PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: adminluc
Sro 21 Cze, 2006 20:35
Sean Bean
Autor Wiadomość
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 11:29   Sean Bean

Sean Bean
ur. 17 kwietnia 1959 Sheffield, Wielka Brytania
Aktorstwem zainteresował się dopiero w college'u. Wcześniej zamierzał zostać spawaczem, tak jak ojciec. Nigdy nie brał udziału w szkolnych przedstawieniach, ale lubił czytać sztuki Bertolda Brechta i Williama Szekspira. Choć egzaminy wstępne do Royal Academy of Dramatic Arts w Londynie zdawał klika razy studia ukończył z wyróżnieniem. Debiutował na scenie Glasgow Citizens Theatre w przedstawieniu "Romea i Julii", w którym zagrał Tybalta. Angielskim telewidzom znany jest przede wszystkim z seriali. W "Klarysie" (1991) zagrał niemoralnego szlachcica. Wystąpił w serialu "Inspektor Morse" oraz w "Kochanku Lady Chatterly" (1992), w reżyserii Kena Russella. Jego ulubioną rolą jest Richard Sharp, bohater miniserialu opartego na książkowej sadze Bernarda Cornwella.

Derek Jarman wypatrzył go na scenie Royal Shakespeare Theatre i zaangażował do roli Ranuccia, modela i kochanka włoskiego malarza Caravaggio. Film "Caravaggio" (1986) wzbudził wiele kontrowersji ze względu na wątki homoseksualne. W "Burzliwym poniedziałku" (1988) Mike'a Figgisa przeciwstawiał lojalność zdradzie i obłudzie. Dramat obyczajowy "Pole" (1990) Jima Sheridana to opowieść o mieszkańcach irlandzkiej wsi, których przywiązanie do ziemi prowadzi do tragedii. Międzynarodowa kariera Beana rozpoczęła się wraz z popularnością filmu "Patriot Games" (1992) Phillipa Noyce'a. W filmie tym wystąpił także Harrison Ford. W "Czarnym księciu" (1994) Caroline Thompson, Bean wcielił się w postać dobrego farmera Grey'a. Jako zdradziecki agent 006 Alex Trevelyan przeszkadzał Jamesowi Bondowi w "Goldeneye" (1995) Martina Campbella. "Anna Karenina" (1997) Bernerda Rose, ekranizacja powieści Lwa Tołstoja, to historia nieszczęśliwej miłości tytułowej bohaterki (Sophie Marceau) do rosyjskiego oficera Aleksego Wrońskiego (Bean). W 1998 r. wystąpił w "Roninie" Johna Frankenheimera, a dwa lata później w thrillerze "Essex Boys" Terry Winsora. W wyreżyserowanej przez Petera Jacksona adaptacji powieści Tolkiena pt. "Władca pierścieni" (2001), gra Boromira.

Z aktorką Abigail Cruttenden, z którą rozwiódł się w 2000 r., ma córkę Evie Natashę. Ma również dwie córki, Lornę i Molly, z poprzedniego związku z Melanie Hill (poznali się w czasie studiów). Jego pierwszą żoną była Debra Anderson, szkolna sympatia.

Bean jest zagorzałym kibicem "Sheffield United". Stara się być na każdym meczu drużyny. W 1997 r. otrzymał honorowy tytuł doktora na uniwersytecie Hallam w Sheffield.
źródło: http://film.onet.pl/436,1,Sean_Bean,osoba.html

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32564
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 11:32   

*zlizuje miód rozlany na jej serduszko*
Mmm... Szon! Szon jako Boromir... Mmmmmm!!!
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 11:48   

A pamiętacie go w serialu kostiumowym na podstawie powieści Samuela Richardsona "Clarissa Harlowe: or the History of a Young Lady"?
http://www.filmweb.pl/Cla...ie,Film,id=4601

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 10467
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 12:35   

Ha! Słynny najniegodziwszy na świece Lovelace, kat cnotliwej i zagubionej Clarissy :wink:

Ja go bardzo lubię - oprócz tego, że we wszystkim - w Kochanku lady Chatterley
http://www.filmweb.pl/Lad...ie,Film,id=7126
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36981
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 12:52   

Jak pisałam wcześniej ja go lubię chyba w każdej roli :-) Klarysę oglądałam - mogliby powtórzyć. :-)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32564
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 14:14   

A ja ledwie przebrnęłam przez 2 odcinki Kochanka Lady Chatterley (uuuhhh!!!), potem się poddałam, ale jeszcze spróbuję. Black beauty - obejrzane 15 minut z Beanem, resztę sobie darowałam (nie cierpię kina familijnego, szczególnie takiego o nieszczęsnych, a nie rzadko cwanych, zwierzątkach). Airborne obejrzałam całe (aczkolwiek pół nalewki mi wtedy zeszło). :roll:
Podsumowując: Bean ma szczęście do grywania w filmach, które ciężko przebrnąć, ale czego się nie robi dla swojego idola? Zresztą zawsze potem na odtrutkę można włączyć Burzliwy poniedziałek - nie dość, że Szon jak marzenie, to jeszcze nikt go nie ukatrupia. :mrgreen:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36981
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 14:21   

Burzliwy poniedziałek oglądałam tak dawno temu, ze nawet nie wiem dlaczego go nie ukatrupili. :-) A to niespodzianka, bo on ma umieranie na ekranie opanowane doskonale ;-)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32564
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 14:28   

Mam swoją prywatną teorię, że Szon umiera w każdym filmie z rozpędu, nawet nie czytając scenariusza.
Nie ukatrupili, bo był dobry. :mrgreen:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
kami 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 163
Skąd: Kielce
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 17:26   

Po prostu świetny facet, a do tego jaki przystojny i zdolny :mrgreen:
 
 
migotka 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 1461
Skąd: mazowsze
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 17:48   

ja w ogóle nie wiem co wy w nim widzicie :roll: czarny charakter
_________________
http://slowemmalowane.blogspot.com/
http://maribeaart.blogspot.com/
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32564
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 17:52   

To, że często gra czarne charaktery, to nie znaczy, że należy mu odmawiać urody i talentu. B. fajny jest. Podobają mi się jego rysy twarzy, szczególnie oczy (kształt, kolor zresztą też :mrgreen: ).
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
migotka 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 1461
Skąd: mazowsze
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 18:19   

mi raczej sie nie podobają;) ale nie zaprzecze, niektóre role i ujęcia ma całkiem ciekawe;)

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32564
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 20:01   

Ooooooooohhhh!!! Equilibrium! Kocham ten film! Jak Sean cytuje Yatesa, to az mi ciarki po pleckach galopady urzadzaja. :mrgreen:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 36981
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 21:28   

Sean Bean ma raczej ostre rysy twarzy, zależy co się komu podoba. Ma za to niesamowity głos. Gdzieś nawet czytałam w jakimś artykule, że Armitage naśladował w N&S właśnie sposób mówienia Seana. Ja w ogóle mam tak, że raczej wcale nie podobają mi sie ci bardzo przystojni, właściwie to podobają mi sie postacie, nie aktorzy. Na przykład szczerze nie lubię Russela Crowe, ale jak on gra! - Gladiatora oglądałam niezliczoną ilośc razy, a scenę My name is gladiator.... chyba setkę razy. Co do Beana to on potrafi samym wyrazem oczu i głosem stworzyć nastrój. Ta rozmowa z Boromira z Aragornem w Lorien - przywołanie srebrnej wieży i wspomnienie Białego Miasta, piękne. A jako Sharp przyprawia mnie o zawrót głowy ;-)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32564
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 21:34   

Wiesz co? Cos w tym musi byc, bo jak ogladalam N&S to jego glos skojarzyl mi sie z glosem Beana. Nie tylko glos sam w sobie, ale brzmienie, intonacja, wymowa... A tu prosze - niespodzianka :D
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 10467
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 22:05   

Burzliwy poniedziałek! Dzięki za przypomnienie, to był świetny film - ze Stingiem i Melanie Griffith, która śpiewała po polsku, uroczy i - mimo, że o gangsterskich porachunkach, to naprawdę ciepły i pełen dobrych fluidów (jak oni to zrobili?!). I Sean grał naprawdę miłego chłopca.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32564
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 29 Maj, 2006 22:07   

I byl Szon biegnacy przez ulice, wrzeszczacy cos, co brzmialo z grubsza: "Adrej! Adrej!"
Kurcze, chyba sobie to jutro obejrze...
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11387
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 01:41   

Agn napisał/a:
Equilibrium Jak Sean cytuje Yatesa, to az mi ciarki po pleckach galopady urzadzaja.


Tak właściwie to po Yeatsa sięgnęłam właśnie po tej scenie...
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11387
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 01:48   

Admete napisał/a:
Ma za to niesamowity głos. Gdzieś nawet czytałam w jakimś artykule, że Armitage naśladował w N&S właśnie sposób mówienia Seana.


Jestem po dwóch odcinkach "Sharpa" i mogę powiedzieć, że czasami Sean brzmi zupełnie tak samo jak Rysio jako Thornton. Identycznie.

_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Wto 30 Maj, 2006 10:18   

W roli "Sharpa" jest wspaniały.
 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006 08:54   

Morderczy autostopowicz Sean Bean
Sean Bean, aktor znany m.in. z "Władcy Pierścieni", "Troi" i "Ronina", pojawi się w roli niebezpiecznego mordercy w remake'u horroru z 1986 roku - "The Hitcher" ("Autostopowicz").


Fabuła koncentruje się wokół seryjnego mordercy, który za cel swojego kolejnego ataku obiera pewne młode małżeństwo. Zabójca winą za swoje zbrodnie obarcza nic nie podejrzewającego mężczyznę. Wkrótce rozpoczyna się gra, w której stawką jest życie.

Sean Bean zagra psychopatę, którego pierwotnie wykreował na ekranie Rutger Hauer. Właśnie dzięki tej roli rozpoczęła się jego kariera w Hollywood. W kobietę wcieli się Sophia Bush. Jeszcze nie wiadomo, kto zagra jej męża.

Pierwszy szkic scenariusza napisał Eric Bernt. Za kamerą projektu stanie reżyser znany głównie ze swoich osiągnięć w dziedzinie teledysku - Dave Meyers. Produkcją pokieruje spec od superprodukcji - Michael Bay. Partnerować mu będą Andrew Form i Brad Fuller.

Zdjęcia mają ruszyć już w czerwcu w miejscowościach Austin i Santa Fe.

źródło http://film.onet.pl/0,0,1332550,wiadomosci.html

I znów Sean w roli czarnego charakteru :twisted:
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32564
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006 11:27   

I znowu go zabiją. Mam pytanie do twórców - A PO CO TEMU FILMOWI REMAKE??? :shock: :? ??: :neutral:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11387
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 05 Cze, 2006 20:32   

Młoda Fasolka w reklamie:

_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32564
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 05 Cze, 2006 20:38   

Hihihi gołowąs ;)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32564
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 11 Cze, 2006 17:22   

Nie, nie mamy nic przeciw :mrgreen:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.