PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gosia
Sob 08 Mar, 2008 18:47
E. Zola "Wszystko dla pań" - wspólna lektura
Autor Wiadomość
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 22 Kwi, 2008 18:51   

A moze ktos to dodal do ksiazki Zoli w oryginale ;)
Zgadzam sie, organizacje socjalistyczne byly, ale przeciez nie byl w stanie przewidziec jak bedzie wygladal XX wiek!
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11308
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Wto 22 Kwi, 2008 20:23   

Też mi się tak wydaje , poprawiaczy nigdzie nie brakuje :mysle:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
migotka 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 1461
Skąd: mazowsze
Wysłany: Sro 23 Kwi, 2008 09:14   

Tamara napisał/a:
Ależ jak najbardziej , tylko skąd on wiedział , że kilkadziesiąt lat później powstaną wielkie organizacje robotnicze :mysle: ? Logiczne wnioskowanie logicznym wnioskowaniem , ale w takim razie powinien był przewidzieć również Wielką Rewolucję Październikową :mrgreen: . Coś to do mnie nie przemawia :confused3:


Łatwiej przewidzieć rozwój organizacji robotniczych w przyszłości, niż wybuch rewolucji. Dziś również łatwiej przewidzieć to co się będzie działo w gospodarce, niż wybuch wojny.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11308
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Sro 23 Kwi, 2008 11:15   

No niby tak , ale Zola był pisarzem , nie filozofem - politykiem czy kimś takim , kto sie zjawiskami społecznymi i ich rozwojem zajmuje zawodowo :mysle: , dlatego mi to nie gra .

Tak czy siak , rodzina Baudu upadła , z Colombana wylazła świnia całą gębą , a przed Denise ciekawe perspektywy :slina:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11308
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Sob 26 Kwi, 2008 16:32   

Coś nam dyskusja przygasła , a tu ostatni rozdział i emocjonujące zakończenie :mrgreen: Szczerze mówiąc , jakby na mnie taka wyprzedaż materiałów białych jak w ostatnim rozdziale padła , to gorzej by było niż z panią Marty :rumieniec: te wszystkie materiały , koronki , bielizna , rękawiczki , buciki , drobiazgi , wstążki , wachlarze... :slina: :slina: :slina: Mouret przez piękne wystawy zwabiłby mnie do magazynu niechybnie :-P
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
MiMi 



Dołączyła: 13 Cze 2006
Posty: 1096
Skąd: woj. śląskie
Wysłany: Sob 26 Kwi, 2008 18:51   

Cały ten rozdział przeczytałam czekając na wyjaśnienie sprawy Denise- Mouret, a Zola przeznaczył na to raptem 2 akapity na samym końcu. Gdzie tu sprawiedliwość?
_________________
"Jeżeli przypuścimy, że życie ludzkie może być kierowane rozumem, wówczas zginie możliwość życia."

"Wojna i pokój" Lew Tołstoj
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11308
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Sob 26 Kwi, 2008 19:08   

Treściwy facet :mrgreen: Powaznie mówiąc myslę ,że człowiek tak rzutki i energiczny jak Mouret nie mógłby ciągnąć sprawy długo i kwieciście sie wypowiadając , a jak podjął decyzję szybko wprowadzał ją w życie i stąd tak szybko wyszło :serduszkate:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
MiMi 



Dołączyła: 13 Cze 2006
Posty: 1096
Skąd: woj. śląskie
Wysłany: Sob 26 Kwi, 2008 21:37   

No ale to zakończenie taki nijakie... Wolałabym jeszcze opis powrotu Denise albo czegoś jeszcze, a nie tak krótko...
_________________
"Jeżeli przypuścimy, że życie ludzkie może być kierowane rozumem, wówczas zginie możliwość życia."

"Wojna i pokój" Lew Tołstoj
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11308
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Nie 27 Kwi, 2008 10:34   

Denise wróciła już jako narzeczona , więc chyba nie do pracy , ewentualnie w biurze :mysle: , swoją drogą jestem ciekawa reakcji i dalszego zachowania pani Desforges , ale tego już się nie dowiemy...
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
migotka 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 1461
Skąd: mazowsze
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2008 09:36   

Byłam rozczarowana zakończeniem. Po 2 tomach liczyłam, że nie bedzie się ono zamykać jedynie w paru zdaniach. Rzuciła mu się na szyję, powiedziała "kocham Cię", on pozwolił jej wyjechać, ale po powrocie bedzie już stała u jego boku.
Ciekawi mnie rownież zdanie środowiska tak szeroko opisywanego. Czy tak rzeczywiście będzie sielankowo im się żyło?Czy Monfort nie będzie uciekal do kobiet jak Denis mu się znudzi?
_________________
http://slowemmalowane.blogspot.com/
http://maribeaart.blogspot.com/
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2008 09:48   

migotka napisał/a:
Byłam rozczarowana zakończeniem. Po 2 tomach liczyłam, że nie bedzie się ono zamykać jedynie w paru zdaniach. Rzuciła mu się na szyję, powiedziała "kocham Cię", on pozwolił jej wyjechać, ale po powrocie bedzie już stała u jego boku.
Ciekawi mnie rownież zdanie środowiska tak szeroko opisywanego. Czy tak rzeczywiście będzie sielankowo im się żyło?Czy Monfort nie będzie uciekal do kobiet jak Denis mu się znudzi?

też mnie skrótowość rozczarowała. A co do Moureta? Niekoniecznie! Raz, że mocno zakochany w Denise, dwa - że mają wiele wspólnych zainteresowań. Nudzic się im nie będzie. Już widzę, jak Denise z synkiem przy piersi lata po piętrach magazynu, dopilnowując ostatnich szczegółow przed otwarciem sezonu :mrgreen:
A Oktav patrzy na nią z góry, cały dumny i blady i oblicza w myslach, kiedy będzie mógł wziąć się za nastepny projekt [może córeczka będzie?]...
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2008 11:17   

W jakimś innym tomie było napisane, że pobrali się i mają dwoje dzieci.
A jak wam się podoba pomysł poświęcenia magazynu? :roll:
 
 
migotka 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 1461
Skąd: mazowsze
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2008 12:45   

dzisiaj wszystko święcą przynajmniej w Polsce, tyle , że Francja po rewolucji raczej liberalna
_________________
http://slowemmalowane.blogspot.com/
http://maribeaart.blogspot.com/
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11308
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2008 18:05   

Ale to był okres powrotu do tradycji zniszczonych przez Rewolucję . A jak widać i święcona woda nie pomogła na pożar... Skuteczność marketingowa takiego zabiegu chyba zależała od mentalności i poglądów przewidywanej docelowej grupy klientek :mysle: ( ło matko , ale mi mądre zdanie wyszło :paddotylu: )
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 1992
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2008 19:11   

A propos "niezadawalającego" zakończenia... Przyglądałam się dyskusji w wątku i też poczytywałam Zolę, ale stwierdziłąm, że zapędził się za pardzo w ten biznes i nie pozostało zbyt wiele czasu na "motylkorodne, romantyczne sceny"... Cóż, nie ten charakter i zainteresowania. Chociaż, jak przypuszczam, dla niektórych gorące uściski pośród rozypanych pieniędzy budzić mogą wielkie emocje :lol: . Taki "romans buisness class" to nie dla mnie. Ale szkoda było mi tego chłopaczka, co tak rozpaczliwie kochał Denise...
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11308
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2008 20:39   

Szczerze mówiąc , ja nie miałabym nic przeciwko wyznaniu miłości i propozycji małżeństwa na milionie w GOTóWCE - zysku z jednego dnia :rumieniec: , oczywiście tak namiętnej miłości jak Moureta .Pieniądze niestety lepiej mieć niż ich nie mieć , moje drogie :-P proza życia jest bezwzględna :roll:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 1992
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2008 21:07   

No jasne, jasne :mrgreen: . Ale ja w książkach szukam raczej poezji. Słowiki i te sprawy :-P . Ale rozumiem fascynację naszym bohaterem... :mrgreen:
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11308
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2008 21:23   

Przyjemniej się słucha słowika we własnym parku przy pałacu , w pięknej sukni i stosownej narzutce najświeższej mody :mrgreen: Jedno drugiemu nie przeszkadza :wink: a łatwiej o codzienną poezję życia , gdy Ci proza nie piszczy np. w postaci niezapłaconych rachunków :paddotylu:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2008 21:29   

Wiecie, majac przed soba taki stos pieniedzy, jak mogla odmowic? ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
MiMi 



Dołączyła: 13 Cze 2006
Posty: 1096
Skąd: woj. śląskie
Wysłany: Pon 28 Kwi, 2008 21:37   

No, byłaby chyba głupia, gdyby odmówiła facetowi z takim stosem pieniędzy, którego w dodatku kochała :-P
_________________
"Jeżeli przypuścimy, że życie ludzkie może być kierowane rozumem, wówczas zginie możliwość życia."

"Wojna i pokój" Lew Tołstoj
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Wto 29 Kwi, 2008 07:59   

Tamara napisał/a:
Szczerze mówiąc , ja nie miałabym nic przeciwko wyznaniu miłości i propozycji małżeństwa na milionie w GOTóWCE - zysku z jednego dnia :rumieniec: , oczywiście tak namiętnej miłości jak Moureta .Pieniądze niestety lepiej mieć niż ich nie mieć , moje drogie :-P proza życia jest bezwzględna :roll:

Niestety, to był chyba milion Z OBROTU, nie zysku... Ale i tak :thud:
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
migotka 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 1461
Skąd: mazowsze
Wysłany: Wto 29 Kwi, 2008 09:31   

Nie za bardzo wierzę, że Denis do końca nie myślała o małżeństwie z panem M. W rozmowie z Pauliną, ktora prosto mowi, że Denis chce zaciągnąć go do ołtarza, ta się tego wypiera.
_________________
http://slowemmalowane.blogspot.com/
http://maribeaart.blogspot.com/
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 11308
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Wto 29 Kwi, 2008 18:45   

Denise była prostoduszną i prostolinijną dziewczyną , której w ogóle obce było wszelkie wyrachowanie i gierki , zależało jej na pracy i własnej niezależności ,żeby móc utrzymać braci , a Mouret to były dla niej za wysokie progi - coś w rodzaju uwielbianego półboga , ale bez pobocznych myśli . Dla mnie była osobą pojmującą świat bez podtekstów - "a" znaczyło "a" , nie jak dla innych "b" "c" albo "z" . Nie przychodziła jej do głowy myśl o małżeństwie , bo nie miała go w ogóle w planach - z nikim , co było wyraźnie napisane . I dlatego się opierała , co na zasadzie akcja-reakcja prowokowało Moureta . Najbardziej ceni się rzeczy trudno dostępne , nie wiadomo czy gdyby uległa od razu jak inne , nie poszłaby w odstawkę po tygodniu albo dwóch .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto 29 Kwi, 2008 22:18   

Tamara napisał/a:
Ale to był okres powrotu do tradycji zniszczonych przez Rewolucję . A jak widać i święcona woda nie pomogła na pożar... Skuteczność marketingowa takiego zabiegu chyba zależała od mentalności i poglądów przewidywanej docelowej grupy klientek :mysle: ( ło matko , ale mi mądre zdanie wyszło :paddotylu: )

Ale Behemot ponoć być ubezpieczony a dzięki pożarowi miał reklamę. Pewnie się odbije, chyba , że Mouret tego biskupa sprowadzi :rotfl:
Mi również strasznie żal Deloucha. ALe przy poglądach Zoli nie miał szans... :(
 
 
migotka 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 1461
Skąd: mazowsze
Wysłany: Sro 30 Kwi, 2008 08:45   

Tamara napisał/a:
Denise była prostoduszną i prostolinijną dziewczyną , której w ogóle obce było wszelkie wyrachowanie i gierki , zależało jej na pracy i własnej niezależności ,żeby móc utrzymać braci , a Mouret to były dla niej za wysokie progi - coś w rodzaju uwielbianego półboga , ale bez pobocznych myśli . Dla mnie była osobą pojmującą świat bez podtekstów - "a" znaczyło "a" , nie jak dla innych "b" "c" albo "z" . Nie przychodziła jej do głowy myśl o małżeństwie , bo nie miała go w ogóle w planach - z nikim , co było wyraźnie napisane . I dlatego się opierała , co na zasadzie akcja-reakcja prowokowało Moureta . Najbardziej ceni się rzeczy trudno dostępne , nie wiadomo czy gdyby uległa od razu jak inne , nie poszłaby w odstawkę po tygodniu albo dwóch .

Zola po prostu ją wyidalizował- dziewczyna bez marzeń, kocha nade wszystko, ale nie myśli nawet o małżeństwie z ukochanym i o przyszłości. Nawet przez chwilę? Zola jest realistą, ale to nie znaczy że kobieta w tym czasie musiała pozbawiona być złudzeń.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.