PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gosia
Sob 08 Mar, 2008 18:50
Fanfiki
Autor Wiadomość
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Wto 20 Cze, 2006 15:00   

Dla mnie zdecydowanie Thorgal się kłania. I nie tylko w tym jak przedstawiła Boromira, ale ogólnie w całości. Postacie dzieci też mają podobne - co widać w młodości Bormira i Faramira. Ale cały geniusz rysunków Kas polega na tym, że nie są kopią, a jedynie szkołą.
Dzisiaj kupiłam sobie butlę tuszu. Będziem drukować i drukować :D
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 33223
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 20 Cze, 2006 16:26   

Aragonte, za jakiś czas podejrzewam ostatni tom Kronik drugiego kręgu też dostaniemy w swoje łapki. Podejrzewam, że Tkacz... w takiej formie, w jakiej był doprowadzał autorkę do szewskiej pasji. Zdarza się, że coś ci nie daje spokoju i nic nie możesz innego zrobić, dopóki nie zakończysz sprawy. Poza tym Naznaczeni błękitem to nie tylko poprawiony Tkacz iluzji ile właściwie rozwinięty.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 21767
Wysłany: Wto 20 Cze, 2006 17:29   

To dla mnie też "poprawianie" :wink:
Ale ja tam ją rozumiem, sama pisałam czasem coś po dziesięć razy, jak nie dawało mi to spokoju...
Aaa, i mówisz chyba o przedostatnim tomie Kronik - w ostatnim mój ulubiony bohater, czyli wredny Promień, nadspodziewanie się rozwinął :mrgreen:

A "Thorgala" to znam w sumie tylko niektóre części, musiałabym sobie przypomnieć trochę :grin:
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 33223
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 20 Cze, 2006 19:33   

No bo przecież sama autorka najbardziej lubi Promienia, więc Kamyk usunął się trochę w cień jako cichy, niekwestionowany, ale i nieformalny przywódca grupy, a Promień... on ma całą historię do opowiedzenia. Też go uwielbiam.
Ale ja mówiłam o ostatnim tomie, ten, który jest jeszcze w planach.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 21767
Wysłany: Wto 20 Cze, 2006 20:53   

Aaa, a ja sądziłam, że mówisz o ostatnim z napisanych :smile:
I tylko ostatni będzie? No to buuu :sad:

I zdecydowanie chcę przeczytać historię Promienia, choćby dla niego ją kupię :mrgreen:
Kamyk jakoś mnie nie kręci, w dodatku ta historia z gwałtem... Fuj.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 33223
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 20 Cze, 2006 21:04   

Z tego co wiem, ma byc jeszcze tylko jeden tom.
Kamyka b. lubie. Nie tlumacze jego zachowania, ale byl wtedy baaardzo pijany, a w dodatku zauwaz w jakim otoczeniu sie znajdowal. Z przeproszeniem - lekko orgietkowo bylo. Jagoda do tego sama wpakowala sie w taki zwiazek. Owszem, potraktowal ja przedmiotowo i bylo to bardzo, bardzo be...

AAAALE wrocmy do fanfikow.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 21767
Wysłany: Wto 20 Cze, 2006 21:52   

Wrócę, jak przeczytam coś więcej z fanfików :wink:

A, przepraszam - przeczytałam pół strony od końca tego, co kiedyś wklejałyście - Ty albo Admete.
Momenty były :twisted:
Błedy ortograficzne też - do wyboru, do koloru :twisted:
Pośmiałam się z komentarzy.
Chyba moja ciekawość została zaspokojona :mrgreen:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37998
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 21 Cze, 2006 12:25   

Kolejne bardzo dobre ff potterowskie. Tym razem Silene i jej Niewybaczalne czyli babska historia. Niech was nie zwiedzie tytuł - to opowieśc kryminalna. Tym razem mozna czytac całość od razu. Silene napisała tez świetny Czarny kamyk.

http://www.mirriel.ota.pl...topic.php?t=363
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 33223
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 05 Sie, 2006 23:24   

ZNALAAAAZŁAAAAM!!!!!!!!!!!!
Jeden z nieśmiertelnych fanfików "mądrych inaczej". Nie czytajcie opowiadania. Komentarze Freyr wystarczą. :mrgreen:
http://www.elendili.pl/viewtopic.php?t=584
UWAGA! OSTRZEŻENIE!
NICZEGO NIE PIĆ ANI NIE JEŚĆ W CZASIE LEKTURY OWEGO!
(Bo grozi zejściem śmiertelnym.)
:lol:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Balbina 
Szalejąca czterdziestka



Dołączyła: 30 Maj 2006
Posty: 470
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 07 Sie, 2006 11:05   

Doszłam do skomentowanego 6 rozdziału :shock: i ze śmiech :mrgreen: "zwaliłam" się (nie fizjologicznie) :mrgreen: :mrgreen: pod biurko.
_________________
Być zagadką której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Sro 09 Sie, 2006 02:28   

a ja sie przyznam, że ten teksty dośc szybko mnie znudził. Mocno tendencyjny, uwagi czasem naciągane, byle by były. Poza tym - kopanie leżącego nie leży (:D) w mojej naturze.
W tym wszystkim Monika bardzo ładnie się zachowała. Albo spodziewała się krytyki, albo ma dziewczyna klasę. Przełknęła gorzką pigułkę i jeszcze się uśmiechnęła.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 33223
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 09 Sie, 2006 10:14   

Szczegolnie, kiedy pyszczyla do modow sie pieknie zachowala. Ten temat zostal oczyszczony pozniej z awantury, jaka wywolala.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Pon 30 Paź, 2006 18:34   

Właśnie sobie ryczę ze śmiechu nad przygłupim ff-em. :D
Jeśli ktoś również ma od rana zły nastrój, polecam na rozluźnienie. :D
Ocena tego tasiemca - cudeńko.
Sam Harlequin.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 33223
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 30 Paź, 2006 20:28   

Owszem. To jedna z tych znajomości, której zawarcie zakrawa na cud.
Uwielbiam tę kobietę. :) A co?

*zabiera się za Harlekina*

Buehehe, już mi się podoba. Tytuł "Pamiętnik Lilki z Hogwartu" a w banerze wykorzystany fanart Harry Potter & Ginny Weasley. Brawo dla tej pani!
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37998
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 30 Paź, 2006 21:18   

Agn to naprawdę Pantera? :-) Przy okazji wiesz jak mi żal, ze nie jadę tym razem na spotkanie? :-( Ciebie też nie będzie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 33223
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 30 Paź, 2006 21:50   

Tak sugeruje nazwa bloga + grafika + dziewczyny dzialajace na blogu (forum Mirriel).
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Wto 31 Paź, 2006 00:48   

ja sie miałam okazję ostatnio przekonać, że internet to globalna wioska. Wystarczy, że masz sprecyzowane zainteresowania i aktywnie je prezentujesz, nie ma bata, znajdziesz osobę, która się okazuje znajomą znajomej (przy czym każda z nich może być z drugiego krańca Polski :mrgreen: )
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 33223
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 31 Paź, 2006 09:20   

Hmm, w mojej kompanii to nie za bardzo działało.

Btw zapytałam na wszelki wypadek Panterę, czy to aby NA PEWNO jest jej blog. Mówi, że nie. :shock: Czyli ktoś się nieźle podciągnął pod jej wizerunek.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Nie 12 Lis, 2006 18:47   

Dziewczyny, jedna z NAS przysłała mi fanfik napisany przez niejaką Lady Pamelę, z prośbą o przetłumaczenie. Zerknęłam sobie na to, nie przeczytałam całości, żeby sobie nie psuć przyjemności tłumaczenia, ale ogólnie rzecz biorąc jest to D&U z punktu widzenia Darcy'ego, pisana na podstawie filmu z Colinem - tak na pierwszy rzut oka mi sie wydaje.
Ma to coś 16 rozdziałów. Narazie przetłumaczyłam 1, ale jako, że jest długi podzielę go znowu jak dawniej N&S na ciasteczka. Mam nadzieję, że się Wam spodoba.
Dziś pierwszy okruszek :-)

Rozdział I
Na zabawie takiej jak ta


Fitzwilliam George Alexander Darcy niechętnie podniósł się ze swego miejsca w powozie Bingley’a, po czym stanął na ziemi dokładnie przed wejściem do sali zabaw w Meryton. Grymas bólu pojawił się na jego twarzy, gdy otwarte na piętrze okno pozwoliło żwawej, lecz marnie wykonywanej muzyce, towarzyszącej wiejskim tańcom, wtargnąć w nocne powietrze.
Spuścił wzrok na kapelusz, który trzymał w dłoniach i westchnąwszy, precyzyjnie, pod właściwym kątem umieścił go na głowie. Właśnie zaczął sobie dokładnie przypominać jak też mógł pozwolić Bingley’owi na wmanewrowanie go w to zgromadzenie wiejskiego towarzystwa, gdy akurat jakiś pies usadowiwszy się blisko powozu, zaczął żałośnie wyć.
„No właśnie” – szepnął współczująco Darcy, odwracając się do reszty towarzystwa. Natychmiast zauważył, że siostry Bingley’a mają podobne odczucia co do jakości rozrywki podczas tego wieczoru. Porozumiewawcze spojrzenie jakie wymienili, pełne było eleganckiej pogardy, a zarazem przedłużającego się cierpienia. Jego spojrzenie przeniosło się następnie na twarz młodego przyjaciela, która dla kontrastu pałała podnieceniem i zaciekawieniem. Nie pierwszy raz Darcy dziwił się jak Charles Bingley i jego siostry mogli być spokrewnieni. Kobiety Bingley’ów były zdystansowane, Charles za to bez miary towarzyski. Pani Hurst i panna Bingley były eleganckie w ubiorze i zachowaniu, Charles był...no cóż, teraz był już wystarczająco modny jeżeli chodzi o strój (Darcy w końcu wziął w swoje ręce tą sprawę), ale na nieszczęście, wciąż pozostał skłonny do traktowania każdej, ledwie przedstawionej sobie osoby, jak starego przyjaciela. Na siostrach Charles’a nic nie robiło większego wrażenia, reagowały wystudiowanym znudzeniem na wszystko, prócz naprawdę ekskluzywnej rozrywki; Charles czerpał przyjemność absolutnie ze wszystkiego.
Ta cecha stanowiła właśnie o bogactwie jego charakteru i czyniła Charles’a celem różnych okrutnych żartów wśród bardziej wyrafinowanych dżentelmenów w Londynie, ale jednocześnie zwróciła na niego uwagę Darcy’ego. Szczegóły jednego z takich planowanych upokorzeń Darcy poznał podczas jakiejś gry w karty w klubie. Słysząc wystarczająco dużo by się zniesmaczyć, postanowił odszukać nieszczęśnika i ostrzec go przed tymi, którzy mieli się za jego przyjaciół. Ku zaskoczeniu Darcy’ego, ów chrześcijański postępek, stał się początkiem prawdziwej przyjaźni. Charles bardzo zmienił się od tamtej pierwszej wizyty w Londynie, ale wciąż zdarzały się momenty, jak ten teraz, kiedy Darcy tracił nadzieję, na wykształcenie w nim odpowiedniej rezerwy.
Wchodzimy zatem? – zapytał Charles, wciskając kapelusz na burzę swoich kręconych włosów – muzyka brzmi cudownie i spodziewam się, że damy również takie będą.
Odwrócił się i podał ramię swojej niezamężnej siostrze – Chodź, Caroline, chodźmy spotkać naszych nowych sąsiadów.
Darcy zamknął pochód towarzystwa Bingley’ów, wchodząc za nimi do ciasnego holu, a dalej na schody prowadzące do sali na piętrze. Pozbywszy się kapeluszy i damskich okryć, Bingley, jego szwagier, pan Hurst i Darcy podprowadzili damy do wejścia, gdzie zatrzymali się by ocenić wygląd sali oraz bawiących się.
W tym niefortunnym momencie muzycy przygrywający do tańca zrobili pauzę, podczas której tancerze wykonali swoją finałową figurę, co spowodowało, że wszyscy zgromadzeni zwrócili twarze ku drzwiom. Przez kilka pozbawionych tchu uderzeń serca, wieś i miasto zmierzyły się wzajemnie taksującym spojrzeniem, po czym wieś ruszyła do wymiany oszałamiająco zróżnicowanych wniosków.
Darcy delikatnie popchnął łokciem Bingley’a w kierunku sali, jako że tańczący akurat rozeszli się w poszukiwaniu ochłody i pogawędki. Czuł na sobie oczy wszystkich zgromadzonych i dziwił się, jak kiedykolwiek mógł mieć wątpliwości co do niskich manier ludzi mieszkających na wsi. W końcu zauważył, że miejscowy sędzia, który powitał Bingley’a w społeczności i zaprosił ich na dzisiejszą zabawę, zmierza pospiesznie w ich kierunku. Kłaniając się znacznie niżej niż tego wymagała konieczność, ujął dłoń Bingley’a potrząsając nią żywiołowo.
Witamy, witamy, pana, panie Bingley i pańskie, jak mniemam, wspaniałe towarzystwo – wylewnie przywitał się sir William Lucas – jesteśmy niezmiernie zaszczyceni, że zechcieliście państwo przyjść na naszą skromną zabawę. Oczywiście wszyscy chętnie poznamy pańskich szanownych gości... - głos sir Williama zamarł kiedy zwrócił wyczekujące oblicze w stronę Darcy’ego i sióstr Bingley’a.
:hello:
[/b]
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 12 Lis, 2006 18:52   

Aha, czyli to nie jest o tym co bylo potem, tylko co on myslal jak sie to wszystko wydarzalo :D
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 12 Lis, 2006 18:53   

Alison - ja czytałam tę książkę i muszę powiedzieć, że to najlepsza wersja D&U z punktu widzenia Darcy'ego, jaką udało mi się znaleźć. Rzeczywiście "Colinowy" punkt widzenia jest momentami aż nadto wyraźny, ale to bynajmniej nie jest wada. :wink:
Wspominasz o kilkunastu rozdziałach - ta książka ma trzy tomy !
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Nie 12 Lis, 2006 18:58   

Maryann napisał/a:
Alison - ja czytałam tę książkę i muszę powiedzieć, że to najlepsza wersja D&U z punktu widzenia Darcy'ego, jaką udało mi się znaleźć. Rzeczywiście "Colinowy" punkt widzenia jest momentami aż nadto wyraźny, ale to bynajmniej nie jest wada. :wink:
Wspominasz o kilkunastu rozdziałach - ta książka ma trzy tomy !


Ta dziewczyna, która mi to przysłała Anna Zuzanna, przysłała mi (narazie?) 16 rozdziałów. Pisała tez, że ponoć 2 części ukazały się juz drukiem, a trzecia ma się ukazać w styczniu 2007 roku, nie mam pojęcia na czym kończy się ten 16 rozdział, bo jak mam to tłumaczyć, to wolę nie wiedzieć, żeby sobie nie psuć niespodziewajki i elementu zaskoczenia, sympatyczniej mi sie wtedy pracuje ;-)
Ale pierwszy rozdział, który juz skończyłam, BARDZO mi się spodobał :-)
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 12 Lis, 2006 19:08   

Alison napisał/a:
Ta dziewczyna, która mi to przysłała Anna Zuzanna, przysłała mi (narazie?) 16 rozdziałów. Pisała tez, że ponoć 2 części ukazały się juz drukiem, a trzecia ma się ukazać w styczniu 2007 roku,

Ukazała się już cała - wiem, bo mam na półce. Ja zaczęłam to czytać na stronie internetowej jakiegoś amerykańskiego wydawnictwa, ale tak mi się spodobało, że nie mogłam się oprzeć i zrujnowałam się na całość. Całość ma tytuł "Fitzwilliam Darcy, Gentleman" a kolejne tomy:
- "An Assembly Such As This",
- "Duty And Desire",
- "These Three Remain".
Tak nawiasem mówiąc, tłumaczyłam kiedyś co ciekawsze fragmenty, tak na własny użytek.

Alison napisał/a:
nie mam pojęcia na czym kończy się ten 16 rozdział, bo jak mam to tłumaczyć, to wolę nie wiedzieć, żeby sobie nie psuć niespodziewajki i elementu zaskoczenia, sympatyczniej mi sie wtedy pracuje ;-)
Ale pierwszy rozdział, który juz skończyłam, BARDZO mi się spodobał :-)

To chyba zahacza już o drugi tom, kiedy pan Darcy wyrusza na poszukiwania "klina" (tzn. odpowiedniej kandydatki na narzeczoną).
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37998
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 12 Lis, 2006 19:13   

Maryann jak myślisz ile kosztowałoby ksero? Ja mam dwa tomy elektroniczne ( po angielsku ) i częśc trzeciego. Lady Pamela przestała zamieszczać je w Sieci, gdy pojawiły sie w druku.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 12 Lis, 2006 19:24   

To pewnie elektronicznie z tomu trzeciego masz tyle, co ja, tzn. do "negocjacji" między Darcym a Wickhamem. Ale nawet to skasowałam, jak nabyłam oryginał.
BTW - niektóre fragmenty wersji elektronicznej troszkę się różnią od tego, co ostatecznie ukazało się drukiem (np. wypadł taki uroczy opis snu Darcy'ego pt. "Walc o północy").

Ksero chyba nie kosztowałoby fortuny... Co prawda trzeci tom (najgrubszy) ma 335 stron, to licząc jakieś 20-30 gr za stronę daje ok. 70 zł (lub 35 - jeśli skserujemy po dwie na jednej formatu A-4).
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.