PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Mezczyzni Jane
Autor Wiadomość
Pemberley 



Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Sro 02 Maj, 2007 11:50   Mezczyzni Jane

O mezczyznach w zyciu Jane Austen wiemy niewiele, glowne spekulacje sprowadza sie do trzech osob :

1.Tom Lefroy -biografia na wikipedii pierwsza(?) milosc, niestety bez happy endu. Tom poczyniwszy Jane awanse ( 1795/96?) zostal odeslany przez rodzine do Londynu, jako ze Jane byla niestety nie tak bogato usytulowana, jakby na to wskazywaly wczesniejsze plotki, a Tom mogl otrzymac duzy spadek tylko realizujac zyczenia rodziny. Biografowie doszykuja sie cech jego osobowosci w panu Darcy z DiU i w Annie Elliot z Perswazji, porownujac jego blad z bledem Willoughby.
Ten romans zostal sfabularyzowany w filmie " Becoming Jane", a Tom ozenil sie - jak to mowia szczesliwie - w 1799.
Jane w swoich powiesciach i listach uzywala okreslen charakteryzujacych Irlandczykow jako wielce przystojnych. I o ile z roznych znajomych mezczyzn ( jak Edward Tylor czy Samuell Blackhall- prototyp pana Colinsa) zartowala dalej w listach, nawet kiedy znajomosc sie urwala, o tyle o Tomie juz nigdy. Zaden z jej glownych bohaterow takze nie nosil imienia Tom.

2. Tajemniczy ukochany, wspominany dwukrotnie bezimiennie w listach. Podobno umarl zbyt szybko, by moc sie oswiadczyc, ale sa tez spekulacje, czy nie mial byc tylko wymyslem dla rodziny Lefroyow. Cassandara - siostra Jane- jest w kazdym razie przekonana, ze ow nieznajomy byl gotowy sie oswiadczyc i ze zostalby na pewno przyjety. Pan Blackall?, pan H.E w 1801?

3.Harris Bigg-Wither, mlodszy od Jane o 6 lat. W roku 1802 oswiadczyl sie Jane, zostal przez nia przyjety, by nastepnego dnia- po namysle- zostac odrzuconym. Malzenstwo z nim uwolniloby Jane od pobytu w nielubianym Bath (1801-1805)...


Listy Jane mozna poczytac na Pemberley szczegolnielist X zawiera sporo uwag o Tomie Lefroyu

Spekulacje, domysly. Pozniejsze pokolenia czytaja inaczej miedzy wierszami niz my.
Kipling ujal to tak:

Jane’s Marriage
Rudyard Kipling




JANE went to Paradise:
That was only fair.
Good Sir Walter followed her,
And armed her up the stair.
Henry and Tobias,
And Miguel of Spain,
Stood with Shakespeare at the top
To welcome Jane.

Then the Three Archangels
Offered out of hand
Anything in Heaven’s gift
That she might command.
Azrael’s eyes upon her,
Raphael’s wings above,
Michael’s sword against her heart,
Jane said: ‘Love.’

Instantly the under-
standing Seraphim
Laid their fingers on their lips
And went to look for him.
Stole across the Zodiac,
Harnessed Charles’s Wain,
And whispered round the Nebulae-
‘Who loved Jane?’

In a private limbo
Where none had thought to look,
Sat a Hampshire gentleman
Reading of a book.
It was called Persuasion,
And it told the plain
Story of the love between
Him and Jane.

He heard the question
Circle Heaven through—
Closed the book and answered:
‘I did—and do!’
Quietly but speedily
(As Captain Wentworth moved)
Entered into Paradise
The man Jane loved!


Jakis dzentelmen z Hampshire przebywa teraz w raju z Jane... zyczymy szczescia...
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Czw 03 Maj, 2007 11:32   

Bardzo ciekawy temat Pemberley :kwiatek:

Ja przepiszę z książki Helen Leroy "Jane Austen"
" Uważny czytelnik listów Jane Austen zauważy, że nieustannie poszukiwała męża, oceniając pod tym kątem każdego napotkanego mężczyznę. Ponieważ posiadała dar ostrego komentowania spotkanych ludzi, nie zawsze łatwo można odróżnić obronnną ironię od rzeczywistego zainteresowania"
_________________
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11096
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 03 Maj, 2007 11:36   

Moze byla zbyt krytyczna, zeby zaakceptowac jakiegokolwiek mężczyznę ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Nimloth
[Usunięty]


Wysłany: Czw 03 Maj, 2007 14:14   

Gosia napisał/a:
Moze byla zbyt krytyczna, zeby zaakceptowac jakiegokolwiek mężczyznę ;)

Znam to skądś :D . I chyba przez to czeka mnie los Jane :D .
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Czw 03 Maj, 2007 18:31   

Nimolth, ile Ty masz lat! Takie wybory jeszcze przed Tobą ;)
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Nimloth
[Usunięty]


Wysłany: Czw 03 Maj, 2007 19:09   

No nie wiem, dla bardziej doświadczonych koleżanek jestem (tak jak w Bridget) dziewczyną-co-nie-ma-chłopaka, czyli niemalże starą panną :D .
 
 
Ulka 



Dołączyła: 20 Paź 2006
Posty: 693
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 03 Maj, 2007 23:27   

Moja Droga! Coż ja mam powiedzieć? Wg standardów czasów JA moje szanse już dawno przepadły, chybaby znalazł się jakiś wdowiec, ew. stary kawaler, schorowany, z kórym zawarłabym kontrakt na pilnowanie by nosił flanelowe kamizelki :wink: ;) jak mówiła Marianna :mrgreen: A jednak nawet Annie Elliot przypadło w udziale "szczęście drugiej młodości" i powrót urody i... złapała męża!! :mrgreen: :lol: :mrgreen: :lol: :mrgreen: :lol: Głowa do góry :razz: :wink:
_________________
"...aż dotąd
i dalej niż dotąd."
 
 
migotka 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 1461
Skąd: mazowsze
Wysłany: Pią 04 Maj, 2007 08:00   

Ulka napisał/a:
Moja Droga! Coż ja mam powiedzieć? Wg standardów czasów JA moje szanse już dawno przepadły, chybaby znalazł się jakiś wdowiec, ew. stary kawaler, schorowany, z kórym zawarłabym kontrakt na pilnowanie by nosił flanelowe kamizelki :wink: ;) jak mówiła Marianna :mrgreen: A jednak nawet Annie Elliot przypadło w udziale "szczęście drugiej młodości" i powrót urody i... złapała męża!! :mrgreen: :lol: :mrgreen: :lol: :mrgreen: :lol: Głowa do góry :razz: :wink:


jakiej "drugiej młodości"? miała zaledwie 27 lat chociaż co prawda w tym wieku przez wszystkich uważana była za "stracenca" na polu małżeństwa. Ja uwazana byłabym za jeszcze gorszego;) Może dlatego tak lubuje sie w Perswazjach;) podkreslam, że nic straconego, bo na pana Wenthwortha natknęłam się właśnie w roku okragłej 30;) i nim mija rok a... :lol:
_________________
http://slowemmalowane.blogspot.com/
http://maribeaart.blogspot.com/
 
 
migotka 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 1461
Skąd: mazowsze
Wysłany: Pią 04 Maj, 2007 08:01   

Nimloth napisał/a:
No nie wiem, dla bardziej doświadczonych koleżanek jestem (tak jak w Bridget) dziewczyną-co-nie-ma-chłopaka, czyli niemalże starą panną :D .


ten film też uwielbiam;)
_________________
http://slowemmalowane.blogspot.com/
http://maribeaart.blogspot.com/
 
 
Marija 



Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5608
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Pią 04 Maj, 2007 08:34   

Nimloth napisał/a:
No nie wiem, dla bardziej doświadczonych koleżanek jestem (tak jak w Bridget) dziewczyną-co-nie-ma-chłopaka, czyli niemalże starą panną :D .
Oj Nimlotku, Nimlotku, te "doświadczone" koleżanki to nie są Damy, ja Ci to mówię :evil: . Zerknąwszy na Twój profil, wyglądam teraz tak :paddotylu: (chyba żeś Ty romska dziewczyna i szanse na zamążpójście pogrzebałaś w 13-stym roku życia :rotfl: ).
 
 
Pemberley 



Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Pią 04 Maj, 2007 11:20   

Gitka napisał/a:
Ja przepiszę z książki Helen Leroy "Jane Austen"
" Uważny czytelnik listów Jane Austen zauważy, że nieustannie poszukiwała męża, oceniając pod tym kątem każdego napotkanego mężczyznę. Ponieważ posiadała dar ostrego komentowania spotkanych ludzi, nie zawsze łatwo można odróżnić obronnną ironię od rzeczywistego zainteresowania"

Swietny cytat. :kwiatek: Dlatego tez fakt milczenia o Lefroyu tak sie interpretuje, ze juz nie byla w stanie tak zdystansowac sie do swoich uczuc, by moc dalej o nim pisac i z niego zartowac...

Majac 6 braci i do tego szkolke meska z internatem we wlasnym domu ( prowadzona przez ojca) mysle, ze zdolala poznac wiele charakterow meskich, w czym na pewno miala przewage nad swoimi rowiesniczkami. Jej wychowanie mozna porownac do Catherine u "Opactwa" ...
Ale czy tak " nieustannie poszukiwala meza?" to brzmi jakos tak.... wyrachowanie... mysle, ze szukala po prostu milosci...
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 04 Maj, 2007 11:23   

Gdyby szukała tylko męża i stabilizacji, to wyszłaby choćby za Bigg-Withera...
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Marija 



Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5608
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Pią 04 Maj, 2007 11:32   

Czyli: była przede wszystkim romantyczna, a nie rozważna :roll: .
 
 
Pemberley 



Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Pią 04 Maj, 2007 11:35   

Maryann napisał/a:
Gdyby szukała tylko męża i stabilizacji, to wyszłaby choćby za Bigg-Withera...

No najpierw go przyjela, wiec o tym rozsadku i romantycznosci mozna by teraz dyskutowac :lol:
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 04 Maj, 2007 11:41   

Wieczorem przyjęła, rano odrzuciła... Więc chyba romantyczność zwyciężyła... :grin:
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Pemberley 



Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Pią 04 Maj, 2007 11:43   

Maryann napisał/a:
Wieczorem przyjęła, rano odrzuciła... Więc chyba romantyczność zwyciężyła... :grin:

A moze rozsadek, ze z kims niekochanym nie da sie jednak wytrzymac... :wink:
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 04 Maj, 2007 11:56   

Ale rozsądek by powiedział, że z czegoś trzeba żyć. A Bigg-Wither był zamożny i miał duży dom, więc wytrzymać nie byłoby tak trudno... :mrgreen:
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Pią 04 Maj, 2007 17:44   

A mnie po wspomnianej wyżej książce taka teza przyszła do głowy :cool:
Czy Jane nie bała się małżeństwa i co się z tym wiąże prozy życia między innymi rodzenia dzieci?
Wiemy, że je uwielbiala była wspaniała ciotką.
Ale jak patrzyła np:
matka - 8 dzieci w tym brat upośledzony
żona Edwarda (brata) - umiera po urodzeniu 11 dziecka
żona Franka (brata) też zmarła po urodzenia 11 dziecka
żona Henry'ego też zmarła po długiej chorbie

Tyle pamiętam...
_________________
 
 
Pemberley 



Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Pią 04 Maj, 2007 20:19   

Gitka napisał/a:

Czy Jane nie bała się małżeństwa i co się z tym wiąże prozy życia między innymi rodzenia dzieci?

Z tego co ostatnio czytam, to takze pomagala swojej bratowej ( tej od zaadaptowanego brata ) przy porodach, wiec znala owa proze od tej najtrudniejszej strony...
No i dochodzi do tego mocny wplyw jej kuzynki Elizy, dzieciecia "namietnosci", milosniczki powiesci francuskich, ktora uwazal malzenstwo za brzemie, po smierci meza " kobieta z aferami, ktorej udalo sie rozniecic ogien romantyzmu w pragmantycznym swiecie" . Odrzucila brata Jane Jamesa, by w koncu poslubic Henrego, 10 lat mlodszego...
Ale chyba Jane zdecydowalaby sie na malzenstwo, gdyby z ta propozycja zwrocil sie do niej np. Lefroy...
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Pią 04 Maj, 2007 23:30   

Gitka napisał/a:
A mnie po wspomnianej wyżej książce taka teza przyszła do głowy :cool:
Czy Jane nie bała się małżeństwa i co się z tym wiąże prozy życia między innymi rodzenia dzieci? [...]
Ale jak patrzyła np:
matka - 8 dzieci w tym brat upośledzony
żona Edwarda (brata) - umiera po urodzeniu 11 dziecka
żona Franka (brata) też zmarła po urodzenia 11 dziecka
żona Henry'ego też zmarła po długiej chorbie

:shock: :shock: :sad: Horror !
Przerażające te dane. Jednak sądzę, że silne uczucie przemogłoby wszelkie obawy Jane.
Takie już jesteśmy..., gdy kochamy, to nie myślimy o trudach porodu.
 
 
AineNiRigani 
Ambasador kotłowni



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 19911
Skąd: Unexpected journey
Wysłany: Sob 05 Maj, 2007 10:40   

Statystycznie w średniowieczu na 100 ciąż tylko 4,25 dzieci dożywało do lat sprawnych, we czasach oswiecenia i romantyzmu polepszyła się (kwestia higieny osobistej i higieny podczas porodu i połogu) do ok. 20-25. Z jednej strony przerażające, z drugiej ci co przeżyli - to były zwykle silne jednostki stricte wyselekcjonowane przez nature.
_________________
DYPLOMATA - czlowiek, ktory powie spierdalaj w taki sposob, ze czujesz ekscytacje zwiazana ze zblizajaca sie podroza...


 
 
Nimloth
[Usunięty]


Wysłany: Sob 05 Maj, 2007 15:55   

asiek napisał/a:
Przerażające te dane. Jednak sądzę, że silne uczucie przemogłoby wszelkie obawy Jane.

Sądzę, że tak. W sumie to się wiąże z małżeństwem z rozsądku z małżeństwem z miłości - gdyby kochała, to by zniosła, jeżeli nie - raczej nie chciałaby takiego losu...
 
 
lady_ania 



Dołączyła: 19 Lut 2007
Posty: 139
Skąd: Nibylandia
Wysłany: Sob 05 Maj, 2007 16:14   

Niestety nie jestem obeznana w życiu Jane jak wy ale może słowa wypowiedziane przez Lizzy w P&P:

"tylko wielka milość skłoni mnie do wyjścia za mąż"

może nastawienie Elżbiety do mężczyzn jest obrazem nastawienia Jane?
_________________

 
 
Nimloth
[Usunięty]


Wysłany: Sob 12 Maj, 2007 11:07   

Czy ktoś może wie, kim był Mr Wisley, który pojawia się (z tego co widzę w opisach) w "Becoming Jane"? Bo ani w biografii którą posiadam, ani w listach nic o nim nie ma...
 
 
Pemberley 



Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Sro 06 Cze, 2007 12:25   

Sluchowisko o Jane i Tomie Lefroyu z piatku 1.6 ( kliknac na piatek), bedzie do odsluchania do piatku 8.6 (do nowego sluchowiska)

http://www.bbc.co.uk/radi...noon_play.shtml

Friday 1 June

Jane and Tom: The Real Pride and Prejudice

Elizabeth Lewis's dramatisation, based on letters sent by Jane Austen to her sister Cassandra, tells the story of the author's love for the young Irishman Tom Lefroy.

With Jasmine Hyde, Andrew Scott, Penny Downie, Jane Whittenshaw.

Directed by Celia De Wolff.
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.