmok:
Ostatnio zmieniony przez Aragonte Sro 26 Mar, 2008 00:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 23:56   

Hmmm, zastanawialam sie nad tym kubkiem. Ale jak herbata bedzie z niego smakowac? :mysle:

a mowilam Wam, ze na pewno kubek sie zmieni po nalaniu plynu :mrgreen:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Wto 25 Mar, 2008 23:57   

Gosia napisał/a:
Ale jak herbata bedzie z niego smakowac?


Jest pyyyyycha. :mrgreen:
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008 00:00   

Gosia napisał/a:
Gerry Butler nie śpiewał w filmie na żywo, a efekt końcowy był wynikiem pracy w studio, Damian występuje na scenie i śpiewa przed publicznością. Tu nie może byc porownania! Naprawdę wypadł fantastycznie.


Nie myslałam, że będziemy tu o tym dyskutować... Ale wiesz, Damian jest bardziej aktorsko przeszkolony :-P

Gosia napisał/a:
w roli divy - Carlotty - Barbara Melzer


Oj, jakoś zupełnie jej nie poznałam! Pamiętam, jak spiewała w Mann do Materny, Materna do Manna :mrgreen:

Gosia napisał/a:
sumie malej powierzchni tego teatru moga sie zmiescic tak duze schody oraz inne elementy budujace coraz to nowe wnetrza


to prawda.... :thud:

Gosia napisał/a:
Ja w ogole chce sciezke dzwiekowa z tego spektaklu!


Ja też! :mrgreen:
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25234
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008 00:03   

Admete napisał/a:
Czytałam o tym przedstawieniu w Polityce i pomyślałam, że chętnie bym obejrzała. Cóż nie każdy mieszka w stolicy...

Admete, przyjeżdżaj, przygarniemy Cię jakoś i przenocujemy :-D
Musisz zobaczyć ten żyrandol :mrgreen:

Ja bym na to z chęcią jeszcze raz poszła, mam wrażenie, że przy jednorazowej wizycie w Romie odpada parę smaczków. Christine głos miała niezły, ale faktycznie ciut nierówno wypadała, za to panów naprawdę nie mogę się czepiać. Świetny Upiór i baaardzo dobry wicehrabia. Pewną dawkę humoru (pożądaną w tym patetycznym przedsięwzięciu) zapewniali dyrektorzy opery i diva Carlotta. A przy niektórych tekstach prowadzącego teatralne próby (nie pomnę, jak się nazywał) przypominał mi się kabarecik Olgi Lipińskiej i czekałam na słynne: "Panie Turecki, kurtyna w górę!" :lol:

Scenografia - rewelacja! :oklaski: :oklaski: :oklaski: To już trzecia moja bytność w Romie i muszę przyznać, że ani "Carmen" (w wersji polskiej libretta, łeeee), ani "Koty" (choć mi się podobały) nie zrobiły na mnie aż takiego wrażenia.

Aha, chyba nadal wolę pierwszą część Upiora - przyznaję się bez wstydu, że miałam wtedy kilka razy gęsią skórkę z emocji :mrgreen:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41816
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008 00:09   

Mnie się ostatnia ekranizacja nie podobała ( wybaczcie dziewczyny nawet Gerry nie pomógł i dostawałam ciągle śmiechawki w kinie ;-) ), ale po recenzji w Polityce pomyślałam, że teatralna wersja mogłaby mi odpowiadać.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008 00:13   

Ja tez przyznam, ze czesc pierwsza byla bardziej porywajaca.
W ogole przyłapalam sie na tym pare razy, ze gapię sie na scene z otwartą buzią z zachwytu :rumieniec:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25234
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008 00:19   

Admete, ja wersję filmową lubię (nie tylko z uwagi na Gerry'ego), ale jednak w teatrze odbiera się to zupełnie inaczej, brak tej szklanej szybki sprawia, że można zareagować bardziej emocjonalnie. Ja w każdym razie dałam się na to złapać i to chwalę sobie :mrgreen:
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008 00:27   

Gosia napisał/a:
Ja tez przyznam, ze czesc pierwsza byla bardziej porywajaca


Tak, ja też się z tym zgadzam.

Gosia napisał/a:
W ogole przyłapalam sie na tym pare razy, ze gapię sie na scene z otwartą buzią z zachwytu


To prawda. Nawet mi Malmik narzekający na brak gerry'ego po mojej lewicy nie był w stanie popsuć tych paru momentów z dreszczykiem....

Ubawiło mnie nieco, jak w koncówce, po ostatnim zniknięciu Upiora wszystkie siedziałyśmy wychylone do przodu sprawdzając, czy naprawdę zniknął :rotfl:
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008 08:23   

Bardzo ładny jest program spektaklu, na błyszczącym papierze.
Na dołączonej płycie (zdążyłam juz ją obejrzec :mrgreen: ) są kulisy powstawania spektaklu (w tym przesłuchania wykonawców) oraz reklamówka samego teatru Roma.
Wkurzało mnie tylko, że parę razy pokazała się na niej była pani prezydentowa :?

Myślę, że właśnie pierwsza część przedstawienia obfitowała w efekty specjalne, no i piękne partie wokalne, a także zakończyła się widowiskowym spadaniem żyrandola, stąd takie a nie inne nasze odczucia.
W drugiej części była ładna scena zbiorowa maskarady, no i ta na cmentarzu (niesamowite jak widac było ruch gałęzi drzewa). No i wreszcie cała scena rozgrywająca sie w grocie Upiora.
Tak sobie myślę, czy czasem Paulinę Janczak (czyli Christine) nie zjadła trema przed człowiekiem od Andrew Lloyd Webbera, bo w recenzjach raczej ją chwalą, a my wszystkie zauważyłyśmy jej potknięcia.

No i muszę to powiedzieć - na końcu spektaklu były owacje na stojąco. Sama biłam tak brawa :rumieniec:

Mały cytat - wywiad z Damianem Aleksandrem:
Nie chcę nosić maski na co dzień

Upiorze, jak się czujesz po wyjściu z mrocznych podziemi?

Damian Aleksander: W tej chwili, tuż po premierze i przyjęciu, jakie zgotowała nam publiczność... chce mi się płakać. Dziękować wszystkim, którzy wzięli udział w tym przedsięwzięciu, i tym, którzy umożliwili jego powstanie.

Czy na twój stan wpłynęły też emocje, jakie targają bohaterami?

- Tak sądzę. "Upiór w operze" opowiada o wielkich uczuciach i namiętnościach. Na scenie przeżywa się je inaczej niż w życiu, gdzie taka miłość musi bardzo boleć. W teatrze doświadcza się jej pozornie bezkarnie, ale wzruszeniu czasami i tak trudno się oprzeć.

W której scenie ogarniało cię najmocniej?

- Nie będę oryginalny - w finale, kiedy Upiór jest zmuszony, by pokazać swoją złą stronę. On, Anioł Muzyki, koneser piękna objawia się jako ktoś, kto nienawidzi ludzi. Za to, że go zaszczuli, nie zaakceptowali. Pomimo wielkiej miłości do Christine, ucieka się do przemocy. Porywa ją, chce, by stała się kobietą jego życia, wymusza na niej pocałunek. Pierwszy i jedyny w jego życiu. I ten pocałunek staje się przełomem, katharsis, odmienia go. Upiór pozwala odejść swojej miłości, namiętności i marzeniu.

Emocje chyba wciąż w tobie grają. Kiedy udaje się je odrzucić?

- Nie od razu, ale uczę się. Nie chciałbym być jak aktor, który jeszcze za czasów kina niemego zagrał Drakulę - za zarobione pieniądze wybudował sobie zamek i spał w trumnie. Nie chcę być upiorem, który nosi maskę na co dzień. W życiu uczę się zdejmować maski. Być jak najbardziej prawdziwym.»

http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/52867.html

I jeszcze o warunkach w teatrze:

Świat Upiora wykreował Paweł Dobrzycki - scenograf teatralny, a także malarz, grafik, architekt i akademicki wykładowca. Dzięki niemu na niewielkiej przestrzeni Romy powstała niezwykłej urody scenografia, zrealizowana z przepychem godnym Opery Paryskiej, na której zresztą była wzorowana.[..]
Jako teoretyk i praktyk w dziedzinie scenografii, ale też jako architekt, Dobrzycki zżyma się na warunki lokalowe panujące w Romie. - Gabaryty sceny wykorzystałem do granic możliwości - uważa.
I rzeczywiście efekt jest imponujący. Widz ma wrażenie przestrzeni i głębi, tymczasem jest to efekt pomysłowości i talentu w obchodzeniu lokalowych ograniczeń.


_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Sob 29 Mar, 2008 15:49, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008 09:06   

I jeszcze jedna ciekawostka:
Musicalowy "Upiór w operze" będzie miał ciąg dalszy. Na przyszły rok zapowiadana jest premiera "Upiora na Manhattanie" - kontynuacji, nad którą pracuje Andrew Lloyd Webber.»
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Caitriona 
Wyczekując zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11850
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008 10:40   

Szkoda, ze nie mozna kupić płyty z piosenkami z musicalu...
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008 14:25   

Na stronie Romy i na stronie dyrygenta Romy jest próbka kilku utworów, ale mi się bardziej podobało jak słuchałam tego na żywo, w teatrze. Cudnie rozchodził się tam głos i naprawdę pięknie operowali głosem.
Tu szczególnie muszę właśnie wyróżnić partie Upiora, Christine, Raula i Carlotty.
Nie wiem jak zaśpiewałby na żywo Zagrobelny, ale na płycie dołączonej do programu jest mała próbka jego ćwiczeń wokalnych do spektaklu i średnio mi się podobało. Wolę Damiana.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
achata 



Dołączyła: 04 Cze 2006
Posty: 874
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008 15:18   

Patrzę na tą fotkę i pocieszam się jednym (skoro mieszkam daleko od Warszawy i nie kocham stolicy)- upiór wygląda jak pingwinek. Gerry'emu się jakimś cudem tego udało uniknąć.
_________________
w poszukiwaniu pogody ducha
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008 16:15   

W czasie spektaklu nie mialam w ogole takiego skojarzenia.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 26 Mar, 2008 16:26   

Na stronie dyrygenta : http://www.pawlowski.art.pl/
Dzial: Multimedia.
Mozna posluchac kilku fragmentow. I porownac Edyte Krzemien z Kają Mianowaną w jednym z utworow - "O tyle proszę". Partneruje w tym utworze obu paniom Marcin Mroziński jako Raoul - jest świetny! No i, jak stwierdzilysmy, on wyglada mesko - krotkie wlosy, a nie jak filmowy Raoul-Adonis...
Damian Aleksander lepiej brzmi na scenie niż w utworze zamieszczonym na tej stronie czyli: "Upiór opery". On z kolei śpiewa to z Pauliną Janczak.
No i na końcu Łukasz Zagrobelny w : Noc muzykę gra.

A tu mozna zobaczyc fragmenty spektaklu w wersji z Damianem:
http://www.tvn24.pl/0,1542302,wiadomosc.html
oraz krotki z nim wywiad.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.