PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Elizabeth Gaskell - życie i twórczość
Autor Wiadomość
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 21 Maj, 2006 15:35   Elizabeth Gaskell - życie i twórczość

Myślę, że podstawowe informacje znajda się wkrótce na stronie głownej,
ale póki co daje je tutaj:

(1810 - 1865)

Powieści:

Mary Barton: A Tale of Manchester Life (1848)
Ruth (1853)
North and South (1855)
The Grey Woman (1861)
Sylvia's Lovers (1863)
Wives and Daughters (1866)
Cranford (1920)
Lois the Witch (1960)
Cranford and Mr Harrison's Confessions (1995)
Half a Lifetime Ago (1996)

Dzieła zbiorowe:

The Haunted House (1862) (z Wilkie Collins, Charles Dickens, Adeliade Proctor, George Sala i Hesba Setton)
Lizzie Leigh: And Other Tales (1940)
Cousin Phillis: And Other Tales (1970)
Mrs. Gaskell's Tales of Mystery and Horror (1978)
Four Short Stories (1983)
My Lady Ludlow (1987)
A Dark Night's Work (1992)
The Moorland Cottage: And Other Stories (1995)
Gothic Tales (2000)

Pozostałe dzieła niefabularne:

The Life of Charlotte Bronte (1857)
My Diary: The Early Years of My Daughter Marianne (1923)
Letters of Elizabeth Gaskell (1966)
The Diaries of Elizabeth Gaskell and Sophia Holland (1996)

Nowele:

Disappearances (1851)
The Old Nurse's Story (1852)
The Poor Clare (1856)
The Doom of the Griffiths (1858)
Curious, If True (1860)
Cousin Phillis
The Crooked Branch
Crowley Castle
Curious if True
A Dark Night's Work
French Life
The Grey Woman
Lois the Witch
Right at Last
The Sexton's Hero
The Shah's English Gardener
Six Weeks at Heppenheim
The Squire's Story
Two Fragments of Ghost Stories

Ebooki:
http://www.lang.nagoya-u..../EG-etexts.html
Ostatnio zmieniony przez Gosia Pon 05 Cze, 2006 09:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 25 Maj, 2006 12:04   



Elizabeth Stevenson Gaskell urodziła się w Chelsea (Londyn) w 1810 r. Jej matka wyczerpana urodzeniem ośmiorga dzieci, z których tylko dwoje przeżyło, zmarła 13 miesięcy później. Ojciec Elizabeth, William Stevenson, był unitarianinem, ale musiał zrezygnować z kaznodziejstwa, by stać się Strażnikiem Dokumentów (Keeper of the treasury records). Był człowiekiem uzdolnionym, duszpasterzem, próbował być farmerem i rozwijał w sobie zdolności jako szanowany pisarz, publikujący w wielu dziennikach. Nie mogąc wychowywać córki sam, Stevenson wysłał ją do ciotki Hannah Lamb, która mieszkała w Knutford, w Cheshire. Tam Elizabeth wzrastała w cichej atmosferze staromodnego prowincjonalnego miasteczka, blisko Sandlebridge Farm, gdzie żył jej dziadek i gdzie ją odwiedzali inni krewni z rodziny matki.

Elizabeth podzielała religijne przekonania ojca i przystąpiła do kościoła unitarnego. Dysydenci a zwłaszcza unitarianie, przekonani byli o potrzebie edukacji, tak samo chłopców jak i dziewcząt. Po lekcjach w domu, które zawierały francuski i naukę tańca, Elizabeth została wysłana w wieku 12 lat do szkoły sióstr Byerley w Barford, w 1824 r. szkoła została przeniesiona do Stratford-on-Avon. Nauka była na wysokim poziomie (łacina, francuski i włoski były standardowe w programie) i liberalna w poglądach. Elizabeth spędziła pięć lat w otoczeniu, które cudownie odpowiadało jej upodobaniom, inteligencji i miłości do kraju. Opuszczając szkołę w 1827 r. była utalentowaną – zgodnie ze słowami jej przyjaciół i artystów – pełną życia i atrakcyjną młodą kobietą.

Wróciła do Knutsford, ale zniknięcie jej starszego brata (John Stevenson popłynął z East India Company) skłoniło ją do powrotu do Londynu do ojca. Pisarka dała później wyraz poczuciu straty w postaci młodego Petera w „Cranford” i Fryderyka w „North & South”.

Jej ojciec ożenił się ponownie i kiedy Elizabeth poznała swoją matkę przyrodnią poczuła do niej raczej antypatię (portret matki przyrodniej, niezrównanej Pani Gibson w „Wives and Daughters jest z pewnością odbiciem wrażeń samej Gaskell). Pozostała z ojcem aż do jego śmierci w 1829 r. Po wizytach u wujków: bankiera, Swintona Hollanda i doktora Henry Hollanda, przywołanych w pierwszych rozdziałach „North & South” – wróciła do Knutford.

Daleki krewny, William Turner, unitarny duszpasterz w Newscastle, poprosił Elisabeth, by zamieszkała razem z jego rodziną. Przekonania religijne i działalność charytatywna Turnera bardzo wpłynęła na Elisabeth. Kiedy Elizabeth odwiedziła córkę Turnera, która mieszkała w Manchesterze, poznała tam Wiliama Gaskella, duszpasterza lokalnego kościoła unitarnego. Szybko zaprzyjaźnili się, a 30 sierpnia 1832 roku się pobrali.

Wielu parafian Williama Gaskella było robotnikami w fabrykach włókienniczych i Elisabeth została głęboko wstrząśnięta ubóstwem, które widziała w Manchesterze. Pani Gaskell, tak jak jej mąż, poświęciła się działalności charytatywnej w tym mieście. W swojej twórczości próbowała pokazać problemy ludzi mieszkających w przemysłowych miastach.

Po śmierci w 1845 r. dziewięciomiesięcznego syna, William Gaskell, aby przynieść żonie ulgę w strapieniu, zachęcił ją do pracy pisarskiej i Elizabeth zaczęła pisać swoją pierwszą powieść.
“Mary Barton: opowieść o życiu Manchesteru” została opublikowana anonimowo 25 sierpnia 1848 r. Jej bohaterowie wywodzą się z klasy robotniczej, a sama powieść porusza tak kluczowe społeczne kwestie jak: miejska bieda, czartyzm i powstające związki zawodowe. Powieść Gaskell zaszokowała wiktoriańskie społeczeństwo. Ale była podziwiana przez innych pisarzy takich jak Charles Dickens, Wiliam Thackeray, John Ruskin, Charles Kingsley i Thomas Carlyle. Na Dickensie wywarła tak duże wrażenie, że namówił Gaskell do zamieszczania w odcinkach jej następnej powieści: „Cranford” w jego dzienniku „Household Word” (1851-1853).

Inne powieści napisane przez Gaskell to: „Ruth” (1853), „North & South” (1855) i „Sylwia`s Lovers” (1863). W książkach Gaskell wyrażała głębokie współczucie dla biedoty i sugerowała potrzebę społecznych reform w szerokim zakresie. Napisała także świętną biografię Charlotte Bronte.
Elizabeth Gaskell zmarła w wieku 55 lat, w 1865 r.

Tłumaczenie: Gosia
Zrodła:
http://www.spartacus.schoolnet.co.uk/Jgaskell.htm
http://www.lang.nagoya-u....oka/EG-DLB.html
Ostatnio zmieniony przez Gosia Pon 05 Cze, 2006 09:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mag 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 793
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Czw 25 Maj, 2006 12:21   

Wow. Kawał dobrej roboty Gosiu! :thud: Gratuluję

Swoją droga, patrząc na Gaskell i Austen - na ile trudy życiz\a miały wpływ na ich twórczość ? Elementy biograficzne wykorzystują obie, ale przecież nie wszyscy poszkodowani przez los, tworzą takie ponadczasowe klimaty.
 
 
Narya 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 493
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 25 Maj, 2006 14:28   

Kogo Wam ta postać z pierwszego zdjęcia przypomina?
Czyż to nie cała pani Hale? Strasznie podobna...
 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Czw 25 Maj, 2006 18:32   

Gosiu, zrobiłaś to wspaniale!
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 25 Maj, 2006 19:10   

Dzieki :)
Przyznam się, ze nie chcialam zamieszczac wizerunku starszej pani Gaskell,
bo kiedy czytam jej powiesci to widze mloda inteligentna kobiete, taką jak ta na pierwszym portrecie.
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006 20:27   

Dzięki Gosiu...
Jak widać N&S zawiera wiele wątków autobiograficznych Gaskell. To pewne... nie miała łatwego życia. Zdaje się, że i ona poznała smak białego piekła.
Gosiu, czy Gaskell udało się jeszcze szczęśliwie urodzić i wychować dziecko, czy też umarła bezpotomnie ?
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006 20:42   

Miala kilkoro dzieci, chyba zapomnialam o tym napisac :(
Nawet w Anglii nazywaja ja Panią Gaskell uznajac za typowa matrone, ktora sie dzieciakami tylko zajmowala i w domu siedziala ;)

Dzieci: Marianne, Margaret Emily ("Meta"), Florence, William, Julia.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Pon 05 Lut, 2007 21:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
GosiaJ
Shahrukh...



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 605
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006 22:55   

Matrona nie matrona, siedziała w domu i TAKIE historie wymyślała! :-)
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Pią 02 Cze, 2006 00:51   

Ooo....widzę, że Gaskell nie tylko wyobraźnię miała, ale i spory temperament :grin:
Cieszę się, że miała dzieci. Przez moment myślałam, że pisarstwo było stałym lekiem na tęsknotę za utraconym dzieciątkiem.
Widać, że jej życie było pełne. Podziwiam ją... 5 "kajtków"...dom...mąż i jeszcze znajdowała czas na twórczość :shock:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 02 Cze, 2006 07:41   

Niezla babeczka, co ? ;)
Trzeba ja podziwiac, naprawde. :D
Juz tylko za to chocby, ze stworzyla postac Thorntona i .....Margaret Hale.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Mag 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 793
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Pią 02 Cze, 2006 09:00   

Ciekawe na ile PAN GASKELL miał wpływ na twórczość żony i powstanie postaci męskich.
Może miał taki talent, że Thorton mógby się od niego uczyć? :wink: :mrgreen:
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Pią 02 Cze, 2006 19:20   

Gosia napisał/a:
Niezla babeczka, co ? ;)
Trzeba ja podziwiac, naprawde. :D
Juz tylko za to chocby, ze stworzyla postac Thorntona i .....Margaret Hale.



Zdecydowanie TAK. Zastanawiam się, czy Thornton to zupełnie fikcyjna postać, czy może w otoczeniu Gaskell był taki ...CUD mężczyzna.
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11601
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 02 Cze, 2006 19:57   

A to dobre pytanie, Asiek... A może postać Thornton to taki, powiedzmy "zlepek" różnych facetów z otoczenia pisarki. Wszak ideały nie istnieją....
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Sob 03 Cze, 2006 01:20   

Caitriona napisał/a:
A to dobre pytanie, Asiek... A może postać Thornton to taki, powiedzmy "zlepek" różnych facetów z otoczenia pisarki. Wszak ideały nie istnieją....



Niestety ...muszę przyznać Ci rację Caitriono... nie istnieją... zwłaszcza te płci męskiej :sad:
Postać Margaret jest całkiem realna. Myślę, że łatwo można sobie wyobraźić taką kobietę. Gaskell obdarzyła ją cechami , które posiada wiele spośród nas. Niestety dużo trudniej uwierzyć w istnienie mężczyzny z zaletami Thorntona.A zatem całkiem możliwie, że pisarka ulepiła go ... ze swoich marzeń.
 
 
Matylda



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1129
Wysłany: Sob 03 Cze, 2006 08:18   

A kto mógł być inspiracją dla Gaskell kiedy stworzyła postać socjalistki Margarett??
Może to ona sama??
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 03 Cze, 2006 19:40   

Przeklejam swoj post z tamtego forum:

Czytalam wlasnie na temat jednej z powiesci Gaskell pisany u nas w latach 50-tych artykulik, oczywiscie tworzony w duchu komunistycznej rownosci spolecznej.
Ale mozna tu wychwycic jednak prawde o intencjach pisarki.
Sens byl taki, ze Elizabeth Gaskell zyla na pograniczu dwoch historycznych epok, kiedy kruszyly sie stare podzialy spoleczne i ustepowaly nowym. To wtedy odchodzila w przeszlosc stara sielankowa Anglia, a przychodzilo nowe symbolizowane przez maszyny parowe.
Zyla takze na pograniczu zindustrializowanej polnocy i tradycyjnego poludnia.
Byla zona pastora, miala taka, a nie inna wiedze, nie byla w stanie odgadnac przyczyn (nie znala przeciez Marksa ) i uwazala, ze konflikty i nierownosci spoleczne mozna lagodzic poprzez milosc blizniego. Byla to wiec czysto chrzescijanska wizja swiata. Oczywiscie autor artykulu uwaza takie rozwiazanie za co najmniej niewystarczajace.
Jednak mowi o wrazliwosci spolecznej Gaskell, o tym ze ona uwazala ze cierpia wszyscy: i fabrykant i robotnik, a problem tkwi tylko w skali tego cierpienia ( z czym oczywiscie autor artykulu sie nie zgadza).
Pisarka potepia zwiazki zawodowe za stosowana przemoc wobec fabrykantow, ale potepiajac rozgrzesza je, upatrujac przyczyne ich gwaltownosci i stosowanych metod w niesprawiedliwosci fabrykantow.
Odwrocenie tego fatum nedzy masowej jest mozliwe dzieki tym samym ludziom - fabrykantom, ktorzy powroca do ewangelicznych zasad i robotnikom, ktorzy takze dadza przyklad wlasciwego postepowania.
Co jest jednak utopijne, wedlug autora, bo trzeba by bylo zlikwidowac raczej kapitalizm.
Tyle artykul.
To wszystko mozna, jak widac ,odnalezc w N&S.
Thornton odwiedza wreszcie dzielnice biedy, zgadza sie na oddanie przybudowki na stolowke, a nawet sam w niej zasiada. A Higgins pracuje nawet po godzinach, by pokazac, ze ma uczciwe zamiary i potrafi byc oddany pracy i swojemu szefowi.
Pojednanie fabrykanta i robotnika dokonuje sie tu poprzez przyjazn Johna z Higginsem. To wlasnie ten sam Higgins zwiazkowiec, ktory organizowal strajk, teraz kiedy Thornton bankrutuje i musi zamknac fabryke, daje mu do reki liste ludzi - robotnikow, ktorzy chca u niego dalej pracowac. Wyraza w ten sposob swoje zaufanie do tego czlowieka, z ktorym wczesniej walczyl.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Pon 05 Cze, 2006 09:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Nie 04 Cze, 2006 00:48   

Dzięki Gosiu... :smile: :smile:
Myslę, że sama idea współpracy pomiędzy pracodawcą o pracownikiem jest nadal aktulana.
Gaskell uchyciła sedno rzeczy.... Obie strony muszą widzieć w sobie partnera, wtedy możliwy jest postęp.
Podziwiam Gaskell. Musiała być bardzo wrażliwa i odważna. Podejmowanie tak trudnych tematów i to ....przez kobietę, z pewnościa nie było dobrze widziane.
 
 
niya 



Dołączyła: 02 Cze 2006
Posty: 8
Skąd: Kraina Wrocław
Wysłany: Nie 04 Cze, 2006 21:58   

Czesc Gosiu :) Widze, ze dalas tutaj sporo informacji i dzieki temu moge sie zaczac wkrecac w kolejna autorke... Moze uda mi sie znalezc czas i podczytywac cos. Cudnie, ze wymienilas tytuly, bo zawsze wiem, o czego moge szukac w bibliotece.
Tez znalazlam taka stronke, w ktorej wymienione sa autorki 1775-1818, wiec tez podaje Wam linka: http://hal.ucr.edu/~cathy/womw.html

pozdrawiam i mam nadzieje, że życie będzie tu tętniło, conajmniej tak dobrze, jak na janeausten forum. no chyba ze tamto ozyje... :)
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 04 Cze, 2006 22:05   

Powinnam jednak dodac, ze tylko dwie powiesci i dwie nowele Elizabeth Gaskell zostaly przetlumaczone na jezyk polski:

- Mary Barton (przeł. Krystyna Tarnowska ; wiersze przeł. Włodzimierz Lewik, posłowie Zygmunt Bauman. Warszawa : Państ. Instytut Wydawniczy,

- Panie z Cranford (tł. Aldona Szpakowska. Warszawa : "Czytelnik", 1970).

- Nie czytać o zmierzchu!. [T.] 1, Koleżanki / Algernon Blackwood ; przeł. Monika Dutkowska. Samotnik / Walter De la Mare ; przeł. Aldona Szpakowska. Duchy w domu dla lalek / M. R. James ; przeł. M. Dutkowska. Laura / Saki [pseud.] ; przeł. A Szpakowska. [T.] 2, Opowieść starej niani / Mrs Gaskell ; przeł. Jadwiga Olędzka. Duch pani Crowl / Joseph Sheridan Le Fanu ; przeł. Zofia Zinserling. Jak z długiej galerii zniknął strach / Edward Frederick Bensosn ; przeł. J. Olędzka. Nie kop mi dołu / R. E. Howard ; przeł. A. Szpakowska. Nie czytać o zmierzchu / Rosa Mulholland ; przeł. Z. Zinsering.
Warszawa : "Iskry", 1983.

- w okresie międzywojennym wyszla też "Szara dama":
Elizabeth Gaskell, Szara dama. Nowela. tłum. J.F.
Poznań: [1926], Księgarnia św. Wojciecha. s. 69, nlb. 5.
(Seria: Dla Wszystkich Seria B, 125).

Niestety tej ostatniej ksiazki nie mialam jej jeszcze w reku, ale byc moze ... ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Pon 05 Lut, 2007 21:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 05 Cze, 2006 08:53   

Chronologia życia i twórczości Elizabeth Gaskell

1810
29 wrzesień, przychodzi na świat Elizabeth Gleghorn Stevenson pod numerem 93 Cheyne Walk, Chelsea, ósme dziecko Wiliama Stevenson i jego żony Elizabeth z domu Holland
1811
Jej matka umiera i Elżbieta zostaje wysłana do siotry matki, ciotki Lomb, do Knutsford
1822-1827
Jest w szkole Avonbank, utrzymywanej przez pannę Marię Byerley i jej siostry, w Stratford-upon-Avon
1828
Jej brat, John Stevenson, znika w czasie podróży do Indii.
1829
Wyjeżdża do Londynu, żeby opiekować się umierającym ojcem, jest nieszczęśliwa z powodu swojej macochy.
1829-1831
Odwiedza Newcastle z Anną Turner, potem podróżuje do Edynburga i Manchesteru, gdzie spotyka Williama Gaskella, asystenta Johna Robberdsa, szwagra i pastora Cross Street Chapel.
1832
30 sierpnia wraca do Knutford i poślubia Williama Gaskella w kościele parafialnym, zgodnie z obrządkami Kościoła Anglikańskiego.
Miesiąc miodowy spędza w Północnej Walii, potem wraca na Dover Street 14 w Manchesterze.
1833
Rodzi martwe dziecko, córkę.
1834
12 września rodzi Mariannę, nazywaną w listach Ma
1837
W styczniu wychodzi “Sketches Among the Poor”, nr 1 “Blackwood Magazine”
Rodzi się Margaret Emily, znana jako Meta.
1 maja umiera ciotka Lumb.
1841
Odwiedza Heidelberg i okolice Renu
1842
7 października, rodzi się Florence Elizabeth.
Rodzina przenosi się do większego domu do Upper Rumford Street nr 121
1844
22 października rodzi się William
1845
10 października, William umiera, kiedy jego rodzina jest na wypoczynku w Walii.
1846
3 września rodzi się Julia Bradford
1847-1848
W “Howitt`s Journal”, czasopiśmie Williama Howitta, członka kościoła unitarnego zostają opublikowane: “Libbie Marsh's Three Eras", "The Sexton's Hero" i "Christmas Storms and Sunshine”
1848
“Mary Barton” zostaje opublikowana w 2 tomach przez Chapmana i Halla.
Elizabeth zwiedza Southport i Plas Penthyn
1850
Przenosi się do nowego domu na Plymoth Grove.
Odwiedza KayShuttleworths i Windermere.
Zaprasza Charlotte Bronte.
“The Moorland Cottage” zostaje opubkowane przez Chapmana i Halla, a “The Heart of John Middleton" w "Household Words".
Spotyka Charlotte Bronte.
1851
W “Household Words” ukazuje się "Cranford", a "Mr. Harrison's Confessions" w "Ladies Companion".
Zwiedza Londyn, Capesthorne, Knutsford, Broughton-in-Furness.
1852
"Old Nurse's Story" wychodzi w "Household Words".
Zwiedza Silverdale, Lake District, London.
1853
“Ruth” zostaje opublikowana w 3 tomach przez Chapmana i Halla.
”Cranford” w jednym tomie przez Chapmana i Halla.
Zwiedza London, Paryż, Północną Walię.
Zostaje zaproszona do Haworth przez Charlotte Bronte.
W Household Words” wychodzi „The Squire`s Story”.
1854
Zwiedza Francję z Marianną.
William Gaskell zostaje pastorem seniorem Cross Street Chapel.
Publikacja w odcinkach “North and South” w “Household Words”
1855
Odwiedza wraz z Metą Marię I Juliusza Mohl w Paryżu.
Zostaje poproszona przez Patricka Bronte, ojca Charlotte o napisanie „Życia Charlotty Bronte”.
„North and South” zostaje opublikowane w 2 tomach przez Chapmana i Halla.
"Half a Life-time Ago" wychodzi w "Household Words".
"Lizzie Leigh and Other Stories" opublikowane zostaje przez Chapmana i Halla.
1857
“Życie Charlotte Bronte” zostaje wydane przez Smitha Seniora.
Podróżuje do Włoch z Marianną i Metą.
Zwiedza Oxford, Seacale, Chatsworth, Broad Leas.
1858
"The Doom of the Grifiths" wychodzi w "Harper's Magazine". "My Lady Ludlow" w "Household Words".
Spędza jesień w Heidelbergu, Florencji, Paryża.
"Right at Last" zostaje opublikowane w "Household Words" jako[/i] "The Sin of a Father"[/i].
"The Manchester Marriage" w "Household Words" jako [/i]"A House to Let"[/i].
1859
Zwiedza Worleston, Ashbourne, London, Canterbury.
"The Crooked Branch" opublikowano w "All the Year Round" jako "The Ghost in the Garden Room."
"Round the Sofa and Other Tales" opublikował Sampson, Low.
"Lois the Witch" wychodzi w All the Year Round.
Wakacje w Whitby (Monkshaven).
1860
"Right at Last and Other Tales", Sampson, Low.
Zwiedza Haworth, Oxford, London, Winchester, Heidelberg.
1861
“The Grey woman” wychodzi w "All the Year Round".
Podróżuje do Normandii i Brittany z Metą
„Six Weeks at Heppenheim" wychodzi w Cornhill Magazine.
1862
Zwiedza Londy, Paryż, Eastbourne i Oxford
1863
Florence poślubia Charlesa Cromptona, prawnika.
"A Dark Night's Work" wychodzi w All the Year Round.
Odwiedza Mary Mohl w Paryżu I potem podróżuje do Rzymu.
„Cousin Phillis" zostaje opublikowany w Cornhill Magazine, “Sylvia's Lovers” w 3 tomach przez Smitha, Starszego.
Zwiedza Florencję i Wenecję
1864
Negocjuje sprzedaż domu.
"Wives and Daughters" zostają opublikowane w odcinkach w "Cornhill Magazine".
1865
Kupuje Lawn w at Holybourne, Alton.
"The Grey Woman and Other Tales" została opublikowany przez Smitha, Starszego.
Umiera nagle podczas rozmowy z córkami w Holybourne 12 Listopada.
Zostaje pochowana 16 listopada w Brook Street Chapel w Knutsford.

Tłumaczenie: Gosia
Na podstawie: http://lang.nagoya-u.ac.jp/~matsuoka/EG-Chro.html
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Pon 05 Cze, 2006 09:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 05 Cze, 2006 09:11   

Strona rękopisu "Żon i Córek"

Zdjecia Knutsford, kościoła unitarnego i grobu Gaskell.


Na tej stronie takze wspolczesny wyglad tych miejsc:
http://lang.nagoya-u.ac.j...utsford-10.html

A tu trzy strony ilustracji i zdjec zwiazanych z zyciem Gaskell, m.in. dom rodzinny, ulice, domy, koscioly, popiersie !, zdjecie jej meza Williama Gaskella,
http://www.lang.nagoya-u....Chadwick-3.html
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Pon 05 Lut, 2007 21:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 12 Lip, 2007 21:26   

Na Allegro ciekawostka,
http://www.allegro.pl/ite..._20ste_243.html
Poniewaz wkrotce zniknie to z netu po aukcji, wiec zamieszczam tu:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Czw 12 Lip, 2007 21:32   

Szkoda, że nie ma opcji "kup teraz" ;)
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 05 Sie, 2007 12:11   

Nie wiem czy wiecie, że co roku wychodzi "THE GASKELL SOCIETY JOURNAL"
Zobaczcie, jaką ma okładkę ostatni - tegoroczny numer:

Prawda, że ładna? ;)
Uważam, że to w ogóle całkiem niezła okładka na książkę "North and South".
Strona czasopisma:
http://www.lang.nagoya-u....Journal.html#21
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Nie 18 Sty, 2009 00:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.