PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gosia
Sob 08 Mar, 2008 18:50
MEGAFANFIK - FINAŁ
Autor Wiadomość
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 05:53   MEGAFANFIK - FINAŁ

Rozdział X część 22 :serce2:

Postanowione. Wyjedzie jutro. Darcy spojrzał na sufit nad łóżkiem, po czym zasłonił oczy ręką. Obiad w Longbourn poprzedniego wieczora dawał wszelkie powody, by wierzyć, że Bingley znajduje się na drodze do szczęścia. Z rosnącą pewnością obserwował parę, ich wzajemny zachwyt, tak wyraźny i oczywisty. Po tym, co miał mu dziś wyznać, Charles znajdzie się bliżej małżeństwa. Był najwyższy czas, żeby go oswobodzić i pozwolić, żeby budował swoją przyszłość własnymi rękoma. Co do jego własnej…
Towarzystwo w Longbourn okazało się liczne. Pani Bennet nie wahała się kilkakrotnie zwrócić jego uwagi na ten fakt, nawiązując, jak przypuszczał, do jego stwierdzenia z zeszłej jesieni dotyczącego ograniczonego charakteru wiejskiego życia. Poza tymi wymaganymi od gospodyni banałami, przez większość wieczoru ignorowała go, a on trzymał się od niej z daleka. Jedynie do obiadu musiał usiąść obok niej i uraczyć się posiłkiem pełnym powtórzeń wszystkich prostackich spekulacji z balu w Netherfield, teraz szczodrze przyprawionych zachwytami nad jej od niedawna zamężną córką i zięciem.
Po powitaniu w hallu przez gospodarzy podszedł do panny Bennet, która przywitała się z nim z tym miłym uśmiechem, którym miała w zwyczaju obdarzać każdą istotę. Skłoniwszy się podszedł do Elizabeth. Serce wywinęło mu koziołka, gdy spojrzał w dół, na jej lśniące loki i kremową skórę czoła. Jak to możliwe, że ona zawsze zaskakuje go większym, niż pamiętał urokiem, skoro pamiętał i pielęgnował każdy moment między nimi ?
- Panie Darcy – Elizabeth podniosła na niego wzrok. Gdy przelotnie spojrzała mu w twarz, w jej cudownych oczach malowała się niepewność. Opuściła wzrok i dygnęła – Miło z pana strony, że pan przyszedł.
- Wcale nie – odparł podniósłszy się z ukłonu – To miło, że państwo nas zaprosili.
I to była cała ich rozmowa niemal do końca wieczoru. Później, kiedy wykorzystał okazję i zbliżył się do niej, zapytała o Georgianę. Odpowiedział i czekał, stojąc zakłopotany, nie mogąc wykrztusić słowa mimo mnóstwa pytań, które pragnął jej zadać. Ona jednak nie powiedziała nic więcej, a on odszedł, kiedy inna młoda panna zajęła jej uwagę. Ani razu już tego wieczoru nie podeszła do niego ! Nie pojawiła się też dawna Elizabeth, pełna życia, dowcipu i wyzwania.
Wkrótce potem został usadzony przy karcianym stoliku, przy partii wista, wśród partnerów, których gorące zaangażowanie w grę szczęśliwie wymagało od niego pełnej uwagi. Między partiami rzucał ukradkowe spojrzenia ku stolikowi Elizabeth. Wyraz jej twarzy wskazywał na niewielką przyjemność z gry. A może wskazywał na niewielką przyjemność z całego wieczoru. Nie umiał powiedzieć. Przyjemność sprawiło jej odnowienie atencji Bingleya dla jej siostry. Łagodne spojrzenie, którego tak pragnął dla siebie, często kierowała na parę spacerującą razem po pokoju, czy siedzącą i rozmawiającą z innymi gośćmi.
Cóż, skoro tak musi być, pomyślał z czymś na kształt rozpaczy i odrzucił nakrycie. Pragnął znaku i chociaż nie został przyjęty źle, w ich rozmowie żadną miarą nie było nic pozytywnego, co mogłoby stanowić zachętę do pozostania. Więc miał jechać do Londynu. Darcy wstał i odsunął zasłony. Jedne ostatni dzień… Jedynie ostatni dzień, który musi skończyć się wzmocnieniem lub zniszczeniem przyjaźni. Jego oczy przebiegły nad polami przestrzeń między Netherfield i Longbourn. Elizabeth… Elizabeth.
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
Ostatnio zmieniony przez Maryann Pon 17 Gru, 2007 08:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 07:01   

Och, :serce2:
A pani Bennet :bejsbol:
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 08:17   

Jak to możliwe, że ona zawsze zaskakuje go większym, niż pamiętał urokiem, skoro pamiętał i pielęgnował każdy moment między nimi ?

Ale ładne zdanie. I ładnie buduje się napięcie. To ciekawe, przecież wszystkie wiemy co będzie dalej :lol:
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 08:20   

Alison napisał/a:
Jak to możliwe, że ona zawsze zaskakuje go większym, niż pamiętał urokiem, skoro pamiętał i pielęgnował każdy moment między nimi ?

Ale ładne zdanie. I ładnie buduje się napięcie. To ciekawe, przecież wszystkie wiemy co będzie dalej :lol:

Bo ona się zmienia - więc jest za każdym razem inna. A że to Lizzie - no to :serce2:
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Marija 



Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5608
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 08:24   

Już prawie osiwiałam ze współczucia :thud: .
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 08:27   

Marija napisał/a:
Już prawie osiwiałam ze współczucia :thud: .

Ja nie, ale tylko dlatego, że ten wczorajszy fanfik [z Darcy'm-Hydem] tak mi nie może wyjść z głowy....
No nic, parę dawek DiU AD 1995, i przejdzie!
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 08:56   

Alison napisał/a:
przecież wszystkie wiemy co będzie dalej :lol:

Ja bardzo lubię te fragmenty, jak oni oboje tak chodzą wokół siebie, przyglądając się sobie nawzajem i czekając, aż to drugie pierwsze się odezwie. :wink:
I trochę mi żal, że te sceny nie zmieściły się w serialu... :?
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
izek 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 730
Skąd: z Pieluchowa :)
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 11:25   

A ja tu baaardzo dawno nie zaglądałam i dziś trafiłam na takie ciacho :thud:
Co to miłość robi z człowieka, a jak dobrze się o tym czyta, jak tak ponuro człowiekowi :roll:
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 12:32   

izek napisał/a:
Co to miłość robi z człowieka

Prawda ? Zobaczy taki ładne oczy i zapomina z kretesem, co jest winien sobie i swojej rodzinie... :wink:
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
izek 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 730
Skąd: z Pieluchowa :)
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 13:24   

Maryann napisał/a:
Zobaczy taki ładne oczy i zapomina z kretesem, co jest winien sobie i swojej rodzinie...


Ku uciesze rzeszy fanek liczących na cóś podobnego :serce:
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 15:31   

Marija napisał/a:
Już prawie osiwiałam ze współczucia :thud: .

Marija, a komu Ty tak współczujesz ? :wink:
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Dione 
wiosenna(?) depresja



Dołączyła: 28 Wrz 2006
Posty: 785
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 15:46   

Ładny ten nowy wątek. Taki inny, nowiuśki, jeszcze świeżym malowaniem pachnący.

:serduszkate: Takiego Darsika to lubię chyba prawie najbardziej. Jeszcze Darsika szpiega lubię. Ale takiego chyba bardziej :serduszkate:
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 15:50   

Yyyy... Darsika szpiega ? :shock:
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Dione 
wiosenna(?) depresja



Dołączyła: 28 Wrz 2006
Posty: 785
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 15:54   

Jak się wślizguje cichaczem do własnego domu w trakcie poszukiwan Lidii.

I jeszcze szalenie wprost go lubię, gdy się w końcu wygadał przed Dy'em :-P
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 15:58   

Dione napisał/a:
Jak się wślizguje cichaczem do własnego domu w trakcie poszukiwan Lidii.

Aaaa... To znaczy jak - uczciwszy uszy - prywatnym detektywem został... :wink:

Dione napisał/a:
I jeszcze szalenie wprost go lubię, gdy się w końcu wygadał przed Dy'em :-P

A wtedy to ja ich obu kocham normalnie... :serduszkate:
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 17:04   

Maryann napisał/a:
Łagodne spojrzenie, którego tak pragnął dla siebie, często kierowała na parę spacerującą razem po pokoju

No, no... Trochę nam się jeszcze trochę pomęczą na poczet przyszłego szczęścia. ;)
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 17:55   

Maryann napisał/a:
Jego oczy przebiegły nad polami przestrzeń między Netherfield i Longbourn. Elizabeth… Elizabeth.

O boziu... :serduszkate:
Szkoda, że takiej sceny nie było w serialu,...byłaby cudna. :serce: Troszkę tej atmosfery było w DiU2005, ....Szkoda tylko, że reszta do bani....

Maryann, :kwiatki_wyciaga:
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 19:19   

asiek napisał/a:
Szkoda, że takiej sceny nie było w serialu,...byłaby cudna. :serce:

Też mi szkoda tych końcowych fragmentów. Davies potraktował je trochę po macoszemu - szast-prast, oświadczyny, rozmowa z tatusiem i... do ołtarza...
A ja bym chciała trochę więcej tych wcześniejszych podchodów i późniejszych przekomarzanek. I nawet jakiejś scenki z pozaręczynowego przyjęcia z Darcym uciekającym przez atencjami sir Williama... :?
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Dione 
wiosenna(?) depresja



Dołączyła: 28 Wrz 2006
Posty: 785
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 21:03   

A mi w DU 2005 bardzo przeszkadzało, że choc taka niby nowoczesna była, ale końcowy całus to :zalamka: Tylko po łapkach :roll: W 1995 to przynajmniej ten poślubny pokazali.
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 21:24   

Mi tam przeszkadza bardziej fakt tego całowania po łapkach, niż brak prawdziwego pocałunku. Gdyby oni się tam tylko spotkali i popatrzyli w oczyska, to też byłoby prześlicznie (abstrahując od tego, że to była łąka i to nad ranem, a ona miała na sobie koszulę nocną i ogólnie rzecz biorąc niestosowność w każdym calu ;) ), a tak to na etapie pocałunków w ręce muszę sobie gdzieś wzrokiem uciec, bo mi się to jakieś niesmaczne wydaje. Już by ją lepiej zawczasu przewidział i wziął gwałtownie w objęcia, niż jak łania patrzył, jak ona go w ręce... To nienormalne. Ale i tak go uwielbiam i wiernie trwam przy wyznaniu miłosnym nabazgranym swego czasu na suficie. :roll:
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 21:26   

Maryann napisał/a:
Też mi szkoda tych końcowych fragmentów. Davies potraktował je trochę po macoszemu - szast-prast,

W serialu zabrało mi też sceny, kiedy Darcy i Lizzy dzień po oświadczynach znowu wymykają się na spacer i wówczas już dużo swobodniej rozmawiają z sobą,...Mówią o początkach swego uczucia, wyjaśniają nieprozumienia, a potem wspólnie z niewtajemniczoną /jeszcze/ rodziną spędzają wieczór, po czym Darcy podąża za panem Bennetem do biblioteki, aby prosić o rękę Lizaczka. :serduszkate:
Mam nadzieję, że Pamelka nie poszła na skróty, tak jak Davies. :-)
 
 
izek 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 730
Skąd: z Pieluchowa :)
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 21:29   

Gunia napisał/a:
To nienormalne.


Guniu kochana! Nie takie nienormalne znowu, mnie tam się zdarzyło.. :rumieniec: i jest to chyba bj intymna pieszczota niż "gwałtowne objęcia" :-P
W każdym razie mi się oczywiście podobało :mrgreen:
 
 
izek 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 730
Skąd: z Pieluchowa :)
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 21:32   

asiek napisał/a:
W serialu zabrało mi też sceny, kiedy Darcy i Lizzy dzień po oświadczynach znowu wymykają się na spacer i wówczas już dużo swobodniej rozmawiają z sobą,..

O to, to, też bym zobaczyła to chętnie. I jeszcze taki mały skrót, o tym co kto i z kim potem, Jane to krótko i konkretnie ujęła, chyba wystarczyłyby mi migawki w tle (lub obok) napisów.
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 21:35   

izek napisał/a:
Gunia napisał/a:
To nienormalne.


Guniu kochana! Nie takie nienormalne znowu, mnie tam się zdarzyło.. :rumieniec: i jest to chyba bj intymna pieszczota niż "gwałtowne objęcia" :-P
W każdym razie mi się oczywiście podobało :mrgreen:

Wiesz, ja nie twierdzę, że jako takie jest niedopuszczalne. Uważam tylko, że finalnej scenie wielkiego kinowego melodramatu z zagmatwanym wątkiem miłosnym, rozwiązanie kipiącego od emocji tematu przez jej pocałunek w jego łapki jest cokolwiek dziwne. Gwałtowne uściski są już bardziej na miejscu. ;)
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Pon 17 Gru, 2007 21:40   

Gunia napisał/a:
izek napisał/a:
Gunia napisał/a:
To nienormalne.


Guniu kochana! Nie takie nienormalne znowu, mnie tam się zdarzyło.. :rumieniec: i jest to chyba bj intymna pieszczota niż "gwałtowne objęcia" :-P
W każdym razie mi się oczywiście podobało :mrgreen:

Wiesz, ja nie twierdzę, że jako takie jest niedopuszczalne. Uważam tylko, że finalnej scenie wielkiego kinowego melodramatu z zagmatwanym wątkiem miłosnym, rozwiązanie kipiącego od emocji tematu przez jej pocałunek w jego łapki jest cokolwiek dziwne. Gwałtowne uściski są już bardziej na miejscu. ;)

Nie wiem, jak wtedy bywało z gwałtownymi uściskami, ale chyba po łapkach to ją mógł zacząć obcałowywać; juz daruję ten całus w męską dłoń [skrucha, że nim poniewierała+ ulga=mój ci on!]
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.