Pieniądze szczęścia nie dają, ale Rysiek - tak.
Jak kochać to Thorntona, jak kraść to bawełnę!
Dobre
Dopisuję sobie do moich ulubionych powiedzonek inspirowach RA. (Od niedawna "ZAWSZE się odwracam)
Mam nadzięję, że mogę twoje od czasu do czasu używać.
W Ryśkowe oczęta raz niechcący zajrzałam.
I przepadłam dla świata. O matko kochana!
Nie dla mnie już chłopce niedawno zrodzone,
Bo serce me rwie się za panem Thorntonem!
Rodzina wciąż płacze, ręce załamuje
nad mym uczuciem do Jaśka z ekranu,
lecz żaden z dzisiejszych chłopców tak już nie całuje,
by w żyłach krew wrzała jak lawa z wulkanu!
Lecz nie tracę nadziei, wszak to Ryś jest Thorntonem
lat nie 150 ma, ale 30 i trochę!
Może ktoś troszkę do niego podobny targnie serduszko me całkiem uśpione
Lecz teraz jeszcze czas długi lub krótszy
Cudny Jaś zajmie 1 miejsce w mojej duszy!
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11381 Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 15 Mar, 2007 17:44
No, no! Kolejna osoba dołacza do naszego Rysiowego kółka poetyckiego
Annette
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met Strona North and South by Gosia
Dołączyła: 31 Maj 2006 Posty: 508 Skąd: woj.śląskie
Wysłany: Sob 31 Mar, 2007 00:46
Ryśku!
W scenariuszu napisali,że Margaret całować masz,
ale poza planem całuj jedną z nas.
Wybór jest spory-jurnych dziewcząt gama,
a każda z nas to prawdziwa dama.
_________________ Wiedza daje pokorę wielkiemu, dziwi przeciętnego, nadyma małego.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11381 Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 24 Lut, 2008 18:45
Bez wątpienia życzyłabym mu drugiej roli życia, najlepiej w jakims kostiumowcu z XIX wieku
A co do listu myślę, że może być okazja np. na urodziny czy imieniny - nie pamiętam co on obchodzi, choc na C19 juz mu je kiedys skladalam, bo jest co roku tam taka akcja
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met Strona North and South by Gosia
Myślę, że jest w najlepszym wieku do poważnej roli w jakimś dramacie wspólczesnym;
eeee tam Wy o takich przyziemnosciach. Dla mnie to On jest w najlepszym wieku do zamążpójścia, pfu(za dużo Rancza się naoglądałam) do ożenku i ja bym mu życzyła tak idealnej kandydatki na żonę jak nie przymierzając ja
_________________ iFiesta! porque somos campeones del Mundo!.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11381 Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 25 Lut, 2008 07:55
Najblizsze urodziny ma w sierpniu
Lady_kasiek, on jest moj!
No dobra, nie pobijemy się i tak żadna z nas nie ma szans
Co do wyboru rol - najmniej podobala mi się jego rola w Mary LLoyd, to znaczy w sumie filmu w calosci nie widzialam, a to co widzialam podobalo mi sie srednio, a wlasciwie nie podobal mi się tam Rys. Fizycznie.
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met Strona North and South by Gosia
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11381 Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 25 Lut, 2008 20:24
Polish Armitage Army albo Thornton`s Slaves
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met Strona North and South by Gosia
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11381 Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 25 Lut, 2008 22:41
Tez mi sie to skojarzylo
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met Strona North and South by Gosia
Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 102 Skąd: z Południa
Wysłany: Pią 23 Maj, 2008 15:03
Ja także życzę Richardowi drugiej roli życia.Chociaż po N&S we wszystkich pozostałych rolach które widziałam też widzę jego wewnętrzny urok którym czaruje i jest wspaniały np. w "The Vicar of Dibley" 2006\2007 jest taki słodki jak się uśmiecha i wygląda na to ,że dobrze się bawi na planie .
Szperając w internecie trafiłam na stronkę, gdzie opisywano serial i... o zgrozo autor ośmielił się nazwać RA ...BURAKIEM. Autorowi o dźwięcznym pseudonimie Inblanco nie przypadł do gustu Richard w wywiadzie, który wiele z was nazwało uroczym.
W porządku. Zgadzam się z tym, że każdy ma prawo do swojego zdania. I tak ma być.
Widzę po prostu w tym stwierdzeniu jakąś sprzeczność. Autor nazwał Richarda burakiem tylko po obejrzeniu wywiadu z nim (gdzie nota bene tej burakowatości no za Chiny się nie mogę dopatrzeć). Natomiast w zakończeniu swego wywodu strzelił prawie apoteozę Thorntona. I gdzie tu logika. W wielu scenach John przecież nie był "święty", był pokazany jako facet nie stroniący od przemocy fizycznej. Prędzej to jemu się tytuł "burak" należy.
Ostatnio zmieniony przez agnesa Sob 26 Lip, 2008 16:36, w całości zmieniany 1 raz
tylu cudnych facetów jest na świecie
w każdym kraju ideał znajdziecie
lecz moje oczy widzą jednego
Richarda Armitage'a przystojnego
kuszący męski bosko zbudowany
słodziak Rysio mój kochany!
On dziś rozwiązuje problem nowy
ma w głowie plan niezawodny gotowy
oczami swymi podwładnych skanuje
tymi samymi oczami mnie oczaruje
taki jest Rysio za którym szaleję
na jego widok zaraz zemdleję
kolejnego dnia do pracy gotowy
na szyi krawat czy fular nowy
uśmiech na ustach ręka w kieszeni
jeszcze się po nocy ślicznie rumieni
w ręce trzyma kawę teren wzrokiem bada
och chcę być tym kubkiem który do ust wkłada
chcę być tym ręcznikiem co trzyma rano w dłoni
którym po prysznicu słodkie swe tajemnice osłoni
chcę być koszulą na jego umięśnionym ciele
chcę by mówił do mnie mój słodki aniele
chcę być mieczem, który czyści i pucuje
tak uważnie z czułością w rekach masuje
dotyka gładzi i dopieszcza
od tych widoków dostaję dreszcza
chcę być kroplą potu która z czoła mu spływa
błądzi po ciele i w zakamarkach się ukrywa
chce być deszczem co jego skórę chłodzi rano
zabłąkaną kropelką językiem z jego ust zlizaną
chcę być wiatrem chłodnym który go owiewa
chcę być promieniem słońca, który go ogrzewa
chcę być dotykiem, który jego ciało pieści
chcę być językiem który się w jego ustach mieści
chcę być obiektem jego westchnienia
chcę być ofiarą jego kuszenia....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum