Oni nakrecili ten film w formie retrospekcji, niby Lucy przyjezdza '22 znow do Florencji i wspomina swoja mlodosc. Sam pomysl w sobie nie jest taki zly, ale niezgodny z ksiazka ( zwlaszcza co do George'a).
Niestety nie widziałam jeszcze tej legendarnej wersji, widziałam tylko tą z 2007 i jedyne co mi się podoba to krajobrazy, bo tak w ogóle to film taki se , fox jest strasny, okropny, no może ten georg jest jako taki ale ten ojciec jego Glizdogon(czy się mylę?) strasznie przegnana akcja filmu, nie męczyłam się jakoś na tym filmie ale żeby mi sprawił radość wielką to nie powiem.
_________________ iFiesta! porque somos campeones del Mundo!.
Ja dzis obejrzałam i
Pewne rzeczy są ładne: na przykład filmowanie katedry we Florencji, rzeźb, potem rzymskich budowli - piękny. Choć także trochę łopatologiczny. Lucy po raz pierwszy fascynuje się mężczyzną, więc z rozdziawioną buzią ogląda wyrzeźbione męskie torsy i nagie pośladki... Jakoś nie wierzę. Cała reszta jakaś przykurzona i żałosna. Widok na Arno taki, że zastanawiałam się, o co one walczyły. Plenery szarawe i nieciekawe.
Ale przede wszystkim obsada! Nie podoba mi się ani aktorka w roli Lucy, ani aktor w roli George'a. Ona jest strasznie wąskousta i jakaś taka... ciągle wykrzywia twarz. Nie podoba mi się, mało w niej uroku. A juz na George'a chyba konkurs ogłosili, żeby wybrać jak najmniej pociągającego. Okropność! Nie wiem, czy żałuję, że za tydzień nie zdołam obejrzeć.
_________________ Życie jest tym, co ci się zdarza, kiedy pilnie robisz inne plany
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum