PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Mansfield Park
Autor Wiadomość
Gitka
[Usunięty]


Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 19:12   Mansfield Park

Mansfield Park wydana w 1814


Bohaterką jest wrażliwa i nieśmiała Fanny Price, która w wieku dziesięciu lat przyjeżdża do bogatego wujostwa, mieszkających w pięknym dworze Mansfield Park, by wychować się razem z ich dziećmi.
Dziewczynka traktowana jest życzliwie, mimo że jest dla rodziny tylko ubogą krewną. W spokojne życie dworu wkracza pewnego lata wielki świat, w postaci zmanierowanej pary rodzeństwa, przybyłej z Londynu. Brat i siostra są przyczyną ciągu dramatycznych wydarzeń, Fanny zaś, pełna skromności, dobroci i poświęcenia, staje się dla krewnych pociechą w nieszczęściu i dobrym duchem rodziny. Powieść, powstała w roku 1814, odzwierciedla obawy Jane Austin przed nadchodzącą epoką, niosąca zniszczenie zasad, tradycji i dawnych eleganckich form życia, których symbolem był stary dwór.

[Prószyńki i S-ka, 1995]
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Pon 22 Maj, 2006 16:34   

Moja pierwsza powieść J.A. Być może dlatego ją idealizuję...
 
 
ewelinka



Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 66
Skąd: Gostynin
Wysłany: Pią 26 Maj, 2006 23:32   

Ja również ją lubie tylko,że Fanny jest zbyt idealna,ale to chyba nie jest wadą :wink:
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Pią 26 Maj, 2006 23:39   

ewelinka napisał/a:
Fanny jest zbyt idealna,ale to chyba nie jest wadą :wink:


Jest :D
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22606
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Sob 27 Maj, 2006 12:22   

AineNiRigani napisał/a:
ewelinka napisał/a:
Fanny jest zbyt idealna,ale to chyba nie jest wadą :wink:


Jest :D

Nie lubię występować w roli echa, ale dla mnie też jest :wink:
Gdybym była facetem, nie byłabym w stanie się w niej zakochać :twisted:
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Sob 27 Maj, 2006 14:35   

Nie sądze, żeby Fanny była idealna. Ona ma jedną z najgorszych możliwych wad: nie potrafii kierować się własną wolą i jest zbyt uległa. Ta sprawa z Henry'm uratowała ją w moich oczach.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22606
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Sob 27 Maj, 2006 15:03   

Guniu, ale to jest wada z naszej, współczesnej perspektywy, ale w tamtych czasach uległość kobiety była chyba jednak zaletą, posiadanie własnych poglądów u młodej panny było... eee... passe? :wink: O tego rodzaju "idealności" mówię. A więc JA - tak mi się wydaje - stworzyła w MP bohaterkę, która mogła dla wielu mężczyzn uosabiać ówczesny ideał.
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob 27 Maj, 2006 15:33   

Gunia napisał/a:
Nie sądze, żeby Fanny była idealna. Ona ma jedną z najgorszych możliwych wad: nie potrafii kierować się własną wolą i jest zbyt uległa. Ta sprawa z Henry'm uratowała ją w moich oczach.

No właśnie - taka niby uległa, a umiała się sprzeciwić, chociaż wszyscy przekonywali ją do tego małżeństwa.
Fanny chyba przede wszystkim była bardzo nieśmiała, a przy tym "wytresowana" od dziecka przez ciotkę Norris, że jej potrzeby i jej zdanie się w tym domu nie liczą i powinna być wdzięczna, że wyświadczono jej taką łaskę i pozwolono mieszkać w Mansfield.
Więc była wdzięczna i siedziała cicho - do czasu.
 
 
Jeannette 


Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 476
Wysłany: Sob 27 Maj, 2006 16:20   

Aż w końcu nerwy puściły.... :twisted:
 
 
ewelinka



Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 66
Skąd: Gostynin
Wysłany: Sro 07 Cze, 2006 20:11   

No własnie nauczyli ją być wdzięczną im za wszystko nawet za to,że żyje. ;)
 
 
Jeannette 


Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 476
Wysłany: Czw 08 Cze, 2006 18:09   

Eeee....ewelinko nieładnie. Fanny nie była bezwolnym stworzeniem. Zmusiło ją do tego typu postępowania życie, pochodzenie, stosunek rodziny.....nie wiemy jak my byśmy postąpiły na jej miejscu.
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 08 Cze, 2006 18:51   

Jak wcześniej pisałam, Fanny była chyba bardzo nieśmiała i miała wyjątkowo niskie mniemanie o sobie. Dlatego była skłonna godzić się z wieloma rzeczami - jak choćby z tym, że w Mansfield nie traktowano jej jak członka rodziny, a trochę jak "lepszą" służącą. Dostała zimny pokoik na poddaszu ? Cieszyła się, że go ma. Ciotka Norris ciągle prawiła jej kazania ? Przyjmowała to potulnie. Edmund "pożyczył" jej konia pannie Crawford ? OK. Przebolała i to.
Ale że ta bezwolność i potulność to pozory, pokazała w sprawie teatru, a najwyraźniej przy oświadczynach Henry'ego. Mogła zrezygnować ze swojej wygody, ale nie ze swoich zasad.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39371
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 10 Cze, 2006 17:13   

Bo ona tak naprawde wiedziała czego chce. Ustępowała w sprawach trywialnych, codziennych,ale w tych najważniejszych była jak skała. :-)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob 10 Cze, 2006 17:27   

Dlatego nigdy nie zgodzę się z opinią, że Fanny to bezwolna trusia, której wszyscy chodzą po głowie, a ona im dziękuje, że przynajmniej szpilek nie założyli.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39371
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 11 Cze, 2006 18:43   

Myślę podobnie. Była bardzo zakompleksiona, nieśmiała, całe zycie traktowano ją jak ubogą krewną trzymaną na łaskawym chlebie. Takie wychowanie musiało mieć negatywne skutki. Z drugiej jednak strony Fanny miała tzw. kręgosłup moralny. Wiedziała co dobre, a co złe. Chwała Austen za to, ze główną bohaterką powieści potrafiła uczynić osóbkę tak różną od dotychczasowych żywotnych i energicznych Elżbiet czy Marianek ;-)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 11 Cze, 2006 19:14   

Fanny jest w pewnym względzie podobna do Anny Elliot. Obie nie przywiązują wagi do "znaczenia" swojej osoby, są ciche i nie narzucają nikomu swojej woli. Jednak w sprawach, gdzie wchodzi w grę ten "kręgosłup moralny", nie idą na kompromisy.
Różnica między nimi jest chyba taka, że Anna była uległa - powiedziałabym - bardziej świadomie. Ona miała pełną świadomość swojej pozycji (to zdziwienie, że siostra, która była panią na Kellynch Hall może czerpać tyle satysfakcji z zarządzania małym domem w Bath) i to dawało jej jakąś świadomość bezpieczeństwa i swojego miejsca w życiu. Fanny została w dzieciństwie wyrwana ze swojego środowiska, a nowe nie bardzo chciało ją przyjąć. No i Anna miała Fryderyka, który ją kochał. Bo co do Edmunda, to ciągle nie mogę oprzec się wrażeniu, że trochę ożenił się z Fanny, bo "zawsze kręciła się w pobliżu".
 
 
Jeannette 


Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 476
Wysłany: Nie 11 Cze, 2006 19:28   

Maryann napisał/a:
że trochę ożenił się z Fanny, bo "zawsze kręciła się w pobliżu".

Ale Fanny najwyraźniej to wystarczyło. :razz:
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 11 Cze, 2006 19:33   

Wystarczyło, bo go kochała. A Edmund - choć do moich ulubionych austenowskich bohaterów nie należy - był porządnym facetem i na pewno jej nie skrzywdził. Przynajmniej świadomie.
 
 
Jeannette 


Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 476
Wysłany: Nie 11 Cze, 2006 20:40   

Mieliśmy happy end? Mieliśmy. I na tym zakończmy. :mrgreen: Bo jeszcze się Edmundowi dostanie.....
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 11 Cze, 2006 21:05   

Niech będzie, że był happy end - chociaż dla mnie chyba najmniej "happy" ze wszystkich książek JA.
Ale już nic nie mówię.
 
 
Jeannette 


Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 476
Wysłany: Nie 11 Cze, 2006 21:31   

Nie czepiajmy się. Było ok. :mrgreen:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39371
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 12 Cze, 2006 12:04   

Myślę, ze stworzyli udane małżeństwo - ona taka łagodna, on z zasadmi ;-) Zgadzali się ze sobą.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11374
Skąd: Kraków

Wysłany: Pon 12 Cze, 2006 12:25   

Dobrani byli dobrze. Ciągle jednak mam wrażenie, że to najbardziej nudna i mdła para austenowska.
Może to nie wada w życiu, ale w powieści - poważna.
 
 
Jeannette 


Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 476
Wysłany: Pon 12 Cze, 2006 16:03   

Nie każdy może być dowcipny jak Henry czy "zły" jak Darcy.....Edmund jest inny i samo to jest już zaletą.
 
 
ewelinka



Dołączył: 21 Maj 2006
Posty: 66
Skąd: Gostynin
Wysłany: Sro 12 Lip, 2006 19:30   

Tez tak mi sie wydaje poprostu dla nas jest to oczywiste,ale kiedys naprawde bylo inaczej ludziom odpowiadalo to bo wsystko pozostawalo w rodzinie :grin:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.