PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Panie z Cranford
Autor Wiadomość
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 20 Maj, 2006 17:30   Panie z Cranford

Pare slow o "Paniach z Cranford".
Przetlumaczyła ją Aldona Szpakowska, ksiazke wydal Czytelnik w 1970 r.
Na zakladce jest taki tekst:

W tej "idylli prozą" pani Gaskell kreśląc dzieje paru zwykłych osób, ukazuje atmosferę małego prowincjonalnego miasteczka - z lekkim przymrużeniem oka i z dobrotliwym humorem odkrywając przed nami radości i smutki, małe intrygi i drobne tajemnice tego światka, na który spogląda serdecznym i rozbawionym wzrokiem".

Zacytuje pierwsze zdania:

"A więc przede wszystkim Cranford jest we władaniu Amazonek; kobiety rządzą we wszystkich domach o nieco wyższym czynszu. Jeżeli jakaś małżeńska para przybędzie do miasta na stałe, dżentelmen, w ten czy inny sposób, znika. Albo wypłasza go fakt, że na wieczornych przyjęciach on jeden reprezentuje płeć brzydką, albo tłumaczy jego nieobecność służba w pułku lub na okręcie czy też zaangażowanie sprawami handlowymi, zmuszające do spędzania wszystkich dni tygodnia w wielkim handlowym mieście Drumble, położonym przy linii kolejowej i odległym od Cranford zaledwie o dwadzieścia mil. Jednym słowem, cokolwiek dzieje się z panami - tu ich nie ma. Bo i cóż by mogli tu robić, gdyby pozostali? Nasz doktor objeżdża pacjentów w promieniu trzydziestu mil i sypia w Cranford, ale nie każdy może być doktorem."
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sro 31 Maj, 2006 17:12   

Właśnie, dzięki uprzejmości Gosi, czytam sobie „Panie z Cranford” autorstwa naszej pani Gaskell i jestem po prostu oczarowana. Piękna to satyra na to co kochamy – starą dobrą Anglię, a przymrużone oczko i humor jako żywo przypominają mi naszą ulubioną Jane. A poniżej parę moich ulubionych fragmencików, z tej części, którą już zdążyłam przeczytać:

„ Stroje pań cechuje całkowita niezależność od mody. Powiadają: „Cóż to ma za znaczenie, jak się ubieramy tutaj, gdzie nas każdy zna?” A kiedy wyjeżdżają z domu, ich rozumowanie jest równie logiczne: „Cóż to ma za znaczenie, jak się ubierzemy tam, gdzie nikt nas nie zna?” Suknie ich są, na ogół rzecz biorąc, z materiałów dobrych, choć niepięknych, ale zaręczam, ostatni rękaw wydęty jak udziec barani, ostatnią obcisłą i skąpą spódnicę, noszoną w Anglii, oglądano właśnie w Cranford i spoglądano na nią bez uśmieszków”.

„W tym momencie panna Matty, która cały ranek przebywała poza domem i dopiero przed chwilą wróciła, wpadła do jadalni z twarzą pełną niesmaku i poczucia obrażonej przyzwoitości.
- Wielkie nieba! – zawołała. – Debora, jakiś dżentelmen siedzi w salonie, a jego ramię obejmuje w pasie pannę Jessie!
- To najwłaściwsze miejsce dla jego ramienia. Odejdź Matyldo, i pilnuj własnych spraw.”

„Wkrótce po opisanym przeze mnie pamiętnym sporze starał się pojednać z panną Jenkyns i ofiarował jej drewnianą szuflę do węgla własnej roboty, bo słyszał jak mówiła, że zgrzyt żelaznej szufli irytuje ją w najwyższym stopniu. Przyjęła prezent z chłodną uprzejmością i podziękowała mu oficjalnie. Po jego odejściu poleciła mi złożyć szuflę w graciarni. Zapewne uważała, że łatwiej jej przyjdzie znieść zgrzyt żelaznej szufli, aniżeli cieszyć się prezentem od człowieka, który przedkłada pana Boza nad doktora Johnsona”.

„Kiedy zjawiły się pomarańcze, zachowywano dziwny ceremoniał. Panna Jenkyns nie lubiła krajać owocu, bo jak mówiła, sok wycieka nie wiadomo gdzie; w istocie więc, jedynym dobrym sposobem jedzenia pomarańcz jest ich ssanie (tylko zdaje się, użyła jakiegoś bardziej eleganckiego słowa), jednakże ta czynność nieprzyjemnie kojarzyła się z tym, co często przydarza się niemowlętom, toteż w sezonie pomarańczy panna Jenkyns i panna Matylda po obiedzie wstawały od stołu, brały w milczeniu po jednym owocu i wycofywały się w zacisze własnego pokoju, aby tam użyć sobie na ssaniu pomarańczy”.

„Bardzo jest przyjemnie być podejmowaną obiadem u kawalera – powiedziała cicho, kiedy usadowiłyśmy się w kantorku. – Mam nadzieję, że nie ma w tym nic niewłaściwego, choć tylu przyjemnych rzeczy robić nie wypada...”
 
 
GosiaJ
Shahrukh...



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 605
Wysłany: Sro 31 Maj, 2006 17:17   

Alison napisał/a:
Właśnie, dzięki uprzejmości Gosi, czytam sobie „Panie z Cranford” autorstwa naszej pani Gaskell i jestem po prostu oczarowana. Piękna to satyra na to co kochamy – starą dobrą Anglię, a przymrużone oczko i humor jako żywo przypominają mi naszą ulubioną Jane. A poniżej parę moich ulubionych fragmencików, z tej części, którą już zdążyłam przeczytać:
(...)


Jak ja lubię taki cięty język w powieściach! Zaczynam się skłaniać ku przeczytaniu, chociaż wiem, że nie będzie serc trzepotów, jak w "N&S" ;-) Ale zacytowane przez Ciebie fragmenty są świetne - ironiczne i pełne celnych obserwacji.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 31 Maj, 2006 18:07   

Ta ksiazke dobrze sie czyta, jest lekka, pisana z duzym poczuciem humoru. Z duzym poblazaniem i dobrotliwie traktuje o ludzkich slabostkach, snobizmie i mialomiasteczkowosci. Naprawde z duzym taktem i wyczuciem. Z pewna nostalgia nawet ...

Ali, czytalas juz o tym romansie z dawnych lat? To jeden z moich ulubionych watkow z tej powiesci, podobnie jak sekwencja o tym jak zubozala troche starsza pani musiala sprzedawac herbate. Cudowne ! :D

Zacytuje swoja opinie z tamtego forum tuz po przeczytaniu tej powiastki:
"Przeczytalam tez "Panie z Cranford" i i tak jak to bylo w krotkim opisie na zakladce tej ksiazki to opowiesc o kameralnym miasteczku, i zwyklych jego mieszkancach z ich slabostkami, smiesznostkami.
Chwilami to miasteczko mi przypominalo Avonlea z Ani z Zielonego Wzgorza choc ta nowelka jest pisana w pierwszej osobie i z punktu widzenia jakby Gaskell czyli kogos kto w tym miescie juz nie mieszka, a tylko przyjezdza czasem z wizyta.
Takie krotkie scenki rodzajowe, glownie o paniach i to starszych, historyjek milosnych jak na lekarstwo - raczej jedna retrospekcyjna i niespelniona.
Ale dobrze sie to czyta.
Taka pogodna opowiastka."
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1635
Wysłany: Sro 31 Maj, 2006 18:40   

O kurcze, jakie fajne te kawałki! Zwłaszcza ten o pomarańczach :lol:
 
 
GosiaJ
Shahrukh...



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 605
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006 00:16   

Caroline napisał/a:
O kurcze, jakie fajne te kawałki! Zwłaszcza ten o pomarańczach :lol:


Cóż za elegancja, prawda? :-) Jedzenie pomarańczy w zaciszu swego pokoju! ;-)
 
 
Kaziuta



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1380
Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw 01 Cze, 2006 16:06   

Muszę przyznać, że tez nie lubię jak mi ten sok ścieka po palcach i jak się upapram obierajć ten owoc.
A tak poza tym to może otworzymy małą spólkę wydawniczą E.Gaskell. Mamy niezłych tłumaczy. Zrobimy reklame w internecie i nie tylko. Wydamy wszystkie powieści, a zyski moga być całkiem niezłe. :smile:
 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Nie 04 Cze, 2006 10:53   

Znalazłam taką stronę , nie wiem czy już ją znacie.
Szkoda tylko, że w języku angielskim :? ??:

http://www.lang.nagoya-u....G-Cranford.html
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Pią 21 Lip, 2006 13:13   

Właśnie odnowiłam znajomość z zaprzyjaźnioną w czasach studenckich biblioteką! I w weekend, jak będę miała czas, zasiadam do lektury Pań z Cranford!! :grin:
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 21 Lip, 2006 19:16   

Milej lektury, ksiazka jest lekka i przyjemnie sie czyta, choc nie ma wlasciwie watku milosnego. Lekki dobrotliwy humor, mam nadzieje ze Ci sie spodoba.
Koniecznie opisz wrazenia.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Pon 24 Lip, 2006 11:35   

Czytam właśnie Cranford (na razie przeczytałam dopiero ok. 1/4). Książka jest przeurocza. Pełna ciepła, a jednocześnie lekko kpiąca z ludzkich słabostek i przyzwyczjeń. Trochę klimatem przypomina mi niektóre opowiadania Lucy Maud Montgomery, szczególnie historia panny Matty i pana Holbroka. Bardzo wzruszająca.
Uwielbiam takie opowieści o zwyczjnym życiu. Myslę, że to duża sztuka opiswać rzeczy codzienne i proste w taki sposób, ze czyta się je lekko, a jednocześnie z przejęciem.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 24 Lip, 2006 15:01   

Dzieki za pierwsze wrazenia :D

Przetlumaczylam juz czesc artykulu "Growing heroines", dotyczącą "Cranford", czeka tylko az to wklepie do komputera i wygladzę.
Mam nadzieje, ze uda mi sie to niedlugo.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1635
Wysłany: Pon 01 Sty, 2007 14:13   

Dziewczynki, czytam "Cranford", powoli bardzo, bo w oryginale, ale rozbraja mnie ta książka :mrgreen: Przeczytałam kawałek o panu Brunonim i jego przedstawieniu, a fragment o odzyskiwaniu drogocennej koronki z wnętrzności kota rozłożył mnie na łopatki. :mrgreen:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 01 Sty, 2007 14:17   

Mnie sie podobal ten romans sprzed lat i historia o sprzedawaniu herbaty, ale to bedzie pozniej. Ale ta ksiazka pelna jest uroczych drobiazgow.

P.S. Soreczki Caroline, mialam Ci pozyczyc tę książke i zapomnialam :oops:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1635
Wysłany: Pon 01 Sty, 2007 14:20   

Gosia napisał/a:
P.S. Soreczki Caroline, mialam Ci pozyczyc tę książke i zapomnialam :oops:
Luzik Gosiu, otworzyłam sobie własne wydawnictwo bindownicze, mam nawet własną okładkę :D Do tej pory ukazały się dwa utwory, w oryginale oczywiście, "Cranford" i "Wives and daughters" :)
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Pon 22 Sty, 2007 19:24   

Muszę powiedzieć, że jestem zachwycona tą książką. Po autorce "N&S" mogłam się spodziewać wiele dobrego, ale taki styl przekroczył moje najśmielsze oczekiwania.
Przy takich fragmentach jak:
Panie z Cranford napisał/a:
(...)teraz siedziała godnie, udając, że nie wie, jakie ciasto przysłano, chociaż wiedziała, i my wiedziałyśmy, i ona wiedziała, że my wiemy, i my wiedziałyśmy, że ona wie, że my wiemy, że cały ranek przygotowywała kanapki i ciasto biszkoptowe(...)

ja umieram... :D
Ostatnio zmieniony przez Gunia Pon 22 Sty, 2007 19:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 22 Sty, 2007 19:26   

Ta ksiazka jest napisana z duzym poczuciem humoru. A jesli pojawia sie satyra, to jest dobrotliwa.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Pon 22 Sty, 2007 19:46   

Gosia napisał/a:
Ta ksiazka jest napisana z duzym poczuciem humoru. A jesli pojawia sie satyra, to jest dobrotliwa.


Głęboki ukłon należy się również tłumaczce, myślę, że tekst straciłby ogromnie dużo gdyby przeszedł przez ręce np. pewnej pani Róży... :twisted:
 
 
izek 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 730
Skąd: z Pieluchowa :)
Wysłany: Nie 28 Sty, 2007 20:21   

Alison napisał/a:
„Kiedy zjawiły się pomarańcze, zachowywano dziwny ceremoniał. Panna Jenkyns nie lubiła krajać owocu, bo jak mówiła, sok wycieka nie wiadomo gdzie; w istocie więc, jedynym dobrym sposobem jedzenia pomarańcz jest ich ssanie (tylko zdaje się, użyła jakiegoś bardziej eleganckiego słowa),”


swoją drogą jak powiedzieć "ssanie" używając bj eleganckiego słowa?? :twisted:

sądząc po Waszych wypowiedziach i cytatach zapowiada się dobra lektura...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 28 Sty, 2007 20:22   

np. smakowanie wilgoci owocu ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Nie 28 Sty, 2007 20:26   

"Delektacja sokiem?" :D
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 10:25   

Dziołszki. mam ciekawe info.
Powstanie 5-czesciowy film oparty o opowiadania Elizabeth Gaskell w tym o "Panie z Cranford"!: W "Cranford Chronicles" Matty Jenkyns zagra Judi Dench!
http://news.bbc.co.uk/1/h...ent/6316775.stm
http://cranfordchronicles.com/
Scenariusz Heidi Thomas, zdjecia ruszają w kwietniu w Cotswolds i Londonie.
"Cranford Chronicles" oparte będą na trzech opowiadaniach: Gaskell: "Cranford", "Mr Harrison's Confessions" i "My Lady Ludlow".

Jest info po polsku:

Judi Dench zagra w kostiumowym serialu BBC na podstawie dzieł Elizabeth Gaskell.

Aktorka wcieli się w rolę Matty Jenkyns w pięcioczęściowym serialu BBC1 "Cranford Chronicles". Dench zagra kobietę, która w młodym wieku musiała porzucić marzenia i miłość. Zmuszona do zrezygnowania z mężczyzny, którego kochała, żyła w cieniu starszej siostry. Historia rozpoczyna się w 1842 roku w trakcie rewolucji przemysłowej w angielskim miasteczku Cranford w hrabstwie Cheshire. Obraz powstanie na podstawie 3 książek Gaskell, "Cranford", "Mr Harrison's Confessions" i "My Lady Ludlow".

- "Cranford Chronicles" będzie pięknym, wielkim dramatem - zdradza Jane Tranter z BBC. - Zorganizowanie wszystkiego zajęło nam trochę czasu, ale warto czekać na to, co najlepsze. Cieszymy się, że możemy ponownie gościć w BBC Judi Dench.

zrodlo:
http://wiadomosci.24polsk...zenia_8884.html
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Sob 03 Lut, 2007 10:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 10:30   

Oj jak czegoś nie spieprzą, to to może byc przeuroczy filmik! :banan:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 10:32   

Ja tez przeogromnie sie ciesze! Wzieli sie za Gaskell !

Przy okazji, jesli ktos chce sobie poczytac "Cranford" i poogladac ilustracje :
http://www.lang.nagoya-u....llustrated.html
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 20:04   

AAAAA!!! To wspaniale! Uwielbiam Judi Dench!!! :banan:
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.