PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
O powieści "North & South"
Autor Wiadomość
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 26 Maj, 2006 19:26   O powieści "North & South"

Fragment dłuższego artykułu o twórczości Elizabeth Gaskell.
(będę sukcesywnie tłumaczyć calość)

Elizabeth Cleghorn Gaskell
Edgar Wright (Laurentian University)

Gaskell, trochę niechętnie, zgadza się na prośbę Dickensa posyłać swoją dłuższą powieść do jego „Household Words” [czasopisma wydawanego przez Dickensa w latach 1849-1859] . To będzie jej ostatnia „powieść problemowa” - „North & South”. [..]
Na początku 1854 r. Gaskell zaczęła pracę nad jeszcze nie zatytułowaną powieścią i wkrótce z obawą pytała Dickensa, który publikował „Ciężkie czasy”, czy on zamierza użyć motywu „strajku” w odniesieniu do centralnego epizodu w jej własnej książce.
To jest scena z "N&S", w której tłum wściekłych strajkujących robotników zaczyna szturmować przędzalnię bawełny, należącą do Johna Thorntona, który wynajął irlandzkich imigrantów jako łamistrajków („knobstick”). Dickens zapewnił Gaskell, która obawiała się oczywistego plagiatu, że tak szczegółowa scena strajku nie pojawia się w „Ciężkich czasach”.
Fabuła powieści [North and South" jest prosta. Tłem jest znów Manchester (tu, w powieści, jako Milton).
Margaret jest dobrze wychowaną dziewczyną z Helstone z rolniczego południa Anglii, która jest raptowanie przeniesiona (z mniejszymi funduszami czy też pozycją społeczną) do surowego świata uprzemysłowionej Północy.
Czołowy przedsiębiorca w Milton - John Thornton zakochuje się w niej.
Oboje uczą się doceniać swoją wartość i przy okazji uświadamiają sobie jakość swoich społecznych doświadczeń, które każdy z nich na początku w drugim lekceważy.
Powieść jest daleka od naiwności, zarówno w złożonej strukturze fabularnej, jak i w wątkach drugoplanowych, które wykorzystano, aby poruszyć różne kwestie, związane z układem społecznym i relacjami międzyludzkimi.
„North & South” rozwija się stopniowo.
Akcja rozpoczyna się na Południu, gdzie ojciec Margaret jest wiejskim duszpasterzem, który rezygnuje ze swego życia i przenosi się na Północ, po odrzuceniu zgodnie z własnym sumieniem, tradycyjnych artykułów wiary.
To jest zwodniczy początek, ponieważ sugeruje, że to będzie powieść, zgodnie z ówczesną modną, poświęcona religijnym wątpliwościom.
Z chwila gdy bohaterowie przenoszą się na Północ, za radą bogatego przyjaciela związanego z Milton, fabuła rusza z impetem. Ujawniają się różne warstwy społecznych napięć; robotnicy przeciwstawieni są panom, związkowcy – nie zrzeszonym, dobrobyt – ubóstwu, uprzedzenia – uprzedzeniom.
Pan Hale staje się prywatnym nauczycielem wykładającym przedmioty klasyczne. Pani Hale, trwająca desperacko przy dobrych manierach, powoli gaśnie. Nicolas Higgins, przywódca robotników jest prowadzony od ateizmu do co najmniej szacunku dla wiary, dzięki przyjaźni Margaret z jego córką Bessy, która umiera z powodu suchot, spowodowanych warunkami pracy w fabryce.
Pani Gaskell w wątku drugoplanowym przywołała pamięć o własnym bracie, który zaginął. Brat Margaret jest oficerem marynarki zmuszonym żyć za granicą, po tym jak przeciwstawił się sadystycznemu kapitanowi statku i został oskarżony o bunt.
Fryderyk incognito wraca, aby zobaczyć umierającą matkę i jest widziany przez Thorntona i wzięty za tajemniczego kochanka Margaret.
Różne poziomy tej skomplikowanej fabuły prowadzą do rozwiązania akcji poprzez pojednanie i zrozumienie, które jest stałą metodą rozwiązywania problemów w powieściach Gaskell i charakteryzuje jej punkt widzenia.
Thornton daje pracę bezrobotnemu Higginsowi (po strajku). Margaret dziedziczy fortunę i ratuje Thorntona od ruiny finansowej, która nie tylko dotyka jego fabrykę, ale także jego społeczny eksperyment z Higginsem w polepszaniu warunków pracy robotników w przędzalni. Ostatecznie Margaret i Thornton pobierają się.
Przeciwieństwa i tematy są ukazane z daleko większą siłą i subtelnością niż sugerowałoby to streszczenie fabuły.
Na przykład, piękno Helstone kontrastuje z brzydotą Milton, ale piękno jest tylko przykrywką dla ignorancji i okrucieństwa, podczas gdy brzydota ukrywa inteligencję i siłę. Ponadto, wartości obu światów: Helstone i Milton są ukazane równolegle obok zbytku i luksusu modnego Londynu.
„North & South” wywraca wyrobione sądy i wyraża zrozumienie dla nowej przemysłowej siły, która właśnie powstaje. i która naprawdę była wówczas mało znana i niedoceniana.
Jednocześnie z pewną rozwagą Gaskell równoważy dość jednostronną wizję życia robotnika fabrycznego, za którą była krytykowana po „Mary Barton”.
„North & South”, za którą otrzymała 600 funtów, określa wyższą fazę rozwoju pisarstwa Gaskell w wielu kwestiach. Pisarka świadomie wprowadziła porównanie między społecznościami: starym, wiejskim i nowym, przemysłowym.
Kiedy problemy wiejskiego pracownika i problemy fabrycznego robotnika są porównywane, widać przewagę tej drugiej społeczności.
Jak zauważa Margaret: „Jeśli świat wciąż stoi, to się cofa się. Nie muszę myśleć tak wiele o tym, jak okoliczności wpływają na mnie, ale o tym, jak wpływają na innych, jeśli chcę wyrobić sobie właściwe zdanie”.
Nawet ważniejsze jest to, w jakim stopniu dobrze umotywowana fabuła jest oparta na szczegółowych i wrażliwych studiach nad emocjonalnym i intelektualnym rozwojem bohaterki.
W „North & South” Pani Gaskell osiąga dojrzałość jako powieściopisarka.
Miarą jej wiary w siebie była cicha odmowa zmodyfikowania jej sposobu pisania, tak aby zadowolić Dickensa. W rzeczywistości powieść „North & South” nie jest dobrze przystosowana do wydawania jej w postaci tygodniowych odcinków, można więc zrozumieć wzrastającą frustrację Dickensa – chociaż pisarka skróciła zakończenie, które zostało ponownie napisane dla publikacji książkowej.
Powięść „North & South” została ukończone w styczniu 1855 r.


Tłumaczenie: Gosia

Żródło: http://www.lang.nagoya-u....oka/EG-DLB.html
Ostatnio zmieniony przez Gosia Pią 17 Paź, 2008 19:42, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
GosiaJ
Shahrukh...



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 605
Wysłany: Pią 26 Maj, 2006 19:42   

Dzięki, Gosiu, przeczytałam Twoje tłumaczenie z wielkim zainteresowaniem. Wszystko, co dotyczy "N&S" i Thorntona, chłonę z wielką pasją i radością :-)
 
 
Kaziuta



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1380
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią 26 Maj, 2006 19:59   

Cytat:
W rzeczywistości powieść „North & South” nie jest dobrze przystosowana do wydawania jej w postaci tygodniowych odcinków ..


W postaci tygodniowych może nie, ale w codziennych bardzo, bardzo...
Ukłony w stronę Alison i Caroline.

Dzięki Gosiu. Twoje zacięcie szperacza i wielka estyma jaką darzysz N&S i jednego pana bardzo nam zbliża różne aspekty tej powieści.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 26 Maj, 2006 20:04   

To samo sobie pomyslalam Kaziutko. Ze jednak fajnie sie ją czyta w odcinkach :D
A co do Gaskell to faktycznie chce wiedzieć o niej jak najwięcej i żaluje ze wcale sie o jej tworczosci u nas nie pisze. Nadrabiam wiec nasze zaleglosci w tym zakresie.
Poki co, znam juz jej trzy powiesci.
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1637
Wysłany: Pią 26 Maj, 2006 21:04   

Gosiu! Kawał roboty. Dzięki!!!!
:thud:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 26 Maj, 2006 21:15   

Dzieki Caroline. :D
W takim razie jak rozumiesz fragment? Bo mam watpliwosci ...

"she began work on the as-yet-untitled novel and was soon anxiously inquiring from Dickens, who was publishing Hard Times, if he was going to "strike," a reference to the central episode of her own book. [...] Dickens assured Mrs. Gaskell, who was concerned about apparent plagiarism, that such a detailed strike scene would not appear in Hard Times."

:D
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1637
Wysłany: Pią 26 Maj, 2006 21:26   

Gosia napisał/a:
Dzieki Caroline. :D
W takim razie jak rozumiesz fragment? Bo mam watpliwosci ...

"she began work on the as-yet-untitled novel and was soon anxiously inquiring from Dickens, who was publishing Hard Times, if he was going to "strike," a reference to the central episode of her own book. [...] Dickens assured Mrs. Gaskell, who was concerned about apparent plagiarism, that such a detailed strike scene would not appear in Hard Times."
:D


"rozpoczęła pracę nad niezatytułowaną jeszcze wtedy książką i z niepokojem dowiadywała się, czy Dickens, który publikował "Ciężkie czasy" zamierza "strajkować" - w odniesieniu do centralnego wydarzenia w jej książce. Dickens zapewnił panią Gaskell, która obawiała się oczywistego plagiatu, że tak szczegółowa scena strajku nie pojawi się w "Ciężkich czasach""

Rozumiałaś tak samo?
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 26 Maj, 2006 21:28   

Podobnie, ale jednak nie identycznie. Z pewnoscia Twoja interpretacja jest wlasciwa.
Zaraz poprawie w artykule, zeby byla jasnosc.
Dziekuje Caroline :D
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Pearl Jamma 
I love Dostojewski



Dołączyła: 26 Maj 2006
Posty: 19
Skąd: Thorntonville:)
Wysłany: Sob 27 Maj, 2006 23:08   

Przeczytałam "N&S" jakiś czas temu.Niestety,ksiązka nie powaliła mnie na kolana. Dochodzę do wniosku,że znaczący wpływ na ówczesną, chłodną reakcję,miały tzw. sprawy życiowe.Byłam pochłonięta wieloma obowiązkami i roztargniona.
Teraz,gdy gwar już minął,zabrałam się za lekturę po raz drugi. Oniemiałam z wrażenia. Rozpływam się nad intensywnym,ekscytującym stylem pani Gaskell. Podczas opisów herbatki u Hale'ów czuję taki dreszcz, jakby Jasiek obserwował bransoletkę na moim przedramieniu :thud:
Dodatkowym bodźcem były,rzecz jasna Wasze,przepiękne refleksje.

Zapowiada się cudowna noc z Jaśkiem. Tło muzyczne stanowią opery "Carmen" i "Turandot"
oraz piosenki The Darkness z płyty "Permission to land". :mrgreen:
_________________
"Może i nie przegoni,ale obaj jadą w peletonie.
A Ryśku-Ryśku goni ich i poci się z nerw straszliwych." - by AineNiRigani,to już klasyka:P
 
 
GosiaJ
Shahrukh...



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 605
Wysłany: Nie 28 Maj, 2006 01:16   

Pearl Jamma napisał/a:
Przeczytałam "N&S" jakiś czas temu.Niestety,ksiązka nie powaliła mnie na kolana. Dochodzę do wniosku,że znaczący wpływ na ówczesną, chłodną reakcję,miały tzw. sprawy życiowe.Byłam pochłonięta wieloma obowiązkami i roztargniona.
Teraz,gdy gwar już minął,zabrałam się za lekturę po raz drugi. Oniemiałam z wrażenia. Rozpływam się nad intensywnym,ekscytującym stylem pani Gaskell. Podczas opisów herbatki u Hale'ów czuję taki dreszcz, jakby Jasiek obserwował bransoletkę na moim przedramieniu :thud:
Dodatkowym bodźcem były,rzecz jasna Wasze,przepiękne refleksje.

Zapowiada się cudowna noc z Jaśkiem. Tło muzyczne stanowią opery "Carmen" i "Turandot"
oraz piosenki The Darkness z płyty "Permission to land". :mrgreen:


Przyjemnie się czyta Twoje wrażenia. Mimo że jest późno, zaraz zabiorę się do herbatki u Hale'ów, żeby jeszcze raz zachwycić się tym fragmentem :-)
No to życzę miłych wrażeń podczas nocy z Jaśkiem ;-)
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006 20:43   

Gosiu dzięki za tłumaczenie :smile:
A jak Dickens ocenił powieść ?
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006 20:50   

Dickens był raczej fanem twórczosci Gaskell, koniecznie chcial, zeby u niego publikowala w tym jego "Household Words" ale zmuszal ją, by ścieśniala powiesc tak, aby odcinki nie zajmowały duzo miejsca w kolumnach tego czasopisma.
Był własnie problem z N&S, bo odcinki zajmowaly pół czasopisma, w rezultacie Gaskell musiała przyspieszyć zakończenie (o zgrozo!), bo on tego sobie życzył i ją naciskal, ale zdaje sie, że troche potem przerobila powieść do wydania ksiazkowego.
Mam do przetlumaczenia artykuł o powstawaniu N&S, czeka aż znajdę czas, bo teraz tlumaczę tekst o kobietach u Gaskell :D
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Pią 17 Paź, 2008 19:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
GosiaJ
Shahrukh...



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 605
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006 22:57   

Gosia napisał/a:
(...)
Mam do przetlumaczenia artykul o powstawaniu N&S, czeka az znajde czas, bo teraz tlumacze tekst o kobietach u Gaskell :D


Czekam z niecierpliwością :-)
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Pią 02 Cze, 2006 00:30   

GosiaJ napisał/a:
Gosia napisał/a:
(...)
Mam do przetlumaczenia artykul o powstawaniu N&S, czeka az znajde czas, bo teraz tlumacze tekst o kobietach u Gaskell :D


Czekam z niecierpliwością :-)



Dzięki Gosiu za informację i staję do kolejeczki w oczekiwaniu na artykuł :grin:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 20 Cze, 2006 18:31   

Zaczynam publikacje tłumaczenia ciekawego artykułu na temat powieści "Północ i Południe"

„North and South” Elizabeth Gaskell: powieść w toku
cz. 1

Dobrze jest znana historia coraz bardziej napiętych stosunków między Elizabeth Gaskell i Karolem Dickensem, w czasie kiedy powieść „North and South” ukazywała się co tydzień od 2 września 1854 do 27 stycznia 1855 roku w jego magazynie „Household Words” [czasopismo wydawane przez Dickensa w latach 1849-1859, tytuł magazynu zaczerpnięty z "Henryka V" Szekspira].
Wiadomo także, że Gaskell poprawiła swoją powieść przed jej publikacją w dwutomowym formacie. Inni badacze, jak Mary Kuhlman, zajęli się szczegółami tej poprawki.
Tutaj dokonam przeglądu końcowego wyniku tej rewizji, odnosząc się bardziej do „North and South” jako tzw. Bildungsroman [powieść o formowaniu się, kształtowaniu duchowym (uczuciowym, moralnym itd.) głównej postaci], niż jako powieści przemysłowej. Będę dowodził, że kiedy Gaskell poprawiała swoją powieść, zrobiła to w celu wzmocnienia jej głównego zainteresowania: pokazania rozwoju Margaret Hale.

Badacze (Annette Hopkins, Virginia Carwell i Dorothy Collin) uważają, że żródłem konfliktu między Gaskell i Dickensem było nierozważne oszacowanie przez drukarzy Dickensa objętości powieści na podstawie rękopisu. Ten problem pojawił się, gdy policzyli stosunek między stronami rękopisu Gaskell i przewidywanymi drukowanymi stronami, które zostałyby opublikowane w „Household Words”. Skutkiem było złe obliczenie ilości powierzchni, której powieść potrzebowała. Kwestia przestrzeni dotyczyła nie tylko całkowitej przestrzeni, której powieść wymagała od początku do końca, ale także tygodniowej porcji miejsca, jaką potrzebował każdy odcinek.

Ta kwestia rodziła kolejną: jak podzielić rękopis przeznaczony do druku, tak aby każdy odcinek był na tyle interesujący, by skłonić czytelnika do sięgnięcia po następny.
Około 24 sierpnia 1854 roku Dickens uznał, że zgoda na publikację opowiadania była błędem: „Gdybym wiedział, że kiedy oni mówią „białe”, oznacza to „czarne”, lub kiedy mówią „dziesięć”, oznacza to „dwanaście”, nie mógłbym zaakceptować tej książki”.
Kiedy periodyczna publikacja „North and South” zbliżyła się do zakończenia w styczniu 1855 roku, Gaskell czuła się źle, nawet oszukana w wielkości przestrzeni przydzielonej jej powieści. Po wysłaniu Dickensowi ostatniego odcinka skarżyła się Annie Jameson, że podczas gdy myślała, że jej powieść mogłaby być zbyt mała na 22 numery, obecnie ustalono 20”. Stąd skarżyła się, że „na końcu historia jest stłoczona i pzyspieszona. W zakończeniu zostałam zmuszona do rozpaczliwego jej ściśnięcia”.

Ta desperacka kompresja jest oczywista, gdy porównuje się liczbę kolumn „Household Words” zwykle poświęconych „North and South” z liczbą kolumn poświęconych jej zakończeniu.Najszerszym odcinkiem był 14, który zajmował 18 ¼ kolumn, dwa odcinki: nr 8 i nr 9 zajmowały odpowiednio 17 oraz 18 ¼ kolumny. Około stycznia 1855 r. Dickens wcisnął powieść Gaskell, tak bardzo jak to było możliwe, w zeszyt periodyku.
Błedne oszacowanie powierzchni stworzyło inny problem: powieść nie została podzielona starannie na tygodniowe segmenty, czego wymaga publikowanie powieści w odcinkach.
Powodowało to frustrację u Dickensa [...] i sprawiło, że Gaskell czuła się poganiana przez jego żądania i zmuszona do ściśnięcia powieści.
Dla „Household Words” oznaczało to, że w każdym zeszycie mającym 24 strony długości, przy końcu powieści „North and South” zajmował blisko połowy każdego numeru.
A co to oznaczało dla Gaskell można zorinetować się po przedmowie do jej dwutomowej książkowej edycji z 1855 roku. Autorka narzeka tam, że była:
„ zmuszona do przyspieszenia wydarzeń z nieprawdopodobną szybkością tak by ją zamknąć. W pewnym stopniu, aby naprawić ten oczywisty defekt, różne krótkie fragmenty zostały wstawione [w wydaniu książkowym] i dodano kilka rozdziałów”.

Ta relacja problemów na linii Gaskell-Dickens jest daleka od tego, co naprawdę zaszło.
Nieporozumienie między Gaskell i Dickensem sięga jednak głębiej niż tylko wielkości przestrzeni zajmowanej przez powieść w tygodniowym magazynie.
W sercu sporu może leżeć różnica koncepcji powieści, którą Gaskell pisała i tej, którą Dickens zgodził się opublikować.
Nawet tytuł jej książki, jak się wydaje, był problemem.

cdn.

Tłumaczenie: Gosia
Autor: Dr Larry K. Uffelman, Mansfield University, USA
Źródło: http://www.lang.nagoya-u....felman-2000.pdf

Dodam fotke ze strona "Household Words" czyli czasopisma Karola Dickensa.
To w nim opublikowala "North and South" Elizabeth Gaskell

http://www.kcl.ac.uk/deps...tre/hhwrds.html
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Wto 20 Cze, 2006 21:06, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1637
Wysłany: Wto 20 Cze, 2006 18:38   

Gosiu, Tytanie! :D
Bardzo ciekawy artykuł, dzięki!

Czy Ty nie powinnaś się urlopować w tej chwili, z misą truskawek w jednej i herbatką Ice-Tea w drugiej ręce? :D
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 20 Cze, 2006 18:45   

Właśnie to robię :D
Siedze codziennie na działce w cieniu, na stoliku stoi herbata i paczka z ciasteczkami, a w rekach mam slownik, olowek i kartki z wydrukami. :D
W przerwach patrze na drzewa i błekitne niebo.
Naprawde to lubie i traktuje jako prawdziwy odpoczynek :cool:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1637
Wysłany: Wto 20 Cze, 2006 18:51   

Właśnie przyszło mi na myśl, że jak przystało na prawdziwą "Thornton's Slave" nie poparłabyś abolicjonistów w XIX w. w Stanach, tylko sama pobiegłabyś bawełnę za friko zbierać, żeby Thorntonikowi fabryka nie upadła ;)

A tak, to się ze słownikiem wyżywasz :D
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 20 Cze, 2006 18:54   

No wiesz, ale chyba za to moglabym liczyc na na jakas tam kolejna noc tylko dla mnie ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 20 Cze, 2006 19:01   

Muszę dodać, ze to zaledwie 1/4 tego artykułu, ktory mam juz w calosci przetlumaczony (wymaga tylko drobnych poprawek - licze tu na Ciebie - Caroline :D )
i juz wzielam sie za nastepny, poswiecony Margaret Hale. ]
W miedzyczasie przekladam tez "Growing heroines", ktory jest trudniejszy.
Pracy przede mna wiec multum, ale sprawia mi to, poki co, przyjemnosc :D
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1637
Wysłany: Wto 20 Cze, 2006 19:03   

Rany boskie, Gosiu! Ale Cię wzięło. Nie wiem, jak ten Rysiek Ci się odwdzięczy ;)
 
 
Aga85 



Dołączyła: 22 Maj 2006
Posty: 464
Skąd: woj. łódzkie
Wysłany: Wto 20 Cze, 2006 19:06   

Hehe, już Gosia wymyśli odpowiedni sposób, prawda Gosieńko? :wink:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 20 Cze, 2006 19:07   

Chyba nie bylby w stanie, choc sadzac po fanfiku, kto wie ? ;)
Oj wzielo! :D

Przy okazji szlifuje, co prawda biernie ale zawsze, moj zalosny angielski.
Sa tu wiec dwie korzysci i wielka przyjemnosc :D

Zaluje tylko, ze nie znalazlam artykulu, ktory by analizowal postac Johna Thortnona ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Wto 20 Cze, 2006 19:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 20 Cze, 2006 21:03   

Dzis ciasteczka nie bedzie, wiec daje druga czesc artykulu o powiesci :D

„North and South” Elizabeth Gaskell: powieść w toku
cz. 2

Jak było to odnotowywane wiele razy, Gaskell nazywała swoją powieść „Margaret” lub „Margaret Hale”, a nie „North and South”.
2 lipca 1854 roku Dickens pisał do niej, może trochę gniewnie, że <"Margaret Hale” jest tak samo dobrym nazwiskiem, jak każde inne, odwołałem się do niego, żeby w ogóle mieć tytuł, ponieważ książki zwykle mają tytuły, a Ty pozostawiłaś tytuł powieści pusty>.
Jednak 26 lipca kwestia wydaje się być rozstrzygnięta, kiedy Dickens pisze do niej: <”North and South” wydaje mi się lepszą nazwą niż „Margaret Hale”. Sugeruje więcej i jest bardziej ekspresyjne, aby przeciwstawić ludzi poprzez opowiadaną historię>.
Dla Gaskell centrum opowieści jest zmiana charakteru Margaret Hale. Jego interesował ekonomiczny i kulturalny podział między Północą i Południem. Kwestia ta widziana w szerszym kontekście wskazuje, że Dickens wolał tytuł „North and South”, ponieważ odczytał pracę Gaskell jako należącą do tego samego gatunku, co jego własna powieść „Hard Times” („Ciężkie Czasy”), która została opublikowana w „Household Words” w czasie, gdy Gaskell pisała „North and South”.
To że mógł on odczytać w ten sposób jej powieść jest rzeczą zrozumiałą. Chwila dojrzała dla takiej literatury i wiktoriańscy czytelnicy obu powieści, jako że „North and South” zastąpiło „Hard Times” w „Household Words”, mieli czytać je w szerszym kontekście teraz trochę już zapomnianym.
[...] 20 września 1853 roku „The Times” zauważał, że liczba i różnorodność strajków
wygląda na „rewolucją przemysłową”. 21 września „The Times” komunikował o strajku farbiarzy w Manchesterze odnotowując, że był gwałtowny i że, jak mówiono, ktoś nawet rzucił „kostką brukową w pryncypała - Pana Crabtree”.
„Household Words” publikował regularne komentarze na podobne tematy. Na przykład 10 grudnia 1853 roku opublikowano Jamesa Lowe`a „Locked Out” - artykuł poświęcony lokautowi [zamknięcie zakładu pracy przez właściciela, połączone z przerwaniem zatrudnienia albo masowym zwalnianiem robotników, celem wywarcia presji i zmuszenia ich do ustępstw]
W efekcie, kiedy Dickens zaczął publikować „Hard Times” 1 kwietnia 1854 roku, trwał od miesięcy strajk tkaczy i sam Dickens napisał „On Strike” dla zeszytu „Household Words” z 11 lutego 1854 roku. Dickens twierdził, że absolutne prawo nie jest ani z panami ani z pracownikami i że obie strony muszą wejść na poziom „uczucia i sentymentu; wzajemnego wyjaśnienia, wyrozumiałości, rozwagi...”
Ten punkt [..] formował tezę powieści Gaskell, publikowanej zaraz po „Hard Times” i sugerował chęć Dickensa, by skłonić ją do poparcia idei współpracy, a nie konfrontacji jako drogi do rozwiązywania konfliktów w przemyśle.
Inne artykuły w „Household Words”, publikowane w tym czasie, jak „Groud in the Mill” Henry Morleya z 22 kwietnia 1854 roku, mogły naturalnie oddziaływać na wiktoriańskich czytelników powieści Dickensa i Gaskell.
W liście do Johna Forstera datowanym 23 kwietnia 1854 roku, Gaskell wyrażała ulgę, że Dickens nie zamierza wprowadzić wątku strajku do „Hard Times”.
Ponadto, w 1855 roku, w rezultacie dopełniania tekstu „North and South” w „Household Words”, Dickens opublikował co najmniej trzy artykuły na temat niebezpiecznych warunków panujących w fabrykach Manchesteru i potrzeby pilnego zastosowania Factory Act [Ustawa Fabryczna. Ta wydana w 1833 r. zakazywała pracy dzieciom poniżej 9 roku życia, dzieci pomiędzy 9 a 13 rokiem życia mogły pracować jedynie 48 godzin tygodniowo, zaś dla młodzieży mającej14 - 18 lat maksymalny czas pracy miał wynosić 68 godzin tygodniowo. Ta z 1850 r. dotyczyła pracy kobiet i młodocianych, którzy nie mogli pracować więcej niż 10,5 godziny dziennie i nie mogli pracować w soboty po południu].
I oczywiście Gaskell włączyła rzut kamieniem w fikcyjnego Pana Thorntona w nawiązaniu do faktu, o którym donosił wcześniej „The Times”, a który dotyczył aktualnego pryncypała farbiarzy - Pana Crabtree.
Do pewnego stopnia Dickens i Gaskell pracowali w parze nad tymi powieściami i Gaskell z pewnością chciała uniknąć powielenia elementów fabuły Dickensa. Mimo że podstawa jej opowieści odnosiła się do Dickensa, jednak Gaskell rozumiała swoją książkę głównie jako historię Margaret.

cdn

Tłumaczenie: Gosia
Mala poprawka: Caroline
Dr Larry K. Uffelman
Mansfield University, USA
Źródło: http://www.lang.nagoya-u....felman-2000.pdf
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
GosiaJ
Shahrukh...



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 605
Wysłany: Sro 21 Cze, 2006 00:09   

Gosiu, jak zwykle wykonałaś wielką wspaniałą pracę! Ciekawy artykuł. Nie masz wrażenia, że problemy, jakie Dickens robił Elizabeth Gaskell w związku z powieścią, miały coś wspólnego z tym, że był może zazdrosny o jej twórczość jako pisarz? Nie wiem, może to tylko mój feministyczny umysł mi podpowiada :wink:
Dziękuję i w ramach podziękowania...
Thornton lekko zdziwiony, że tyle przełożyłaś:



Thornton uśmiecha się do Ciebie:





:grin:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.