PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
W starym kinie
Autor Wiadomość
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 26921
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Pon 12 Mar, 2007 20:39   

Widze, ze pare filmów mozna kupic, chociaz to chyba nie dla nas oferta ;)
http://www.filmpl.com/index.php?cPath=31

Tu myslalam, ze sie czolówka pokaze, ale mnie sie otwiera ciag znaczków, chociaz to teoretycznie wmv... :shock:
http://www.polskaprl.rejtravel.pl/filmyprl.htm
_________________

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 12 Mar, 2007 20:41   

Już pisalam "Paweł i Gaweł" :grin:
"Violetta ma kłopoty, bo choć jest panną na wydaniu, musi udawać cudowne dziecko. Jako dorosła skrzypaczka nie ściągnęłaby na koncerty tak licznej publiczności, a pieniądze są jej potrzebne na spłacenie rodzinnych długów. Violetta zakochała się w Pawle, który jednak na nią początkowo nie zwraca uwagi, wszak jest ona tylko dzieckiem . . . Kiedy jednak objawi mu się w pełnej, dorosłej krasie, straci dla niej głowę."

Jesli chodzi o Mieczysławę Ćwiklińską:

Po prawej Aleksander Żabczyński, po lewej Michał Znicz. Ta fotka to z "Jadzi"

Oto lista filmow w ktorych grala (a jak widac grala prawie we wszystkich :mrgreen: )

1948: Ulica Graniczna jako Klara
1939: Żołnierz królowej Madagaskaru
1939: Żona i nie żona jako baronowa
1939: Złota maska jako matka Ksawerego
1939: U kresu drogi jako Kordelia, ciotka Gabrieli
1939: Testament profesora Wilczura
1939: Ja tu rządzę jako stara hrabina, matka Lulewicza
1939: Biały Murzyn jako hrabina Lipska, ciotka Jadwigi
1939: Doktór Murek jako Czabranowa, matka Tunki
1939: Kłamstwo Krystyny jako Teofila Marlecka, matka Janka
1939: Przez łzy do szczęścia jako sekretarka Leny
1938: Profesor Wilczur jako Szkopkowa
1938: Granica jako matka Zenona
1938: Gehenna jako Ewelina
1938: Druga młodość jako Matka Janiny
1938: Sygnały jako Markiza de Boncroix
1938: Wrzos jako Ramszycowa
1938: Robert i Bertrand jako siostra Ippla
1938: Strachy jako Siostra Teresy
1937: Znachor jako Szkopkowa
1937: Dorożkarz nr 13 jako pani Tarska
1937: Dziewczęta z Nowolipek jako Raczyńska
1937: Pan redaktor szaleje jako Ciotka Ireny i Zofii
1937: Pani minister tańczy jako Polly
1937: Ordynat Michorowski jako Baronowa Elzonowska
1937: Dyplomatyczna żona jako Apolonia
1936: Pan Twardowski jako tryjna
1936: Straszny dwór
1936: Amerykańska awantura jako Barbara Malska
1936: Jadzia jako prezesowa Oksza
1936: Dodek na froncie jako żona pułkownika
1936: Trędowata jako Baronowa Idalia Elzonowska
1935: Panienka z poste restante jako jego żona
1935: Antek Policmajster jako Gubernatorowa
1935: Wacuś jako wdowa Centkowska
1934: Czy Lucyna to dziewczyna? jako hrabina
1933: Jego ekscelencja subiekt jako Porecka
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Pon 12 Mar, 2007 21:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kaziuta



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1380
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 12 Mar, 2007 21:15   

Nie nudziła sie kobieta. Podziwiam i zazdroszczę. :thud:
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11642
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 12 Mar, 2007 21:27   

Ja nic nie mówię, ale pan Janicki prowadzi teraz Seans w Iluzjonie na "kino polska".

Dokładne informacje: http://www.kinopolska.pl/...cmd=seans&id=12
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 12 Mar, 2007 21:35   

A ja nie mam "Kino Polska" :cry:
Kupilam sobie "Manewry miłosne" w MediaMarkt. Byly tam tez takie filmy jak: przedwojenny: CO MÓJ MĄŻ ROBI W NOCY...
i powojenne: Skarb, Szatan z 7 klasy, Kochamy syrenki, Janosik, Zemsta, Nikodem Dyzma (z Dymszą).
Aha, i mam "Pani Minister tańczy", ale to juz z innego źrodla...
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Pon 12 Mar, 2007 21:36   

Imponująca lista! :thud:
A tak z ciekawości, czy wiadomo jakie gaże miały ówczesne gwiazdy ?
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 12 Mar, 2007 21:48   

O gażach poszukam, poki co wkleje fragment artykulu cytowanego wczesniej przez Anaru:

Posyłano im kwiaty, biżuterię, czekoladki, żywe zwierzęta. Mirze Zimińskiej podarowano kiedyś duże akwarium z rybkami, ukryte w wielkim bukiecie kwiatów, oraz kotkę syjamską.
Kiedy Jadwiga Andrzejewska wchodziła do restauracji, orkiestra zaczynała grać tusz. Jej miniaturowe zdjęcia wkładano do wedlowskich bombonierek.
Mieczysława Ćwiklińska nie mogła spokojnie wybrać się na spacer. Zewsząd witały ją okrzyki:"Czapki z głów, Ćwikła idzie!".

Największa "heroina" rodzimego ekranu Jadwiga Smosarska dostawała listy z całego świata. Mały Chińczyk wyznawał po rosyjsku: "Daragaja Jadwiga, ja Was ljublju, priszlitie mnie Waszu fotografiju!" Młoda kobieta pisała:" O Pani, zechciej przyjąć mnie choć na swoją pokojówkę, bym miała to szczęście oglądania cię z bliska." Pensjonarki, aby dostać się do niej za kulisy teatru, podpisywały bileciki własną krwią. W Częstochowie po przedstawieniu młodzi ludzie zatrzymali sanie, którymi wracała do hotelu. Wyprzęgli konie i sami zawieźli ją na miejsce. W "zaprzęgu" szedł m.in. jeden z najlepszych adwokatów w mieście, którego od tamtej pory nazywano "koniem Smosarskiej". Gwieździe proponowano także korzystne mariaże: np. adorator z Francji obiecywał jej pałacyk w Paryżu, willę na Riwierze, rolls royce'a do dyspozycji, a do osobistego użytku citroena.

Na ścianach klatki schodowej domu, w którym mieszkał Aleksander Żabczyński, najpopularniejszy amant lat trzydziestych, zakochane podlotki pisały wyznania miłosne. Aktor zwierzał się koleżance: "Wyobraź sobie, że dwa razy do roku muszęodmalowywać ściany na schodach, bo właściciel kamienicy tego żąda".

Po roli w Znachorze (reż. Mieczysław Krawicz) do Jacka Woszczerowicza zgłosiło się dwóch zawodowych złodziei: "Zapytali, czy nie zechciałbym przyjąć od nich w dowód sympatii kilku podarków: wiecznego pióra, krawata, aparatu fotograficznego i skórzanej walizki. Wszystko oczywiście było kradzione. Odmówiłem, ale wytłumaczyli, że łupy pochodzą z hitlerowskiego Berlina. Wziąłem więc pióro i krawat, ze względu na przesąd,iż podarowany przez złodziei przynosi szczęście, tak jak postronek spod szubienicy".

Józef Węgrzyn, zwany polskim Rudolfem Valentino, znany ze Znachora i Trędowatej, wręcz nie mógł żyć bez publicznego zainteresowania. Po przedstawieniu jak najszybciej rozbierał się z kostiumu, aby wyjść z teatru razem z widzami i prowokować ich do szeptania: "Węgrzyn, Węgrzyn". Przy tym rozdawał pensjonarkom kwiaty, patrząc im czule w oczy.

Na cześć aktorów powstała ogromna wierszowana "literatura", drukowana przez prasę, a podchwytywana przez ulicę.
O Smosarskiej deklamowano:" Nasza niewinna, nasza jedynna, nasza płomienna, nasza wybranna, nasza kochanna, swojska i dziarska Jadzia Smosarska."
Marii Bogdzie, blondynce, która przeważnie grała role dobrych córek,dedykowano: "Słodycz jest w Tobie, w słodkim ust zarysie, w miękkim owalu ciepło -złotej twarzy i jest nam dobrze przywitać cię dzisiaj, spojrzeć ci w oczy, razem z Tobąmarzyć." Natomiast dla jej męża Adama Brodzisza, również filmowego amanta, pensjonarki ułożyły zgrabny wierszyk: "Ach Brodzisz, ach Brodzisz, omdlewam, gdy ty wchodzisz."
Helenę Grossównę, zwaną "najpiękniejszym uśmiechem Warszawy",wielbiono słowami: "Nasze pragnienie Tobą być. Tak śpiewać, tańczyć i uwodzić, bychłopcy chcieli o nas śnić". Widzowie domagali się, aby o ich bożyszczach pisać jak najwięcej.
Ale nie wszyscy akceptowali wdzieranie się do domowego zacisza. Jadwiga Smosarska, Franciszek Brodniewicz (ordynat Michorowski z "Trędowatej"), Elżbieta Barszczewska i inni nie lubili odsłaniać swojej prywatności. Reporter tygodnika "Kino", przeprowadzając w 1936 roku wywiad ze Smosarską, skarżył się, że "łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż dziennikarzowi przez drzwi wiodące do mieszkania Jadwigi Smosarskiej".

Zrodlo: http://216.239.59.104/sea...clnk&cd=6&gl=pl
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 12 Mar, 2007 23:29   

Dla warszawiaków:

FILMOWE SPOTKANIA Z PRZEDWOJENNĄ WARSZAWĄ
Warszawa w przedwojennym filmie

Cykl spotkań z Warszawą Przedwojenną jest zaproszeniem skierowanym do zainteresowanych nie tylko filmem, ale przede wszystkim światem przedwojennego kina. To opowieść o gwiazdach -elicie Warszawy tamtych lat- ludziach, o których dziś już się nie pamięta, o których losach się nie mówi. Chcemy pokazać obraz przedwojennej stolicy nie poprzez miejsca, ale biografie osób tworzących polską kulturę w międzywojniu, poprzez życie tych, którzy zakładali wytwórnie filmowe, którzy jednocześnie byli wielkimi aktorami i managerami.

Muzeum Powstania Warszawskiego
Audytorium Jana Nowaka – Jeziorańskiego
Godzina 18:30

2 kwietnia St. Lipiński – oko kamery
Paweł i Gaweł”- reż. M. Krawicz

16 kwietnia
Józef Lejtes – gwarancja sukcesu
Dziewczęta z Nowolipek”- reż. J. Lejtes

14 maja
Handel żywym towarem – Maria Bogda na sprzedaż!
„Kobiety nad przepaścią”- reż. M. Waszyński, „Szlakiem hańby”- reż. M. Krawicz, A. Niemirski

28 maja
„Jak całować to ułana!” – parada wojskowa II RP
„Płomienne serca”- reż. R. Gantkowski

11 czerwca
Wielcy artyści wielkich scen - Stefan Jaracz
„Jego wielka miłość"- reż. St. Perzanowska, M. Krawicz

18 czerwca
Warsztat widza
„Lata dwudziesta lata trzydzieste”- reż. J. Rzeszewski - zrozumieć tamten świat

Zrodlo:
http://www.1944.pl/index....014&se_id=12816

P.S. I zerknijcie na początek tego wątku ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11642
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 13 Mar, 2007 10:59   

Gosia napisał/a:
I zerknijcie na początek tego wątku


Extra Gosiu!! Znalazłaś. :thud:

A z tej listy to intryguje mnie "Jak całować to ułana!” :mrgreen:
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 31 Mar, 2007 22:55   

A teraz zagadka: :lol:

Kim był jeden z najpopularniejszych aktorów przedwojennego kina i sceny? Człowiek, który śpiewał „Już taki jestem zimny drań”, reżyserował, pisał scenariusze, był współwłaścicielem firm produkcyjnych Urania-Film i B-W-B. Miał ukochanego psa Sambo i wyszywał makatki. Sprowadził do Polski tahitańską piękność Reri, ale do końca życia pozostał kawalerem.

:cool:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sob 31 Mar, 2007 22:56   

Eugeniusz Bodo? :cool:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 31 Mar, 2007 22:57   

A ktoz by inny? :mrgreen: Zreszta moj ulubieniec :cool:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sob 31 Mar, 2007 22:58   

Gosia napisał/a:
A ktoz by inny? :mrgreen: Zreszta moj ulubieniec :cool:


Yes, yes :banan: :banan:

A on z tą reri zamieszkiwał? :shock:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 31 Mar, 2007 23:03   

No sprowadzil do Polski i mial romansik :lol:
Az niestety mu sie znudzila, to znaczy opatrzyla, to znaczy mu przeszlo....
Nie wiem zreszta czy nie bylo tak, ze ona alkohol lubila :roll:
Ale moze dlatego, ze byla zakochana w nim, a on rozrywany u nas bardzo przez wielbicielki! W kazdym razie egzotyczna pieknosc przyjechala za nim do Polski.
Arkady Fiedler w jednej ze swych ksiazek (Wiek męski-zwycięski) pisal o tej Reri, nawet zdjecie zamiescil, bo ona wrocila na Tahiti i tam ja spotkał ...

Nawet sie doczytalam, ze Bodo z Reri sie nawet ozenił!

Ożenił się z ekscentryczną Tahitanką Reri, lecz po kilku latach rozwiódł się.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Sob 31 Mar, 2007 23:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 31 Mar, 2007 23:10   

No w koncu nie wiem czy sie z nia ozenil czy nie, ale oto notka o Bodo:

Za króla życia i zarazem wielkiego ekscentryka był uważany Eugeniusz Bodo, jeden z najbardziej znanych gwiazdorów ekranu. Uchodził za niezwykle przystojnego, mimo krępej sylwetki i nieregularnych rysów twarzy. Zasłynął jako wykonawca piosenki "Sex appeal to nasza broń kobieca", którą śpiewał przebrany za kobietę w filmie "Piętro wyżej" Leona Trystana. Jadał w najwytworniejszych lokalach. Restauratorzy pozwalali mu wprowadzać tam ukochanego doga arlekina Sambo, który ponoć nie ruszał obcych, a gryzł tylko gospodarzy. Bodo był pionierem artystycznej reklamy. Na afiszach zachwalał pantofle od szewca Kielmana oraz flauszowe i tweedowe marynarki ze sklepu "Old England". Uchodził za arbitra elegantiarum i nie bez powodu przyznano mu w 1936 roku tytuł króla mody. Odmówił natomiast reklamowania alkoholu. "Jestem abstynentem, toteż zachwalanie trunków brzmiałoby w moich ustach niewiarygodnie" - powiedział. Jego słabością były za to mazurki wielkanocne. Zamawiał je w cukierni w takiej ilości, by wystarczyły aż do Bożego Ciała. Miał także niepohamowaną skłonnośćdo robótek ręcznych, zwłaszcza robienia makatek z koralikami, którymi obwiesił całe mieszkanie. Wręczał je też na siłę wszystkim przyjaciołom. "Był towarzyski, dowcipny, pewny w przyjaźni. Stawał się jednak nie do zniesienia, gdy coś nie układało się po jego myśli. Już najmniejsze niepowodzenie wprawiało go w stan neurastenicznego podrażnienia. Wpadał wtedy w szał i ciskał inwektywami" - twierdzi przyjaciel Ludwik Starski. W miłości pociągały go wyłącznie cudzoziemki o oryginalnej karnacji. Wiemy o jego wielkim uczuciu do Reri, modnej aktoreczki z Tahiti, z którązagrał w filmie "Głos pustyni". Związek nie wytrzymał jednak próby czasy, gdyżukochana zwykła topić niepowodzenia artystyczne w alkoholu. Jedni twierdzą, że Bodo próbował jej pomóc, inni, że wolał flirtować z wielbicielkami, otaczającymi go gdziekolwiek się pojawił. Największą miłością aktora pozostała matka, która prowadziła mu dom.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Kaziuta



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1380
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 01 Kwi, 2007 00:48   

Wg Stanisława Janickiego, którego audycji można wysłuchać w RMF Classic Eugeniusz Bodo nie sprowadził Reri do Polski. Reri grała w amerykańskim filmie "Tabu" u znanego reżysera nazwiskiem Murnau (nie wiem czy to dobra pisowania), który wróżył jej wielką przyszłość, a który niestety zginął tydzien przed premierą tego filmu. Zainteresował sie nią inny reżyser, który wsyłał ją do Nowego Jorku gdzie została poddana zabiegom "ucywilizowania". Uczyła się angielskiego, francuskiego, dobrych manier i tego wszystkiego co się w wielkim świecie przydać może. Po turnee w USA wyjechała do Europy jako tancerka tańca polinezyjskiego i właśnie na jedynym pokazie w Warszawie poznał ją Bodo. Zakochał się bez pamięci i namówił ją do pozostania gwarantując pracę. Spisano nawet umowe w ambasadzie, że za cenę 6000 zł i futro karakułowe Reri zostanie w Polsce i wyjedzie kiedy tylko będzie chciała. Bodo napisał dla niej scenariusz i wystąpił z nią razem w filmie "Czarna perła". Niestety Bodo kochal pracę, a Reri nudziła się pozostając sama w Wartszawie. Coraz częściej sięgała do kieliszaka. Bodo próbował jej pomóc, ale gdy nie przyniosło to rezultatu rozstali się a Reri wyjechała. Nigdy nie byli małżeństwem.
 
 
Kaziuta



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1380
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 01 Kwi, 2007 01:15   

Kadr z filmu "Czarna perła"

 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 26921
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Nie 01 Kwi, 2007 01:45   

A tu znalazlam wzmianke o Reri i jej dalsze losy
http://www.odyssei.com/pl...cle/1216-1.html

I bardzo ciekawy artykul o Bodo, jego zwyczajach i smierci
Szwajcarski paszport na Sybir
http://www.dziennik.com/w...p-07-23-03.html
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 01 Kwi, 2007 14:54   

Bardzo dziekuje za Wasze posty i ten link. Przeczytalam artykul z zapartym tchem.
Wydaje mi sie ze kiedys widzialam ten film Janickiego o losach Bodo :"Za winy niepopelnione" i pamietam fotografie Bodo z łagru... zarosniety...zupelnie inaczej wygladal niz zwykle i tak przerazajaco... :sad:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Pon 02 Kwi, 2007 11:21   

Tak, aż sobie płaknęłam. To takie wszystko niesprawiedliwe. To przecież nie tylko jego los. Tak wielu z polskiej inteligencji, w podobny sposób umarło w koszmarnych warunkach, nie mając nic na swoim sumieniu. Straszny jest ten świat i jego historia... :cry: :cry:
 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Pon 02 Kwi, 2007 11:33   

Ach, ja też przeczytałam ten artykuł z łezką w oku.
Mogliby powtórzyć ten film Janickiego.
Jakie szczęście, że ktoś widział, zapamiętał, opowiedział, przeżył...
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39350
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 13 Cze, 2007 17:34   

Na wspomnienia mi się zebrało - jacy oni tam wszyscy piekni...Popatrzcie jak niesamowite sa te czarno - białe zdjęcia - takie magiczne:

Opowieśc filadelfijska:

http://www.youtube.com/wa...related&search=
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Wto 05 Lut, 2008 10:49   

Kino retro wiecznie żywe
W sobotę z DZIENNIKIEM płyta DVD
Komplety widzów na filmach z Dymszą, Żabczyńskim, Halamą, Mankiewiczówną i Ćwiklińską, piosenki z polskich hitów popularniejsze od światowych szlagierów, zaś aktorzy z Warszawy, Krakowa i Lwowa od największych gwiazd Hollywood. Dwudziestolecie międzywojenne - to były czasy! - pisze DZIENNIK.

więcej tu
http://www.dziennik.pl/ku...cznie_zywe.html
_________________
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 06 Lut, 2008 21:37   

Dziękuję za info, Giteczko. Mam nadzieje, że w tej serii pojawią się moje ulubione filmy ze starego kina, w tym zwłaszcza te, w których występuje Eugeniusz Bodo :D
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Czw 07 Lut, 2008 15:08   

Artykuł z "Dziennika"
http://www.dziennik.pl/ku..._Hollywood.html

9 lutego z Dziennikiem
"Każdemu wolno kochać"
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.