PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gosia
Sob 08 Mar, 2008 18:50
MEGAFANFIK - FINAŁ
Autor Wiadomość
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 15:48   

No akurat w tym, o którym ja myślę, to naraził jej reputację w całkiem inny sposób... :wink:
Ten list w połączeniu z zaręczynami tak naprawdę nie spowodowałby żadnego trzęsienia ziemi - Elżbieta dowiedziałaby się prawdy i raczej nie miała powodów do żałowania swojego losu.
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 15:55   

Ale gdyby z jakiegoś powodu nie przeczytała tego listu...? :wink: Wtedy zaręczyny byłyby z Darcym widzianym przedlistownie...
 
 
malmik 
Gerry zawsze wraca



Dołączyła: 19 Wrz 2006
Posty: 1396
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 16:38   

Koniec no i szkoda - Caroline masz teraz pole do popisu!!!

Dzięki kobitki za wspaniałą imprezę - niestety głowa już nie ta i się szybko zmyłam>
A dzisiaj...
_________________
Gosia zachwycająca się Ryśkiem - daje mi to poczucie ładu i porządku na świecie...
 
 
praedzio 
...



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 18814
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 16:49   

malmik napisał/a:
A dzisiaj...

Żebyś mnie widziała... :(
_________________

 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 17:11   

nicol81 napisał/a:
Ale gdyby z jakiegoś powodu nie przeczytała tego listu...? :wink: Wtedy zaręczyny byłyby z Darcym widzianym przedlistownie...

Nie jestem pewna, czy odkrycie tego listu spowodowałoby taki skandal, że musiałoby się to skończyć małżeństwem.
Przede wszystkim - skoro był adresowany do Elżbiety, to chyba nikt inny by go nie przeczytał (zakładam, że ktoś postronny znalazłby list nieczytany, a więc zapieczętowany). A skoro tak, to skąd byłoby wiadomo, kto go napisał - przecież wtedy nie używano kopert, na których podaje się nadawcę ? To od Elżbiety zależałoby ujawnienie autora, a nie sądzę, że zważywszy na okoliczności byłaby skłonna przyznać się do korespondencji z Darcym...
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 17:14   

Kaziuta napisał/a:
Obudziłam sie na kacu (za dużo grzańca widocznie) wokoło Sahara, a tu koniec :shock:
Co prawda człowiek w moim stanie nie myśli racjonalnie, ale wydaje mi sie, że ktoś obiecąl ciąg dalszy. :rumieniec:


Ja mam od roku napisany c.d. (byłoby na 3 kawałki) i chyba to ja coś obiecywałam :rumieniec: , ale tak się ciagle waham, czy ja, skromny biolog, któremu nic co ludzkie nie jest obce, nie zdeprawuję obecnego tu towarzystwa, choc z drugiej strony, jak przypomnę wczorajsze harce, to chyba zbyt daleko idące te obawy :lol:
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 17:20   

Alison napisał/a:
jak przypomnę wczorajsze harce, to chyba zbyt daleko idące te obawy :lol:

A co myśmy wczoraj takiego niestosownego robiły, proszę Matki ? :wink: :-P
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 17:21   

Maryann napisał/a:
nicol81 napisał/a:
Ale gdyby z jakiegoś powodu nie przeczytała tego listu...? :wink: Wtedy zaręczyny byłyby z Darcym widzianym przedlistownie...

Nie jestem pewna, czy odkrycie tego listu spowodowałoby taki skandal, że musiałoby się to skończyć małżeństwem.
Przede wszystkim - skoro był adresowany do Elżbiety, to chyba nikt inny by go nie przeczytał (zakładam, że ktoś postronny znalazłby list nieczytany, a więc zapieczętowany). A skoro tak, to skąd byłoby wiadomo, kto go napisał - przecież wtedy nie używano kopert, na których podaje się nadawcę ? To od Elżbiety zależałoby ujawnienie autora, a nie sądzę, że zważywszy na okoliczności byłaby skłonna przyznać się do korespondencji z Darcym...

Ja myślałam raczej albo o świadku wręczania listu Elżbiecie przez Darciego, albo o znalezieniu listu niezapieczętowanego, lub też wymyślenie dla kogoś powodu odpieczętowania listu od Darciego lub Elżbiety. Albo coś ze służbą :mysle:
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 17:22   

Alison napisał/a:
Kaziuta napisał/a:
Obudziłam sie na kacu (za dużo grzańca widocznie) wokoło Sahara, a tu koniec :shock:
Co prawda człowiek w moim stanie nie myśli racjonalnie, ale wydaje mi sie, że ktoś obiecąl ciąg dalszy. :rumieniec:


Ja mam od roku napisany c.d. (byłoby na 3 kawałki) i chyba to ja coś obiecywałam :rumieniec: , ale tak się ciagle waham, czy ja, skromny biolog, któremu nic co ludzkie nie jest obce, nie zdeprawuję obecnego tu towarzystwa, choc z drugiej strony, jak przypomnę wczorajsze harce, to chyba zbyt daleko idące te obawy :lol:

Bardzo prosimy o obiecaną deprawację :mrgreen:
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 17:37   

nicol81 napisał/a:
Ja myślałam raczej albo o świadku wręczania listu Elżbiecie przez Darciego, albo o znalezieniu listu niezapieczętowanego, lub też wymyślenie dla kogoś powodu odpieczętowania listu od Darciego lub Elżbiety. Albo coś ze służbą :mysle:

Wydaje mi się, że nawet odpieczętowanego listu raczej nikt czytać nie powinien, bo oczywisty jest wniosek, że do kogo innego został napisany.
Ale mi się cały czas wydaje, że "nawet, gdyby", to nie był to aż tak karygodny występek, żeby jego odkrycie musiało doprowadzić autora przed ołtarz w celu zmazania swojej winy. Oczywiście, to nie było przyjęte i dobrze widziane, ale z pewnością nie było powodem skandalu. Przecież Eleonora, gdy już dowiedziała się, że Marianna pisała do Willoughby'ego mimo, że nie byli zaręczeni, nie była tym faktem jakoś szczególnie zszokowana. Nie pochwalała postępowania siostry - ale nic więcej.
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 17:44   

Maryann napisał/a:
Alison napisał/a:
jak przypomnę wczorajsze harce, to chyba zbyt daleko idące te obawy :lol:

A co myśmy wczoraj takiego niestosownego robiły, proszę Matki ? :wink: :-P


No przepraszam...damy opluwające piwem klawiaturę na widok jakichś goławych facetów w mokrych koszulach... Boże, Ty to widziałeś i nie zagrzmiałeś... :roll:
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22317
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 17:45   

Alison napisał/a:
Kaziuta napisał/a:
Obudziłam sie na kacu (za dużo grzańca widocznie) wokoło Sahara, a tu koniec :shock:
Co prawda człowiek w moim stanie nie myśli racjonalnie, ale wydaje mi sie, że ktoś obiecąl ciąg dalszy. :rumieniec:


Ja mam od roku napisany c.d. (byłoby na 3 kawałki) i chyba to ja coś obiecywałam :rumieniec: , ale tak się ciagle waham, czy ja, skromny biolog, któremu nic co ludzkie nie jest obce, nie zdeprawuję obecnego tu towarzystwa, choc z drugiej strony, jak przypomnę wczorajsze harce, to chyba zbyt daleko idące te obawy :lol:

No, Dziewczyny, dajmy się Alison trochę zdeprawować :mrgreen: :wink:

Matko Przedłużona, prosiemy, prosiemy! :kwiatki_wyciaga:
_________________
...
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 17:46   

Maryann napisał/a:
nicol81 napisał/a:
Ja myślałam raczej albo o świadku wręczania listu Elżbiecie przez Darciego, albo o znalezieniu listu niezapieczętowanego, lub też wymyślenie dla kogoś powodu odpieczętowania listu od Darciego lub Elżbiety. Albo coś ze służbą :mysle:

Wydaje mi się, że nawet odpieczętowanego listu raczej nikt czytać nie powinien, bo oczywisty jest wniosek, że do kogo innego został napisany.
Ale mi się cały czas wydaje, że "nawet, gdyby", to nie był to aż tak karygodny występek, żeby jego odkrycie musiało doprowadzić autora przed ołtarz w celu zmazania swojej winy. Oczywiście, to nie było przyjęte i dobrze widziane, ale z pewnością nie było powodem skandalu. Przecież Eleonora, gdy już dowiedziała się, że Marianna pisała do Willoughby'ego mimo, że nie byli zaręczeni, nie była tym faktem jakoś szczególnie zszokowana. Nie pochwalała postępowania siostry - ale nic więcej.

Poza tym, gdyby np. ciocia G. znalazła taki list i z jakiegos powodu go przeczytała, to skończyłoby się natym, że oddałaby go Elce z przeprosinami. Nooo, gdyby w łapki mamy wpadł i z niego pani B, dowiedziałaby się o odrzuconych zaręcznynach, to rozpętałoby sie piekło ze spazmami [ty niewdzięcznico! Taka partia! Dziesięć tysięcy rocznie! Nie myślisz o losie biednych sióstr! Panie Bennet! To pana wina :thud: Moje nerwy!].
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 17:46   

Alison napisał/a:
Maryann napisał/a:
Alison napisał/a:
jak przypomnę wczorajsze harce, to chyba zbyt daleko idące te obawy :lol:

A co myśmy wczoraj takiego niestosownego robiły, proszę Matki ? :wink: :-P


No przepraszam...damy opluwające piwem klawiaturę na widok jakichś goławych facetów w mokrych koszulach... Boże, Ty to widziałeś i nie zagrzmiałeś... :roll:

Jakichś?!!!!!
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 17:52   

Aragonte napisał/a:
Alison napisał/a:
Kaziuta napisał/a:
Obudziłam sie na kacu (za dużo grzańca widocznie) wokoło Sahara, a tu koniec :shock:
Co prawda człowiek w moim stanie nie myśli racjonalnie, ale wydaje mi sie, że ktoś obiecąl ciąg dalszy. :rumieniec:


Ja mam od roku napisany c.d. (byłoby na 3 kawałki) i chyba to ja coś obiecywałam :rumieniec: , ale tak się ciagle waham, czy ja, skromny biolog, któremu nic co ludzkie nie jest obce, nie zdeprawuję obecnego tu towarzystwa, choc z drugiej strony, jak przypomnę wczorajsze harce, to chyba zbyt daleko idące te obawy :lol:

No, Dziewczyny, dajmy się Alison trochę zdeprawować :mrgreen: :wink:

Matko Przedłużona, prosiemy, prosiemy! :kwiatki_wyciaga:


To ciekawe, że fanfik czytało regularnie jakieś 5-6 osób, a do deprawacji kolejka chętnych. Noo, ja się jeszcze zastanowię... :-P
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 17:54   

Sofijufka napisał/a:
Alison napisał/a:
Maryann napisał/a:
Alison napisał/a:
jak przypomnę wczorajsze harce, to chyba zbyt daleko idące te obawy :lol:

A co myśmy wczoraj takiego niestosownego robiły, proszę Matki ? :wink: :-P


No przepraszam...damy opluwające piwem klawiaturę na widok jakichś goławych facetów w mokrych koszulach... Boże, Ty to widziałeś i nie zagrzmiałeś... :roll:

Jakichś?!!!!!


Bogiem a prawdą nawet nie wiem jakich, Hugh Jackmana tylko zauważyłam, bo mi się wczoraj tak przytykał kabel, że i tak nic by mi się nie ściągnęło, ale widziałam stronę, na której są "różniaści" w mokrych koszulach, więc domyślam się, że w stanie wskazującym... zachwycałyście się czym popadnie :wink:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39120
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 17:54   

Na pewno czytało więcej. Ja czytałam wszystko oprócz części środkowej, bo jej znieść nie mogę w żadnym języku ;-)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 17:58   

Alem się wzruszyła.
To już koniec...

Maryannku, WIELKIE :thanx: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga:
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 18:00   

Alison napisał/a:
Bogiem a prawdą nawet nie wiem jakich, Hugh Jackmana tylko zauważyłam, bo mi się wczoraj tak przytykał kabel, że i tak nic by mi się nie ściągnęło

To przyznaj się od razu, że to li tylko z powodu internetu Twoja wczorajsza absencja... :wink:

A z tym piewm i klawiaturą to nie kojarzę... :roll:
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 18:01   

Admete napisał/a:
Ja czytałam wszystko oprócz części środkowej, bo jej znieść nie mogę w żadnym języku ;-)

Ja z części środkowej znoszę wybrane fragmenty... BARDZO wybrane... :wink:
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 18:02   

I akurat Maryann to wsyćkie kieliszki równo widziała... :rumieniec:
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 18:03   

No bo równe były, to niby jak je miałam widzieć ? :roll:
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 18:06   

Admete napisał/a:
Na pewno czytało więcej. Ja czytałam wszystko oprócz części środkowej, bo jej znieść nie mogę w żadnym języku ;-)

No, jak odkąd jestem, to czytałam wszystkie i w miarę wolnego czasu po kawałku od początku....
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 18:06   

Maryann napisał/a:
nicol81 napisał/a:
Ja myślałam raczej albo o świadku wręczania listu Elżbiecie przez Darciego, albo o znalezieniu listu niezapieczętowanego, lub też wymyślenie dla kogoś powodu odpieczętowania listu od Darciego lub Elżbiety. Albo coś ze służbą :mysle:

Wydaje mi się, że nawet odpieczętowanego listu raczej nikt czytać nie powinien, bo oczywisty jest wniosek, że do kogo innego został napisany.
Ale mi się cały czas wydaje, że "nawet, gdyby", to nie był to aż tak karygodny występek, żeby jego odkrycie musiało doprowadzić autora przed ołtarz w celu zmazania swojej winy. Oczywiście, to nie było przyjęte i dobrze widziane, ale z pewnością nie było powodem skandalu. Przecież Eleonora, gdy już dowiedziała się, że Marianna pisała do Willoughby'ego mimo, że nie byli zaręczeni, nie była tym faktem jakoś szczególnie zszokowana. Nie pochwalała postępowania siostry - ale nic więcej.

Wiem, że nie powinien, więc już problemem autora byłoby załatwienie wiarygodnego powodu przeczytania...
Prawdę mówiąc nie wiem, jak karygodny jest to występek...Może jakiś znawca się wypowie? Eleonora mogła nie chcieć kopać leżącej Marianny.
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 06 Sty, 2008 18:09   

Sofijufka napisał/a:

Poza tym, gdyby np. ciocia G. znalazła taki list i z jakiegos powodu go przeczytała, to skończyłoby się natym, że oddałaby go Elce z przeprosinami. Nooo, gdyby w łapki mamy wpadł i z niego pani B, dowiedziałaby się o odrzuconych zaręcznynach, to rozpętałoby sie piekło ze spazmami [ty niewdzięcznico! Taka partia! Dziesięć tysięcy rocznie! Nie myślisz o losie biednych sióstr! Panie Bennet! To pana wina :thud: Moje nerwy!].

Ciocia G. na pewno. Ale lady C.deB. lub pastor C. :-P ? Zresztą nie chodzi o przeczytanie całego listu, lecz jedynie sprawdzenie nadawcy i adresata.
Nie chcesz, Sofijufko, sfanfikować sceny, gdzie list znajduje pani B.? :wink:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.