PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gosia
Sob 08 Mar, 2008 19:14
J.R.R. Tolkien - Władca pierścieni
Autor Wiadomość
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41531
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 04 Maj, 2018 09:14   

Niektóre z jej rysunków są dobre. Na przykład Faramir i Eowina na murach.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35146
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 06 Maj, 2018 21:34   

No, już za mną straszliwe chwile z upiorną Szelobą.


Brrr... Serio, to stworzenie jest przekoszmarne. :boisie2: Na szczęście Sam się z nią rozprawił i pajęczyca więcej się w powieści nie pojawi.
Sam jest przekochany tak w ogóle. Ale ja zawsze miałam słabość do tej postaci. Są pewnie ludzie, którzy uważają, że jest wierno-poddańczy jak dobrze wyszkolony owczarek, ale kurczę - on miał taką rolę. Bronić i opiekować się Frodem. A po tym, jak zdjął pierścień z palca stwierdził, że cała reszta świata nie może mu mieć za złe, że zamiast gonić z misją leci na ratunek swojemu panu.
Dotarłam do Minas Tirith i mam za sobą pierwsze spotkanie z Denethorem.

Denethor jest niezwykły. Nie ma z nim żartów, ale na pewno nie sprawia wrażenia tak negatywnego, jak w filmie. Wiadomo - film sporo podkręcił i od pierwszej chwili pokazuje Denethora jako szaleńca. Niby wiem - musiało tak być, bo w tak ogromnej historii nie ma czasu na powolne rozkręcanie tej sytuacji, ale czasem boli mnie mimo wszystko, że filmowy Denethor jest takim strasznym bucem. Przestaję się dziwić, że Gandalf mu lagą dwa razy przyłożył, choć w książce byłoby to nie do pomyślenia.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35146
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 06 Maj, 2018 21:59   

A tak jeszcze z innej beczki (wiem, gadam sama do siebie) - nabyłam za bezcen na allegro LotR w tłumaczeniu Jerzego Łozińskiego. Po odpakowaniu okazało się, że to niestety wersja po poprawkach - szkoda, zależało mi na takim tłumaczeniu, jakim je pan Łoziński stworzył. Ale zaglądam w ten "ogrom" poprawek i stwierdzam, że poprawki są bez sensu. Już pomijam fakt, że skoro tak tłumacz zrobił te nazwy, to niech one będą - co by nie powiedzieć o tłumaczeniu Jerzego Łozińskiego, jest JAKIEŚ. A jego styl pisania jest dla mnie ok, czasem się tylko zagalopuje w nazewnictwie i wychodzi cyrk. Ale to kwestia przyzwyczajenia.
No ale ja o tych poprawkach - z grubsza zerknęłam (bardzo z grubsza) i stwierdzam, że są niekonsekwentne te poprawki. Bo tak - poprawili Bagosza na Bagginsa, ale zostawili Podgórka (Underhill), Rivendell już nie jest Tajarem, ale Buckland pozostał Jeleniskiem, Radostek Gorzaleń zmienił się w Meriadoca Brandybucka, ale Łazik wciąż jest Łazikiem, Bir zmienił nazwę na Bree, za to Hobbiton jest Hobbitowem itp. itd. Moim zdaniem skoro już absolutnie muszą poprawiać, to od A do Z, a nie co drugą nazwę. :?
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
Ostatnio zmieniony przez Agn Nie 06 Maj, 2018 22:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30279
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Nie 06 Maj, 2018 22:06   

Agn napisał/a:
skoro już absolutnie muszą poprawiać, to od A do Z, a nie co drugą nazwę.
Całkowicie się zgadzam w tej materii :kwiatek: Pomijając nazewnictwo to Łozińskiego mi się czytało dobrze.
_________________

 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 24988
Wysłany: Nie 06 Maj, 2018 22:15   

Też mam to poprawione, oryginalnej wersji Łozińskiego nie czytałam.
_________________
...
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35146
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 06 Maj, 2018 22:20   

Ja pierwszy raz, kiedy czytałam LotR, to właśnie w tej oryginalnej wersji tłumaczenia Jerzego Łozińskiego. Sporo jeszcze pamiętam z nazw.
Chmielko Maślak, Eowyna, Aruena, Minas Tirit, Tajar, Bagoszno, Samlis Gaduła...
Było też kilka innych tłumaczeń nazw własnych, które wątpię, by komuś przeszkadzały, nawet zatwardziałym tolkienowskim nazistom, np. Starzyk (Dziadunio), Narwaniec (Żwawiec).
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35146
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 16 Maj, 2018 22:09   

- Koniec, Samie Gamgee - odezwał się głos tuż obok niego. Frodo, blady i zmęczony, był jednak znowu sobą. W oczach miał spokój; napięcie woli, szaleństwo i strach zniknęły z nich wreszcie. Frodo uwolnił się od brzemienia. U boku Sama stał jego ukochany pan z dawnych, miłych dni w Hobbitonie.
- O, mój panie kochany! - ryknął Sam padając na kolana. Pośród ruin świata przeżywał w tej chwili najczystszą wielką radość. Zadanie zostało wykonane, Frodo ocalony, taki jak dawniej, wolny. Lecz potem wzrok Sama padł na jego okaleczoną i krwawiącą rękę.
- Pan jest ranny - powiedział. - A ja nic nie mam tutaj, żeby ranę przewiązać i opatrzyć! Wolałbym temu łajdakowi swoją łapę podarować aż po ramię. Ale już po nim, nie zobaczymy go nigdy.
- Tak - odparł Frodo. - Czy pamiętasz słowa Gandalfa: "Nawet Gollum może jeszcze przyczynić się do naszej sprawy". Gdyby nie on, nie mógłbym zniszczyć Pierścienia. Cała wyprawa byłaby daremna, mimo że doszliśmy do celu z takim trudem. Przebaczmy więc Gollumowi. Zadanie wykonane, wszystko skończone. Cieszę się, że jesteś tutaj ze mną, Samie. Tutaj, w ostatniej godzinie świata.


I Agn w ryk... :cry2:

* "Władca pierścieni" J.R.R.Tolkien, tłum.Maria Skibniewska, wyd. Porozumienie Wydawców "Kanon na koniec wieku"
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 24988
Wysłany: Sro 16 Maj, 2018 22:48   

Zazdroszczę ci, że jeszcze aż tak potrafisz przeżywac. Ja już chyba tak nie mam :(
_________________
...
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35146
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Czw 17 Maj, 2018 06:54   

Ten fragment zawsze na mnie tak działał. To zdanie, że to ostatnia godzina świata momentalnie wywołuje u mnie szloch. Mimo że wiem, że ten świat tak naprawde uratowali.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41531
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 17 Maj, 2018 07:15   

Ja się nadal potrafię wzruszyć przy WP. To zależy od nastroju. Ostatnio mam nieco płaczliwy.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
akne 
Kobieta Zaściankowa



Dołączyła: 04 Maj 2010
Posty: 1537
Skąd: małopolska
Wysłany: Czw 17 Maj, 2018 10:16   

Ja się wzruszam regularnie :-P Na innych filmach zresztą też.
_________________
www.annajszepielak.blogspot.com
https://plus.google.com/108248939755306804498/posts
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 24988
Wysłany: Czw 17 Maj, 2018 11:11   

Ale my piszemy chyba teraz o książce. I mnie chodziło ogółem o książki - częściej się wzruszam podczas oglądania czegoś.
_________________
...
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35146
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Czw 17 Maj, 2018 12:55   

Owszem, wczoraj sie poplakalam przy ksiazce :) Ale jak rzekl Gandalf - nie wszystkie lzy sa zle.
Przy ksiazkach becze regularnie. Coz poradzic...
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
  
 
 
akne 
Kobieta Zaściankowa



Dołączyła: 04 Maj 2010
Posty: 1537
Skąd: małopolska
Wysłany: Czw 17 Maj, 2018 22:07   

A co chcesz radzić? To miło dla autora :-D Ja pamiętam, że pierwsza książka, nad którą płakałam to "Królowa Margot".
_________________
www.annajszepielak.blogspot.com
https://plus.google.com/108248939755306804498/posts
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35146
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 18 Maj, 2018 06:25   

Hmm tak, ale sie boje niektorych ksiazek albo ich fragmentow czytac np. w tramwaju.
Teraz tez czeka mnie fragment, przy ktorym regularnie placze (pozegnanie i powrot Sama do domu). Ech...
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.