PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gosia
Sob 08 Mar, 2008 19:14
J.R.R. Tolkien - Władca pierścieni
Autor Wiadomość
Aragonte 
tiaaaaa...



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22048
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 19:23   

snowdrop napisał/a:
Czy dobrze rozumiem?:
Hobbici z Shire to Hartfootowie, a rodzice Frodo (którzy utonęli) mieszkali tam gdzie Stoorowie.

To chyba już nie tak - pierwotnie istniały trzy "szczepy" hobbickie, ale w czasie Wojny o Pierścień trudno chyba mówić o "czystej krwi". Gollum jest jednym ze Stoorów, ale on był pełnoprawnym hobbitem jakieś pięćset lat wcześniej, więc to inne czasy... W Hobbitonie nie istniał już taki podział. Ale niech członkonie Kompanii Boromira to zweryfikują, bo nie sprawdzam tego w książce :-)

snowdrop napisał/a:
"Tak minęła mu czterdziestka i zbliżały się pięćdziesiąte urodziny!"
Hm. To jest dziwne, jeżeli hobbici dożywali 100, i przyjmiemy, że człowiek żyje do 80, to Frodo z filmu powinien mieć koło 40. A ma przecież około 20. Hm. To mnie trochę dziwi :mysle:

Książkowy Frodo rozpoczynając przygodę swego życia miał koło pięćdziesiątki, podobnie jak ongiś Bilbo. W filmie zdecydowanie go odmłodzili...

nicol81 napisał/a:
Hobbici wzbudzają sympatię, ale też ich refleksję. Ich zamiłowanie do komfortu, płytkiej rozrywki (strach przed poezją Bilba :mrgreen: ), koncetracja na przyjemnościach cielesnych ("Na szczęście Bilbo nie zabral jedzenia") i ograniczony światopogląd prowadzą do pytania, czemu to właśnie ten gatunek zostal wybrany przez autora jako główni bohaterowie.
Bilbo i Frodo zdają się być inni niż reszta hobbitów. Czy istnieje jakiś tego powód, czy tak się trafiło?

Kojarzę, że ta ich inność miała być spowodowana krwią Tuków - w końcu Tukowie byli przedstawiani jako najwięksi postrzeleńcy, zaprzyjaźnieni z Gandalfem i o ciągotkach do podróży. Bagginsowie to zupełnie inny biegun. Tukowie - o ile pamiętam - mieli sporo krwi fallohidzkiej w żyłach.
A co do pierwszej sprawy, to dla mnie sprawa jest jasna :-D Przecież taki wybór zapewnia rewelacyjny kontrast i gwarantuje mnóstwo humoru! Kontrast pomiędzy wzniosłością (elfy, bohaterscy Gondorczycy, ponuro ukazane Zło) a przyziemnością i elementem swojskości, które wnoszą hobbici.
_________________
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza. (Albert Einstein)
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 33559
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 19:28   

No, jak by nie było te ciągotki do podkradania przydawały się. Chociaż akurat bardziej w Hobbicie (w końcu Bilbo był niby włamywaczem :lol: ). Zresztą ta brzydka cecha została przedstawiona w sposób humorystyczny i myślę, że tylko do tego Tolkienowi służyła.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 19:39   

Ale Wy jesteście obcykane :thud:
Poczytałabym z Wami, ale do tych celów muszę LOTRA nabyć a stypendium jeszce nie doszło :wsciekla:
 
 
Aragonte 
tiaaaaa...



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22048
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 19:44   

Agn napisał/a:
No, jak by nie było te ciągotki do podkradania przydawały się. Chociaż akurat bardziej w Hobbicie (w końcu Bilbo był niby włamywaczem :lol: ). Zresztą ta brzydka cecha została przedstawiona w sposób humorystyczny i myślę, że tylko do tego Tolkienowi służyła.

No, w "Hobbicie" to nie ona jedna :mrgreen: Ogółem było tam nie tylko sporo przygód, ale zabawnych sytuacji...

Czemu Jackson wolał filmować wielką małpę, nie mogę zrozumieć :roll:
_________________
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza. (Albert Einstein)
 
 
Dione 
wiosenna(?) depresja



Dołączyła: 28 Wrz 2006
Posty: 785
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 19:56   

Ja na razie bez książki, ale grzecznie stawiam się na komentowanie. :mrgreen:
Nie wiem czemu, ale Hobbici ogromnie przypominają mi Irlandczyków. Może to wpływ filmu, w którym prawie wszyscy Hobbici byli rudzi i nosili zielone kubraczki (wypisz wymaluj św Patryk z obrazków). Jak pamiętam książkę, to ich zabawy, zwyczaje, itp przypominały mi Irlandczyków. Ale też opisy Shire pasują mi ogromnie do krajobrazów Irlandii.
 
 
praedzio 
...



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 18699
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 19:59   

No, tak, ale Tolkien akurat nie cierpiał Irlandii. A co najmniej niezbyt miło ją wspominał. ;)
_________________
Słoooońceeee świeci nad nami, ogrzewa nasze nagie ciała promieniami... Laaaatoooo.... :D
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 33559
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 20:01   

Aragonte, albowiem Jackson miał już dosyć filmowania Śródziemia, dyskusji z fanami. Chciał odpocząć. Potrafię go zrozumieć. Zrobił trzy gigantyczne, pięknie zrobione filmy. Poświęcił temu część swojego życia. Ma ochotę zrobić coś innego - proszę uprzejmie. Tylko po diabła robił remake zamiast coś oryginalnego? ;)

Dione, czy mówisz o filmie Bakshiego czy jakimś innym?
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Aragonte 
tiaaaaa...



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22048
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 20:02   

Dione, a mnie nasuwa się skojarzenie z "zieloną Anglią", która przestała być taka zielona (chyba) w czasach rewolucji przemysłowej, ale w młodych latach Tolkiena były jeszcze spore jej enklawy...
_________________
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza. (Albert Einstein)
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 33559
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 20:09   

I tym się, zdaje się, Tolkien sugerował pisząc WP.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
praedzio 
...



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 18699
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 20:09   

Między innymi taka była wieś Sarehole, skąd Tolkien wyniósł najpiękniejsze wspomnienia swego dzieciństwa. Shire, a zwłaszcza Hobbiton to echo Sarehole.
_________________
Słoooońceeee świeci nad nami, ogrzewa nasze nagie ciała promieniami... Laaaatoooo.... :D
 
 
snowdrop 



Dołączyła: 04 Wrz 2007
Posty: 1410
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 20:14   

Podziwiam Frodo za to jak przyjął informacje czym naprawdę jest Pierścień. Usłyszał tyle okropnych rzeczy:
"Widzisz, Frodo, śmiertelnik, który ma jeden z tych Wielkich Pierścieni, nie umiera, lecz nie rośnie także ani nie zyskuje większej żywotności, po prostu trwa, aż wreszcie nuży go każda minuta. Jeżeli zaś często używa Pierścienia, żeby się ukryć przed wzrokiem innych stworzeń, w końcu zanika, staje się już trwale niewidzialny, żyje w półmroku, widziany tylko przez ciemne moce, które rządzą Pierścieniami. Tak, wcześniej lub później - później, jeśli od początku był silny i miał dobrą wolę; lecz ani siła, ani dobra wola nie ostanie się w końcu, i wcześniej lub później ciemne moce go pochłoną"
I pomimo tego, nie załamał się i postanowił go wziąć i wywieź z Shire. Owszem przeklinał los, chciał go oddać Gandalfowi ale w ostateczności w pokorze go przyjął.
Niejeden po usłyszeniu takich słów oddałby go byle komu aby pozbyć się ciężaru. Brawo dla Frodo :oklaski:
_________________
"The person, be it gentleman or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid" Henry Tilney, Northanger Abbey
 
 
snowdrop 



Dołączyła: 04 Wrz 2007
Posty: 1410
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 20:19   

Zastanawiające jest również to:
"Wreszcie Gollum nie mógł mu przydać się na nic, zbyt był mały i nikczemny, a zostając przy nim, Pierścień nigdy by się nie wydobył z podziemnych czeluści (...) Pierścień opuścił Golluma. I stała się rzecz najzupełniej nieprawdopodobna: podniósł go nie kto inny, lecz Bilbo, hobbit z Shire’u.
Wdały się w sprawę inne siły, niezależne od zamysłów twórcy Pierścienia. Nie mogę ci tego jaśniej wytłumaczyć, wiedz tylko, że ktoś chciał, żeby właśnie Bilbo znalazł Pierścień, ktoś inny, nie twórca Pierścienia. A z tego wynika, że ciebie też ktoś wybrał na następcę Bilba."

Kto jeszcze rządzi pierścieniem albo losem ... czyżby elfy?
_________________
"The person, be it gentleman or lady, who has not pleasure in a good novel, must be intolerably stupid" Henry Tilney, Northanger Abbey
 
 
praedzio 
...



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 18699
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 20:20   

Ja nie wiem, czy Pierścień pozwoliłby Frodowi na oddanie go komukolwiek. Z jednej strony Frodo był mądry i wiedział, czym grozi zatrzymanie Pierścienia - nie mówiąc już o używaniu go, a z drugiej nie mógłby chyba znieść przekazania go w inne ręce. Gandalfa kochał i szanował - jemu jednemu był skłonny ten Pierścień oddać, choć też nie bez pewnych oporów.
_________________
Słoooońceeee świeci nad nami, ogrzewa nasze nagie ciała promieniami... Laaaatoooo.... :D
 
 
Dione 
wiosenna(?) depresja



Dołączyła: 28 Wrz 2006
Posty: 785
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 20:21   

Agn napisał/a:
Dione, czy mówisz o filmie Bakshiego czy jakimś innym?


O wielkiej ekranizacji z Eljah Woodem w roli Frodo. (To jedyna jaką znam)
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 33559
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 20:22   

Co właśnie czyni go tak wyjątkowym. I jednak elfim. Inny hobbit, podejrzewam, kazałby mu brać pierścionek i nie zawracać gitary sprawami ponad głowę hobbita. A Frodo? Wziął. Chociaż możliwe, że tutaj wspomogła go zarówno chęć przeżycia przygód (jeszcze przecież nie wie, co go czeka), jak i jakaś tam świadomość tego, co Jedyny zrobił z Bilbem. Możliwe, że to ostatnie to nadinterpretacja.

Praedzio, oj, nie sądzę, by Frodo oddał Gandalfowi Pierścień. Nawet z oporami. Miał problem z podaniem go w inne ręce. Nie wiadomo, co by sie stalo (polskie ogonki mi wysiadly), gdyby Gandalf usilowal wyrwac Jedynego.

Dione, to oni tam wszyscy rudzi byli? Frodo - braz. Pippin - braz. Merry - blond. Sam - blond. Hobbici byli jednak glownie brazowowlosi. Jedynym bohaterem podpadajacym pod rudosci (w filmie oczywiscie!) jest Faramir, ale on z kolei nie byl hobbitem.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
Ostatnio zmieniony przez Agn Wto 27 Lis, 2007 20:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
praedzio 
...



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 18699
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 20:24   

snowdrop napisał/a:
Kto jeszcze rządzi pierścieniem albo losem ... czyżby elfy?

Możliwe. Albo też chodzi tu o malutki przebłysk religii, której niektórzy badacze nie mogli się doszukać w dziele Tolkiena. Może Valarowie?
_________________
Słoooońceeee świeci nad nami, ogrzewa nasze nagie ciała promieniami... Laaaatoooo.... :D
 
 
snowdrop 



Dołączyła: 04 Wrz 2007
Posty: 1410
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 20:26   

praedzio napisał/a:
snowdrop napisał/a:
Kto jeszcze rządzi pierścieniem albo losem ... czyżby elfy?

Możliwe. Albo też chodzi tu o malutki przebłysk religii, której niektórzy badacze nie mogli się doszukać w dziele Tolkiena. Może Valarowie?


A co to za jedni?
 
 
Aragonte 
tiaaaaa...



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22048
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 20:27   

praedzio napisał/a:
snowdrop napisał/a:
Kto jeszcze rządzi pierścieniem albo losem ... czyżby elfy?

Możliwe. Albo też chodzi tu o malutki przebłysk religii, której niektórzy badacze nie mogli się doszukać w dziele Tolkiena. Może Valarowie?

Moim zdaniem Tolkien to mgliście sugeruje w WP...
_________________
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza. (Albert Einstein)
 
 
praedzio 
...



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 18699
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 20:30   

snowdrop napisał/a:
A co to za jedni?

Zacytuję za Wikipedią:
Valarowie to najpotężniejsi z Ainurów, anielskich duchów stworzonych przez Eru Ilúvatara, Jedynego Boga Tolkienowskiego uniwersum. Po stworzeniu przez Eru Eä - wszechświata, to oni ukształtowali w nim Ardę, Ziemię i później zstąpili na nią, by opiekować się nią i jej mieszkańcami w imieniu Ilúvatara oraz bronić ich przed Melkorem, uosobieniem zła w Śródziemiu, który był niegdyś jednym z nich.

A tak w ogóle, odsyłam do Silmarillionu. :D

P.S. Elbereth czyli inaczej Varda, o której we Władcy śpiewają elfy, była właśnie jedną z Valier (żeńska odmiana Valara)
_________________
Słoooońceeee świeci nad nami, ogrzewa nasze nagie ciała promieniami... Laaaatoooo.... :D
Ostatnio zmieniony przez praedzio Wto 27 Lis, 2007 20:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 33559
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 20:30   

Z grubsza rzecz ujmujac - bogowie w Srodziemiu.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
fanturia 



Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 1125
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 20:36   

Bogowie to troche za duzo powiedziane. Ale niewiele im do bogów brakowało.
 
 
praedzio 
...



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 18699
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 20:37   

Raczej aniołowie... :mysle: Albo coś w tej materii...
_________________
Słoooońceeee świeci nad nami, ogrzewa nasze nagie ciała promieniami... Laaaatoooo.... :D
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 1991
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 20:53   

Valarowie to zdecydowanie odpowiedniki naszych aniołów, stworzonych przez Jedynego, a posłanych do ochraniania ardy - czyli naszego świata. Można się w nich oczywiście doszukiwać również wpływów bogów mitycznych - przecież Tolkien to taka nowa mitologia, z podskórną orientacją chrześcijańską... jest nawet sugestia, że Gandalf był jednym z nizszych Valarów, podobnie jak Saruman (upadły anioł)

A co do pierścienia - to okurat, że "opuścił" Golluma można odczytywać na dwa sopsoby:
1. był związany ze swoim twórcą i chciał do niego trafić - był jakby magnetycznie zaprogramowany (sztuczna inteligencja???), a będąc schowanym w podziemiach raczej nie było na to szans
2. na powyższe nałożyło się jeszcze na pewno "kierowanie z góry" może przez Valarów własnie, tak, że trafił do Bilba, a nie do kogoś innego

Zresztą jak się o tym pisze, to odbiera to WP cały ów czar tajemniczości, i "mistyczności" którym ta książka tak zachwyca. To, czym mnie dzieło Tolkiena naprawdę zachwyciło i oszołomiło wręcz, to jest owo ciągłe sugerowanie "drugiego dna", innego świata, nieprzypadkowości losów itp., dziwnie płaskie wydaje się to wszystko, gdy się to werbalizuje
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 21:02   

RaczejRozwazna napisał/a:
A co do pierścienia - to okurat, że "opuścił" Golluma można odczytywać na dwa sopsoby:
1. był związany ze swoim twórcą i chciał do niego trafić - był jakby magnetycznie zaprogramowany (sztuczna inteligencja???), a będąc schowanym w podziemiach raczej nie było na to szans

O tym chyba Gandalf mówił
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 1991
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 21:22   

taa, mówił o tym Gandalf, ale też podkreslał nieprzypadkowość "trafienia" pierscienia do Bilba
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.