PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kobieta w XIX-wiecznej Anglii
Autor Wiadomość
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 10317
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Sro 21 Maj, 2008 18:24   

Tyle , że nieprzytomnie była zakochana w Albercie do końca życia , nosiła po nim żałobę do śmierci i nigdy go nie zapomniała . Więc tu chyba poświęceń nie było :mysle:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo :mrgreen:
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Czw 22 Maj, 2008 10:13   

Tamara napisał/a:
Tyle , że nieprzytomnie była zakochana w Albercie do końca życia , nosiła po nim żałobę do śmierci i nigdy go nie zapomniała . Więc tu chyba poświęceń nie było :mysle:

Poza tym, zdaje się, że ona przede wszystkim nie libiła zachodzić w ciążę, być w ciąży, rodzić - natomiast czynności prowadzące do poczęcia jej się podobały...
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 10317
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pią 23 Maj, 2008 18:23   

No więc w świetle poprzedniego - zgoła nieprzyzwoitość i skandal , a przecież Wiktoria była uznawana za wzór cnót małżeńskich i rodzinnych :mysle:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo :mrgreen:
 
 
spin_girl 
Niepoprawna Optymistka



Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 2710
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 27 Maj, 2008 14:53   

Co, moim zdaniem, potwierdza tezę, że jak się ludzie kochali, to wszystkie wytyczne i zalecenia epoki szły w kąt. Jak się kogoś kocha to pragnie się bliskości tej osoby, dotyku, pieszczot itd. Nawet jesli się żyło w XIX wiecznej Anglii i nie miało się dostępu do Cosmosztuczek to i tak można było cieszyć sie seksem. Ale efektem była na ogół spora liczba potomstwa jak u królowej Wiktorii.
A tej lady od rozkładania nóg i myślenia o Anglii to mi szkoda okropnie :(
_________________
To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 
 
Darcy 



Dołączyła: 18 Kwi 2008
Posty: 202
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 28 Maj, 2008 14:11   

Mag13 napisał/a:
A cały fragment brzmi:
I am happy now that George calls on my bedchamber less frequently than of old. As it is, I now endure but two calls a week, and when I hear his steps outside my door I lie down on my bed, close my eyes, open my legs and think of England
:ops1:


To zdanie jest synonimem mojego wyobrażenia o małżeńskim koszmarze. :shock:
_________________
Look back at me...
 
 
Madelaine
zombii:-)



Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 74
Wysłany: Sob 05 Lip, 2008 10:07   

Widzę że jest tu bardzo ciekawy temat poruszający kwestię pozycji kobiet w wiktoriańskiej Anglii :wink: A ja byłabym bardzo wdzięczna, gdyby ktoś podał mi linki do stron internetowych, a jeszcze lepiej tytuły książek mówiących ogólnie o epoce wiktoriańskiej, a szczególnie jeśli chodzi o życie codzienne w Imperium Brytyjskim. Może istnieją jakies ciekawe pamiętniki z tamtej epoki? Ale najbardziej chodzi mi o współczesne dzieła. Zawsze byłam zainteresowana tą epoką, a teraz nadszedł czas, aby trochę pogłębić swą wiedzę :-D
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11096
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 30 Gru, 2008 16:15   

Bardzo ciekawy artykuł znaleziony w sieci - dam cały cytat, bo z sieci może zniknąć.

Sufrażystki. Poprawa sytuacji kobiet w Anglii w XIX w.
Katarzyna Koziarz

Kobiety z powieści Jane Austen „Duma i uprzedzenie” nie mają żadnych zajęć oprócz czytania poezji, powtarzania miejscowych plotek i czekania na atencję mężczyzn. Sto lat później ich życie wyglądałoby zapewne zupełnie inaczej.

Zazwyczaj w historii kobietę zamożną postrzegano jako osobę kruchą i zbyt delikatną, by pracowała fizycznie. Kobietę z wyższych sfer powoli pozbawiano żywotności i odgradzano od udziału w życiu społecznym i politycznym, co stanowiło niejako rezultat aktywnego działania i wzbogacenia się mężczyzny. Kobiety tej grupy społecznej bardzo często miały być tylko na utrzymaniu mężczyzny, zdobywać jego uznanie i dążyć do bycia „żoną doskonałą”, tj. panią domu (zarządzającą służbą i wychowującą dzieci). Niepracujące kobiety poszerzały grono miłośników literatury, nie uprawiały żadnych sportów oprócz tańca1 i chętnie podążały za modą. Dobrym przykładem kobiet tamtego okresu są przedstawicielki drobnego ziemiaństwa i wyższej burżuazji z powieści Jane Austen „Duma i uprzedzenie”, które nie mają żadnych zajęć oprócz czytania poezji, powtarzania miejscowych plotek i czekania na atencję mężczyzn.

Kobieta pracująca
Inaczej wyglądało życie kobiet wiejskich, które brały czynny udział w uprawie rodzinnego skrawka ziemi i zajmowaniu się gospodarstwem. Były one często zatrudniane przez wielkich farmerów przy okopywaniu i plewieniu, niekiedy także w czasie sianokosów i żniw. Wykonywały również różne prace produkcyjne w domu. Różnorodność prac chałupniczych zwiększyła się w czasach stuartowskich i wczesnohanowerskich. Żony farmerów były kobietami czynnymi, bo na ich barkach spoczywały prace domowe, a także gospodarka mleczna2 i dbanie o robotników pracujących na farmie.

Mary Wollstonecraft - jedna z czołowych angielskich sufrażystek XIX wieku.
Z czasem chęć upodobnienia się tych kobiet do pań z wyższych sfer zmieniła warunki domowe na farmach. Powiadano, że córki farmerskie zamiast uczyć się swoich obowiązków i prowadzenia mleczarni w domu, otrzymują wychowanie na pensji, uczą się tańczyć, mówić po francusku i grać na klawesynie3. Na duże farmy przyjmowano wykwalifikowaną służbę domową, by odciążyć żony właścicieli od ciężkiej pracy, a także zmieniano wystrój domu, by wyglądał na bardziej ziemiański. Dom farmerski stawał się zbyt czysty, aby można było wpuścić do niego woźnicę w brudnych butach, uskarżał się w XIX wieku Cobbett4. Trzeba jednak zaznaczyć, że odnosiło się to tylko do bogatszych farmerów, niekiedy rzeczywiście zmieniających się w wielkich właścicieli ziemskich.

Powstawanie fabryk, a także rozwój rolnictwa kapitalistycznego, spowodowały zmiany w zatrudnianiu kobiet, co przyczyniło się do zmian warunków życia rodzinnego, a w dalszej kolejności wpłynęło na relacje obu płci. Kobiety, które poszły do pracy w fabrykach, zyskiwały niezależność i samodzielną pozycję gospodarczą, której inne kobiety zaczęły im z czasem zazdrościć. Kobiece pragnienie usamodzielnienia się zaczęto odczuwać także w strefach wyższych.

Prekursorki i prekursorzy feminizmu
Już w drugiej połowie XVIII w. zaczęto upominać się o prawa kobiet. Pionierką była Mary Wollstonecraft5, która napisała w okresie rewolucji francuskiej „A Vindication of the Rights of Men” („Obrona i dochodzenie praw mężczyzn”, 1790 r.)6. Pamflet ten mówił o pozorach pozytywnego wyróżniania kobiet w społeczeństwie, a także przedmiotowym traktowaniu kobiet i męskim honorze, za którym kryła się nierówność i poniżenie. Niecałe 50 lat później Sara Ellis opublikowała „The Women of England” (1839 r.).
Te dwa traktaty nie znalazły jednak większego zainteresowania wśród czytelników, którzy posądzali kobiety o stronniczość. Dopiero wystąpienia liberalnego filozofa Johna Stuarta Milla mogły wpłynąć na sytuację kobiet. Mill walczył nie tylko o prawa wyborcze kobiet, ale obalał też niesprawiedliwe stereotypy. Domagał się prawa kobiet do rozwodu i umożliwienia paniom zawarcia kolejnego legalnego związku małżeńskiego. Dostarczył emancypantkom logicznych argumentów i skierował walkę na drogę racjonalnych działań. Walczył o prawa kobiet od lat 50. XIX w., pisząc artykuły m.in. w „Westminster Review” (1851 r.), a w latach 1865–1870 brał udział w akcji na rzecz przyznania kobietom praw wyborczych, w wyniku czego właścicielki domów płacących podatki uzyskały możliwość głosowania wyborach samorządowych. W 1869 r. napisał traktat „On the Subjection of Women”7 w którym poświęcił uwagę nieuprawnionemu poczuciu wyższości i władzy mężczyzny nad kobietą8.

Pierwsze sukcesy
Pod wpływem ruchów emancypacyjnych sytuacja kobiet zaczęła się powoli poprawiać. W 1836 r. Parlament uprawomocnił małżeństwa cywilne9 zawierane przed urzędnikiem (_civil registrar_), a w 1857 r. również w małżeństwie kościelnym (anglikańskim) wprowadzono możliwość rozwodu w sytuacji zdrady któregokolwiek z małżonków, jego okrucieństwa lub bigamii.
Mimo tych zmian kobiety dalej były dyskryminowane w wielu dziedzinach życia, chociażby prawa własnościowego10. Po rozwodzie mąż zatrzymywał całą własność małżeńską, wraz z posagiem żony11. Ustawa o rozwodach („Matrimonial Causes Act”) z 1857 r.12, dawała prawo do minimum majątkowego kobietom porzuconym przez mężczyzn. W jedenaście lat później (1868 r.) powstał komitet walczący o prawa majątkowe kobiet (Married Women’s Property Committee), na którego czele stały Elizabeth Wolstonholme Elmy i Ursula Meller Wright. To dzięki nim udało się przeforsować ustawę zapewniającą kobietom prawa do zarobków za pracę wykonaną po zawarciu małżeństwa, utrzymywania oddzielnego konta w banku i czynienia zapisów do 200 funtów.

Kobiety w różny sposób próbowały walczyć o swoje prawa. W 1869 r. Josephine E. Butler utworzyła Krajowe Stowarzyszenie Kobiet (Ladies’ National Association – LNA), które zasłynęło z walki o wyborcze prawa kobiet. Powstawały pisma kobiece: wpierw nieśmiało pisały o emancypacji „Woman’s Gazette” i „News About Work” (1875–1780 r.), potem dobitniej już „The English Women’s Journal” (1858–1863 r.) wydawane pod redakcją Bessie Parkes i Matilde Hays. Funkcjonowały także pisma publikujące literaturę kobiecą: „Victoria Magazine” (1863–1880 r.) oraz „The English Women’s Review” (1866–1910 r.). Z dość agresywnych haseł emancypacyjnych słynęło czasopismo „Women’s Signal” (1894–1899 r.)13.

Kobiety pracujące w fabryce w trakcie I wojny światowej. Praca kobiet poza domem walnie przyczyniła się do rozwoju ruchów emancypacyjnych.
W drugiej połowie XIX w. poczyniono duże postępy w zakresie równouprawnienia kobiet, jednak wciąż nie miały one wstępu na brytyjskie uniwersytety14. Prekursorem w tej dziedzinie stał się Uniwersytet Edynburski, który przyjmował pojedyncze kobiety na wydział medycyny, lecz bez możliwości zdawania końcowego egzaminu i otrzymania dyplomu. Dopiero w 1878 r. związki lekarskie dopuściły kobiety do egzaminów. Pierwsze z nich przeprowadzono w Iris College of Physicians. W 1873 r. Mary Word zapoczątkowała osobne wykłady dla kobiet na uniwersytecie w Oksfordzie, a w rok później powstał Medical College for Women w Londynie. W Oksfordzie w 1878 r. pozwolono kobietom brać udział w wykładach, lecz musiały na nie przychodzić z osobą towarzyszącą – dopiero od 1893 r. mogły uczęszczać na zajęcia samodzielnie. Podobnie było na uczelni w Cambridge, gdzie w 1881 r. pozwolono kobietom brać udział w zajęciach, a także kończyć wybrane kursy egzaminami.

Sport, strój, literatura...
W Anglii, zwłaszcza w XIX w., sport stanowił jeden z ważniejszych elementów brytyjskiej kultury. Większość z dzisiejszych popularnych dyscyplin sportowych ukształtowała się właśnie w tamtym okresie (piłka nożna, wyścigi konne, tenis, golf, curling, boks czy rugby). Nie dziwi, że w sporcie, który miał tak wysoki prestiż, kobiety również zapragnęły brać udział. Nie posiadały pełnych praw uczestnictwa w zawodach, lecz miały wydzielone dyscypliny, które mogły uprawiać: tenis, badminton, krykiet. Niestety, na poziomie ludowym sport kobiet odbiegał jeszcze od nowoczesnych gier i przypominał bardziej zabawy średniowieczne15. Przełomową datą okazał się rok 1864, kiedy to powstał pierwszy niewieści klub golfowy, a następnie rok 1884, od kiedy kobiety mogły brać udział w mistrzostwach Anglii w tenisie16.

We wszystkich dziedzinach życia, w których chciały brać czynny udział, kobiety musiały silnie stawiać czoła mężczyznom. Taka też była sytuacja dotycząca klubów towarzyskich, które miały dotąd charakter wyłącznie męski. Mimo silnego sprzeciwu mężczyzn, pod naciskiem kół feministycznych musieli oni przyjąć do swojego grona kobiety17. Nie oznaczało to jednak, że mogły one przychodzić w dowolnym czasie, lecz miały wyznaczone „dni otwarte”18.

Strój kobiecy również ulegał zmianom, lecz mniej radykalnym. Charakteryzował się: sukniami z turniurami (poduszki przywiązywane pod suknią na wysokości pośladków), które czyniły kobietę wydatniejszą i powabniejszą, powszechnym gorsetem i linią „na osę”, która najbardziej popularna była w latach 1880–1895 r. Tylko podczas uprawiania sportu bądź przejażdżek rowerowych pozwalano sobie na bardziej wygodny strój. Panie nosiły knickbockersy19 jeżdżąc rowerem i będąc na plaży, gdzie wkładały dodatkowo plażowe żakiety sięgające do kolan. Mimo tak wielkich zmian w życiu codziennym, proces odkrywania ludzkiego ciała był znacznie wolniejszy w Anglii niż na reszcie kontynentu.

Nie należy zapominać o pisarkach doby wiktoriańskiej, które jakby wbrew twierdzeniom o upośledzeniu umysłowym kobiet, napisały jedne z ważniejszych i ciekawszych książek XIX w. Pisarki Elizabeth Cleghorn Gaskell20 i Mary Ann Evans21 (pseudonim George Eliot) zajmowały się problemami kobiet i emancypacją. Losy kobiet oraz opis ich życia codziennego zostały przedstawione przez słynne w XIX w. siostry Bronte22. Wspomnieć należy również o Lucy Crane, która była pionierką krytyki artystycznej. O prawa kobiet walczyła poprzez serię wykładów „Art and the Formation of Taste” („Sztuka a kształtowanie smaków”), wydaną w książkowej formie w 1882 r.

Wreszcie prawo głosu
Po latach walki z wielkimi przeciwnikami reform wyborczych (wśród nich znalazł się młody Winston Churchill, który mówił: Nic mnie nie przekona, bym głosował za powszechnym prawem wyborczym kobiet). W styczniu 1918 roku została przegłosowana i otrzymała aprobatę Izby Lordów ustawa o reformie prawa wyborczego. Wszystkie Angielki powyżej 30 roku życia uzyskały prawo głosu, zaś od roku 1928 wszystkie kobiety żyjące w Anglii mogły już głosować na tych samych prawach co mężczyźni. Kobiety nareszcie stały się obywatelkami! Anglia uznała prawa swoich kobiet o rok wcześniej niż stało się to na ziemiach polskich, o dwa lata wcześniej niż większość stanów Ameryki Północnej, o trzy lata niż Szwecja, dwadzieścia osiem lat niż Francja, dwadzieścia dziewięć lat niż Chiny, trzydzieści lat niż Egipt. Z kolei Szwajcarki uzyskały prawa wyborcze dopiero w roku 1971!23. Mogło się to stać dzięki rozwojowi przemysłowemu Anglii, myśli liberalnej, rozwojowi szkolnictwa i pracy.

Bibliografia
1. Bidwell G., „Bunt długich spódnic”, Katowice 1972.
2. Felder D.G., „100 kobiet, które miały wpływ na dzieje ludzkości”, Warszawa 1998.
3. Koranyi K., „Powszechna historia państwa i prawa”, t. III, Warszawa 1959.
4. Lipoński W., „Dzieje kultury Brytyjskiej”, Warszawa 2005.
5. Mill J.S., „Poddaństwo kobiet”, Kraków 1995.
6. Seymour-Smith M., „100 najważniejszych książek świata”, Warszawa 2001.
7. Sękalska D., „Kobieta wyzwolona?”, KAW, 1982.
8. Trevelyan G. M., „Historia społeczna Anglii”, Warszawa 1961.
9. „Zachęcania w Anglii do pracy”, „Magazyn Powszechny”, 1834.

1 Wordsworth napisał w 1801 r. poemat o młodej damie, którą zgromiono za odbywanie zbyt długich przechadzek po okolicy (G. M. Trevelyan, „Historia społeczna Anglii”, Warszawa 1961, s. 467).
2 Gospodarka mleczna, zwłaszcza na zachodzie Anglii, skąd dostarczano ser i masło na rynek londyński, stanowiła najbardziej dochodowe zajęcie kobiece.
3 G. M. Trevelyan, „Historia społeczna Anglii”, Warszawa 1961, s. 468.
4 William Cobbett (1763-1835), angielski pisarz, publicysta, polityk. Autor „History of Reformation” (1824-1827), „Rural Rides” (1830), redaktor naczelny „Weekly Political Register”. Występował z projektem zmian prawa wyborczego, działał na rzecz poprawy sytuacji drobnych farmerów.
5 Mary Wollstonecraft (1759-1797 r.) angielska pisarka propagująca równouprawnienie kobiet, prekursorka feminizmu.
6 W dwa lata później wydała rozprawę „A Vindication of the Rights of Women” („Obrona i dochodzenie praw kobiet”; 1792 r.). Te dwie prace tworzą całość, wzajemnie się uzupełniając. Według autorki relacje między obiema płciami powinny tworzyć racjonalny związek zamiast niewolniczej podległości. (W. Lipoński, „Dzieje kultury brytyjskiej”, Warszawa 2005, s. 456).
7 W Polsce wydany jeszcze w tym samym roku (1869) jako „Poddaństwo kobiet” przez F. T. Rakowicza.
8 władza ta zakorzeniona jest w sercu każdej męskiej istoty będącej głową rodziny i wszystkich tych, co w przyszłości widzą się w posiadaniu tej godności. Żądza władzy jest u nich właśnie najsilniejsza, bo kto pragnie władzy, chce ją przede wszystkim wykonywać nad tymi, którzy go otaczają, z którymi mu życie płynie […], a którzy gdyby byli niezależni od jego władzy, mogliby korzystać z tego, aby najczęściej sprzeciwić się ich szczególnym upodobaniom (J. S. Mill, „Poddaństwo kobiet”, Kraków 1995, s. 20).
9 Już w 1653 r. Mały Parlament wprowadził obowiązkowe śluby cywilne, lecz nie ostały się one po restauracji. Dopiero później przeprowadzono reformy wprowadzające pewne formalności przy zawieraniu związku małżeńskiego. Stało się to po tym jak spopularyzowały się tzw. małżeństwa tajne, zawierane pod przymusem przed duchownymi nie posiadającymi odpowiednich praw.
10 Żona otrzymywała 1/3 spadku po mężu, zaś dzieci 2/3 ruchomości. Dzielono majątek bez względu na wiek i płeć. Jeśli żyły tylko dzieci, majątek dzielono po równo, gdy zaś małżeństwo nie miało dzieci, żona dziedziczyła tylko 1/2 ruchomości. Resztę otrzymywała najbliższa rodzina, która dzieliła się spadkiem równo. Po śmierci żony mąż otrzymywał cały spadek (ustawa z 1670 r. „State of Distribution”; 22&23, Car. II. c. 10; ustawa z 1685 r. 1. Jac. II. c. 17).
11 Tylko bardzo bogate kobiety mogły liczyć na sprawiedliwy podział majątku. Szacuje się, że tylko 10% kobiet w Wielkiej Brytanii skorzystało w XIX w. z przysługującego im prawa rozwodowego.
12 Ustawa ta powstała dzięki pomysłowi Barbary Leigh Smith (po mężu Bodichon).
13 W 2 połowie XIX w. powstało dużo gazet poświęconych tematyce niezależności kobiet. Oprócz wcześniej wspomnianych gazet, popularne były magazyny „Work and Leisure”, gdzie pisano o sposobach zdobywania nowych kwalifikacji zawodowych i poszukiwania pracy, a także „Woman” i „Lady’s Pictorial”.
14 Uczelnie wyższe były otwarte tylko dla członków Kościoła Anglikańskiego, dopiero „University Test Act” (1871 r.) zniósł tą zasadę.
15 Pani wsi […] zaprasza młode wieśniaczki najzręczniejsze w przędzeniu. Te opatrzone w kołowrotki w liczbie 20 do 40 przychodzą na oznaczone miejsce przed zamek. Na znak dany przez małą muzykę, wszystkie kołowrotki są w ruchu; prządki oktod roboty nie zwrócą. Każda zajęta tem, aby najlepiej i najprędzej uprzędła; w godzinę muzyka ustaje i nagle wszystkie się koła wstrzymują. Teraz znowu sądzą każdą robotę i oznaczają nagrody tym, które się szybkością roboty i dobrocią przędzy odznaczały. Poczem następuje mała uczta i zabawa, do której przyłącza się cała rodzina („Zachęcania w Anglii do pracy”, „Magazyn Powszechny”, 1834, s. 291).
16 Już wcześniej mogły grać w parach z mężczyznami.
17 Mężczyźni próbowali oponować w różny sposób. Najlepszym przykładem jest historia Algernona Brenta, który zabarykadował się ze stosem gazet w klubie i zapowiedział, że stamtąd nie wyjdzie, dopóki nowe zasady nie zostaną odwołane. Miał on 90 lat i jego opór zgasł po przeczytaniu wszystkich gazet. (W. Lipoński, „Dzieje kultury brytyjskiej”, s. 629).
18 Arts Club przyjmował kobiety 2 razy w roku podczas specjalnych przyjęć.
19 Trzyćwierciowe obszerne spodnie uszyte z miękkiego materiału.
20 Elizabeth Cleghorn Gaskell (1810-1865 r.), autorka powieści „Mary Barton”, „Ruth” i „North and South”.
21 Mary Ann Evans (1888-1965 r.), pseudonim George Eliot, wybitna przedstawicielka angielskiego realizmu 2 poł. XIX w., napisała: „Adam Bade”, „Młyn nad Flossą”.
22 Anne („Agnes Grey”), Charlotte („Jane Eyre”) i Emily Jane („Wichrowe wzgórza”).
23 G. Bidwell, „Bunt długich spódnic”, Katowice 1972, s. 221.

Tekst zredagowała: Gabriela Francuz
Korektę przeprowadziła: Olga Śmiełowska

Katarzyna Koziarz
Studiuje historię w Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora w Pułtusku. Jest prezesem Studenckiego Koła Naukowego Historyków. Interesuje się historią Anglii, gender studies i historią społeczną.


Źródło:
http://histmag.org/?id=1859

A może autorka jest nam znana?
To świetny przyczynek do dyskusji o sytuacji kobiet w XIX wieku.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
spin_girl 
Niepoprawna Optymistka



Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 2710
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 30 Gru, 2008 17:10   

To jest poprostu straszne, że kobiety przez tyle wieków były zmuszane do siedzenia cicho i zajmowania się domem. W dalszym ciągu odbija się to na mentalności mężczyzn. Już nie pamiętam ile razy brałam udział w bezowocnych dyskusjach nad wyższością którejś płci i za kazdym razem padał ten sam argument: daczego w całej historii jest tak niewiele wybitnych kobiet, kobiet-geniuszy, kobiet-odkrywców, kobiet-wynalazców. A skąd miały się wziąć?!, pytam zawsze. Jak miały dokonywać odkryć i wynalazków i w ogóle błyszczeć geniuszem skoro nie wolno im było się uczyć, czy podążać za swoimi pasjami? W wieku kilkunastu lat wydawano je za mąż a potem już tylko zostawało im dogadzanie mężusiowi i coroczne porody. Nic dziwnego, że nie miały czasu na dokonywanie rzeczy wielkich. Jak tylko któraś błysnęła inteligencją, niezależnością, czy na przykład wiedzą medyczną- od razu palono ją na stosie jako czarownicę :frustracja:
Uważam, że to w ogóle jest cud, że w XIX wieku kobietom udało się jednak zbuntować i zacząć powoli ale systematycznie walczyć o swoje prawa.
_________________
To be called Mr Darcy and to stand on your own looking snooty at a party is like being called Heathcliff and insisting on spending the entire evening in the garden, shouting 'Cathy' and banging your head against a tree.
 
 
Barbarella



Dołączył: 08 Lut 2009
Posty: 2200
Skąd: Rybnik
Wysłany: Pią 20 Lut, 2009 20:05   

Dla porównania: kiedy rozpoczął się podbój i kolonizacja Ameryki Północnej,(XVI/XVII wiek) Indianki posiadały więcej praw niż kobiety w Europie. Mogły np. bez problemu uzyskać rozwód i ponownie wyjść za mąż. Natomiast u Indian Irokezów to kobiety rządziły domem i podejmowały najważniejsze decyzje.
 
 
AineNiRigani 
Ambasador kotłowni



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 19911
Skąd: Unexpected journey
Wysłany: Pią 20 Lut, 2009 20:29   

Czyli to kobiety decydowały o wojnie i pokoju?
_________________
DYPLOMATA - czlowiek, ktory powie spierdalaj w taki sposob, ze czujesz ekscytacje zwiazana ze zblizajaca sie podroza...


 
 
Barbarella



Dołączył: 08 Lut 2009
Posty: 2200
Skąd: Rybnik
Wysłany: Pią 20 Lut, 2009 20:41   

Nie bezpośrednio. Wybierały tzw. wodza wojennego, który podejmował ostateczne decyzje. Ale jak decyzja nie spodobała się kobietom, mogły go odwołać i wybrać innego.
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10042
Wysłany: Pon 09 Mar, 2009 16:07   

Mag, co Ty nam tu wlepiasz :shock: Toż wiadomo, że tu same panie zaglądają :shock:

A te gorsety :shock: Nigdy w życiu nie dam moich żeberek i jelitek ścisnąć czymś takim :confused3:
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Pon 09 Mar, 2009 19:12   

no, ale zobacz, jak slicznie Collete w gorsecie było...
http://www.mimifroufrou.c...ette_photo2.jpg
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10042
Wysłany: Pon 09 Mar, 2009 19:26   

Poważnie to jest ślicznie? :shock:
Nie podoba mi się :roll:
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sro 23 Wrz, 2009 20:26   

Nie ma tematu typu Wiktorianska Anglia, wiec wrzuce tu - BBC popelnilo calkiem ciekawa serie ''Victorian Farm" http://www.amazon.co.uk/V...53729987&sr=1-1 - 3 ludzi zyje przez rok na farmie, nosząc stroje wiktoriańskie i ogolnie gospodarujac wg poradnikow wiktorianskich - to w zadnym razie nie jest reality show, zadnego podgladania. Bardzo interesujące - ogladam wlasnie w TV odcinek 2.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11096
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 24 Wrz, 2009 21:04   

Ciekawe jak sobie radzą w tamtym świecie. Jak rozumiem, mają do dyspozycji tylko wiktoriańskie narzędzia? Żadnej elektryki?
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11096
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 24 Wrz, 2009 22:41   

Ciekawe kto by chciał być służącym? :wink: A może żyją na wiktoriańskiej wsi, ale tam gdzie służących, parobków, ani dziewek służebnych nie było :mrgreen:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11096
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 25 Wrz, 2009 07:34   

Niestety, np. założenie, że wtedy nasi przodkowie byli panami na włościach, to raczej pobożne życzenie. Panów było dużo, podwładnych za to mnóstwo. Więc szansa na to, że któraś z nas byłaby wtedy damą, jest naprawdę niewielka....
Czego oni się spodziewali? :roll:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Pią 25 Wrz, 2009 15:32   

Nie, nie ma służącego - jest jedna kobieta - i ona gotuje, sprząta, szyje etc i dwoch mężczyzn - wykonują męskie zajęcia z tego okresu. Zaczęli od tego, że musieli doprowadzic do stanu uzywalnosci wiktorianski dom, w ktorym nikt nie mieszkal od 50 lat. Okazalo sie ze tynk odpadal, wiec musieli sami zrobic nowy tynk - wiktorianskimi metodami i otynkowac, potem pomalowac. Ucza sie na biezaco wszystkiego, co ma im zapewnic przetrwanie przez rok. Na poczatku przychodza do pomocy rozni specjalisci i ich ucza - obslugiwac stara kuchnie, powozic, robic przetwory na zime, cydr, hodowli itd. No i wszyscy chodza w wiktorianskich strojach :mrgreen:
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 26651
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 28 Wrz, 2009 12:06   

Harry_the_Cat napisał/a:
jest jedna kobieta - i ona gotuje, sprząta, szyje etc i dwoch mężczyzn - wykonują męskie zajęcia
co mi przypomniało, jak mnie w sobotę rano Tomek rozśmieszył mówiąc, że idzie do warsztatu pracować, i pytając, czy ja się nie będę w tym czasie nudzić - tja, bo kobieta w domu rządzonym dłuższy czas przez dwóch mężczyzn to się w sobotę potrafi nudzić :roll:
a np szafki to się same wyczyszczą, pająki powyganiają z kuchni i innych zakątków domu :bejsbol: (cytat z mężczyzny: "tu nie ma pająków, bo skądby się wzięły :roll: ") itp itd....

Sori za offtop - interesująco ten program brzmi - ciekawie czy jest tak samo interesujący dla uczestników :mysle:
_________________

 
 
AineNiRigani 
Ambasador kotłowni



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 19911
Skąd: Unexpected journey
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 18:07   

jakby u nas byl taki program - bylabym chyba pierwsza w kolejce :)
_________________
DYPLOMATA - czlowiek, ktory powie spierdalaj w taki sposob, ze czujesz ekscytacje zwiazana ze zblizajaca sie podroza...


 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11444
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 20:13   

Zgłosiłabym się jako druga ;)
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Wto 29 Wrz, 2009 20:23   

Zapraszam do siebie na wieś :wink:

Ale serio też bym wskoczyła do takiego programu... jako trzecia :wink:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.