Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 7180 Skąd: Harlan/Deadwood
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 12:48
Rozważna i romantyczna to po serialu z 1995 roku moja ulubiona ekranizacja. Wszyscy aktorzy mi się bardzo podobają, nawet Hugh Najlepsza jest oczywiście Emma Thompson i Alan Rickman - oboje są wspaniali!
RiR jest według mnie najładniejszą wizualnie, najspokojniejszą i najbardziej "klimatyczną" ze wszystkich ekranizacji. Niby wiele się nie dzieje, a wciąga
To świetny film! Te gagi... A Emma Thompson (chociaż obiektywnie jest za stara do tej roli) bardzo mi się podoba... Zresztą wszyscy grali świetnie... Nawet Alan Rickaman, chociaż na zawsze zapamiętam go jako Snape'a... I Kate Winselt widocznie spodobały się te kręciołki... Powtórzyła wyczyn z Loesiem... Żałuję tylko, że wycięli lady Middleton... Ciekawa z niej kobieta...
Uwielbiam każdą sekundę "Rozważnej i romantycznej".
Film jest niezwykły, bez zbędnego sentymentalizmu, ale jednocześnie wzruszający i uroczy.
Uważam, że każda rola zagrana jes świetnie. Począwszy od płk. Brandona (myślę, że więcej dodawać nie trzeba ), poprzez Elinor i Marianne, aż do jakże "czarującej" Fanny. Nawet Edward jest całkiem sympatyczny w interpretacji Hugh Grant'a - choć wcześniej na darzyłam go zanadto dużą sympatią.
A Fanny w furii ciągnąca za nos Lucy Steel tudzież wygrana walka Margaret nad Edwardem, niezmiennie wywołują u mnie wybuch śmiechu i natychmiastową poprawę humoru .
Uwielbiam każdą sekundę "Rozważnej i romantycznej".
Film jest niezwykły, bez zbędnego sentymentalizmu, ale jednocześnie wzruszający i uroczy.
Uważam, że każda rola zagrana jes świetnie. Począwszy od płk. Brandona (myślę, że więcej dodawać nie trzeba ), poprzez Elinor i Marianne, aż do jakże "czarującej" Fanny. Nawet Edward jest całkiem sympatyczny w interpretacji Hugh Grant'a - choć wcześniej na darzyłam go zanadto dużą sympatią.
A Fanny w furii ciągnąca za nos Lucy Steel tudzież wygrana walka Margaret nad Edwardem, niezmiennie wywołują u mnie wybuch śmiechu i natychmiastową poprawę humoru .
I piękna muzyka, a jakże.
To może ja jeszcze dodam, że bardzo mi się podobała pani Dashwood w wykonaniu Gemmy Jones...
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11134 Skąd: Hobbiton
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 12:28
Mnie Gemma podoba sie w kazdej roli
A R&R ma to do siebie, ze chociaz wszystkie stwoerdzamy, ze Emma jest za stara na Elinor, to i tak lubimy ja jako te postac.
Emma jest po prostu rewelacyjna aktorka i gdyby przyszlo jej grac pensjonarke w wieku 50 lat i tak by ja swietnie zagrala.
Ot co !!!
RR jest pierwszą ekranizacją jaką oglądałam i mam do niej sentyment. Emma jest ciut za stara, ale wywiązała się świetnie ze swojej roli. A Rickman choć jakoś mi nie bardzo pasował na pułkownika to też zagrał super.
A "RR" jest cudowna i każdy to wie... Nawet Małgorzata Musierowicz w "Córce Robrojka" pisała o powszechnym szaleństwie na punkcie tego filmu i kilkukrotnych wizytach w kinie...
Nawet Małgorzata Musierowicz w "Córce Robrojka" pisała o powszechnym szaleństwie na punkcie tego filmu i kilkukrotnych wizytach w kinie...
Tak, najpierw Gabrysia z Natalią siedem razy, a później Bella
Może w "Czarnej polewce" Laura i Pyza z małą Milą będą urzeczone po raz piąty chodzić do kina na "Dumę i uprzedzenię" oraz zachywcać się Mateuszkiem? Któż to wie!
Nawet Małgorzata Musierowicz w "Córce Robrojka" pisała o powszechnym szaleństwie na punkcie tego filmu i kilkukrotnych wizytach w kinie...
Tak, najpierw Gabrysia z Natalią siedem razy, a później Bella
Może w "Czarnej polewce" Laura i Pyza z małą Milą będą urzeczone po raz piąty chodzić do kina na "Dumę i uprzedzenię" oraz zachywcać się Mateuszkiem? Któż to wie!
OOO! To świetny pomysł! (A Bella, jak się później okazało nie była na tym filmie, bo robiła za rozważną w zakładach poligraficznych... ) A dzieciom trzeba od maleńkości pokazywać co jest dobre...
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11134 Skąd: Hobbiton
Wysłany: Wto 23 Maj, 2006 23:05
A ja ogladam S&S wylacznie dla Rickmana, Thompson i Gemmy (ze szczególnym naciskiem na pierwszego ).
Marianna Winslet mnie irytuje (głównie fryzem)
Do Edwarda i Hugh mam stosunek raczej obojetny, z lekkim zabarwieniem aprobaty
Alan Rickman... po prostu brak mi słów...
Wg mnie należy do tego typu aktorów którzy nie są super przystojni ale mają w sobie to coś co każe kobietom wciąż i wciąż na nich patrzeć
świetny aktor
i uwielbiam go jako Snape'a
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11308 Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 16 Lip, 2006 14:26
Obejrzalam znowu RiR, musze przyznac, ze jest swietna!
Nawet juz Hugh mnie nie drazni a nawet odczuwam do niego sympatie.
Co prawda wyglada w tych strojach jakby sie dusil, ale trudno ...
Oczywiscie rewelacyjna Emma Thompson i wcale nie jest za stara do roli Eleonory.
Jesli tak patrzec, to i Alan Rickman jest za stary !
Ekranizacja jest bardzo dobra, mozna ja porownac do DiU 1995.
W wersji z 1981 podobala mi sie matka, ale "mama Bridget" tez dobrze radzi sobie w tej roli
W tej wersji troche mniej jest irytujaca Lucy Steel no i Fanny, bo w tej z 1981, to by sie chcialo je sprac na kwasne jablko (choc to pewnie dobrze swiadczy o tamtych dialogach, bo one powinny irytowac).
Kate Winslet jako Marianna jest jak najbardziej okay. Juz rozumiem co mowilyscie o Malgorzacie, bo juz o niej zapomnialam, a to faktycznie fajna postac.
Piekne zdjecia, dobra muzyka, dobrzy aktorzy.
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met Strona North and South by Gosia
Ja jednak jestem absolutną fanką wersji z Emmą i starym ale jarym Rickmanem.
W wersji serialowej wszyscy są jacyś tacy polukrowani, poza rubasznym wujaszkiem, a Edward to już w ogóle zero płci jakiejkolwiek sobą prezentuje. Nie wiem czy zwróciłyście uwagę na podobieństwo szczękowe Willouby'ego serialowego do Keiry Knightley - scena spotkania w Londynie na przyjęciu, toż to wypisz wymaluj usmiech Lizzy z tarasu w Pemberley.
W serialu zdecydowanie najbardziej podobał mi się pointerek Willoby'ego
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11308 Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 16 Lip, 2006 18:04
No co Ty! Włoski mial ladne, oczywiscie Willoughby, nie pointerek
Szczekowego podobienstwa tego filmowego Willoughbego nie zauwazylam, ale pewnie masz racje.
Bardzo dobrze mi sie w ogole ogladalo ta wersje po dlugiej przerwie. Az sie zdumialam, ze jest tak dobra, bo jak pierwszy raz ją ogladalam, to draznil mnie Hugh (jak juz wspominalam), no i duza roznica wieku miedzy Marianna a pulkownikiem Brandonem, ale w koncu takie malzenstwa wtedy nie byly rzadkoscia Troche mi sie tez wtedy nie podobala ta reakcja Eleonory na wiadomosc, ze to Robert a nie Edward ozenil sie z Lucy, ta mala histeria ... ale teraz tez juz troche inaczej na to patrze, choc moglaby tak nie szlochac
W ogole po raz kolejny zadumalam sie nad losem kobiet, ktore nie byly zbyt bogate i mogly tylko czekac, az jakas ofiara meska sie znajdzie, i sie im oswiadczy.
Choc z drugiej strony te bogate byly takze narazone - na to, ze moga spotkac takiego typka jak Willoughby, który ozeni sie z nimi tylko dla pieniedzy.
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met Strona North and South by Gosia
Bardzo dobrze mi sie w ogole ogladalo ta wersje po dlugiej przerwie. Az sie zdumialam, ze jest tak dobra, bo jak pierwszy raz ją ogladalam, to draznil mnie Hugh (jak juz wspominalam), no i duza roznica wieku miedzy Marianna a pulkownikiem Brandonem, ale w koncu takie malzenstwa wtedy nie byly rzadkoscia Troche mi sie tez wtedy nie podobala ta reakcja Eleonory na wiadomosc, ze to Robert a nie Edward ozenil sie z Lucy, ta mala histeria ... ale teraz tez juz troche inaczej na to patrze, choc moglaby tak nie szlochac
Ta reakcja Eleonory (Emmy) zawsze mnie zniesmaczała, jakoś tak mi nie pasowała do całokształtu, no i jakos tak głupio się odkrywać, że ci tak zależy. Ja bym tak nie zrobiła, to jedyny zgrzyt w tym filmie, który nawet w powtórkach mi zgrzyta
Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 9262 Skąd: north london
Wysłany: Nie 16 Lip, 2006 22:52
Alison napisał/a:
Gosia napisał/a:
Bardzo dobrze mi sie w ogole ogladalo ta wersje po dlugiej przerwie. Az sie zdumialam, ze jest tak dobra, bo jak pierwszy raz ją ogladalam, to draznil mnie Hugh (jak juz wspominalam), no i duza roznica wieku miedzy Marianna a pulkownikiem Brandonem, ale w koncu takie malzenstwa wtedy nie byly rzadkoscia Troche mi sie tez wtedy nie podobala ta reakcja Eleonory na wiadomosc, ze to Robert a nie Edward ozenil sie z Lucy, ta mala histeria ... ale teraz tez juz troche inaczej na to patrze, choc moglaby tak nie szlochac
Ta reakcja Eleonory (Emmy) zawsze mnie zniesmaczała, jakoś tak mi nie pasowała do całokształtu, no i jakos tak głupio się odkrywać, że ci tak zależy. Ja bym tak nie zrobiła, to jedyny zgrzyt w tym filmie, który nawet w powtórkach mi zgrzyta
Myslę, że to specjalnie zrobili w ten sposób. Chodziło o pokazanie siły uczuc Eleonory - ona zawsze taka wywazona i rozsadna, nie była w stanie pochamowac emocji w tej chwili, zupełnie ją to zaskoczyło. W przeciwieństwie do Marianny, której rozmowa z pułkownikiem (przy czytaniu) jest spokojna, pozbawiona typowych dla niej uniesień - widać, że mysli ciepło o pułkowniku, ale jakże inaczej to okazuje, niz w stosunku do pana W.
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
Próbowałam przebrnąć przez starą wersję Rozważnej i chylę czoła przed wersją z '95 i Emmą Thompson, jako scenarzystka i jako Eleonora jest niezrównana. A to jej lekko niezrównoważone szlochanie, znaczyło dla mnie, że wreszcie pokazała swoją uczuciową naturę, ukrytą bardzo głęboko
[quote="Monika"... to jej lekko niezrównoważone szlochanie, znaczyło dla mnie, że wreszcie pokazała swoją uczuciową naturę, ukrytą bardzo głęboko [/quote]
Dokładnie. Ładnie to pokazali i do tego Małgorzatka podglądająca wszystko z drzewa
_________________ "To wszystko czego sercu było brak, wszystko o co modlę się przez sen...
Wszystko na co czekam tyle lat, jest tu- gdzie Ty"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum