wydaje mi sie ze raczej sobie robi żarty z aktorek które często takie pozy strzelają na czerwonym dywanie hehe, ale zdjęcie zabawne:)
James czesto robi takie rzeczy Widzialas klipy z jego zapowiedzia na Bafcie??
A ja wreszcie po wielkim ociaganiu sie obejrzalam Wimbledon i nie bylo tak zle.. James mnie zaskoczyl zupelnie, nie sadzilam, ze dres i zolta czapeczka wystarcza, by zrobic z niego dziecko Proletariatu i Dojrzewania.
Ladne..
Tak jak sobie tego bestsellera czytam, to jak na razie film jota w jote z ksiazka, nawet kolor sukienki jak autor przykazal.. Ale ze wzial ten cytat z "Opactwa" Austen,( kiedy Henry tlumaczy Catherine ze fantazja ja poniosla ),zeby pokazac, ze kraj pelen mordestw jednak jest
To jest owe motto tego kryminalu (z linku od Admete):
- Droga panno Morland, niechże się pani zastanowi nad okropnością swoich przypuszczeń. Na czym je pani opiera? Niechże pani nie zapomina, w jakim kraju i w jakim wieku żyje! Niech pani pamięta, że jesteśmy Anglikami, że jesteśmy chrześcijanami. Niechże się pani odwoła do własnego zdrowego rozsądku, własnego poczucia rzeczywistości, niech się pani odwoła do tego, co pani widzi naokoło na własne oczy! Czy nasze wykształcenie przygotowuje nas do takich potworności? Czy nasze prawa je tolerują? Czy można by ich było dokonywać skrycie w takim kraju jak nasz, gdzie stosunki społeczne i piśmiennictwo są na takim poziomie? Gdzie każdy człowiek otoczony jest sąsiedztwem samorzutnych szpiegów? Gdzie drogi i gazety dają dostęp do wszystkiego? Najdroższa panno Morland, jak pani może dopuszczać podobne myśli!
Doszli do końca galerii i Katarzyna ze łzami wstydu uciekła do swojego pokoju.
Jane Austen, Opactwo Northanger
_________________ Sezon? Na omułki....
Ostatnio zmieniony przez Pemberley Nie 07 Paź, 2007 01:16, w całości zmieniany 1 raz
Dzięki Pem za motto.
Ale to w sumie podoba Ci się książka, a tłumaczenie masz dobre?
U nas też są podzielone opinie jak czytam
http://biblionetka.pl/ks.asp?id=7619
Na YouTube jest nawet już polski zwiastun do filmu.
A ta zielona sukienka swoją drogą jest piękna.
Zobacz polskie zwiastuny do "Pokuty" i "Królestwa"
http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=40085
Smieszne jest to, ze z kazda ksiazka mam zawsze wlasne wyobrazenie o bohaterach, a jesli czytam cos po obejrzeniu filmu, to zawsze sie nieco dziwie, ze tak skrocono czy zmieniono... A tym razem mam twarz Jamesa jako Robbie'go caly czas przed oczyma, co mi zdecydownie ulatwia czytanie - moze dlatego, ze widzialam tylko kilka zdjec i klipow, a reszte musze sobie nadal wyobrazac. Tak przed filmem, bez znajomosci calosci, ale wiedzac juz co nieco, oddzialowywuje na fantazje zupelnie inaczej. ..
Wyglada mi to na historie bez moralu i obawiam sie, ze autor sobie na koniec z czytelnika zakpi, uznajac to za - kolejny- dowod intelektu.. Mam tylko nadzieje, ze to sie nie zakonczy jak w " trzynastej opowiesci"
Autor powiesci Ian MCEwan mial bardzo skomplikowany zyciorys, jego mama w czasie II wojny sw. oddala jego starszego brata do adopcji, gdyz miala tego syna nie z mezem. Po smierci meza poslubila owego kochanka, a w 1948 urodzil sie Ian, ktory o swoim bracie dowiedzial sie dopiero w 2002.. Sam Ian mial tez historie dotyczace wlasnych dzieci, a z powodu "Pokuty" rozne nieprzyjemnosci - zarzucono mu plagiat, ktorego sie wyparl, mowiac najpierw ze nie zna pierwowzoru, a pozniej w kolejnych wydaniach odnoszac sie do niego. No i po pierwszych powiesciach nazywano go Ian Macabre...
No i wedlug jego powiesci powstal m.i. tez ten film:
http://przetrzymac.te.milosc.filmweb.pl/
Ktos moze zna??
Z taka wiedza czyta sie tego selera zupelnie inaczej. ..
Dzieki za linki Giteczko!!
Autumn, co sie stalo z twoim fajnym blogiem o Jamesie?? Jesli sie wystraszylas tej historii o rejestrowaniu blogow, to poczytaj sobie na forum, ze juz nie ma sie co bac:
http://forum.northandsout...p=102972#102972
_________________ Sezon? Na omułki....
Ostatnio zmieniony przez Pemberley Pon 10 Wrz, 2007 08:07, w całości zmieniany 1 raz
A tym razem mam twarz Jamesa jako Robbie'go caly czas przed oczyma, co mi zdecydownie ulatwia czytanie -
Wcale mnie to nie dziwi, Ty nawet czytasz tą książkę ze względu na niego
Nie bij
Cytat:
Wyglada mi to na historie bez moralu i obawiam sie, ze autor sobie na koniec z czytelnika zakpi, uznajac to za - kolejny- dowod intelektu.. Mam tylko nadzieje, ze to sie nie zakonczy jak w " trzynastej opowiesci"
O jejku też mi się zakończenie nie podobało, tym bardziej że początkiem byłam zachwycona. Tak pięknie autorka pisala o książkach, aż czułam ich zapach...
A potem bęc i koniec powieści
O filmie "Przetrzymać tę miłość" pisała chyba Miłosz (Daniel Craig)
To film chyba nie dla każdego, chociaż są i pochlebne opinie jak widzę.
Chyba się zainteresuję...
Cytat:
Autumn, co sie stalo z twoim fajnym blogiem o Jamesie??
Właśnie, odwiedz Nas, tak pięknie Ci w tej zielonej sukience.
A tym razem mam twarz Jamesa jako Robbie'go caly czas przed oczyma, co mi zdecydownie ulatwia czytanie -
Wcale mnie to nie dziwi, Ty nawet czytasz tą książkę ze względu na niego
Teraz juz tak W sumie wszystko przez Admete i jej linka, potem jeszcze znalazlam wpis Margarett, ze to jej ulubiona ksiazka, a teraz mam mile efekty wcale nie uboczne..
Gitka napisał/a:
O filmie "Przetrzymać tę miłość" pisała chyba Miłosz (Daniel Craig)
To film chyba nie dla każdego, chociaż są i pochlebne opinie jak widzę.
Chyba się zainteresuję...
No, poszukalam troche, ale na forum jest tylko o tym, ze wyszlo DVD.. na filmwebie jest wiecej na ten temat, a ze film mamy w biblotece, to sobie w najblizszym czasie obejrze... Tylko mam nadzieje, ze to nie jest powiesc z czasu, kiedy autora nazywali Makabra
Mnie zastanowił klip drugi, jak pod koniec Cecilia odchodzi i jest pokazane, jak ten, yyy, bohater coś jej podaje - co ten reżyser ma z pokazywaniem zaciśniętej dłoni? Nie dość, że nie rozumiem, co w ten sposób chce przekazać, to jeszcze robi takie nachalne zbliżenie, że nie potrafię zobaczyć w tym niczego znaczącego, a tylko dziwny filmowy chwyt .
Ale tak poza tym to po tych fragmentach zapowiada się ciekawie, a i Keira mi się podobała...
Mnie zastanowił klip drugi, jak pod koniec Cecilia odchodzi i jest pokazane, jak ten, yyy, bohater coś jej podaje - co ten reżyser ma z pokazywaniem zaciśniętej dłoni? Nie dość, że nie rozumiem, co w ten sposób chce przekazać,
Emocje oczywiscie przy uzyciu minimalnych srodku, przez co nabiera niesamowitego wyrazu.. . Uwielbiam ten moment... BOHATER zwany Robbie'm w wyniku nagich faktow wyniklych niespodziewanie uswiadamia sobie, ze to bohaterka jest przyczyna roznych jego dla niego samego niezrozumialych zachowan. .. Niestety w tym momencie chciec i moc sa od siebie bardzo oddalone, wiec jako cywilzowany Anglik stara sie przytrzymac sie w miejscu i znalesc rownowage ... az do zbielalych kostek....
A w Dumie to byla reka otwarta, wyrazajaca chyba raczej chec wyzwolenia sie od tego uczucia pradu przeplywajacego od uscisku.. Ale czy szla juz ze swiadomoscia uczucia.?? .
A ja obejrzalam sobie Starter for ten i po prostu Poczatek z Jamesem w okularkach i wloskami obcietymi wokol garnka a la Bill Gates wywolal we mnie glupawke straszliwa, potem byla powtorka z History Boys, czyli Meska historia z Dominic 'iem Cooper 'em i slodkim grubaskiem James Cordenem ..bardzo milo..i byl ponoc pan Bingley '05, alem go nigdzie nie rozpoznala. . Przyjemnie, lekko i jak na ten gatunek filmowy ( komedia romantyczna dla mlodziezy ) nawet inteligentnie i zaskakujaco...
W Penelopie bedzie podobny zestaw aktorow
_________________ Sezon? Na omułki....
Nimloth [Usunięty]
Wysłany: Czw 13 Wrz, 2007 11:04
Pemberley napisał/a:
Emocje oczywiscie
Tyle to się domyślam, ale jak dla mnie trochę zbyt nachalnie, ja wolę, gdy emocje są w pewien sposób na drugim planie, że bardziej je się czuje niż widzi ich oznaki, a jeżeli już trzeba je widzieć, to bardziej mi się podoba, gdy są pokazane na tyle dyskretnie, że zauważa się je przy kolejnym obejrzeniu.
Tyle to się domyślam, ale jak dla mnie trochę zbyt nachalnie, ja wolę, gdy emocje są w pewien sposób na drugim planie, że bardziej je się czuje niż widzi ich oznaki, a jeżeli już trzeba je widzieć, to bardziej mi się podoba, gdy są pokazane na tyle dyskretnie, że zauważa się je przy kolejnym obejrzeniu.
Rozumiem co masz na mysli, ale nie znajac fabuly i ogladajac wyrwany z kontekstu moment chlonie sie wszystkie elementy, zeby moc sobie poskladac z tego jakas historie , a wtedy i poboczne elemety i te tylko prowadzace historie sa rownie wazne i moga dzialac irytujaco....Kiedy obejrzysz to jeszcze raz, albo z caloscia , wiedzac, ze chodzi o niechcacy stluczona najcenniejsza w domu rzecz i pojawiajace sie nieoczekiwanie pragnienie, mysle ze zobaczysz te scen inaczej, kto wie, moze stanie sie jedna z ulubionych
Obejrzałam trochę wywiadów z Jamesem. On ma cudny ten swój szkocki akcent, trochę tak jakby zdrabniał po dziecinnemu, a przecież tak pięknie posługuje się Royal English
Ma niesamowicie mimiczną twarz. Lubię ludzi o takich cechach, bo wszystkie ich uczucia grają w oczach i każdym mięśniu na twarzy. Boję się ludzi o kamiennych twarzach.
No i jak się tak dobrze przyjrzeć na niektórych zdjęciach, szczególnie tych z zarostem, ma sporo Geralda, wyglada trochę jak jego młodszy brat. Podobieństwo skupia się głównie w dolnej części twarzy. Chociaż i w oczach mają coś podobnego...
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 7180 Skąd: Harlan/Deadwood
Wysłany: Pon 24 Wrz, 2007 18:53
A, tak - widziałam Wimbledon; McAvoy biega tam o ile mnie pamięć nie myli w jakiś okropnych dresach...Ale za wiele go tam nie ma, żeby cokolwiek oceniać
Oj, Aine - nie droczę się, tylko po prostu nie pasuje mi to porównanie Coż zrobić...
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11134 Skąd: Hobbiton
Wysłany: Pon 24 Wrz, 2007 19:25
No skoro gra sportowca...
Zreszta to nie byl dres tylko obcisły zółto-niebieski kombinezonik kolarski.
Nie ma go za wiele - fakt, ale jest dostrzegalny. Zreszta do tej roli podobno byl wymarzony i bardzo dlugo szukali aktora do niej. Gdy James sie pojawil - wiedzieli, ze ten i zaden inny.
Kocham scene w ktorej mowi, ze tenis to jego życie - i te miny. Lubie ten film głownie ze względu na gre i aktorów. scenariusz taki sobie, ale sami ulubieńcy A zreszta - przyznam sie, bo i czemu nie - rok temu kupiłam ten film glownie dla Jamesa i troszke dla Paula ... Zreszta razem z Timelinem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum