Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 9506 Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 23 Paź, 2007 08:25
Pemberley napisał/a:
A jak tam straznik Muru?? Nie zaskoczyl cie troszke??
Znaczy się, podobał mi się bardzo. Ale dlaczego miał mnie zaskoczyć? Coś przegapiłam??
A, i jeszcze przypomniało mi się jedno: muzyka. Jak dla mnie, nie była rewelacyjna. W pewnych momentach zbyt głośna i co tu dużo mówić - powielająca schematy poprzednich produkcji w tym stylu. Ale w pewnym momencie aż podniosłam się na kinowym fotelu. To był bodajże moment, w którym któryś z bohaterów przekraczał mur - no, jak wy sobie chcecie - ja usłyszałam temat z Władcy Pierścieni! Przynajmniej bardzo podobną melodię.
_________________ Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.
To mi muzyka ściągałam na myśl Piratów z Karaibów - w tych głośniejszych momentach oczywiście. Tematu WP jakoś nie wyłapałam.
I właśnie - o co chodzi z tym strażnikiem muru? O jego "zdolności do perswazji"? Cudne to było I tekst Tristana, że 98 letni strażnik miał dużo czasu, żeby trenować
Ja chcę jeszcze raz!!
Nie chcialabym za bardzo spojlerowac, ale Narya juz wlasciwie wszystko napisala, Straznik zywotny byl zaskakujaco i wraz z koncowym komentarzem do zamieszania przy murze swietnie zegral sie sie w chorku komentarzy.
Mi tez brakowalo glebi w tym filmie, kilka ladnych zdan jak na poczatku o gwiazdach patrzacych na nas by juz wiele w tym filmie zmienilo, ale obrazy sa ladne, ( nikomu sie Michelle pfiffer na sklae nie skojarzyla ) konwencja czarnego humoru bardzo mila i oglada sie dobrze.
Co smieszne, u nas w ogole nie reklamuja tego filmu, a w sklepach sa juz ksiazki i inne suweniry do " Zlotego kompasu" ... gdyby kino bylo ambitne to bym to zrozumiala
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13226 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Wto 23 Paź, 2007 11:47
Czekam na Złoty Kompas, bo choć kino jest pewnie przygodowe, to książka jest wspaniała i ma głębię, której nie posiada Gwiezdny pył Gaimana. U nas pierwszy tom nosi inny tytuł. W filmie wykorzystuja tytuł wydania amerykańskiego.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 9506 Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 23 Paź, 2007 13:22
Hm, do tego czasu może przeczytam całą trylogię. Zaczęłam czytać od drugiego tomu, bo pierwszy został wypożyczony i do tej pory go nie zwrócono. Teraz czytam tom trzeci.
Co do głębi w książkach fantastycznych, przeczytałam ostatnio taką jedną, ale o tym napiszę już w stosownym wątku.
_________________ Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13226 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Wto 23 Paź, 2007 19:06
Powiem Ci szczerze, że Gwiezdny pył jest dla mnie opowiastka dla dzieci, natomiast Mroczne materie powieścią dla czytelnika co najmniej 16 - letniego i takiego, który już ma jakoś skrystalizowane poglądy na życie. O ile część pierwsza jest zdecydowanie przygodowa, to ostatnia jest niemal heretycka Ja ją tak odbieram, co bynajmniej zarzutem nie jest. To utwór bogaty i przemyślany.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Ostatnio zmieniony przez Admete Wto 23 Paź, 2007 19:43, w całości zmieniany 1 raz
Mroczne materie czytalam,pierwszy tom bardzo mi sie podobal, ale drugi tom byl juz tak z gorki, a trzeci sobie odpuscilam.. wedlug mnie to sie absolutnie nie nadaje dla dzieci, a po doswiadczeniach z propagowaniem tego dziela wsrod mojej mlodziezy, to tak troche sie zastanawiam, czy jest to dla nich wszystko zrozumiale..zobaczymy jak to zekranizuja, na razie polityka reklamowa mnie zadziwia. Stardust przejrzalam w ksiegarni i wygladal na ksiezeczke dla mlodszej mlodziezy, co w sumie przy tym czarnych humorze az mnie zaskoczylo...
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13226 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Wto 23 Paź, 2007 19:45
Wbrew pozorom czarny humor nie jest dzieciom obcy, a Gwiezdny pył jest i tak baśniowy. Natomiast Mroczne Materie są na pewno filozoficzne i podejmują problematykę związaną z religią, a więc zawsze drażliwą. Mnie się wydaje, że twórcy okroją wątki i ograniczą się do przygody. To chyba jedyne wyjście z sytuacji.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Nie wypowiadałam się sama ani o filmie, ani o książce - teraz znam jedno i drugie, więc mogę wysmażyć kilka wrażeń
Najpierw widziałam film i może nie powalił mnie na kolana, ale uznałam go za ładnie zrealizowaną opowiastkę, w której głębi nie zamierzałam bezowocnie szukać, ale którą obejrzałam z autentyczną przyjemnością. O wizualnych atutach pisała już bodajże Praedzio, wioska Mur genialna, podobał mi się humor i kapitan Szekspir oczywista Przeżyłam rozczarowanie, nie odnajdując go w książce, prawdę mówiąc... Hmm, ogółem to mam trudność z oceną książki No, jak dla mnie to miła bajka z elementami humoru, ale nie muszę koniecznie jej mieć w swoich zasobach, za to DVD z "Gwiezdnym pyłem" pewnie w swoim czasie kupię Zazwyczaj w przekładzie z języka literackiego na filmowy giną pewne walory, których nie da się przekazać tym innym językiem. Tutaj jakoś mam wątpliwości, czy coś takiego mogło umknąć, zapodziać się I nie znaczy to, że książka Gaimana mnie znudziła, nie przeczytałam ją szybciutko (no, krótka jest), ale nie pozostawiła mi w sumie żadnych wspomnień.
Może jestem dziwna, ale lubię mieć o czym myśleć w trakcie i po przeczytaniu książki
I dlatego chyba czuję się zachęcona ostatecznie wzmiankami o Mrocznych Materiach
_________________ Fingin is dead...
Istnieje większa ciemność od tej, z którą walczymy.
To ciemność duszy, która zgubiła swoją drogę.
Wojny tej nie prowadzimy przeciwko mocom i zwierzchnościom, ale przeciwko chaosowi i rozpaczy.
Gorsza od śmierci ciała jest tylko śmierć nadziei, śmierć marzeń.
Temu zagrożeniu nie wolno nam nigdy ulec.
Przyszłość jest wszędzie wokół nas. Czeka na chwile przemian, które narodzą się z chwil objawień.
Nikt nie wie jak będzie wyglądać ani dokąd nas zawiedzie.
Wiemy tylko, że zawsze rodzi się w bólu. (G'Kar, Babylon 5)
Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 9506 Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sro 05 Gru, 2007 08:14
W najnowszym miesięczniku Film pojawił się fajny artykuł o filmowych baśniach, no i zaplątało się tam kilka miniaturowych zdjęć ze Złotego Kompasu. Zgroza mnie ogarnia, że film ma być dubbingowany!
_________________ Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13226 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Sro 05 Gru, 2007 12:32
Niestety Złoty kompas jest filmem od lat siedmiu i oryginalną wersje obejrzę dopiero jak wyjdzie dvd. Gwiezdnego pyłu nie widziałam i coraz bardziej wątpię, że zobacze. Mieli grać, ale nie grają w tej mojej dziurze...Natomiast idę w piątek na Złoty kompas.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Niestety Złoty kompas jest filmem od lat siedmiu i oryginalną wersje obejrzę dopiero jak wyjdzie dvd.
Ale w większych kinach można obejrzeć również wersje oryginalne - co ja z pewnością zrobię. Jak się nie ma takiego w mieście, to zawsze można wybrać się na wycieczkę
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13226 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Sro 05 Gru, 2007 13:40
Nie o tej porze roku. Wycieczki nie wchodza w grę. Po tygodniu pracy i wstawania o 5 musze miec weekend na odpowczynek. Nie chce mi sie jechac 80 km na film.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13226 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Sro 05 Gru, 2007 13:40
Mnie sie podoba
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 9506 Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sro 05 Gru, 2007 15:52
A ja, przepraszam bardzo, dokąd miałabym się udać na wycieczkę, gdyby w Białymstoku nie dawali bez dubbingu? Oczywiście, to jest pytanie retoryczne, gdyż po pierwsze - w Białymstoku DADZĄ dubbing ( ), a po drugie - najbliższe większe miasto, w którym będzie możliwe zobaczenie Złotego Kompasu bez dubbingu, to jest nasza kochana stolyca...
_________________ Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13226 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Sro 05 Gru, 2007 16:19
Praedzio jesli przyjedziesz do Krakowa, to ja też się wybiorę A tak serio to mam zamiar pojechać do Krakowa między świętami a Sylwestrem i jeśli Złoty kompas mi się spodoba, to może pójdę na wersję bez dubbingu...
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 9506 Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sro 05 Gru, 2007 16:42
Uoj, to jednak może trochę potrwać... Muszę trochę "dzieńgów" nazbierać, a tymczasem rada nierada pójdę na dubbing. Później, jak wyjdzie DVD na przykład - odrobię straty. Coś widzę, że podobnie będzie z Narnią. P.S. Oho, znowu, widzę, szalejesz w szafie z avkami...
_________________ Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13226 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Sro 05 Gru, 2007 16:46
Nie mogę się zdecydowac
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 9506 Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Pią 07 Gru, 2007 08:16
Narya napisał/a:
Ale w większych kinach można obejrzeć również wersje oryginalne - co ja z pewnością zrobię. Jak się nie ma takiego w mieście, to zawsze można wybrać się na wycieczkę
Istnieje większa ciemność od tej, z którą walczymy.
To ciemność duszy, która zgubiła swoją drogę.
Wojny tej nie prowadzimy przeciwko mocom i zwierzchnościom, ale przeciwko chaosowi i rozpaczy.
Gorsza od śmierci ciała jest tylko śmierć nadziei, śmierć marzeń.
Temu zagrożeniu nie wolno nam nigdy ulec.
Przyszłość jest wszędzie wokół nas. Czeka na chwile przemian, które narodzą się z chwil objawień.
Nikt nie wie jak będzie wyglądać ani dokąd nas zawiedzie.
Wiemy tylko, że zawsze rodzi się w bólu. (G'Kar, Babylon 5)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum