Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gosia
Pon 24 Mar, 2008 17:16
Fantastyka, sensacja, realizm
Autor Wiadomość
AineNiRigani 
Fingin żyje !!!


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11139
Skąd: Hobbiton
Wysłany: Sro 08 Lip, 2009 18:08   

No moze mieli na mysli Izolde? :P
Czy ja wiem, czy napoj trzymal logike? To byl element mistyczny, ktory mial usprawiedliwic, a przede wszystkim uniezwyklic zwykly poped seksualny.
_________________
Ferro ignique - róże na górze, fiołki na dole, tak mi się nie chce, że ja p*****(autocenzura).
http://cid-8bd6a8ab95d5fa.../Kuferek%20Aine

 
 
lady_kasiek 
pożadając Rudzielca


Dołączyła: 28 Lip 2006
Posty: 11301
Skąd: siódme niebo ^^
Wysłany: Sro 08 Lip, 2009 18:17   

przyznaję, że też wolę bez magicznego napoju jednak, ten napój to taka wymówka.... bez niego jest bardziej normalnie. Izolda leci do Tristana? leci nie dlatego, ze się szaleju napiła, tylko dlatego, ze zdurniała do reszty i szalone geny ojczulka wzięła... Tristan nie jest zły, ale w porównaniu z Markiem :confused3:
_________________
w pogoni za rozumem.....
 
 
AineNiRigani 
Fingin żyje !!!


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11139
Skąd: Hobbiton
Wysłany: Sro 08 Lip, 2009 18:34   

a gdyby Marka gral Dany deVito?
_________________
Ferro ignique - róże na górze, fiołki na dole, tak mi się nie chce, że ja p*****(autocenzura).
http://cid-8bd6a8ab95d5fa.../Kuferek%20Aine

 
 
lady_kasiek 
pożadając Rudzielca


Dołączyła: 28 Lip 2006
Posty: 11301
Skąd: siódme niebo ^^
Wysłany: Sro 08 Lip, 2009 19:05   

ale mi nie chodzi tylko o wygląd Marka. Chodzi tez o jego charakter. o To jaki jest.
_________________
w pogoni za rozumem.....
 
 
praedzio 
rua


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 9519
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sro 08 Lip, 2009 20:18   

Nie lubię odzierania legend z mitologii. Tak więc tutaj stoję na przeciwnym biegunie w stosunku do Aine. I nie - nie dam się w wątku o ciachach wciągnąć w filozoficzną dysputę. :cool:
_________________
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło. ;)
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 13194
Skąd: Babylon 5
Wysłany: Sro 08 Lip, 2009 20:43   

praedzio napisał/a:
Nie lubię odzierania legend z mitologii. Tak więc tutaj stoję na przeciwnym biegunie w stosunku do Aine. I nie - nie dam się w wątku o ciachach wciągnąć w filozoficzną dysputę. :cool:


Ja mam tak samo jak Ty, ale my obie to jesteśmy z magicznego Sherwood.
Opowieści o królu Arturze, Tristan i Izolda - to są legendy, opowieści rycerskie, literatura i mit, a nie historia! Zbudowane ze skrawkóe celtyckich legend, opowieści przekazywanych z kultury łacińskie, wiary chcrześcijańskiej, pogańskich rytuałów. Po co odzierać je z tego, co stanowi ich istotę? Dla historii?
Zresztą tyle w tych filmach historii, co kot napłakał, więc nie rozumiem samej idei udawania historycznego. Pseudohistoria i zero duszy.
_________________
„I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
 
 
lady_kasiek 
pożadając Rudzielca


Dołączyła: 28 Lip 2006
Posty: 11301
Skąd: siódme niebo ^^
Wysłany: Sro 08 Lip, 2009 20:46   

Admete napisał/a:
Ja mam tak samo jak Ty, ale my obie to jesteśmy z magicznego Sherwood.

na nie wiedziałam ( i teoretycznie dalej nie wiem), że Robin umarł więc jestem usprawiedliwiona :mrgreen:
_________________
w pogoni za rozumem.....
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 13194
Skąd: Babylon 5
Wysłany: Sro 08 Lip, 2009 20:52   

lady_kasiek napisał/a:
Admete napisał/a:
Ja mam tak samo jak Ty, ale my obie to jesteśmy z magicznego Sherwood.

na nie wiedziałam ( i teoretycznie dalej nie wiem), że Robin umarł więc jestem usprawiedliwiona :mrgreen:


Kasiek nie z tego Sherwood co Guy i Jason A. Zdecydowanie nie z tego.
_________________
„I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Ostatnio zmieniony przez Admete Sro 08 Lip, 2009 21:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
praedzio 
rua


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 9519
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sro 08 Lip, 2009 20:56   

Ależ Kasiek ma na myśli właśnie RoS. ;) Będzie mi wytykać przy każdej okazji to, że nie utrzymałam języka za zębami i wygadałam się o śmierci Czarnego Robina. :wink: A ja po prostu nie wiedziałam, że jeszcze ktoś na świecie nie zna tej opowieści.
_________________
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło. ;)
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 13194
Skąd: Babylon 5
Wysłany: Sro 08 Lip, 2009 20:59   

A to już rozumiem. Kasiek nie znała zakończenia? ;)
_________________
„I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
 
 
praedzio 
rua


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 9519
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sro 08 Lip, 2009 21:05   

Uhm. :ops1:
_________________
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło. ;)
 
 
lady_kasiek 
pożadając Rudzielca


Dołączyła: 28 Lip 2006
Posty: 11301
Skąd: siódme niebo ^^
Wysłany: Sro 08 Lip, 2009 21:08   

praedzio napisał/a:
Będzie mi wytykać przy każdej okazji to, że nie utrzymałam języka za zębami i wygadałam się o śmierci Czarnego Robina.

bo zrobiłaś to z takim wdziękiem :rotfl:
Admete napisał/a:
Kasiek nie znała zakończenia?

nie znała. Ja tego w życiu na oczy nie widziałam.... :ops1:
_________________
w pogoni za rozumem.....
 
 
AineNiRigani 
Fingin żyje !!!


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11139
Skąd: Hobbiton
Wysłany: Sro 08 Lip, 2009 23:04   

Admete napisał/a:
Ja mam tak samo jak Ty, ale my obie to jesteśmy z magicznego Sherwood.
Opowieści o królu Arturze, Tristan i Izolda - to są legendy, opowieści rycerskie, literatura i mit, a nie historia! Zbudowane ze skrawkóe celtyckich legend, opowieści przekazywanych z kultury łacińskie, wiary chcrześcijańskiej, pogańskich rytuałów. Po co odzierać je z tego, co stanowi ich istotę? Dla historii?
Zresztą tyle w tych filmach historii, co kot napłakał, więc nie rozumiem samej idei udawania historycznego. Pseudohistoria i zero duszy.


U mnie legendy i mitologia byly po prostu pierwszym krokiem i na pewnym etapie przestalo mi to wystarczac - przypuszczam, kierunek studiow rowniez ma tutaj niebagatelne znaczenie.
Rozdzieranie mitów, zrzucanie z piedestalow i szukanie tego drugiego dna jest obecnie wpisane w moj zawod, a ja caly czas w duszy czuje sie historykiem z krwi i kosci. Nie jestem romantykiem i i uwazam, ze w kazdym wielkim mistycznym romansie kryją się zwykle ludzkie uczucia i podbudki.
A brew pozorom, w Krolu Arturze bylo wiecej historii niż to widac na pierwszy rzut oka. Tristana i Izolde nie ogladalam az tak wnikliwie, ale uwazam, ze sama konwencja jest naprawde swietna, jak rowniez potraktowanie Marka i calego zwiazku Tristan-Izolda.
_________________
Ferro ignique - róże na górze, fiołki na dole, tak mi się nie chce, że ja p*****(autocenzura).
http://cid-8bd6a8ab95d5fa.../Kuferek%20Aine

 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 13194
Skąd: Babylon 5
Wysłany: Czw 09 Lip, 2009 11:05   

Napisałam długi post i mi go zeżarło :(
Aine mi nie chodzi o odzieranie historii z mitów czyli fałszu. To znaczenie słowa mit jest wtórne, przynależne do epok racjonalnych. Ja rozumiem mit antropologicznie i literacko jako mythos - "myśl, zamysł, temat rozmowy, opowieść", coś co jest próbą podania wyjaśnienia odwiecznych zagadnień bytu ludzkiego, mistyki, życia i śmierci, dobra i zła. Chodzi mi o archetypy. One sa istotne tak naprawdę. Historia to bardzo puszczalska pani i nie ma dla mnie tyle powabu co piewotne opowieści ;)
_________________
„I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5646
Wysłany: Czw 09 Lip, 2009 11:17   

Fajna jest ta dyskusja i trochę szkoda, żeby przepadła w odmętach wątku ciachowego - może by tak ją przenieść? :)
_________________
Fingin is dead...

Istnieje większa ciemność od tej, z którą walczymy.
To ciemność duszy, która zgubiła swoją drogę.
Wojny tej nie prowadzimy przeciwko mocom i zwierzchnościom, ale przeciwko chaosowi i rozpaczy.
Gorsza od śmierci ciała jest tylko śmierć nadziei, śmierć marzeń.
Temu zagrożeniu nie wolno nam nigdy ulec.
Przyszłość jest wszędzie wokół nas. Czeka na chwile przemian, które narodzą się z chwil objawień.
Nikt nie wie jak będzie wyglądać ani dokąd nas zawiedzie.
Wiemy tylko, że zawsze rodzi się w bólu. (G'Kar, Babylon 5)
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 13194
Skąd: Babylon 5
Wysłany: Czw 09 Lip, 2009 11:23   

Przeklej do fantastyki i realizmu. Tam chyba pasuje.
_________________
„I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
 
 
praedzio 
rua


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 9519
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Czw 09 Lip, 2009 11:26   

AineNiRigani napisał/a:
U mnie legendy i mitologia byly po prostu pierwszym krokiem i na pewnym etapie przestalo mi to wystarczac - przypuszczam, kierunek studiow rowniez ma tutaj niebagatelne znaczenie.
Rozdzieranie mitów, zrzucanie z piedestalow i szukanie tego drugiego dna jest obecnie wpisane w moj zawod, a ja caly czas w duszy czuje sie historykiem z krwi i kosci. Nie jestem romantykiem i i uwazam, ze w kazdym wielkim mistycznym romansie kryją się zwykle ludzkie uczucia i podbudki.

No widzisz, ty i generalnie historycy "rozdzierają" te mity, a filologowie, również artyści robią coś zupełnie innego. Analizują mity, baśnie, legendy od strony literackiej, filozoficznej, a bywa, że kreują własną mitologię. I to mnie interesuje najbardziej.

Stąd moje poziewywanie na wykładzie Bednarka, a zachwyt prezentacją Bretomka. :mrgreen:
_________________
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło. ;)
Ostatnio zmieniony przez praedzio Czw 09 Lip, 2009 13:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5646
Wysłany: Czw 09 Lip, 2009 11:46   

Admete napisał/a:
Przeklej do fantastyki i realizmu. Tam chyba pasuje.

Jesli Kasiek mi ją podrzuci do Fantastyki, to przekleję, tutaj nie rządzę :wink:
_________________
Fingin is dead...

Istnieje większa ciemność od tej, z którą walczymy.
To ciemność duszy, która zgubiła swoją drogę.
Wojny tej nie prowadzimy przeciwko mocom i zwierzchnościom, ale przeciwko chaosowi i rozpaczy.
Gorsza od śmierci ciała jest tylko śmierć nadziei, śmierć marzeń.
Temu zagrożeniu nie wolno nam nigdy ulec.
Przyszłość jest wszędzie wokół nas. Czeka na chwile przemian, które narodzą się z chwil objawień.
Nikt nie wie jak będzie wyglądać ani dokąd nas zawiedzie.
Wiemy tylko, że zawsze rodzi się w bólu. (G'Kar, Babylon 5)
 
 
AineNiRigani 
Fingin żyje !!!


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11139
Skąd: Hobbiton
Wysłany: Czw 09 Lip, 2009 12:04   

To nie jest rozdzieranie opowieści z mistycznych elementow, a szukanie w nich historycznych faktow. W wiekszosci przypadkow (szczegolnie w kwestiach kregu arturianskiego) najpierw byla historia, a potem dopiero wokol niej wysnula sie opowiesc. To tzw. "rozdzieranie" to jedynie powrot do korzeni. Ale to jest domena analizy historycznej.
Zadanie filologa jest jednak zupelnie inne, wiec doskonale rozumiem Wasz punkt widzenia (a raczej rozumiem rozbieznosc naszego stosunku :D )
_________________
Ferro ignique - róże na górze, fiołki na dole, tak mi się nie chce, że ja p*****(autocenzura).
http://cid-8bd6a8ab95d5fa.../Kuferek%20Aine

 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 13194
Skąd: Babylon 5
Wysłany: Czw 09 Lip, 2009 16:40   

Cytat:
To tzw. "rozdzieranie" to jedynie powrot do korzeni


Ale jaki cel przyświeca tej czynności w kinie rozrywkowym? Zaczyna się robić nudno. To powinna być domena dobrego dokumentu.
_________________
„I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
 
 
AineNiRigani 
Fingin żyje !!!


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11139
Skąd: Hobbiton
Wysłany: Czw 09 Lip, 2009 17:00   

Dla mnie wlasnie to zwykle traktowanie jest nudne. W kolo Macieju, to samo - lubie te swoje powieści, ale wówczas bardziej dla obsady, scenografii, muzyki, niż samej fabuły.
Przeniesiono juz te archetypy we wspolczesnosc, w przyszlosc itd. Powrot do korzeni jest moim zdaniem swieższy niz powielenie tego samego schematu.
_________________
Ferro ignique - róże na górze, fiołki na dole, tak mi się nie chce, że ja p*****(autocenzura).
http://cid-8bd6a8ab95d5fa.../Kuferek%20Aine

 
 
praedzio 
rua


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 9519
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Czw 09 Lip, 2009 17:52   

A to zależy, co rozumiesz przez pojęcie "korzenie". Co było pierwsze - zdarzenie historyczne, czy ludzkie wierzenia.
_________________
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło. ;)
 
 
AineNiRigani 
Fingin żyje !!!


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11139
Skąd: Hobbiton
Wysłany: Czw 09 Lip, 2009 17:59   

w przypadku legend arturianskich - zdarzenie historyczne, w przypadku legend celtyckich - wierzenia. Ale w tej drugiej sytuacji nie mozna mowic w zadnym o realizn historyczny juz trudniej, skoro mroki przeszlosci nie odslonily sie na tyle, by o nich mowic, prawda?
_________________
Ferro ignique - róże na górze, fiołki na dole, tak mi się nie chce, że ja p*****(autocenzura).
http://cid-8bd6a8ab95d5fa.../Kuferek%20Aine

 
 
praedzio 
rua


Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 9519
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Czw 09 Lip, 2009 18:04   

Mam wrażenie, że wierzenia celtyckie i historia Artura się ze sobą zazębiają.
_________________
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło. ;)
 
 
AineNiRigani 
Fingin żyje !!!


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11139
Skąd: Hobbiton
Wysłany: Czw 09 Lip, 2009 18:11   

Na swój sposób tak - ale głównie dlatego, ze chrystianizacja Celtów przebiegała zupełnie inaczej niż w innych państwach - stąd zazębiły sie pierwotne wierzenia celtyckie z chrześcijańskimi. Pewnie dlatego uznaje sie cykl arturianski i za wczesnochrzescijanski i poznoceltycki zarazem...
Faktem jednak jest, ze Artur(owie) to postac historyczna, Markowi rowniez przypisuje sie historyczność, ale na jego temat wiem zbyt malo, niestety. Z calego cyklu ta opowiesc zawsze najmniej mnie krecila.
_________________
Ferro ignique - róże na górze, fiołki na dole, tak mi się nie chce, że ja p*****(autocenzura).
http://cid-8bd6a8ab95d5fa.../Kuferek%20Aine

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga